Gość: księgowa
IP: *.*
29.08.02, 15:15
W zeszłym roku rodziłam swoje pierwsze dziecko.Wybrałam ten szpital, gdyż pracował tam lekarz prowadzący moją ciążę.Schody zaczeły się już na szkole rodzenia, mianowicie nie uwzględniono roli "taty", co było dla nas szokiem.Poród był wywoływany, po 13 godzinach zdecydowano się na cesarkę. Później wybrałam pokój "za dopłatą", zapewniał odrobinę intymności, nie tak jak malńkie, szro-bure klitki, w których umieszczano po 3mamy + dzieciaczki. Przez 5 dni pobytu w szpitalu położne zaglądały do minie i do dziecka jedynie w trakcie obchodów i na wieczorną kompiel dziecka, a ja przeżywałam dramat z brakiem pokarmu i nie umiejącym ssać mały wrzaskunem. Muszę jeszcze dodać,że przy przyjmowaniu mnie do szpitala w zasadzie bez pytania o zgodę, wygolono i krocze a od lewatywy uratowała mnie jedyni fizjologia, która w chwili stresu dała o sobie znać.Jestem pewna,że przy drugim dziecku wybiorę inny szpital.