Dodaj do ulubionych

Lublin PSK 4 czy coś się zmieniło?

01.03.06, 12:47
Szukam informacji wszelakich. O położnych, lekarzach, a szczególnie o
warunkach. Rodziłam tam 6 lat temu i nie wiem czy coś się poprawiło?
Obserwuj wątek
    • luha Re: Lublin PSK 4 czy coś się zmieniło? 01.03.06, 15:25
      A jak było 6 lat temu? Mnie też to interesuje ponieważ biorę ten szpital pod
      uwagę sama.
      Pozdrawiam
      • kasia_pyza Re: Lublin PSK 4 czy coś się zmieniło? 01.03.06, 20:06
        Z tamtego okresu pamiętam dobrą miłą i fachową obsługę i fatalne warunki
        lokalowe... Wiem, że na początku roku miał być tam remont ale nie wiem czy
        tylko kosmetyczny czy generalny. najgorsze te sale wieloosobowe...
    • medera Re: Lublin PSK 4 czy coś się zmieniło? 03.03.06, 15:12
      08.02.06 urodzilam synka<jaki fajny,mowie Wam!> w PSK 4 i jestem bardzo
      zadowolona z opieki personelu.Porod pod fachowym okiem lekarzy,zaczal sie
      naturalnie,skonczyl przez cc,ale lekarze na biezaco informuja co podaja,co sie
      dzieje.Wspominam bardzo mila atmosfere podczas porodu,nawet w czasie skurczy
      posmialam sie z dowcipow lekarzy i poloznej.Same polozne
      super,usmiechniete,chetne do pomocy,cierpliwe,jak mamusie zmeczone bardzo byly
      to nawet dzieciatka zabieraly do siebie na noc.Szczerze mowiac bylam pod
      wrazeniem tej opieki ,bo 8 lat temu rodzilam na Staszica i to koszmar byl po
      prostu.A wiec akcje typu :rodzic po ludzku przynosza pozytywne efekty.Co do
      warunkow to faktycznie sale 5 osobowe,ale czysto,wymienione okna.Prysznice tez
      w porzadku,najgorzej wc - tam remontu jeszcze nie bylo.Po porodzie trwal
      jeszcze remont pietro wyzej i te mloty,wiertarki doprowadzaly nas do
      nerwow,bylo tak ze nawet lozka drgaly.Ale dzieciatka spaly w najlepsze.Szczerze
      mowiac ,jak sie ma juz kolo siebie malego ssaka to warunki nie sa az takie
      wazne.Polecam porod w tym szpitalu,pozdawiam!
      • megan7 Re: Medera 03.03.06, 17:41
        Gratuluję synka!!!

        Czy mogłabyś jeszcze napisać jak wygląda porodówka i co trzeba zabrać ze sobą do
        szpitala (czy np. mają koszule porodowe, pampersy dla dzieci itp.)?
        Pozdrawiam!
        • bejbi76 ja rodzilam tam 03.03.06, 20:36
          dokladnie 8 m-cy temu i tez jestem bardzo zadowolona i z opieki i warunkow ,a do szpitala ja wzielam swoja koszule w ktorej rodzilam ale pytaja sie czy chce czysta jak ta sie pobrudzi, pampersy trzeba miec ja zapomniałm( a raczej moj maz)ale tam sa wiec i tak ci dadza na poczatek tak jak mi a pozniej mi maz przywiozł. no i jest pokoj odwiedzin wiec bez skrepowania mozna wyjsc z maluszkiem i nikt nie ogladał nas połoznic wiadomo ,ze a to wyleci nie oczekiwanie podpaska (nie ktore nie nakładały majtek)ogolnie takie skrepowanie przy obcych.Generalnie było OK tego i wam zyczę
        • medera Re: Medera 03.03.06, 21:40
          pampersy koniecznie trzeba,tak samo chusteczki do pupy dla maluszka,no i
          polecam wziac troche ubranek dla dzidziusia-slyszalam od poloznej ze te
          szpitalne sa prane w nieodpowiednim proszku i faktycznie maluszki dwoch mam z
          sali mialy uczulenie byc moze od tych szpitalnych ciuszkow.Koszule porodowe
          maja -rozowe i niebieskie hi hi,nawet znosne pupe zakrywaja i duzo ..dziewczyn
          z nich korzysta,mozna wymieniac co dzien. Poza tym sprawa bielizny tj.majtek,ja
          wzielam takie poporodowe ale polozne zwracaja uwage ze te majtki sa zle bo
          powietrza nie przepuszczaja,za lepsze zwykle bawelniane.Polecam majtki kupione
          w sklepiku szitalnym tam gdzie leki,dwie pary za ok 7 zl z
          siateczki ,oddychajace,mozna je wielokrotnie prac.Nawet teraz ich uzywam bo
          szew mi sie goi po cc,sa ok.Proponuje wziac wkladki maxi bella np.,w szpitalu
          sa podklady ale takie duze i bez kleju -ja nie umialam sie z nimi
          poruszac.Porodowka ok,intymnie,bez studentow,czy zbednych osob,nikt nie robil
          problemow azeby maz byl przy porodzie nawet go lekarz sam
          zachecal.Prawdopodobnie jest specjalna sala do porodow rodzinnych trzeba o nia
          zapytac jak ktos chce.Sa pilki,mozna chodzic,lezec w czasie porodu,wg uznania
          no i wsazowek lekarza.Powodzenia!Jakby co to pytajcie.
          • megan7 Re: Dzięki za odp. dziewczyny! 04.03.06, 10:46
            Pozdrawiam Was i Wasze dzieciaczki smile)
          • kasia_pyza Położne 08.03.06, 22:10
            Dziewczyny czy umawiać się tam z położną? Jeśli tak to z kim? I za ile? I co
            myślicie o znieczuleniu na zamówienie?
          • baeatakoc Re: Medera 13.03.06, 15:47
            Ja rodziłwm we wrześniu 2004 taż na jaczewskiego i co do opieki po porodzie
            (też miałąm cesarke) byłam bardzo zadowolona zwłaszcza że moje dziecko urodziło
            się z zakarzeniem wewnątrzmacicznym a oprócz tego potrzebowało pomocy ortopedy
            którego ściągnęli na konsultację z Chodzki.Jednak co do porodu to moje odczucia
            są całkiem inne.Zależy to pewnie od tego jaka położna jest na dyzurze ta z
            którą ja rodziłam robiła wielkie problemy jak poprosiłam żeby mąż był przy
            porodzie i rzucała teksty że wszystkie chcemy rodzić z mężami a potem nas
            zostawiają po porodzie jak zaczęłąm płakać to po jakiejś godzinie go
            wpuściła. Nie mogłam wstawć i chodzić raz pozwoliła mi pójść do łazienki ale
            wcześniej grzmiała :"gdzie ja będę dziecka w kiblu szukać" - rozwrcie było 4
            cm...podczas ktg jak ja skręcałam się w bulach ona popatrzyła na to ktg i mówi
            le co to za skurcze i tego typu teksty leciały aż do godziny 7 rano a
            przyjechałam do szpitala o 23.O 7 przyszła inna położna i była całkiem inna od
            razu spytała się czy chcę pochodzić , czy może do łazienki wyjść, ale przez
            tamtą wredną PRLowską zołzę będę miał uraz do końca życia .Ale mam nadzieję że
            niedługo pójdzie na emerytur i nie będzie uprzykrzać życia przyszłym mamom.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka