Dodaj do ulubionych

Wybór szpitala - zależny od lekarza prowadzącego???

IP: *.* 07.01.02, 09:36
Drogie e-Mamy,Jestem w tzw. kropce. Na początku sierpnia urodzi się moje pierwsze maleństwo. Chciałabym urodzić je w szpitalu na Solcu (ma dobre opinie, jest kameralnym szpitalem - nie znoszę masówek, ani mi w głowie Karowa czy Żelazna), ale mój lekarz prowadzący jest ze szpitala bródnowskiego, który nie ma tak dobrej opinii jak Solec. Poradźcie, czym kierowałyście się przy wyborze szpitala - czy decydującym kryterium było to, że pracuje tam Wasz lekarz? Mnie nadal ciągnie do Solca... będę wdzięczna za rady, z góry dzięki.
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Wybór szpitala - zależny od lekarza prowadzącego??? IP: *.* 07.01.02, 11:22
      ja rodzilam w szpitalu brodnowskim i powiem Ci ze wcale nie jest tam tak zle, co prawda wyglada obskurnie ale opieka OKK
      • Gość: guest Re: Wybór szpitala - zależny od lekarza prowadzącego??? IP: *.* 14.01.02, 13:33
        Ja też rodziłam na Bródnie i mimo że z konieczności właśnie tam a nie w szpitalu ze sław słynących typu Zelazna, Karowa itd. bardzo miło wspominam cały pobyt tam (1 miesiąc)A może rodziłaś w okolicach maja 2000??????agarad
    • Gość: guest Re: Wybór szpitala - zależny od lekarza prowadzącego??? IP: *.* 07.01.02, 13:43
      Ja miałam ten sam dylemat. Moja lekarka pracuje w szpitalu wojew. w Zielonej Górze a ja chciałam rodzić w małym szpitalu w Sulechowie (który wygrał akcję Rodzić po ludzku). Moja lekarka mi to odradzała, twierdząc, że oni mają lepszą opiekę nad noworodkiem, zwłaszcza w razie komplikacji.Ja jednak pojechałam do Sulechowa i... jeśli p[rzyjdzie mi urodzić kolejne dzieci to tylko tam. Mały oddł ma swój klimat. Życzliwy personel, brak masówki, sale do porodów tylko jednoosobowe, co w innych szpitalach w tym również zielonogórskim to luksus za który trzeba płacić. Nie żałuję tej decyzji, mimo, iż z małym na początku było nie wesoło i rokowania były takie, żźe będą musieli nas wysłać do Z.Góry (na szczęście szybko się poprawił i jest OK).Pamiętaj, że lekarz przy porodzie i tak nie będzie, i ważniejsze są dobre położne, a z kolei po porodzie też najważniejszy jest personel niższy czyli pielęgniarki, zwłaszcza te które zajmują się i pomagają przy maluszkach. Masz rację co do tego że małe szpitale są przytulniejsze.Jeśli mogę ci doradzić, to pojedź do szpitala w którym chciałabyś urodzić, porozmawiaj z personelem, niech cię oprowadzą po oddziale i sama ocenisz. My tak zrobiliśmy, zwłaszcza, że chciałam rodzić w wodzie, więc było to konieczne. Pokazano nam cały oddział, porozmawialiśmy z lekarką i było na prawdę miło. Tak samo jak podczas całego pobytu. Pozdrawiam... Ania.
    • Gość: guest Re: Wybór szpitala - zależny od lekarza prowadzącego??? IP: *.* 07.01.02, 17:02
      Hej. Ja sie kieruję tym, że. 1.Moja lekarka pracuje na Karowej. 2.Leżałam tam z poronieniem i bardzo dobrze się mną zajęli. 3. Będę miała bliźniaki a tam mają dobry oddział dla wcześniaków, którymi bliźniaki mogą łatwo być. I to jest decydujące kryterium.Ale Ty wcale nie musisz iść do tego szpitala, w którym pracuje Twój lekarz, nawet jak pójdziesz do tego, to lekarz i tak może mieć wolne w tym dniu, kiedy Ty akurat będziesz rodzić.
    • Gość: guest Re: Wybór szpitala - zależny od lekarza prowadzącego??? IP: *.* 07.01.02, 19:13
      W moim przypadku nie mialo to zadnego znaczenia. Wazniejsza jest w takim przpadku dobra polozna ktora bedzie przyjmowala porod, oraz potem opieka pielegniarek na oddziale polozniczym.Swoja droga rodzilam na Zelaznej i bylam zadowolona.PozdrawiamBeata S.
      • Gość: guest Re: Wybór szpitala - KAROWA NIE IP: *.* 07.01.02, 21:16
        Szpital wybrałam(rodziła tam koleżanka w lutym)ze względu na "sławna KAROWA","zaklepałam" sobie położną przez fundację i czekałam na akcję.Moja ginekolog przyjmóje tylko prywatnie i wybór szpitala należał do mnie, nie była w stanie nic mi polecić bo" zawsze ktoś na coś narzeka".Wiedziałam że przyjmą mnie tylko jak będą wolne miejsca(nawet "zaklepana"położna tego nie gwarantuje)i miałam to czym marzyłam KAROWĄ.Rozczarowanie nastąpiło z chwilą przeniesienia na położnictwo(miałam cięcie wiec dwie doby póżniej),a było duże i długie jak WYBRZEŻE KOŚCIUSZKOWSKIE na którym szpital się znajduje.Upalne noce lipca,duchota,5 matek+dzieci na sali,otwarte okna i ryk ciężarówek( w nocy tranzit przez Warszawę)lub szybkie motocykle miałam wrażenie że jeżdzi mi to wszystko po głowie.Żadna sala na położnictwie nie leży z innej strony niż WYB.KOŚ.Koleżanka rodziła w lutym -miałam pozamykane okna i było cicho-.Gdybym o tym wiedziała to NIGDY Karowa.Porodówka ok.ładnie ,czysto, miło ,ale położnictwo tragedia, dobrze że choć personel uczynny i bardzo miły ,siostry są super duża bużka dla NICH.Zlitowały się i przeniosły mnie do sali 3 osobowej ,ale to wiele nie doło też huczało.Wiem że nie byłam tam na wczasach,ale za karę chyba też nie.Oczywiście przeżyłam , bo musiałam , ale szpital opuszczałm BIEGIEM.Pozdrawiam i życzę dobrego wyboru.
    • Gość: guest Re: Wybór szpitala - zależny od lekarza prowadzącego??? IP: *.* 07.01.02, 22:28
      A ja rodziłam rok temu bliźniaki w Szpitalu Bielańskim, który ma najgorszą opinię w Warszawie i jestem zawchwycona. A wszystko dlatego, że cały czas był przy mnie mój lekarz. Wybór należy do Ciebie, ale lekarz jest chyba najważniejszy - on ci we wszystkim pomoże.Pozdrawiam
    • Gość: guest Re: Wybór szpitala - zależny od lekarza prowadzącego??? IP: *.* 12.01.02, 20:20
      Cześć,szpital nie jest tak ważny. Istotne jest to, że masz tam "swojego" lekarza. Ja rodziłam na Starynkiewicza (lipiec)właśnie z tych względów i bardzo sobie chwalę. Było super bo po przyjeździe do szpitala zadzwoniłam od razu po mojego lekrza i on się mną zajął od A do Z. Nie czekałam na przyjęcie, na znieczulenie, wszyscy się mną zajmowali etc.Ważne aby mieć zaufanie do swojego specjalisty.
      • Gość: guest Re: Wybór szpitala - zależny od lekarza prowadzącego??? IP: *.* 12.01.02, 21:16
        Ja rodziłam w ubiegłym roku w lutym na Żelaznej i jestem zachwycona. Rodziłam razem z mężem w sali porodów rodzinnych(sala morelowa). Dostaliśmy położną "z dyżuru", a więc nie umawianą wcześniej, która zajęła się nami bardzo troskliwie.Zostawiła nas samych dyskretnie kontrolując przebieg porodu i wkroczyła dopiero wtedy kiedy było to niezbędne. Potrafiła wytworzyć bardzo sympatyczną atmosferę tak iż poród wspominamy oboje jako cudowne przeżycie. Moj mąż uważa, żę jak będziemy rodzić jeszcze raz to gotów jest zapłacić żeby to była właśnie ta położna. Poród udało się tak poprowadzić,że mimo iż to było moje pierwsze dziecko obyło się bez nacięcia. Nasz Krzyś urodził się o 23.00 potem jeszcze leżał sobie u mnie na brzuchu, jadł zeszło to jakieś 2 godziny, a po wszystkim położna zrobiła nam herbatę i przyniosła kolację. Zostaliśmy przewiezieni na położnictwo ok. 2 w nocy gdzie zaopiekowała się nami następna położna, pomogła ułożyć się w łóżku i przystawić małego do piersi, dodam iż mimo późnej pory mój mąż sam zadecydował kiedy ma wyjść z oddziału. Leżeliśmy w sali 3 osobowej. Przez cały ten czas nie czułam tam żadnej "masówki". Poza tym nie bardzo widzę miejsce dla lekarza podczas porodu chyba, że coś się dzieje(jestem mgr pielęgniarstwa).Powinnaś wybrać to miejsce gdzie będziesz się czuła bezpiecznie, a więc najlepiej wcześniej je obejrzeć. Pozdrawiwm Asia
    • Gość: guest Re: Wybór szpitala - zależny od lekarza prowadzącego??? IP: *.* 13.01.02, 00:06
      Rodziłam 2.5 roku temu na Żelaznej i mogę podpisać się pod tym wszystkim, co napisała Asia. Dla mnie najważniejsze było i jest nadal to, że nikt mojego dziecka nie tarmosił, nie odsysał, nie wywracał (swoją drogą jak widziałam co wyprawiali z maluszkami w "Pierwszym krzyku" to włos mi się jeżył). Mimo, że poród był bardzo ciężki (1,5 godz. skurcze parte) dostałam ją od razu na brzuch, delikatnie ją wtedy obejrzano, a lekarka zbadała ją dopiero po godzinie jak już pocycusiowała i się uspokoiła. Troskliwy mąż, cudowna położna, dyskretna lekarka i pełna akceptacja - to moje wspomnienia z sali porodowej. Naprawdę nie czułam, że w tym szpitalu rodzi się tyle dzieci, żadnej masówki. O Solcu nie słyszałam nic z pierwszej ręki, więc nie mogę Ci pomóc. Pozdrawiam i trochę zazdroszczę....
    • Gość: mama_wiktora Re: Wybór szpitala - zależny od lekarza prowadzącego??? IP: *.* 13.01.02, 16:47
      cześć,miałam ten sam problem mniej więcej jakiś rok temu. Mój lekarz prowadzący pracował w szpitalu bielańskim, a wiadomo opinia jest nie najlepsza o tym szpitalu ale był moim zdaniem dobrym specjalistą i miałam z nim b. dobry kontakt emocjonalny. I tak prawie przez całą ciążę- wybrać lekarza czy lepszy szpital. Nawet w między czasie poszłam raz z wizytą do ginekologa, który pracował w św.Zofii. W moim przypadku wygrała koncepcja że idę tam gdzie mój lekarz. Pomyślałam, że przynajmniej będzie to zawsze ktoś znajomy i nie będę się tak panicznie bać. W sumie poród był wywoływany i po 10 godzinach praktycznie bez postępu zrobiono mi cesarkę. Nie wiem czy gdybym wybrała może lepszy szpital i poczekała aż natura sama przystąpi do dzieła nie było by lepiej. Ale z drugiej strony to nie wiadomo czy gdzie indziej sytuacja by się nie powtórzyła a lekarz będący na dyżurze byłby tak samo chętny aby zakończyć mój poród w taki sam sposób. Trudno mi cokolwiek doradzić ale spróbuj wypytać swojego lekarza jakie ma podejście co do długości porodu, czy jest za znieczuleniem w trakcie jego trwania i czy ma jakiegoś zaprzyjaźnionego anastezjologa w szpitalu, który przyjdzie na Twoje zawołanie i zrobi Ci znieczulenie. Poza tym wypytaj go o kwestie pieniążne za przyjazd spejlanie dla Ciebie do szpitala i czy nie wyjeżdża w terminie Twojego porodu.A na temat szpitala bródnowskiego to znam niestety same złe opinie ale dziewczyny tam rodzące trafiły tam jak to się mówi "z ulicy"pozdrowienia i życzę Ci mądrego wyboru,Paulina mama WiktoraP.S. moja koleżanka rodziła ostatnio w ś.w. Zofii i bardzo sobie chwali.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka