Pytanie o Starynkiewicza

08.12.06, 11:21
Dziewczyny które ostatnio rodziły na Starynkiewicza
jak to jest z ubraniem do porodu, ubrankami, akcesoriami dla dziecka w tym
szpitalu.
Czy trzeba mieć wszystko swoje, czy daja ew. szpitalne.

Raczej zamierzam zaopatrzyć się w swoje własne, ale pytam na wypadek 'nagłej
wizyty'.
    • b_monia Re: Pytanie o Starynkiewicza 08.12.06, 12:48
      Ja rodziłam na Starynkiewicza 30 listopada. Sugeruje mieć wszystko zarówno dla
      dziecka jak i dla siebie swoje. Podejrzewam, ze w przypadku,jak to nazwałaś
      "nagłej wizyty" dadzą Ci szpitalną koszulę i dzieciątko też w coś ubiorą, ale z
      tego co zaobserwowałam, to wszystkie maluszki były ubrane we własne ciuszki.
      Trzeba mieć też swoje pieluchy, chusteczki do pupki, kosmetyki i podkłady dla
      siebie.
      • miska77 Re: Pytanie o Starynkiewicza 08.12.06, 21:32
        zgadzam sie z kolezanka.

        jak dziecko nie ma swoich ubranek - nagla wizyta- to opatulone jest w pieluszki...
    • dc22 Re: Pytanie o Starynkiewicza 05.02.07, 11:55
      wyciagam topic bo chetnie poczytam o "swiezych" doswiadczeniach.
      co prawda termin mam na lipiec ale warto juz teraz wiedziec smile)

      Pozdrawiam
      • zuza5555 Re: Pytanie o Starynkiewicza 05.02.07, 12:42
        Potwierdzam, że trzeba mieć praktycznie wszystko i dla siebie i dla dziecka,
        łacznie ze sztućcami i talerzem i kubkiem.
        Chodziłam tam do szkoły rodzenia, poniżej lista którą dostałam:
        noworodek:
        4 komplety ubranek (body, koszulki, pajace, śpioszki)
        czapeczka, skarpetki, rekawiczki,
        pampersy
        4 pieluszki tetrowe i flanelowe
        rożek lub kocyk do zawinięcia dziecka
        chusteczki nawilżone typu pampers, bambino
        balsam lub oliwka
        linomag lub sudocrem (do pupy na ew. odparzenia)
        gaziki Leko nasączone (na pępuszek)
        ręcznik dla dziecka
        mydło lub płyn do kapieli dla dziecka
        Dla mamy standardowo, nic ekstra: kosmetyki, bielizna,2-3 koszule, kapcie,
        klapki pod prysznic, szlafrok,skarpetki, podkłady, wkładki laktacyjne, laktator
        No i oczywiście wszystkie badania + karta ciązy,a zwłaszcza oryginał grupy
        krwi, dowód osobisty i ważna legitymacja ubezpieczeniowa.
        pozdrawiam przyszłe mamy

        • dc22 Re: Pytanie o Starynkiewicza 05.02.07, 13:04
          uff, dzieki.
          w sumie nie jest dla mnie problemem to ze musze wszystko miec.. w sytuacji
          sluzby zdrowia - rozumiem to..

          Zuza - podziel sie jeszcze wrazeniami ze szkoly rodzenia?
          W ktorym tyg najlepiej zaczac tam chodzic?
          • zuza5555 Re: Pytanie o Starynkiewicza 05.02.07, 13:24
            Myśle, że dobrze jest zakończyć zajęcia na ok.3-4 tygodnie przed terminem
            porodu - tak miała większość dziewczyn w mojej grupie, zajęcia to 6 spotkań po
            2 godz. co tydzień, 1 godz. to ćwiczenia (oddychania i inne przydatne w trakcie
            porodu), 2 godzina to wykład prowadzony przez połozną lub lekarza w zalezności
            od tematu. Tematy:
            Fizjologia Porodu (położna),Pielęgnacja noworodka wraz z zajęciami praktycznymi
            (przez położna noworodkową), I-sze godziny i dni życia noworodka i ewentualne
            problemy młodych rodziców (spotkanie z pediatrą), ciąża i poród (spotkanie z
            psychologiem). Chyba tyle. W sumie warto poświęcić ten czas, nawet jesli nie
            jest to pierwsza dzidzia. Zapisując sie na zajęcia byłam troche sceptyczna, ale
            nie żałuję, mój mąż też uważa, że warto było. Poza tym oswajasz sie ze
            szpitalem, jeśli nie decydujesz sie na swoją położna to istnieje szansa, że
            spotkasz którąś ze szkoły rodzenia, no i wszyscy twierdzą, że w przypadku braku
            miejsc swoich dziewczyn ze szkoły rodzenia nie odsyłają. Aha, jesli masz
            meldunek w warszawie, uczysz sie tu lub pracujesz- zajęcia sa bezpłatne.
            Jesli coś jeszcze cie interesuje, pytaj...
            • dc22 Re: Pytanie o Starynkiewicza 05.02.07, 13:40
              Zuza - baaardzo dzieki. Pomagasz mi podjac ta wazna decyzje bo na razie to
              czuje sie troche jak dziecko we mgle w tym gaszczu "panstwowej" sluzby
              zdrowia...

              A jak koszty? Czy maz moze byc przy porodzie? Co jest platne a co nie?
              Jak wygladaja sale? Czy mozna "wykupic" jedynki i ile kosztuja..
              Wszystkie innfo mile widzianesmile) Lacznie z tym kto byl Twoim lekarzem smile

              Z gory piekne dzieki!
              • lemurka3 Re: Pytanie o Starynkiewicza 05.02.07, 18:51
                Hej
                Mam termin za niecałe 4 tyg i też chodziłam do tamtejszej szkoły rodzenia i
                radzę ci zacząć tak w 7 miesiącu, bo babeczki które chodziły w 8/9 mies.
                narzekały że ciężko im ćwiczyć, a poza tym masz jeszcze czas zeby sobie
                poćwiczyć w domu. Szkoła rodzenia dosyć fajna, ale ćwiczenia nie koniecznie mi
                się podobały - 1 piłka na 10 pań.
                Doświadczenia jeszcze z tym szpitalem nie mam - no moze poza incydentalną wizytą
                na IP - dodam ze było bardzo miło i od razu sie uspokoiłam ze wszystko jest ok.
                Moim lekarzem prowadzącym jest pani dr. Pietrzak - świetny lekarz.
                I tak jak pisały dziewczyny do porodu i potem na pobyt w szpitalu musisz mieć
                wszystko swoje.
                Co do pokoi o podwyższonym standardzie to ja wynajmuję 1 lub 2 os - cena odp.
                200 i 150 zł/doba. ZZO kosztuje 400 zł a położna 700 zł. Jedynki i dwójki sa
                fajne bo maja niskie sosnowe łóżka, łazienkę w pokoju, lodówkę, przewijak.
                Szerszą relację zdam pewnie za miesiac smile
                • zuza5555 Re: Pytanie o Starynkiewicza 06.02.07, 09:29
                  I jeszcze: obecność meza przy porodzie bezpłatna, oddział położniczy
                  wyremontowany i czyściutki, a z niedogodności to możliwa obecność studentów
                  przy porodzie (ale nie tłumu, tylko 1-2,to przecież szpital kliniczny) i 3 sale
                  porodowe, które oddzielone są od siebie cienkimi ściankami działowymi nie
                  sięgającymi sufitu (jest to stary, wysoki budynek), więc jeśli jest ktos obok
                  to wszystko słychać... Są drabinki, piłka i prysznic, nie ma wanny. Można pójść
                  i bez problemu obejrzeć... Potwierdzam za lemurką, że pokoje o podwyższonym
                  standardzie robią miłe wrażenie, zwłaszcza te niskie sosnowe łóżka, kołyska dla
                  dziecka no i łazienka do której nie trzeba wędrować na koniec korytarza. Jest
                  ich chyba razem 5.
                  Moja ciążę prowadzi pani doc E.Barcz - bardzo polecam.
                  • graf19741 Re: Pytanie o Starynkiewicza 23.02.07, 09:01
                    czy możesz mi napisać namiary na tę doktór Barcz? graf1974@go2.pl
              • lolka110 Re: Pytanie o Starynkiewicza 17.02.07, 12:03
                Czy wiecie może jak to wszystko w tym szpitalu wygląda w przypadku cesarki? czy
                mąż może być? czy dziecko leży razem z mamą? chętnie wykupiłabym pokoik 2... ale
                jak długo leży się w szpitalu po cc? piszcie plisss!!! wczoraj się dowiedziałam
                że chyba będę musiała mieć cc (ze względu na położenie miednicowe dzidziusia
                ;-(, a miałam rodzić sn na Karowej. Sama nie wiem co lepsze, ale jestem rozbita
                wewnętrznie... już teraz nic nie wiem...

                Pozdrawiam wszystkie mamusie wink)))
                • ania-102 Re: Pytanie o Starynkiewicza 22.02.07, 21:45
                  Przy cesarce mąż nie może być obecny. Czeka za drzwiami, ale cała zabawa trwa
                  bardzo krótko. Po kilkunastu chyba minutach od mojego wejścia na salę
                  wyciągnęli mi malca z brzucha, zbadali, umyli, zawinęli w szmatki, przystawili
                  mi do twarzy do pocałowania i w szklanym wózeczku wypchneli tatusiowi na
                  korytarz, żeby się nacieszył. Rodziłam w czwartek, wyszłam ze szpitala w
                  niedzielę. W płatnych pokojach opłatę liczy się za spędzone noce (tzn. jeśli
                  jesteś np. od poniedziałku rano do wtorku wieczorem to płacisz jak za 1 dobę -
                  w każdym razie tak było latem ubiegłego roku).
                  Po cc jedną dobę spędzasz najpierw na sali pooperacyjnej. Nie możesz mieć przy
                  sobie dziecka, bo jesteś podłączona do całej aparatury, no i przez pare ładnych
                  godzin nie masz czucia od klatki piersiowej w dół po znieczuleniu. Ale mozesz
                  kogoś poprosić, żeby ci na troche przywiózł maluszka (maluszkę smile) Nie martw
                  się, że będzie ci go brakowało, to ostatnia doba na odpoczynek, będziesz
                  skołowana, potem zacznie się jazda smile
                  Co do wyposażenia pokoju jednoosobowego - jest faktycznie bardzo ładnie - jest
                  nawet kołyska dla dziecka! - przewijak jest nieoceniony, no i własna łazienka,
                  czyściutka (z kabina prysznicową, kibelkiem, umywalką, duża). Co do łóżka -
                  faktycznie ładne sosnowe, niskie - ale po cc to niestety koszmar. Z rozprutym
                  brzuchem strasznie trudno się z niego podnieść, nie ma nawet takiej specjalnej
                  drabinki, żeby sie podciągnąć, a przydałaby się. To samo z fotelem (taki z
                  ikei, lekko kiwajacy się) - fajny dla taty, ale dla ciebie niekoniecznie.
                  Siadłam tam raz, żeby nakarmić synka - no to w ogóle nieporozumienie -
                  trzymając go na rękach nie miałam jak się podnieść.
                  Jest też telewizor, ale podejrzewam, że nie będziesz zainteresowana.
                  Może wszystko nie brzmi najbardziej zachęcająco, ale ja mam wspaniałe
                  wspomnienia z tego szpitala, i jeśli dane mi będzie urodzić drugie dziecko,
                  zrobię wszystko, żeby rodzić znowu tam.
                  • dziegielek Re: Pytanie o Starynkiewicza 22.02.07, 22:24
                    Rodziłam na Staryniewicza 14 lutego.Przy porodzie pomagały mi 2 bardzo miłe położne, które podnosiły na duchu, kiedy już brakowało sił. Potem zszywał mnie bardzo symatyczny lekarz. Niestety nie pamiętam nazwisk, ale super atmosfera, ciagle ktos zartował.Sale porodowe, czyściutkie, odnowione. Za poród rodzinny nic się nie płaci i personel do niego zachęca.Z tego co mi wiadomo, nie zwlekają z cc.W piątek kiedy wychodziłam były aż 4 cesarki i tylko jeden sn.Po porodzie lezałam na sali 3 osobowej, niestety bardzo dusznej i małej.Łazienka, czysta, była tuż za dzwiami( niestety papieru toaletowego nie było).Połozne, uczynne, lecz stale zabiegane.POkazują, jak kąpać i pielegnowac maluszka.Nie ma problemu z dokarmianiem dziecka.Prosisz o mleko i dostajesz, nawet co godzinę i nikt nie robi wyrzutów.Przemiła pani pediatra-kobieta anioł.Zawsze obszrnie informowała o stanie zdrowia dzieci i ma cudowne do nich podejście.Podsumywując- prawie same plusy:zero opłat, wszyscy mili i uczynni.Czasami panuje lekki chaos, spowodowany ogromem obowiązków lekarzy i połoznych.
                    p.s chętnie odpowiem na ewentualne pytania.
                    • graf19741 Re: Pytanie o Starynkiewicza 23.02.07, 08:51
                      co sadzicie o Pani ginekolog Annie Borowieckiej-Elwertowskiej? cZY JEST JAKIŚ
                      DOBRY W TYM SZPITALU LEAKRZ PROWADZĄCY CIĄŻĘ?
                      • muszka.owocowka Re: Pytanie o Starynkiewicza 23.02.07, 10:51
                        Naprawdę bardzo mądrym lekarzem, który pracuje na Starynki jet dr Anna Cyganek.
                        Nie prowadziła mojej ciąży, ale pamiętam ją ze stażu na ginekologii.
                      • lemurka3 Re: Pytanie o Starynkiewicza 23.02.07, 11:42
                        Słyszałam że bardzo miła i dobra lekarka.
                  • lolka110 Re: Pytanie o Starynkiewicza 28.02.07, 11:24
                    dzięki Aniu za odpowiedź!!! bardzo mi pomogłaś. Dziękujęęęęęęęęęęęęęęęęę
                    Mam nadzeję że nie nadużyję Twojej cierpliwości i zapytam jeszcze o ubrania dla
                    siebie... do cc koszula własna czy jakaś jednorazowa szpitalna? nie mam pojęcia.
                    A czy po cc jak już leży się pod aparaturą to może ktoś odwiedzać? np czy może
                    siedzieć mąż czy np. ktoś z rodziny? Jak z pokarmem dla dzidziusia. Tak się
                    martwię, bo chciałabym karmić piersią... Tak w ogóle trochę bardzo się zaczynam
                    bać...
        • graf19741 Re: Pytanie o Starynkiewicza 23.02.07, 08:44
          zuza napisz mi coś o szkole rodzenia? ja będę tam rodzić w sierpniu...czy ta
          szkoła rodzenia jest płatna? kiedy mogę zapisać się do niej? ile jest
          przewidzianych zajęć, czy są one prowadzone tylko w tygodniu?
          • zuza5555 Re: Pytanie o Starynkiewicza 23.02.07, 11:31
            Wysłałam Ci namiary na priva
            pozdrawiam ciepło
          • brrr10 Re: Pytanie o Starynkiewicza 23.02.07, 11:36
            nie jestem co prawda zuza, ale moze pomoge: szkola rodzenia jest bezplatna dla
            ubezpieczonych zameldowanych w Warszawie, tel. do szkoly 502-11-68. Ja umawialam
            sie bedac w 24 tygodniu na cykl rozpoczynajcy sie w moim 33 tyg. (jestem
            jeszcze przed, wiec nie mam w tym zakresie zadnych wspomnien...).
            Zajecia sa prowadzone przez kolejnych 6 tygodni, po 2 godziny w kazdy wtorek
            (przynajmniej tak jest w cylku na ktory sie zapisalam), o 17.00 albo 19.00.
            pozdr.
            • graf19741 Re: Pytanie o Starynkiewicza 25.02.07, 21:31
              dziękuję, ale ja jestem z okolic Pruszkowasad chyba bede musiała płacić.
              a wiesz coś może o lekarz prowadzącej ciąze w przychodni przyszpitalnej?
              • brrr10 Re: Pytanie o Starynkiewicza 26.02.07, 09:40
                Faktycznie chyba nie mozesz skorzytac z pragramu "warszawskiego". Zajrzalam na
                strone um.warszawa.pl i znalazlam, ze z programu moga skorzystac:
                a) za
                • brrr10 Re: Pytanie o Starynkiewicza 26.02.07, 09:43
                  nie wiem dlaczego, ale moje "wypracowanie" nie pojawilo sie cale, wiec jeszcze
                  raz: Warunki skorzystania z programu "warszawskiego":
                  a) za
                  • brrr10 Re: Pytanie o Starynkiewicza 26.02.07, 09:47
                    Znow to samo sad
                    w takim razie wklejam link do strony o programie: www.zdrowa.warszawa.pl/
                    Na tej stronie po prawej stronie trzeba klinkac:
                    Informacje o programach "Zdrowie, mama i ja" oraz "Szkoła Rodzenia"
                    i tam sa informacje o tym programie.

                    Co do lekarzy z przychodni przyszpitalnej, to niestety nie kojarze. Znam tylko
                    swoja lekarz prowadzaca, do ktorej chodze w luxmedzie, ale nie wiem czy ona
                    dziala tez w przychodni (w szpitalu jest na pewno).
Pełna wersja