Dodaj do ulubionych

Poród we Wrocławiu

IP: *.* 07.05.01, 13:48
Mam zamiar rodzić we Wrocławiu. Opisane są przez Was prawie wszystkie szpitale, ale nie znalazłam opini dotyczących Wrocławia.Ja na początku ciąży byłam napalona na szpital na Dyrekcyjnej - ale jest tam tak brzydko i smutno, że zrezygnowałam.Usłyszałam dużo pozytywnych opinii o szpitalu im. Falkiewicza na Brochowie. Jestem obecnie na początku 7 m-ca ciąży i chodzę na wizyty do Prywatnej Polikliniki na Grobli.Czy któraś w Was rodziła w tym szpitalu - wie kto tam może służyć pomocną ręką, której położnej i ile dać należy?Za jakiekolwiek opinie będę bardzo wdzięczna - zaczyna dopadać mnie strach, no i .... płakać mi się chcę że nic nie wiem.PozdrawiamAnia
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Poród we Wrocławiu IP: *.* 07.05.01, 22:16
      Jestem pacjentką dr Sidora z Polikliniki na Grobli, rodziłam na Brochowie i byłam bardzo zadowolona. Jeśli chcesz pogadać, pisz na fuks@kki.net.pl, albo zadzwoń (071) 312 75 80. Pozdrawiam
    • Gość: guest Re: Poród we Wrocławiu IP: *.* 08.05.01, 20:34
      Witaj Aniu!!!Przede wszystkim rozumiem Twój strach,ja już mam dwójkę maluchów.I przed obydwoma porodami panicznie bałam się właśnie pójścia do szpitala.Pierwszą córkę urodziłam w Szpitalu na 1-maja(nie polecam).W czasie drugiej ciąży chodziłam do lekarza, który pracuje w szpitalu na Brochowie i on polecił mi właśnie ten szpital.(maj2000)Co do przyjęcia na izbie przyjęć nie jest za różowo, przygotuj się na wywiad w czasie kiedy będziesz miała bardziej ochotę walnąć położną w zęby niż odpowiadać na pytania kiedy byłaś ostatnio u fryzjera.Ogolić się lepiej samemu(tak poradził mi mój lekarz) a lewatywę mi niestety zrobili ale też to się da przeżyć.W pierwszej fazie porodu można spacerować.Ja trafiłam na bardzo sympatyczną położną(nazwisko Przestrzelska), rodziłam w pozycji siedzącej i nie miałam nacinanego krocza.lekarz (doktor Zajdel) nie zrobił na mnie dobrego wrażeniaPo porodzie mogłam od razu przytulić małą. A po zabiegach po porodzie dostałam ją do karmienia(około 15 minut po porodzie).Bardzo pomocne są słuchaczki studium położnych, umyły mnie całą nawet pomogły umyć zęby.Po przewiezieniu na salę dwie godziny odpoczywasz, a dziecko jest na ogólnej sali.Rano jest obchód pediatrów,możesz być przy badaniu, informacji udzielają wyczerpujących a jak maluch ma jakieś badania to na bieżąco informują mamę.Trzeba mieć własne pampersy.W ogóle położne są dość pomocne w problemach z karmieniem są też dobre fizjoterapeutki, łóżeczka są plastikowe z kółkami więc nie ma problemu z podjechaniem do położnych._Przy szpitalu działa spółka położnych 500zł kosztowało w tamtym roku wynajęcie położnej do porodu,a 1000 kosztowało znieczulenie,poród rodzinny 200 i trzeba mieć zgodę ordynatora.Dużo minusów związanych było raczej nie ze złym funkcjonowaniem szpitala tylko z tą chorą reformą np. w szpitalu książeczka zdrowia ważna jest tylko miesiąc.A tak w ogóle to się nie martw w szpitalu jest się tylko kilka dni (3 pełne doby a na Brochowie wypisy są nawet w niedziele)a poza tym to najszczęśliwszy oddział w szpitalu.DUŻO OPTYMIZMU,NIEDŁUGO TY BĘDZIESZ OPOWIADAĆ INNYM MAMĄ JAK BYŁO
    • Gość: guest Re: Poród we Wrocławiu IP: *.* 11.05.01, 15:31
      Ja rodziłam na Brochowie w "98 - też chodziłam do lek. Sidora, poród odbierał Zajdel i Przestrzelska. Poród był rodzinny - za darmo, nic nikomu nie daliśmy i chyba przez to było FATALNIE! Zero opieki i pomocy ze strony położnych, nie pomagały przy karmieniu, tak że dziecko było prawie zagłodzone (dosłownie nie w przenośni!!!), nie chciciały dokarmiać dzieci bo twierdziły, że matki się nię chcą wysilać. Okropność. Wiem, że następnym razem na pewno nie będę tam rodziła. Szpital ten jest wg. mnie przereklamowany i ja oprócz rodzinnego porodu nie wspominam mile pobytu. Na szczęście poród miałam super ale i tu położna o 1 w nocy stwierdziła, że urodzę rano a ja zaczęłam za 20 minut, ona wpadła i kazała mi jeszcze nie rodzić - właśnie zaczynała jeść kanapkę ... a tu musi się do przyjęcia dziecka przygotować.
    • Gość: guest Re: Poród we Wrocławiu IP: *.* 11.05.01, 17:23
      Ja rodziłam w szpitalu na Brochowie (post wyżej)z tą samą położną i lekarzem. Położna podłączyła mnie do tego urządzenia monitorującego tętno dziecka powiedziała że to jeszcze długo potrwa i poszła umyć zęby a ja zaczęłam rodzić natychmiast po jej wyjściu dr Zajdel siedział obok a potem stwierdził, że porody to nie jego działka(a w ogóle oprócz wywiadu nie odezwał się do mnie ani słowem !) ale położną wspominam mimo wszystko dobrze, no może pozostał mi niesmak że gdybym zapłaciła 500 zł to położna pewnie nie chodziłaby myć zębów .Zgadzam się ze szpital na Brochowie jest przereklamowany ( tekst lekarza na izbie przyjęć : co pani mi przychodzi w sobotę o 24 rodzić jak ja dopiero zasnąłem.)Ale chyba nie za bardzo jest z czego wybierać , pierwsze dziecko rodziłam na 1-maja i uwierz mi na Brochowie jest cudownie(chociaż przy porodzie trafiłam na dr Gregora u którego czuło się szacunek do rodzącej kobiety)ale reszta koszmar!!! Basiu, czy my się nie znamy z tematu przedszkola?
      • Gość: guest Re: Poród we Wrocławiu IP: *.* 11.05.01, 18:11
        A tak, znamy się! Przed chwilą wysłałam Ci mail"a.Tak tak, do mnie Zajdel też się słowem nie odezwał, wspominam go niedobrze. A jak już po porodzie położne nic nie dostały (czytaj forsa), nie pozwoliły mojemu mężowi wjechać na piętro gdzie przewożą mamę z dzieckiem. Mogłabym jeszcze wiele gorzkich słów napisać, ale może przez 3 lata coś się zmieniło? Ja w każdym razie, jak już pisałam, wiecej się tam nie pokazę. No i też chętnie bym się dowiedziała, co tu wybrać w razie czego :-)Pewnie trzeba będzie sobie prywatny poród załatwić.
    • Gość: guest Re: Poród we Wrocławiu IP: *.* 11.05.01, 20:59
      Kobiety, macie problem? Szukajcie szpitala, który pozwala "Rodzić po ludzku". Chyba słyszałyście o tej akcji? Jestem w 36 tygodniu i modlę się o zdrowie dla dzidziusia i o to abym mogła godnie urodzić...
    • Gość: guest Re: Poród we Wrocławiu IP: *.* 20.06.01, 11:44
      Droga Aniu,Ja również jestem w 7 m-cu i miałam ten sam dylemat. Jeszcze niedawno chciałam rodzić na Brochowie, nawte mam namiary na położną. Jednak po rozmowach z moimi koleżankami, które rodziły tam niedawno i po moich wizytach w tym szpitalu zrezygnowałam. Nie wygląda to tak pięknie jak by się wydawało. Ja osobiście zdecydowałam się na poród w wodzie w Oławie. Jeżeli jednak bardzo chcesz rodzić na Brochowie to napisz do mnie a podam Ci namiary na położną.JoannaP.S. joanna.kotunska@power.alstom.com

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka