Gość: Ente
IP: *.*
15.07.02, 00:27
Kochane Mamusie!Chciałabym, żeby odezwały się te, które rodziły na Polnej w Poznaniu - bez "dania w łapę" - i powiedziały jak było. Ja mam straszne doświadczenia, przez "życzliwość" personelu nie karmię córeczki piersią, choć bardzo chciałam. Polna to "masówka", położne wcale się mną nie interesowały, były nieuprzejme, nie podawały dziecka choć po cesarce płakałam z bólu, gdy musiałam się ruszyć a co dopiero wstać. Jedna wręcz oznajmiła:-"Proszę dziś nie używać dzwonka, bo jest nas tylko dwie na oddziale i proszę sobie do nas przyjść jakby co"-. Ryczałam non-stop i nie miałam siły się przeciwstawić. Do karmienia dwa razy przyszła jakaś nieprzyjemna pańcia, rzekła że nie powinno być problemów, bo brodawki są łatwe do złapania i wyszła po przystawieniu Entuni do piersi. Mała puściła pierś, ale jej już nie było, no i jazda na nowo... Może znacie inny szpital w Poznaniu, gdzie jest lepiej?! Sunna