Dodaj do ulubionych

szpital w Gdyni Redłowie

29.04.06, 16:40
Cześć,
bardzo potrzebuję aktualnych informacji o tym szpitalu - na forum ostatnie
wiadomości sa sprzed pół roku, przeważnie kiespki, nisteyty, a ja musze
podjąć decyzję (początkowo chciałam rodzić w Pucku, ale wygląda na to, że
poród może byc bardziej skomplikowany, a takich w Pucku nie przyjmują). Dzis
byłam w Gdyni na ktg i szczerze mówiąc, szpital i personel zrobili na mnie
mile wrażenie, sale mniej, ale bez przesady. Prosze o jakieś świeża opinie
młodych mamuś, zwłaszcza na temat tego, czy potem można byc z dzieckiem cały
czas (zapomniałam spytać, wydawało mi się to oczywiste), czy tata może
odwiedzac maleństwo i jak wygladają sprawy cięcia, golenia itp. Dodam, że nie
mam lekarza prowadzącego z tego szpitala, dziś też trafilam tam "z ulicy" i
bylam mile zaskoczona zainteresowaniem i mila obsługa. A to się kompletnie
nie zgadza z tym, co wyczytałam potem na forum sad Prosze o aktualne opinie,
pozdrawiam, Monika
Obserwuj wątek
    • luciennee Re: szpital w Gdyni Redłowie 29.04.06, 18:23
      10 dni temu rodziłam w Redłowie i jestem zadowolona. 7 lat temu również tam
      rodziłam i też było ok. Atmosfera porodu rodzinnego na pewno zyskała u mnie
      dzieki położnej pani Hani. Dodam ze nie znałam żadnego lekarza i pozostałego
      personelu. Również czytałam miesiąc przed porodem same niedobre opinie na temat
      Redłowa i postanowiłam ze jeśli bedzie ok to sie podzielę "pozytywem". Sale do
      rodzinnego są stare - tzn mają ok 8 lat, ale w styczniu tego roku sale (i cały
      oddział) gdzie sie leży trzy doby z dzieckiem są pięknie odnowione, nowe okna,
      wykładziny, drzwi itd. Do sal nie wolno wchodzić mężom. Ogólnie szpital polecam
      i oceniam na 4, bo wiadomo jak to jest w polskiej służbie zdrowia... (średnie
      jedzenie szpitalne, dla dziecka trzeba wszytsko mieć swoje, na zmianie są raz
      bardziej raz mniej pomocni położne i lekarze).
      lucienne
    • lucy.sol Re: szpital w Gdyni Redłowie 29.04.06, 18:56
      rodzilam tam 1 kwietnia -3 tyg. przed terminem) i jestem bardzo zadowolona. Co
      prawda mialam lekarza do ktorego chodzilam prywatnie i on akurat byl na dyżurze
      ale reszta personelu była bardzo sympatyczna i pomocna, szczegolnie położne. Ja
      mialam porod rodzinny za ktory trzeba wczesniej zaplacic 250 zl, przejść tzw
      kwalifikacje. Dzidzius oczywiscie jest z mama non stop. Sale sa odnowione,
      lazienki tez. Generalnie nie jest to swissmed ale ja bylam zadowolona. tatusie,
      babcie i inni goscie moga odwiedzac ale widzenia dzidzi przez szybe. Mama moze
      wyjsc sama do gosci. Polozne w zaleznosci od zmiany, niektore super, inne mniej.
      • mnadmorska Re: szpital w Gdyni Redłowie 29.04.06, 20:54
        Dzięki za opinie. A na czym polega zakwalifikowanie sie do porodu rodzinnego? I
        jeszcze jedno - jak wyglądaja pierwsze chwile po urodzeniu maluszka - czy np.
        tata może kapać dziecko? Tak było podczas naszego pierwszego porodu (ale wtedy
        mieszkaliśmy w Warszawie) i moj mąż jest bardzo do tego wspomnienia
        przywiązany - bardziej zalezy mu na tych pierwszych chwilach niż na
        późniejszych odwiedzinach, więc przezyjemy te szybę smile
        • lucy.sol Re: szpital w Gdyni Redłowie 01.05.06, 15:36
          Nie wiem jak jest z kąpielą przez tate po porodzie, bo mojego maluszka dali mi
          tylko na chwile i poszedl do inkubatora na dogrzanie bo dziwnie stękał a to
          jest czasem objawem infekcji. Kwalifikacja to mierzenie bioder, ogolny wywiad,
          chodzi o to czy nie ma przeciwskazan do porodu fizjologicznego.
          A ta szyba to nie jest taki glupi pomysl, bo jak bylam u kolezanki po porodzie
          w innym szpitalu, leżaly 4 kobiety z bobasami, było niesamowicie duszno i
          tłoczno bo u każdej ktoś był, po ,kilka osób na jedną . Pozdrawiam
        • gosia262 Re: szpital w Gdyni Redłowie 23.05.06, 18:30
          zaraz po porodzie (jezeli cie nie szyją - na czas szycia tata z dzieckiem
          wychodza do sali obok), to jesteście razem w sali porodowej przez dwie godziny.
          np.: mój mąż zmieniał chłopakom pierwsze pieluszkibig_grin co do kąpieli dziecka - no
          cóż, w szpitalu nie wyglada ona jak w domu: tu pielegniarka bierze dziecko pod
          brzuszek i pakuje pod kran! mydli, spłukuje i już. wygląda to nieciekawie, ale
          naprawdę maluchowi nic się nie dzieje.
      • mnadmorska Re: szpital w Gdyni Redłowie 29.04.06, 20:56
        ale zazdroszczę Ci, że już jesteście w domu smile
    • kasia73_33 Re: szpital w Gdyni Redłowie 09.05.06, 09:50
      Witaj! Faktycznie opinie na temat szpitala w redłowie są podzielone.Kilka
      tygodni temu zaglądałam na forum,czytałam różne opinie,ale i tak zdecydowałam
      się na poród w redłowie.Jednak trafiłam tam wcześniej na patologię ciąży.z
      zatruciem ciążowym.Moj lekarz prowadzący mnie tam skierował i też tam właśnie
      pracuje.Przez osiem dni pobytu w szpitalu ani razu do mnie nie zajżał i nie
      zapytał jak się czuję.Spotkałam go tylko raz w trakcie pobytu w szpitalu,na
      korytarzu.Kiedy chciałam go zapytać o stan zdrowia,zwymyślał mnie na korytarzu i
      powiedział,że nie mam się tym interesować tylko leżeć.Opiekę sprawowali inni
      lekarze,mniej lub bardziej mili(to samo położne-potwornie zastraszone).Stan
      zdrowia dziecka i mój był bardzo dobry,nie wymagający leczenia farmakologicznego
      i zdecydowałam się opuścić szpital na wła sną prośbę,w związku z czym,mój lekarz
      prowadzący odmówił mi dalszego leczenia ambulatoryjnego.Teraz jestem bez lekarza
      i opieki medycznej.Liczę,że natura podpowie mi co ma robić.Pobyt w tym szpitalu
      to jeden wielki stres i czterodniowy termin oczekiwania na wyniki ubytku białka
      w moczu.Siostry też nie pomagają,boją się cokolwiek mówić.Chcę rodzić w
      Wejherowie,a termin mam już na 11 maja.Nie wiem co to będzie i czy mnie przyjmą.
      • mahalia1 Re: szpital w Gdyni Redłowie 13.05.06, 11:01
        Kasiu jak urodzisz w Wejherowie, daj znac. Powodzenia!!!
      • lides Re: szpital w Gdyni Redłowie 17.05.06, 22:47
        kasia możesz powiedziec jak nazywał się ten lekarz?pozdrawiam!
        • morsk2 Re: szpital w Gdyni Redłowie 18.05.06, 07:55
          Dziewczyny przed i po porodzie - na forum regionalnym jest wątek Radnego Miasta
          Gdynii, który walczy o polepszenie warunków na porodówce w Redłowie.
          Przeczytajcie, proszę i dopiszcie swoje uwagi:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=617&w=41707637&v=2&s=0
          • morsk2 up! n/t 19.05.06, 15:40
      • mysia61 Re: szpital w Gdyni Redłowie 20.05.06, 03:50
        Być może szpital w Redłowie jest do zniesienia jeśli się rodzi w terminie,
        wpada się tam na jakieś trzy dni i ucieka.Natomiast zdecydowanie nie polecam
        tego szpitala na dłuższy pobyt.Ja spędziłam tam chyba ze dwa tygodnie na
        patologii zanim urodziłam moją córeczkę.Sam oddział patologii ma swój
        nieciekawy klimat, bo albo się czeka i czeka i nie można się doczekać, albo dla
        odmiany trafia się tam zbyt wcześnie i jest oczywisty lęk o donoszenie ciąży.
        Niestety w Redłowie kobieta jest jeszcze dodatkowo psychicznie dołowana.Miałam
        tam swojego lekarza , do którego chodzilam prywatnie przez całą ciążę i on
        jeden się starał.Reszta to brak słów.Panuje tam dziwny zwyczaj nieinformowania
        pacjentek o czymkolwiek,np.kobiety mające rodzić przez cesarskie cięcie
        dowiadywały się o tym na 5 min. przed (chodzi o te, które wiedziały z góry , że
        będą miąly cięcie ale w szpitalu przebywały kilka dni i na chwilę przed
        przychodził lekarz i informował, że własnie zaraz bedzie rodzić).Jeśli chodzi o
        takie jak ja,czyli czekałam z niepokojem kiedy wreszcie urodzę i czy
        naturalnie, czy może nie, to wogóle całkowita olewka i kpina ze strony
        większości lekarzy.Ordynator oddziału,który przy pierwszym kontakcie może
        wydawać się miły jest potworem.Gdy mój pobyt na patologii przekroczył tydzień
        stał się chamski,tak, jakbym celowo nie chciała urodzić dziecka.Z róznych
        względów wolę go nie cytować.W końcu pewnego wieczoru doczekałam się skurczów,
        nie spałam całą noc a nad ranem przyszedł lekarz o ksywce ss-man(pasowała do
        niego jak ulał)i stwierdził że to nie są żadne skórcze i poszedł.Dopiero gdy
        przyszedł mój lekarz prowadzący stwierdził,że poród się zaczął i się mna
        zajął.Ostatecznie urodziłam wieczorem,czyli dobę to trwało.
        Dodatkową "atrakcja" są badania gin. przez grupę studentów co drugi dzień,przy
        czym nikt nie pytał o zdanie(a powinien).To jeszcze nie wszystko ale myślę, że
        tyle wystarczy.Planuję kolejnego dzidziusia ,ale raczej nie wybiorę
        redłowa.Podobno na Zaspie jest nieżle. Pozdrawiam
        • monika.momi Re: szpital w Gdyni Redłowie 11.06.06, 12:06
          Ja rodziłam w Redłowie i mam podobne wrażenia jak mysia61.
          Miałam przenoszoną ciążę, więc również leżałam na patologii. Skurcze miałam
          również prawie przez 20 godzin (skurcz co 2 minuty)-to był koszmar. Przez całą
          noc chodziłam do dyżurującej pielęgniarki (czułam, że jestem już bliska
          urodzenia) ale ona wciąż powtarzała, że jeszcze za szybko i mam iść spać (jak tu
          można zasnąć przy takich skurczach??!!). W końcu, nad ranem się wkurzyłam i
          wymusiłam na niej, żeby mnie zbadała i co się okazało? ledwo co zdążyłam na
          porodówkę dojść, a że mieliśmy poród rodzinny, mój mąż prawie się spóźnił-jak
          przyjechał, to już byłam w trakcie porodu! Co za obeznany personel!!! Laskę
          robią, więc patologii tam wogóle nie polecam. Na położniczym jest już trochę lepiej.
      • aniakasz Re: szpital w Gdyni Redłowie 22.05.06, 17:14
        Dziewczyny z Gdyni,
        bardzo polecam szpital w Wejherowie. Rodziłam tam w styczniu tego roku. Opieka
        była super połozne i lekarze bardzo ok. Położne przez 2 noce z rzedu pomagały mi
        karmić Mała - bo leniuszek z niej był i nie chciała za nic jesc. NIe usłyszałam
        ani jednego złego słowa a co wiecej jeszcze mnie podtrzymywały na duchu. Sale
        porodowe były fajne - w środku prysznic, toaleta, piłka do ćwiczeń. Pokoje po
        porodzie 3 osobowe - ale leży sie po 2 osoby, mozna tez wybrać pojedynczy pok.
        ale chyba za dopłata. Do porodu rodzinnego nie ma kwalifikacji i tym podobnych
        bzetów idziesz z marszu - koszt ok 200 zł ( ze szkołą rodzenia podobno taniej)
        Zreszta warto sie przejechac troszke wcześniej i samemu zobaczyc
        Wszystkim przyszłym Mamom życzę powodzonka i lekkiego porodu
        • kama.1976 Re: szpital w Gdyni Redłowie 23.05.06, 16:12
          Aniu!Czy miałaś lekarza z Wejherowa ?
          Ja zdecydowałam się na Wejherowo kilka tygodni temu po spotkaniu kilku par
          po "rodzinnych "w Redłowie.Lekarza mam z Redłowa i za póżno na zmianę bo
          dzidzia tuż tuż.Trochę się denerwuję jak potraktują pacjentkę "bez pleców" w
          Wejherowie.
          Może inne dziewczyny mają jakieś miłe wiadomości smile
          • aniakasz Re: szpital w Gdyni Redłowie 24.05.06, 11:51
            Ja miałam lekarza z Wejherowa - ma gabinet w Gdyni - ale ze mna leżała dziewczyna
            "z ulicy" i tez było ok. W Wejherowie przyjmują każdego - pytałam bo bałam sie
            czy nie bedzie problemu ze ja z Gdyni. Gdzies mam chyba fotki z porodówki jak
            jestes zainteresowana to pisz na maila
            • joanna.marta Re: szpital w Gdyni Redłowie 25.05.06, 10:28
              Ja rodziłam w Pucku, więc z doświadczenia nie wiem, jak jest w Redłowie. Ale
              poznałam (na drodze służbowej) pielęgniarki z Gdyni i ne same twierdziły, że
              lepiej wybrać inny szpital do urodzenia dziecka. Nie wiem, w czym tkwi problem,
              ale tak mówiły kobiety, które tam pracują.
              Poza tym moja koleżanka urodziła dwójkę dzieci; pierwsze w Gdyni, drugie w
              Wejherowie. Mimo że po pierwszym porodzie była zadowolona, to teraz twierdzi,
              że to niebo i ziemia (oczywiście Wejherowo jest na plus). Gdyby mogła jeszcze
              raz wybierać, to dwa porody miałaby w Wejherowie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka