07.01.07, 17:32
Witam! Przeczytałam i ... jestem za drobna weryfikacją treści. Niby wszystko
się zgadza, ale... . Z tą opieką i życzliwością jest pewnie tak jak wszędzie,
zależy na jakiego człowieka się trafi. Polecam rodzić samodzielnie w sensie
zagęszczenia położnic. Jeśli traficie na "ruch w interesie" nie będziecie tak
miło wspominać porodu. Trzeba zwrócić uwage na fakt, że położna zajmuje się
jeszcze oddziałem. Jeśli ma dużo pacjentek to przyjdzie do Ciebie raz na
dłuuugi czas.Zdaję sobie sprawę, że trudno przewidzieć jaki będzie "ruch",
czasami ilość personelu jest po prostu zbyt mała. Niestety po porodzie
musiałam prosić o opiekę nad dzieckiem, pomimo że byłam po cięciu i leżałam
pod kroplówkami. Było to upokarzające, bo wzięto mi Marka "z łaską". Nie
miałam pokarmu i musiałam prosić męża o kupno mleka, bo podobno oddziału nie
stać. Forma przekazania mi tej wiadomości także nie była ładna. Położna
zapytała mnie gdzie mam mleko, bo dziecko będę miała głodne. Zgadzam się z
tym, że są tam także bardzo życzliwi ludzie i może jest ich więcej niż gdzie
indziej. I tym właśnie należą się laury i zasłużone podziekowania.
Obserwuj wątek
    • mamananki4 Kilka sprostowań 31.01.07, 20:42
      Rodzilam w sierpniu 2005r. golenie odbylo się bez pytania mnie o
      zdanie, "publiczną" maszynką do golenia, kiedy powiedzialam że swoją mam w
      kosmetyczce polożna nie zareagowala, a ja przy częstych skórczach nie mialam
      dużej sily przebicia. Lewatywa ominęla mnie tylko ze względu na szybko
      postępującą akcję porodową. O nacięcie krocza też nikt niepytal, po prostu
      pocieli, przy szyciu polożna powiedziala mi że nici są rozpuszczalne, a lekarz
      w dniu wypisu poinformowal mnie ża za 7 dni mam się zglosić do poradni na
      zdjęcie szwów!!?? Ale podobno wyjątki potwierdzają regulę wink) Gratulacje dla
      Laureatów!! pozdrawiam!
      • anula_c Re: Kilka sprostowań 29.04.07, 11:31
        Zgodze sie ze personel mily, procz 1/2 pielegniarek. Rodzilam rok temu. O
        zabiegi tez mnie nie pytano - golenie krocza, lewatywa, naciecie krocza,
        podlaczenie oxytocyny. W sumie to dobrze ze mialam te zabiegi, bo wszystko
        poslzo sprawniej ale mnie o nie, nie pytano. Teraz znow jestem w ciayz i tez
        tak bede rodzic.
    • uczula Re: Pyskowice 14.05.07, 11:45
      och wiesz, moze jednak nie tak jak wszedzie...
      Bo potrafi byc i gorzej.
      Wierz mi smile
      Napewno w nawale rodzacych polozna nieco sie "miota" ale sa i takie szpitale
      gdzie nie ma nawalu a opieki i tak nie ma.
      niestety - wynika z twojej wypowiedzi, ze w zasadzie wszedzie mozna
      miec "pecha".
      No ale przynajmniej opieke lekarska chwala...
      zobaczymy.
      Ja mam termin na lipiec smilewiec sie przekonam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka