balwanek76 19.11.06, 16:28 Proszę was o opinie na temat porodów i opieki w Siemiradzkim. Z góry dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
izabela.16 Re: szpital Siemiradzkiego (Kraków) 21.11.06, 07:20 czytaj inne moje posty o tym szpitalu... Odpowiedz Link Zgłoś
gorzata77 Re: szpital Siemiradzkiego (Kraków) 21.11.06, 15:09 wpisz sobie po prostu siemiradzki w wyszukiwarkę. Odpowiedz Link Zgłoś
linka4 Re: szpital Siemiradzkiego (Kraków) 23.11.06, 22:37 ja rodziłam i drugi raz tam nie urodzę Odpowiedz Link Zgłoś
remo14 Re: szpital Siemiradzkiego (Kraków) 24.11.06, 12:16 A ja tam rodziłam i drugie będę rodzić w maju tylko tam! Odpowiedz Link Zgłoś
aliennis Re: szpital Siemiradzkiego (Kraków) 24.11.06, 13:22 Rodziłam tam 2 lata temu i zdecydowanie polecam. Swietna opieka nad matką i dzieckiem, życzliwe położne , sami proponują zzo(!) ,w razie potrzeby nie zwlekają z cc. Po porodzie położne pomagają przy opiece nad noworodkiem ,pomagają przystawiać do piersi nawet o to nieproszone. Dużym plusem jest również pyszne jedzenie ,całkowicie "nieszpitalne" znam wiele osób ,które wybrały ten szpital i nie żałują. Odpowiedz Link Zgłoś
balwanek76 Re: szpital Siemiradzkiego (Kraków) 06.12.06, 18:54 Alliennis, bardzo dziękuję Ci za konkretną odpowiedź. O to mi chodziło. Napisz jeszcze, czy rodziłaś sama czy z kimś i czy uczęszczałaś do szkoły rodzenia. Wiadomość możesz zostawić na GG 476 64 12. Mogę być niedostępna, ale kiedy sobie odczytam wiadomość od Ciebie, zaraz odpiszę. Pozdrawiam, Magda Odpowiedz Link Zgłoś
aliennis Re: do Bałwanka :-) 11.12.06, 15:06 nie uczęszczałam do szkoły rodzenia ,bo nie zdązyłam od 30 tc leżałam na patologii w Siemiradzkim ;dobrze poznałam cały personel i warunki panujące w szpitalu ,więc czułam się prawie jak w domu. Rodziłam sama ,nie opłacałam położnej ,ponieważ znając już warunki tam panujące stwierdziłam ,że nie ma sensu płacić skoro są tam świetne położne. Płaciłam tylko za zzo(wtedy było płatne) -otrzymałam je stosunkowo wcześnie bo miałam tylko 1,5 cm rozwarcia ale skurcze już co 2minuty Lekarz widzać to sam zaproponował mi zzo ,na co ochoczo się zgodziłam.Zzo przyspieszyło mój poród ,wbrew obiegowym opiniom ,że niby opóżnia . Dostałam 4dawki (ostatnia na szycie) ,skurcze parte trwały tylko 10 min . Jesli chodzi o lekarzy pediatrów polecam Bożenę Burzyńską ,miła i sympatyczna -która wszystko mi dokładnie tłumaczyła (mała miała tachykardie wieć jakiś czas spędziła w "cieplarce" ) ,potem robiono jej wszystkie badania kontrolne -posiew itp .To co mi się jeszcze spodobało ,to to ,że tam nie wypuszcza sie tak szybko pacjentek do domu.Jesli sa jakiekolwiek wątpliwości co do stanu zdrowia pacjentki lub dziecka to zostawiają je dłużej w szpitalu .Spędziłam tam tydzień po porodzie ;dr Burzyńska nie chciała nas wypisać do domu ,bo długo nie przychodziły wyniki córki (był weekend) a bała sie nas wypisać ,żeby mieć czyste sumienie:0 Odpowiedz Link Zgłoś
jktasp Re: szpital Siemiradzkiego (Kraków) 10.12.06, 23:28 Rodziłam tam 8 miesięcy temu, pierwsze emocje opadły. Mogę powiedzieć jak było ze mną. Przyjechałam minutę po 1 w nocy, zaspana ,oziębła i nieprzychylna raczej położna prowadziła przesłuchanie.Mąż przed gabinetem ja w środku próbuję się przebrać do badania, stara maszyna do pisania tak hałasuje, że nie słysze pytań wybiegam więc zza przepierzenia i pytam jak brzmiało pytanie, wszystko wśród skurczów następujących z bardzo dużą częstotliwością. Młody obrażony na cały świat lekarz, bada i mówi, że nie da znieczulenia bo za późno, położna pyta dalej poganiając mnie kiedy miałam skurcz i stało się . Wystrzeliły wody zaczęło mnie okropnie boleć, nie wiedziałam co się ze mną dzieje, puściły mi nerwy i stwierdziłam, że kicham na nich, będę się zachowywać jak będę chciała. No i zaczęłam się potwornie drzeć, a co mi tam, nie pobiją mnie. Zbiegło się parę osób, musiałam między parciami wbiec na piętro , zrobiło mi się ciemno przed oczami ale udało się, wrzuciłam tyłek na stół , parcie i mój ryk nieprawdopodobny,( między parciami przepraszałam za krzyki) kąśliwe uwagi lekarza typu "myśli pani, ze jest tu pani sama?", łagodzenie sytuacji przez panią położną, nawiasem mówiąc bardzo polecam, naprawdę super dziewczyna, lekarz jej do pięt nie dorastał nie mówię o wiedzy ale o dojrzałości i profesjonalnym radzeniu sobie w trudnych sytuacjach ( pani Wyrzykowska). Lekarz w ogóle palant, oburzony, że musi pracować , stał trzymając mnie za udo , normalnie się podpierał, cham jeden, szkoda, że piwa sobie nie postawił na moim brzuchu.Patrzył na mnie jak na szczura, nie życzę nikomu żeby z nim rodzić, bo naprawdę stwarza atmosferę, która utrudnia poród. Reszta personelu profesjonalna, cierpliwa, życzliwa, zainteresowana i naprawdę baaardzo pomocna.Mój synuś był na świecie o 1.15 czyli szybko) Wynajęłam pokój dwuosobowy i co dla mnie było koszmarem to brak zainteresowania personelu gośćmi. Pierwszą współspaczka super dziewczyna, 25 lat drugie dziecko,sympatyczna, ale po niej przyszła pinda poprostu z jeszcze bardziej pindowatą mamuśką emerytowaną położną.Nie będę opisywać szczegółów, ale goście współspaczki byli bite 11 godzin:trajkocząca mamuśka, teściowa, teść( który zawsze widział jak wstaję, karmię i siusiam ) i mąż NON STOP!!!Jak wyszli były do północy telefony i od 6 rano się zaczynały, a w międzyczasie miałam obsługiwać sąsiadkę i latać do dyzurki , podawać jej to czy tamto, kolejnego dnia nie wytrzymałam, po 10 godzinie obecności gości zapytałam pediatrę o stan dziecka , swój stan znałam od gina jako dobry i wyszłam na własną prośbę. Uważam, że odwiedziny rzecz dobra ale niech ktoś to kontroluje bo ludzie naprawdę potrafią nie mieć za grosz wyczucia.Oczywiście w wypisie słowa nie było, że wyszłam na własną prośbę.Dziwne było dla mnie jak można wykąpać ,przebrać zanieść i przynieść dziecko w ciągu 3 min.Tę tajemnicę znają panie pielęgniarki z Siemiradzkiego.Poza tym powinne ujednolicić wiedzę .Jedzenie naprawdę bardzo dobre, personel na ogół miły.Polecam dra Pieniążka przemiły człowiek, na ile miałam z nim kontakt - profesjonalista i pasjonat swojego zawodu ,Robert Retford wśród ginekologów). Na zakończenie powiem tak, pierwszy poród miałam ze znieczuleniem, drugi też chciałam, bo bardzo się bałam bólu, ale to wcale aż tak nie boli. To poprostu kwestia zaskoczenia w moim przypadku uczucia parcia, jest nieprzyjemne ale da się przeżyć, gdybym to wcześniej wiedziała, nie bałabym się tak bardzo.Napewno należy pamiętać o jak najgłębszych i spokojnych oddechach, im więcej tlenu się dostarczy tym mniej uciążliwy skurcz. Poza tym chyba w większości przypadków jest tak, że zawsze znajdzie się w całym sztabie ludzi pomagających przy porodzie jakaś podła pokraka. To tyle,życzę szczęścia i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
bunia80 Re: szpital Siemiradzkiego (Kraków) 11.12.06, 15:50 cześć. ja tez zamierzam rodzic w siemiradzkim w marcu. trochę mnie przeraziłas zachowaniem tego młodego doktorka, czy pamietasz jego nazwisko?? ciążę moja prowadzi dr Macko( lekarz ztego szpitala) , czy znasz go może?? będę wdzieczna za wszelkie opinie!!!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jktasp Re: szpital Siemiradzkiego (Kraków) 11.12.06, 21:24 Nie bój się, jak Twój mąż to nie d... to powinien go opieprzyć, ja mu powiedziałam, że łatwo mu się mówi , dałam mu do zrozumienia to i owo. Postaram się napisać na adres gazetowy. Żadnych lekarzy ani nikogo z personelu tam nie znałam i nie znam. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
remo14 Re: szpital Siemiradzkiego (Kraków) 11.12.06, 19:15 A czy któraś z Was rodziła z doktorem Wójcikiem? Odpowiedz Link Zgłoś
aliennis Re: szpital Siemiradzkiego (Kraków) 11.12.06, 19:24 Ja rodziłam. Zaproponował zzo ,zajrzał parę razy na badanie podczas rozwierania ,w trakcie parcia (które szybko poszło0 tylko patrzył. Ogólnie ok. Odpowiedz Link Zgłoś
remo14 Re: szpital Siemiradzkiego (Kraków) 11.12.06, 19:30 Cześc Allienis, dziękuję za szybką odpowiedź. Czy prowadził Twoją ciążę? Czy chodziłaś do niego prywatnie? Ja chodzę na Szlak, na razie jestem zadowolona. Słyszałam, że jest b. dobrym fachowcem. Tylko czasami wydaje mi się, że jest trochę oschły ale może to i lepiej niż gadający bez sensu niekompetentny lekarz. Odpowiedz Link Zgłoś
aliennis Re: szpital Siemiradzkiego (Kraków) 11.12.06, 20:19 nie prowadziła mojej ciaży ani on ani zaden z pracujacych tam lekarzy. Ciaze prowadziła gin Sekara -Setkowicz a szpital ten poleciła mi znajoma lekarka (prawie rodzina P) i tak jak pisałam wyżej -leżałam na patologii od 30 tyg ,w 37 urodziłam a poród odbierał Wójcik bo miał dyżur Słyszałam ,że owszem jest oschły ale kompetentny. Odpowiedz Link Zgłoś
ipb1 Re: szpital Siemiradzkiego (Kraków) 22.12.06, 11:58 Ja tez rozilam w tym szpitalu juz dwoje dzieci i trzecie tez bede w maju rodzic. prawie wszystkich tam znam i rozne mialam z nimi pzreboje, ale i tak tam pojde. Ktoras z Was pisała o mlodym doktorku( chyba drChrostowski) probowal mi wmowic przestarzale lozysko na tydzien przed terminem i naopowiadal nam o wszystkich strasznosciach z tm zwiazanych, natychmiast chcial podawac oksytocyne i wzniecac porod. Oczywiscie nie zgodzilam sie i poszlam do domu. po tygodniu przyjechalam rodzic i on akurat mial dyzur z miejsca zazyczylismy sobie z mezem innego lekarza do badania sztraszny sie z tego zrobil dym. mielismy porod rodziny, maz przed badaniem pomagal mi sie rozbierac pani doktor jakas tam kazala mu wyjsc, maz sie wkurzyl kazal wezwac dyrektora szpitala i powiedzial ze jest tutaj swiadkiem co oczywiscie tak zazylo pania dr ze sie zamknela i wiecej nic nie mowila. poloznym nie mam nic do zarzucenia sa po prostu niesamowite i w zasadzie to One odwalaja najwieksza robote przy porodzie. Z lekarzami jest roznie , ja zawsze rodze z mezem i maz po prostu wszystkich opieprza jak jest taka potrzeba. Co sie tyczy dr Wojcika to mam zle wspomnienia i z pierwszej i z drugiej ciazy. w drugiej ciazy w 32 tyg powiedzial mi ze mam rozwarcie na dwa palce i musze zostac w szpitalu, pojechalam tam na ktg bo jakos nie cZulam ruchow za dlugo a moze nawet byly ale jak sie siedzi z dzieckiem w domu to czlowiek nie ma czasu skupic sie na ciazy tylko za starszym biega. No i tez mi naopowiadal niewiadomo czego ja sie nie zgodzilam i jeszcze tego samego dnia poszlam do swojego lekarza (tez z tego szpitala, ale chodzilam do niego prywatnie), nie powiedzialm mu co Wojcik powiedzial i okazalo sie ze nie ma rozwarcia i spokojnie w domu dotrwalam do k0nca ciazy. Wydaje mi sie po prostu ze lekarze to troche na sile proboja wciskac kobiety do szpitala , moze maja niska frekwencje i brakuje im pacjentek. generalnie polecam ten szpital zwlaszca ze wzgledu na polozne, bo dzieki nim dwa poprzednie porody przebiegaly bez zarzutu i komplikacji i to jest najwzniejsze. A te rozne sytuacje z lekarzami to najlepiej jezdzic z mezem, bo kobieta w ciazy nie ma sily zeby sie wyklucac o wszystko, od takich rzeczy powinni byc nasi mezowie. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
fifinka2 Re: szpital Siemiradzkiego (Kraków) 24.12.06, 13:38 Polecam. Dr Wojcika tez polecam. Szpital zdobyl II miejsce w Akcjii Rodzic po Ludzku w Polsce Jak dla mnie bylo super. Mialam nieplanowane cc. Odpowiedz Link Zgłoś
agahof Re: szpital Siemiradzkiego (Kraków) 15.01.07, 15:40 Witam Ja rodziłam w tym szpitalu w grudniu 2006r. Polecam. Szczególnie położną p. Magdę Wyrzykowską-Kochanek. Świetna kobieta, pełny profesjonalizm, bardzo mi pomogła. Dr Pieniążek też super! Miałam z nim kontakt podczas obchodów. No i ordynator dr Antoni Marcinek, przesympatyczny człowiek. Po porodzie bardzo dobra opieka, p. z poradni laktacyjnej, p. pediatra, pielęgniarki (niestety nie znam nazwisk). No i jedzenie pyszne! Odpowiedz Link Zgłoś
bunia80 Re: szpital Siemiradzkiego (Kraków) 19.01.07, 10:08 cześc.mam pytanie,czy ta połozna p.Magda, to taka młoda kobieta,na moje oko kolo 30 lub nieco powyżej?? czy zamawiałas ją sobie?? będę wdzięczna za odpowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
agag76 Re: szpital Siemiradzkiego (Kraków) 19.01.07, 16:08 Ja w tym szpitalu rodzilam we wrzesniu. Na porodowce spedzilam 17 godzin, wg mnie bylo po prostu normalnie, nikt kolomnie nie skakal, ale tez nie bylam osamotniona tym bardziej ze rodzilam sama. Polecam goraco do prowadzenia ciazy dr Leszka Pieniazka, super gosciu, podobalo mi sie to ze ani grosza nie wydalam na badania, usg, ktg, wizyty za L4, w obecnych czasch to plus. Dr Pieniazek ma uprawnienia do usg, wszystko opowiada i wogole. Polozne takie sobie, ale ze to polozne ktore pomagaja sie zajac dziecmi sa super, maja podejscie i stoicji spokoj, pomagaja w kazdej kwesti. Odpowiedz Link Zgłoś
remo14 Re: szpital Siemiradzkiego (Kraków) 19.01.07, 17:42 Czy chodząc na wizyty prywatne do lekarza z tego szpitala umawiacie sie z nim na poród? Z tego co czytałam na stronie szpitala, kosztuje to 800 zł! Czy wystarczy umówić się tylko z położną (500 zł), czy w ogóle się nie umawiać? Nie wiem sama co robić. Odpowiedz Link Zgłoś
bunia80 Re: szpital Siemiradzkiego (Kraków) 19.01.07, 20:09 cześc. ja chodzę(pierwsza ciąża) do dr.Macko,ale nie widzę tu żadnej opini na jego temat. będę wdzięczna za jakiekolwiek opinie na temat tego lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
remo14 Re: szpital Siemiradzkiego (Kraków) 22.01.07, 07:36 Dziewczyny, proszę o odpowiedź. Bardzo mi zależy. Podzielcie się swoimi spostrzeżeniami. Odpowiedz Link Zgłoś
rybinek17 Re: szpital Siemiradzkiego (Kraków) 23.01.07, 00:09 Ja chodziłam do samego dyrektora Marcinka na prywatne wizyty od 6 miesiąca ciąż,y łudzą sie jak sie później okazało że mi to w czymś pomoże. Okazał sie zupełanie oschłym i niezainteresowanym losem swojej pacjentki lekarzem. Przeżylam rozczarowanie. Nie polecam lekarza za 800zł ktokolwiek bedzie na dyrzurze w czasie twojego porodu na pewno się profesjonalnie toba zaopiekuje. Polecam natomiast położną w moim przypadku uratowala mi dziecko. Boże jak dobrze że ona przy mnie była, serdecznie polecam Panią Magdę Wyżykowską- Kochanek, to skarb kobieta warta dużo więcej niz 500zł. Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
xxagaxx Re: szpital Siemiradzkiego (Kraków) 23.01.07, 00:23 urodziłam niecały tydzień temu w Siemiradzkim córeczkę bez porównania szpital z Narutowiczem, w którym rodziłam 3 lata temu i do dziś mam traumę z pierwszego porodu i pobytu w szpitalu ;-( Siemiradzki - super partnerskie podejście do matki, znieczulenie bez problemu, super personel, jedzonko pyszne i wogóle jestem zachwycona tamtejszymi warunkami - oficjalne umowy, pokoje komercyjne rodziłam z panią Beatą Marzec (przełożona położnych i pielęgniarek) - anioł nie kobieta urodziła za mnie priva rzadko sprawdzam, jakby ktoś chciał namiary do p. Marzec to najlepiej podejść do szpitala i wziąć wizytówkę Odpowiedz Link Zgłoś
liza121 Re: szpital Siemiradzkiego (Kraków) 25.01.07, 13:21 CZesc. Czy moze któres z was Podac mi namiary na Dr Pieniażka?. Chciałabym zeby on prowadził moją ciąże, Z góry Dziekuje. Odpowiedz Link Zgłoś
ingga Re: szpital Siemiradzkiego (Kraków) 04.02.07, 00:44 dr Pieniążek przyjmuje w przychodni przyszpitalnej we środy po południu na kasę chorych www.siemiradzki.pl/ prywatnie raz w tygodniu w Luxmedzie na Wadowickiej - nie pamiętam w jakie dni, bodajże we wtorki tylko jakieś dziwne godziny tzn. chyba coś pomiędzy 14 a 16-tą jeśli chodzi o moje zdanie to nie jestem fanką doktora, ale każdy ma swój gust Odpowiedz Link Zgłoś
remo14 Re: szpital Siemiradzkiego (Kraków) 03.02.07, 17:30 Dziewczyny, które rodziły w Siemiradzkim niedawno-proszę podzielcie się wrażeniami. Czy któraś rodziła z położną Danutą Węc? Odpowiedz Link Zgłoś