agnieszka146 04.04.06, 12:49 Co sadzicie o tym szpitalu, jak wygladał tam wasz poród i dalszy pobyt. Jakie są dodatkowe opłaty. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ania1203 Re: MSWiA w Warszawie 05.04.06, 09:15 Rodziłam w nswia dokaldnie 4 tygodnie temu. Jestem bardzo zadowolona zarowno z porodu, jak i opieki po. Rodzilam sn,to byl moj drugi porod, nie mialam tam lekarza prowadzacego, nie wykupowalam poloznej, ani sali rodzinnej, po prostu najzwyklejszy porod. Mimo to jestem, jak juz pisalam baaaardzo zadowolona i wspominam go dobrze. Porod odbierala mi polozna monika tatarkiewicz, bardzo cierpliwa, pomocna; lekarzem przy porodzie byla dr malgorzata tyminska, rowniez same superlatywy. Moj porod wygladal tak: o 17:40 trafilam na sale porodowa ze skurczami marnymi co jakies 10-15 minut. Moglam swobodnie chodzic, ruszac sie. Ok godz. 19 skurcze troszke sie poprawily, wtedy polozna zaproponowala mi prysznic, siedzialam po tym prysznicem ok.45 minut. Przyszedl moj maz, bylam jescze w stanie do niego wyjsc na korytarz, tam jego troche posciskalam w trakcie skurczy. Po pol godzinie stwierdzilam,ze wracam dalej pod prysznic i siedzilam kolejna godzine. Ok 21 wyszlam spod prysznica, skurcze nadal byly takie sobie wg poloznej, wiec zrobila mi masaz szyjki macicy. Boli jak cholera ale daje efekty! Po tym zabiegach skurcze juz byly baaardzo bolesne(slyszal mnie chyba caly szpital).A rozwarccie tylko 4 cm. Polozna dala mi pilke do pojezdzenia. Na pilce spedzilam ok 20 minut, byla wowczas godz. ok 21:30, po czym stwierdzilam ze jak juz nie wytrzymam, ze chce znieczulenie. Wtedy pani dr zaczela mnie od tego pomyslu odwodzic, ze tyle kasy(650zł!!!), ze to wydluzy. No i jakos mnie przekonala. Dalej jezdzilam i skakalam na pilce. Ok godz 21:50 przyszedl taki skurcz, ze myslalam ze juz umieram, polozna mowi " No wkoncu cos sie ruszylo, rozwarcie na 7 cm". Za 2 minuty kolejny- rozwarcie pełne, polozna krzyczy "pani aniu rodzimy", a ja "czuje!!!!!". W ciagu 10 minut i chyba 4 skurczy partych przyszla na swiat moja najukochansza coreczka. W ciagu calego porodu polozna caly czas mi pomagala, bez niej bym chyba nie przezyla. Jesli chodzi o opieke po porodzie tez jest w porzadku. Pielegniarki noworodkowe zawsze pomocne, przychodza sie spytac czy w czyms pomoc itp. Panie od lakatacji to samo, bardzi pomocne. Swietna jest pani dr zytynska-daniluk, ona jest od dzieciaczkow. Wszystko wytlumaczy, powie co sie dzieje. Ogolnie szpital oceniam bardzo dobrze, porod i pobyt po porodzie wspominam bardzo dobrze. Nie jako koszmar, jak to bylo przy pierwszym porodzie, ale pierwszego dziecka nie rodzilam w mswia. Odpowiedz Link Zgłoś
ania1203 Re: MSWiA w Warszawie 05.04.06, 09:18 A zapomnialam dodac ze polozna oszczedzila mi krocze i mnie nie naciela. Super sprawa, mimo iz troszke peklam w pochwie, to i tak lepiej sie ruszalam i chodzilam, niz przy nacieciu podczas pierwszego porodu. Odpowiedz Link Zgłoś