rodziłam na solcu

13.02.07, 14:25
witam i chętnie odpowiem na Wasze pytania dotyczące porodu,opieki;pozdrawiam
    • ziemiagn Re: rodziłam na solcu 13.02.07, 15:39
      Super ! Ja mam tam rodzić na dniach dosłownie z K.Komosą. Opowiadaj : czy jest
      duże obłożenie, czy ciągle po porodzie kładą na ginekologii, jak oceniasz
      opiekę noworodkową, z kim rodziłaś i jak przebiegał poród, czy rzeczywiście nie
      trzeba ze sobą brać kosmetyków dla dziecka, jaka jest atmosfera na oddziale i
      opieka nad matką ? No i co tam jeszcze uznasz za ważne, a mnie nie przyszło do
      głowy ... Dzięki wielkie!
      • magducha78 Re: rodziłam na solcu 13.02.07, 16:13
        no pisz jak mozesz, pisz...
    • beatar9 Re: rodziłam na solcu 13.02.07, 17:47
      witam,co p.komosy to zdania wśród rodzących i personelu na jej temat są różne i
      powiem szczerze,że chodząc do jej szkoły rodzenia byłam zdecydowana zapłcić jej
      i z nią rodzić;zmieniłam zdanie gdy wyczuła temat,że nie zdecydujemy się na nią-
      była mało przyjemna i niechętnie odpowiadała na pytania moje i męża,mimo,że
      zarobiła na nas ok.500zyli;nawet już na oddziale gdy miała dyżur nie chciała mi
      pomóc gdy pytałam o karmienie synka-to moje zdanie;będąc pod prysznicem
      widziałam jak zostawiła dziewuchę rodzącą samą w ciasnej kabinie prysznicowej-
      żal mi jej było bo nie była jej klientką-na oddziale ma opinię biznesłomen i
      zlewa panny z przydziału;jeśli wolicie twardą rękę i czasem dość mocne słowa do
      mobilizacji to ona się sprawdza,ja trafiłam na położną-anioła(p.Ela
      Kustra),spokojna,nie krzyczałyśmy ani ja ani ona,delikatna,mówiła o wszystkim
      co się dzieje,mój mąż świetnie współpracował z lekarzem(dr Ledowicz)a on mu na
      to pozwalał,po porodzie były wolne żarty jak ma mnie zszyć i pytał męża o tosmile)
      ogólnie luzik pełen;zrobił to tak profesjonalnie,że nie mam śladu;jeśli
      miałabym rodzić to z tym duetem;opieka jest w porządku tylko co mnie
      doprowadziło do babybluesa oprócz szalejących hormonów to ciśnieniowanie mnie
      na punkcie karmienia piersią-byłam tylko za tą metodą pasienia synka ale on
      zupełnie to zlewał-męczyłam się sześć dni i nocy(przez cały pobyt spałam
      ok.8godzin)tarmosiłam swoje cycki laktatorem do bólu;denerwowało to,że każda
      noworodkowa lub laktacyjna mówiła co innego-teraz bym jednym uchem wpuściła a
      drugim wypuściła ich kazania-jedna-karmić,przystawiać,karmić,ściągać itd
      itd;druga-dziecko musi się nauczyć i wszystko będzie dobrze,prosze się nie
      stresować...wyszło tak,że syn dostał butlę kilka dni po urodzeniu i nic mu się
      nie stało,ale ja miałam straszne wyrzuty że go nie mogłam karmić;kosmetyki w
      szpitalu są-jhonsona,tak więc dla maluszka to ubranka i pieluchy trzeba
      wziąć;dla siebie polecam wziąć podkłady higieniczne i w razie awarii nie szukać
      salowej(potem dziewczyny piszą,że pościel nie była zmieniana)i oczywiście
      mnóstwo innych rzeczy,o których pewnie wiecie;ja leżałam na ginekologii a nie
      na położnictwie,gdzie sale były uboższe o stół a reszta bez zmian;rodziliśmy w
      pojedynczej sali w kolorze morelowym-duża,przestronna,z toaletą i
      prysznicem,personel dawał nam maximum intymności i pojawiali się gdy był zapis
      ktg bądź badanie,w razie potrzeby wołaliśmy ich,w szpitalu jest sklepik z
      zaopatrzeniem dla położnic,odwiedziny są w zasadzie bez ograniczeń czasowych-
      mój mąż po porodzie wyszedł ze szpitala ok.1 w nocy(urodzłam o 22)ale lepiej
      żeby nie było na raz wielu odwiedzających o czym się same przekonacie;jeśli
      chodzi o rzeczy dla Was to pytajcie a ja odpowiem co warto wziąć a czego nie ma
      sensu,pozdrawiam i służę radą-Beata
      • viola20004 Re: rodziłam na solcu 13.02.07, 18:31
        mam pytanie dotyczące znieczulenia...czy może coś wiesz na temat
        znieczulenia ,które proponują położne(słyszałam , że one mają takowe) na solcu
        poza oczywiście zzo itp.
        pozdrawiam
        viola
        • beatar9 Re: rodziłam na solcu 13.02.07, 21:59
          witam,powiem szczerze nie interesowałam się żadną z metod znieczulenia,ponieważ
          z założenia chciałam rodzić bez farmakologii i tak urodziłam;na szkole rodzenia
          p.Komosa(położna z solca)mówiła,ale nie zagłębiałam się w temat;wiem,że można
          tam się udać i jeśli nie będzie dużo spieszących się maluchów na świat można
          obejrzeć sale i spytać o szczegóły z pierwszej ręki,pozdrawiam
          • agagum3 Re: rodziłam na solcu 14.02.07, 14:21
            mam pytanie dotyczące szkoły rodzenia p. Komosy. Ile kosztuje, ile spotkań i w
            jakich godzinach? Jeszcze jedno pytanie czy rowniez na Solcu prowadziłaś ciąże
            i miałaś stamtąd lekarza?
            • beatar9 Re: rodziłam na solcu 14.02.07, 14:35
              witam,szkołę jak najbardziej polecam,kosztuje ok.400-500zyli,spotkania raz w
              tyg.ok 3 godzin-pół na pół teoria i ćwiczenia;godziny zajęć to 18-21;ciążę
              prowadziła mi ginka nie pracująca w szpitalu,za położną nie płaciłam,za salę
              jednoosobową również nie-nie zostawiłam tam ani grosza za co musiałabym
              zapłacić sporo kasy np.na żelaznej,pozdrawiam
            • kapelka Re: rodziłam na solcu 16.02.07, 21:33
              ja też polecam szkołę rodzenia. mam tylko jedno zastrzeżenie: sala do gimnastyki
              była zdecydowania za mała. co chwile o kogoś się zawadzało. no i taka ciasnota
              dla mnie była krępująca
              • beatar9 do Kapelki 16.02.07, 22:12
                kapelka,podzielam tą opinię...zwłaszcza,że ćwiczące-bynajmniej ja,byłam
                słusznych gabarytów i przestrzeni trochę brakowało...pozdrawiam
      • bramasole2 Re: rodziłam na solcu 19.02.07, 17:49
        Witaj Beato. Planuje rodzić na Solcu i zależałoby mi na jakimś kontakcie do tej
        położnej, jeśli jesteś w posiadaniu numeru to będę wdzięczna bardzo. Mam
        również pytania natury ekonomicznej, jaki jest koszt za oddzielną salkę i jak
        to wygląda w praktyce, czy jak zarezerwuje a przeciągnie się termin to czy
        nadal mogę liczyć że sala będzie czekała. Jeszcze jedno, czy ta położna udziela
        szkoły rodzenia? Oczywiście będę rada jeśli przyślesz wskazówki co ze sobą
        zabrać, czego tam brakuje etc. Podam Ci mój email: esops@wp.pl bo często nie
        odnajduje odpowiedzi.
        Z góry dziękuję za radę i pomoc.
        Karina
    • pulinka19 Re: rodziłam na solcu 18.02.07, 14:30
      Witam,

      ja też chodzę do szkoły rodzenia prowadzoną przez P. Komosę. Cały czas słyszę,
      że trzeba ustalić wyjście awaryjne, bo Solec strasznie jest teraz oblegany. Czy
      rzeczywiście jest taki problem, żeby dostać się do tego szpitala?

      P.S. Najlepsze życzenia dla Ciebie i Maleństwa smile))
      • beatar9 Re: rodziłam na solcu 19.02.07, 09:51
        witam,gdy my rodziliśmy był luz i dostaliśmy się tam z "ulicy"bez opłacania
        kogokolwiek...mimo,że w tym czasie kilka szpitali w w-wie były w remoncie sale
        pojedyncze były wolne,dziękujemy za życzenia,pozdrawiamy Ciebie i Lokatora
Pełna wersja