Dodaj do ulubionych

szpital w Poznaniu

28.10.05, 20:00
Witajcie. Zastanawiam się nad wyborem szpitala (jestem w miesiącu ciąży).
Wiem, że poród odbędzie się drogą cesarskiego cięcia, taka już moja uroda....
Ale nie mogę się zdecydować; myślałam o Polnej ale to ponoć fabryka, albo o
Engla, gdzie rodziłam w ten sam sposób 11 lat temu. Chodzi o to, że właśnie
przeczytałam artykuł w Polityce "Betonowe połoznictwo" o ytraktowaniu kobiet w
szpitalach położniczych i po prostu się boję. 11 lat temu miałam zaledwie
osiemnastkę i nie do końca zdawałam sobie sprawę z tego, co może mnie spotkać,
ale teraz jako kobieta dojrzała po prostu się boję. I nie wiwm teraz czy boję
się porodu czy boję się o swoją godność.... Macie też takie przebłyski
"histerii"...?
Obserwuj wątek
    • viola33 Re: szpital w Poznaniu 28.10.05, 20:54
      haj! mam podobne odczucia co do ciebie ,rodząc prawie 11 lat temu podchodzilam
      do tego z lekka histeria ale to chyba dlatego bo nasłuchałam sie
      opowieści,rodzilam co prawda na polnej,ale pomimo bardzo dobrego sprzętu
      personel to wszystko niwelował,teraz jestem w 20 tyg, ciąży, i nie jestem
      zdecydowana na jakis konkretny szpital choć lekarz,który mnie prowadzi jest ze
      szpitala na raszei,bedzie dobrze zobaczysz .pozdrawiam
      • mycha1812 Re: szpital w Poznaniu 28.10.05, 21:49
        Słyszałam bardzo dobre opinie o szpitalu na ul. Lutyckiej można w każdej chwili
        podjechać i obejrzeć porodówkę bez wstępnego umawiania . Poród rodzinny jest
        bezpłatny ,oddział po remoncie .Ja mam termin na 19.11.05r. i zdecydowałam się
        na ten szpital .
        • mycha1812 Re: szpital w Poznaniu 28.10.05, 21:51
          10 lat temu tam rodziłąm i było bardzo dobrze , co prawda jeszcze przed
          remontem . 5 lat temu rodziłam na pPolnej , sprzęt i warunki super ale poieka
          okropna , miałam już skurcze parte a nikogo przy mnie nie było - oczywiście
          oprócz męża , który musiał po korytarzu szukać i wołąć lekarza . Zreszta jak
          większość pisze to moloch .
          • mycha1812 Re: szpital w Poznaniu 28.10.05, 21:53
            Teraz czekam za 3 dziciątkiem i wszystko jest ok. Myslę , że w przypadku ciąży
            zagrożonej lub przewidywanych komplikacji wybrałabym ostecznie Polną tylko i
            wyłącznie ze względu na sprzęt .
            • monia0000 Re: szpital w Poznaniu 30.10.05, 09:48
              Witam smile Ja mam termin za 3 dni i będę rodziła na Lutyckiej, jak już wróce to
              opiszę jak było w tym szpitalu! Również szłyszałam same pochlebne opinie na
              temat tej kliniki a przy porodzie będzie ze mną "moja" położna więc zobaczymy
              jak będzie smile Odezwę się jak wrócimy, pozdrawiam!
      • mycha231 Re: szpital w Poznaniu 16.11.05, 12:46
        Opieka na porodówce jest rewelacyjna.Jesli chodzio opieke poporodową musisz mieć
        mocne nerwy i być przygotowana,że możesz liczyć tylko na siebie.Ja rodziłam na
        polnej 4 miesiące temu.miałam bardzo cięzki poród(12 godzin,Agata wazyła
        4300)cudem uniknęłam cesarki_dzieki wspaniałej połoznej.Jednak chwile jakie
        spedziłam juz na oddziale były dla mnie koszmarem...niktmi nic nie pomógł,jako
        pierworódka byłam zdana sama na siebie.Przy temp.39 stopni gdzie byłam
        półprzytomna opiekowałam się moją córeszką(a przecież mogłam ją upuścić lub
        zasłabnąc przy takiej temp).Zastanów sie dobrze.Owszem mają tam najlepszy
        sprzętdla dzieciaczków,ale.....
    • mariejo Re: szpital w Poznaniu 30.10.05, 11:40
      W czerwcu rodzilam moje pierwsze dziecko w sw Rodzinie (na Engla), na Polnej
      lezalam rok temu wybralabym sie tam tylko gdybym byla miala porod przedwczesny
      poniewaz nie podobaja mi sie ich procedury i ograniczony czas wizyt a co do
      sprzetu to sorry wszedzie jest sprzet a najwazniejsi sa ludzie. Do raszei nie
      mam przekonania cos duzo przy[adkow trafia potem na Polna z problemami a na
      Lutyca mi za daleko.
      Wybralam sw Rodzine bo kameralne warunki, luz mozliwosc wizyt o roznych porach
      i okazalo sie ze personel w wiekszosci super. Mialam umowiona polozna a na
      koniec okazalo sie musze miec pilnie cc. Po porodzie polozne pomogly mi
      przystawiac mala do piersi doradzily kupno laktatora i czulam sie jak w domu.
      Po porodzie polozna z patologii Beata Kaczmarek przyszla do mnie zobaczyc jak
      sie czuje i powiedziala ze byla obejrzec moja corke, inna Beata idac do bufetu
      zaproponowala mi kupno sucharow. OK warunki srednie ale po porodzie przebywa
      sie tylko kilka dni. Moj lekarz byl na urlopie w czasie mojego porodu.
      • madzik301 Re: szpital w Poznaniu 31.10.05, 09:46
        Witam serdecznie.Ja swoje pierwsze dziecko rodziłam w szpitalu na Polnej.
        Urodziła w 3 godz. i 27 min przez dopalaczy, ot taka natura. Przyznaje, że jest
        to wylęgarnia dzieci , a nas kobiety traktuje się okrutnie. Na izbie przyjęć
        dostała koszulę zozdartą, bi innych już nie było, potem leżała w kącie 5 godz.
        pod KTG, przychodzili lekarze stale te same pytania i te same odpowiedzi. W
        pewnym momęcie zaczełam się gubić, co kiedy miałam itp, itd. Nikt podczas
        porodu nie zapytała mi się czy wyrażam zgodnę na nacięcie krocz, które mi teraz
        doskwiera szczególnie na zmiene pogody...pielegnierka uczyła się na mnie wkuwać
        wenflon-kpina, potem przyszła inna i zrobiła to w trakcie skurczu. A zaznacza,
        ze był to pród rodzinny, za 150 zł opłaty.CZuję się upokozona, odebrano mi
        godność, miałam i chciałam rodzic po ludzku, ale sie nie dało.Cały czas biję
        się z myslami, jest mi cięzko.Odradzam ten szpital dla zdrowego rozsadku, są
        inne godne polecenia...pozdrawiam
        • a_gurk Re: szpital w Poznaniu 13.11.05, 17:57
          Zgadzam się z Twoją opini. Ja nawet miałam oświadczenie, że nie zgadzam się na
          nacięcie krocza poza ważnymi przyczynami medycznymi, ale mężowi powiedziano, że
          nacinają pierworódki i już. Skutek? W 3 mies. po porodzie dostałam już drugą
          miesiaczkę, ale w dalszym ciągu nie mogę spokojnie chodzić, o przyjemności z
          mężem nie mówiąc. Czyli natura już poszła swoim spokojnym torem, a z powodu
          lekarzy krocze w dalszym ciągu przypomina jedną wielką bliznę. A córcia była
          malutka, zresztą nacinają na Polnej krocze nawet przy porodzie dzieci o wadze
          poniżej 2 kg! Iza Przyjęć to obojetność i nieuprzejmość, tylko lekarze są mili,
          a na porodówce króluje pośpiech. Przyj, przyj, urodzisz szybciej, będzie jedna
          z głowy. Nieważne że nie masz skurczu, a potem masz hemoroidy i tp. Łóżka przy
          porodach rodzinnych są regulowane, ale żadna położna nie spytała mnie, czy nie
          podnieść oparcia do porodu, więc rodziłam w pozycji półleżącej i rzeczywiście
          trzeba było nacinać.... Jestem wściekła, bo 9 mies. przygotowywałam się do
          porodu, a lekarze bez żadnej obserwacji i wywiadu postanowili za mnie i tylko
          się dziwili, że urodziłam tak szybko ( w 4h). A poród rodzinny to jedyne 150
          PLN.

          Anita
    • majowa77 Re: szpital w Poznaniu 13.11.05, 19:55
      Polecam Lutycka, rodziłam tam w sierpniu tez przez cesarkę, ajk będziesz miała
      jakieś szczegółowe pytania chetnie odpowiem
      • viola33 Re: szpital w Poznaniu 13.11.05, 20:50
        a mnie się wydaje,że w każdym szpitalu mozna do czegoś sie przyczepić,więc
        lepiej zaufać sobie i za bardzo nie mysleć jak będzie, a nóż uda sie natrafic
        na miły personel i zyczliwych lekarzy oraz przyjazna opiekę?też mam złe
        odczucia odnosnie polnej, jak pisałam wcześniej moją ciążę prowadził lekarz z
        raszei, ale niezbyt dokładnie do tego sie przykładał, pomimo ,że chodzilam
        prywatnie, w końcu polecono mi inna pania doktor, która zaczęła odpowiednie
        leczenie, ale niestety jest z polnej, i tak naprawdę przestałam juz się
        zastanawiac jak tam bedzie, liczy się dla mnie moje i mojej córeczki zdrowie,
        bo to jest najważniejsze, pozdrawiam
    • mariejo Re: szpital w Poznaniu 16.11.05, 12:14
      Dokladnie wszystko zalezy od farta w kazdym szpitalu zdarzaja sie wpadki.
      • asitka Re: szpital w Poznaniu 18.11.05, 11:43
        Ja równiez rodziałam ( choc nie ja przeciez miałam zabieg - jak to uświadomiła
        mi jedna SUKA w białym fartuchu, jak leżałam na wybudzeniu, cała obolała) na
        POlnej - przezyłam prawdziwy koszmar, na oddziale - i nie ma co sie rozpisywać-
        szłam nieprzygotowana, oczekiwania moje kompletnie rozminęły sie z
        rzeczywistoscią. Jestem w 18 tc. i równiez zdecydowałam się na Polną, dlaczego:
        bo wbrew wszystkiemu mają najlepszy sprzęt, w żadnym innym szpitallu w Poznaiu
        takiego dobrego nie znajdziecie - i to jet fakt Mają również dużo lekarzy, i
        zawsze któryś może zareagować, jak cos sie dzieje - to moja nadzieja. Wydaje mi
        sie, ze na Polną trzeba iść za lekarzem z tego szpitala, wiedząc, czego można
        oczekiwac i w jakim zakresie. Teraz wiem, ze licze tylko na siebie i musze sie
        uśmiechać a nie egzekwowac swoje prawa ( bo to nie sala sądowa). Oczywiscie
        boję się, że potraktują mnie jak krowę cielną na izbie przyjęć, ze będzie mnie
        badał pewnie pierwszy lepszy lekarz ( i tpo w otoczeniu studentów - bo jest to
        szpitala akademicki i oni tez sie musza gdzieś nauczyć - tak że ój wkład w
        rozwój nauki będzie spory!) i że chyba poleżę zapomniama przez jakiś czas w
        kątku, z podłączonym KTG. Dobra, to moge przeboleć mam tez przecież buzię wiec
        opier.....ć zawsze można. Nie pozwolę oczywiscie na jawne odarcie mnie z mojej
        godności. Najwazniejsze jest zdrowie i życie mojego dziecka, a resztę daj Bóg,
        przetrzymam. Mam taką nadzieję! Aha jest jeszcze jeden argument, chce mieć
        dziecko przy sobie cały czas, a godziny wizyt odpowiadaja mi w zupełnosci.
        Krocza nie trzeba golić ( nie musze wyrażać zgody) a lewatywa - no cóz chyba
        wezmę - dla komfortu psychicznego. POzdrawiam!!!
        • viola33 Re: szpital w Poznaniu 18.11.05, 13:36
          a czy słyszałyście coś o pokojach jedno lub dwuosobowych? czy za nie też sie
          płaci?bo niewyobrażam sobie leżenia na sali 4osobowej lub piecio, przeżyłam ten
          koszmar rodząc pierwszą córkę,pozdrawiam i dzieki z góry za odpowiedż
          • agawars Re: szpital w Poznaniu 18.11.05, 15:06
            takie pokoje sa w sw rodzinie na engla koszt to ok 120 zl za dobe , mozesz miec
            dzidzie caly czas przzy sobie i kogos z rodziny caly dzien

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka