Dodaj do ulubionych

GODULA Ruda Śląska-zzo,położne itp

11.04.07, 10:59
hej hej...mam nadzieje ze jest ktos z okolicy i moze mi odpisze...jak wyglada
sprawa z ZZO na GOduli? platne? nieodplatne? jakies konsultacje
anestezjologiczne? polecacie jakas polozna? ja chodze do gina, kory tam
pracuje wiec jakby co zapytam jego, ale moze ktos cos wie? pozdrawiam wink
Obserwuj wątek
    • alka233 Re: GODULA Ruda Śląska-zzo,położne itp 12.04.07, 11:44
      Witam, niestety nie bedę mogła Ci pomóc bo sama szukam tych informacji. Jedyne
      co wiem że szpital ten nie ma szkoły rodzenia i to mnie troche martwi. Opinie o
      nim słyszałam różne. A do jakiego gina chodzisz jeżeli można spytać?
      • mirkad Re: GODULA Ruda Śląska-zzo,położne itp 16.04.07, 11:53
        Godulę odradzam.
        Niedaleko są Świętochłowice i szpital na Piaśnikach - super opieka, świetna
        szkoła rodzenia z fantastyczną położną p. Irenką. Rodziły tam 3 moje znajome
        same super opinie. Ja niestety ze względu na grożącą zamartwicę płodu
        wylądowałam w Ligocie, ale Piaśniki to był mój typ (dobrze sprawdzony); Godulę
        i lekarzy znam niestety aż za dobrze i nigdy bym tam nie rodziła.
        • agatka_1979 Re: GODULA Ruda Śląska-zzo,położne itp 16.04.07, 11:59
          hmm...ja powiem tak...każdy ma inne doświadczenia..innych ludzi spotyka...mi
          też koleżanki proponowaly Swiętochłowice...ale znam też opinię osoby, która
          współpracuje z ginekologami na terenie Śląska i poleca szpital godulski.."punkt
          widzenia zależy od punktu siedzenia"...
        • sandra00 Re: GODULA Ruda Śląska-zzo,położne itp 15.10.07, 14:37
          Skoro masz blisko do Rudy Śląskiej , dam CI dobrą radę daj sobie
          spokój , polecam Mikołów !!!a szczegółów o Rudzie Śląskiej nie będę
          opisywać ( ale chyba nie chcesz przez parę lat leczyć dziecka bo ma
          obustronne niedotlenienie mózgu ) pozdrawiam
      • agatka_1979 Re: GODULA Ruda Śląska-zzo,położne itp 16.04.07, 11:54
        hej hej ja chodze do dr Ziomka... wink ty tez? tez mnie martwilo ze nie maja
        szkoly rodzenia, no ale planujemy chodzic na zajecia w Swietochlowicach...nie
        pozna sie niestety poloznych z Goduli, co byloby mozliwe przy szkole
        rodzenia...to szkoda..ale mysle ze bedzie dobrze wink
    • skoberlak Re: GODULA Ruda Śląska-zzo,położne itp 18.04.07, 09:17
      Hej
      Jak chodzisz do dr. Ziomka to mozesz spokojnie rodzic na Goduli, on jest przy
      porodzie nawet jak nie ma dyzuru (przyakmniej tak bylo 5 lat temu). Jezeli
      chodzi o polozne na Goduli to podobno straszne zolzy i gdybys nie chodzila do
      Ziomka to szczerze bym Ci odradzala rodzenie na Goduli. Moja kumpela trafila
      tam do porodu przez przypadek i potraktowaly ja okropnie. Tylko dlatego ze
      byla dosyc gruba (130kg)i nie byla na szkole rodzenia (bo cala ciaze lezala i
      sie modlila zeby donosic). A jezel chodzi o szpitale i super personel to
      polecam w Katowicach im, Leszczyńskego przy ul. Raciborskiej
      Pozdrawam Kasia
      • agatka_1979 Re: GODULA Ruda Śląska-zzo,położne itp 18.04.07, 09:36
        dzieki za wieści wink rodziłaś na Goduli 5 lat temu? znajoma szwagierki jak
        rodziła pierwsze dziecko to też dr Ziomek bez niczego przyjechał o 2 w nocy do
        porodu...to było 8 lat temu.. ale mysle ze dalej tak robi wink pozdrawiam
    • truskawa8 Re: GODULA Ruda Śląska-zzo,położne itp 18.04.07, 18:00
      Hej! Ja rodziłam na Goduli dwa razy, pierwszy raz trzy i pół roku temu, a drugi
      siedem miesiecy temu i jestem z obu porodów bardzo zadowolona. Opieka zarówno
      podczas porodu jak i po była rewelacyjna i mogę z ręką na sercu polecic ten
      szpital. Ale zgadzam się, że "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia"
      Pozdrawiam serdecznie Asia mama Zosi i Ani
      • agatka_1979 Re: GODULA Ruda Śląska-zzo,położne itp 20.04.07, 09:26
        Hej truskawa8 wink a mozesz napisać, jak wygląda sprawa karmienia już po
        porodzie? Czy pomagają?
    • alka233 Re: GODULA Ruda Śląska-zzo,położne itp 18.04.07, 18:28
      Dziewczyny, ja też myślę o Świętochłowicach ze względu na szkołę rodzenia. Nie
      chodze do dr Ziomka ale do dr Milejskiej -Lewamdowskiej. Doradżcie co wybrać
      Godulę czy Świętochłowice?
    • maja78r Re: GODULA Ruda Śląska-zzo,położne itp 15.06.07, 15:38
      Jeśli zależy wam na ochronie krocza to, dobrych położnych zzo to nie jest to
      najlepsze miejsce do rodzenia.
      Rodziłam, nie polecam. Mam powikłania po nacieciu krocza. Bardzo żałuję, ze tam
      rodziłam, choc poród był niepowikłany i wspominam go bardzo dobrze, to
      konsekwencje nacięcia krocza będę miała całe życie i niestety dolegliwości będą
      się nasilać z wiekiem.
      Radzę poczytać tez opinie o tym szpitalu na stronie:
      www.rodzicpoludzku.pl/szukaj.php
      Są lepsze szpitale, warto dojechać do porodu gdzie indziej.
      • alka233 Re: GODULA Ruda Śląska-zzo,położne itp 18.06.07, 11:21
        Ja zrezygnowałam z porodu w Rudzie. Słyszałam że pacjenki bez swojego lekarza
        są traktowane jak powietrze, ale to nie była jedyna negatywna opinia.
        Zamierzam rodzić w Katowicach Ligocie.
        • krasulas Re: GODULA Ruda Śląska-zzo,położne itp 30.07.07, 15:04
          i ja dodam swoje 3 grosze:
          - też rodziłam na Goduli - 3,5 roku temu; poród lekko prowokowany, przy
          prowadzącym lekarzu (pracuje w Bytomiu w kilku miejscachsmile); urodziłam w ciągu
          3 godzin od wejścia na porodówkę
          - Dr.Ziomek - akurat ja z niego zrezygnowałam (jakoś tak wyszło po 1 wizycie,
          ale opnię ma ok), wiem, że potrafi brać 500zł za przyjazd do porodu (napewno
          było parę takich przypadków - czasy się zmieniłysmile). Na obchodach wogóle nie
          wykazywał większego zainteresowania pacjentakami nieswoimi
          - krocze - hmmm - moja dobra znajoma (służba zdrowia) miała z tym problem
          (Ziomek do niej w nocy przyjeżdżał - wtedy gratis, 4 lata temu), za późno ją
          nacięto - popękała łącznie z pośladkiem.
          Ja - z nacięciem również - po zszywaniu (przez lekarza robiącego to dobrzesmile)
          popękałam wewnątrz (Mała była krótka a grubiutka).
          - położne - miałam je dwie - akurat zmieniały się - no troszkę surowe, ale że
          był ze mną mój lekarz to...
          - szkoła rodzenia - nie chodziłam (bo pracowałam, bo jakoś tak wyszło i na
          szczęście nie twierdzę, że byłoby to konieczne)

          Rodziło tam sporo moich znajomych - nie narzekały, ale faktycznie opieka
          pielęgniarska tak różnie wypadła. Dziecko dokarmiane - troszeczkę pomagają,
          ale... Makabrycznie szybko wypuszczają do domu!!
          Od mającej rodzić lada dzień znajomej (chodzi do bytomskiej szkoły rodz.),
          usłyszałam że godulskie łóżka nie sprzyjają wygodnym porodom - rodzi się
          to "kuwety" metalowej bodajże, samo łóżko jest niewygodne niby. Ech... to tyle.
          Pozdrawiam
          A
    • agula111 Re: GODULA Ruda Śląska-zzo,położne itp 31.07.07, 14:38
      ja rodziłam tam 2 lata temu. nie miałam prowadzącego lekarza a mimo to przyjęto
      mnie dobrze. leżałam obok dyżurki wiec ciągle ktoś do mnie zaglądał. dziewczyny
      ok. znieczulenia nie miałam tylko pod koniec przeciwbólowy czopek. tez najgorzej
      wspominam nacinanie. goiło sie strasznie długo i bolało niemiłosiernie. cześć
      sal była po remoncie. ja trafiłam na 4 osobowa i jeszcze nie remontowana.
      dziecko mogłam dać na noc a mogłam tez mieć przy sobie. co do pomocy przy
      karmieniu to jakoś nie pchały sie z dobrymi radami. ur w sobotę a w pon
      wychodziliśmy. cale szczęście.aha, jeszcze przed porodem byłam na badaniach na
      patologi . badał mnie ordynator i jaki lekarz podobny do dr pawicy z
      NDiNZsmilepodejście profesjonalne.
    • agatka_1979 Re: GODULA Ruda Śląska-zzo,położne itp 14.08.07, 17:12
      no więc ja już jestem po wink i moge się wypowiedzieć na temat
      godulskiego szpitala

      1. Lekarz prowadzacy - dr Ziomek: jestem bardzo zadowolona z jego
      postawy, był w czasie porodu mimo iż nie był wtedy w pracy w
      szpitalu... myśle, że dzięki niemu było wszystko ok, choć "nigdy nie
      mów nigdy"

      2. Położne na porodówce...hmm... przyjęto mnie, na badanie czekałam
      na lekarza dyżurującego, ale się nie doczekałam..w końcu zbadał mnie
      dr Ziomek jak przyszedł..leżałam w pokoju przedporodowym, byłam
      razem z mężem...słyszałam jak sobie Panie o ciastkach rozmawiają...
      dokumentację spisywała studentka, Ona też robiła lewatywę i
      golenie..na sali porodowej zaproponowała piłkę i powiedziała jak na
      niej "pracować"...ogólnie miła dziewczyna smile
      ze słów położnej w czasie podawania mi oksytocyny (odeszły wody a
      akcja skurczowa wg ktg "prawie żadna" wynikało,że jestem typem
      pacjentki, za ktrórym nie przepadają bo niby długi poród... a ja po
      podaniu oxy ok godz 9.30 urodziłam o 12.40 W czasie skurczy partych
      położna ok, na takiej mi zależał - stanowcza, jasno mówi co, kiedy,
      nie słodzi bo to nie czas na to.

      3. opieka po porodzie - i tu duży minus, zwłaszcza jeśli chodzi o
      pomoc przy karmieniu pierśią - wg mnie takiej pomocy brak... gdy
      poszłam w nocy z dzieckiem do noworodków poprosic o pomoc, bo Mała
      głodna ale nie potrafiła złapać cyca a ja go podać, zabrali mi ją na
      dokarmianie butlą... następniego dnia rano podobna sytuacja z tym że
      sama dostałam butlę do ręki by podać i sprawdzić czy dziecko
      głodne...
      kolejna sprawa - wypuścili nas ze szpitala z najwyższa granicą normy
      bilirubiny... i tylko powiedziano, ze jak dziecko będzie apatyczne i
      nie będzie chciało jeść, to mamy przyjechać... a skąd młoda mama,
      która zaczyna opiekę nad pierwszym dzieckiem ma wiedzieć jaki
      noworodek to apatyczny noworodek? no i okaało się że Mała miała
      żółtaczkę, ale to już od innego lekarza w 10dobie życia... na
      szczęście z karmieniem sięnie poddałam - a było cięzko - no i po
      żółtaczce śladu nie ma
      następna sprawa... nie zrobili nam badania słuchu - bo podobno
      aparat zepsuty... po kontakcie z osobą z WOSP okazało sie że już
      aparat działą i na szczęście nie musimy już czekać do końca września
      na badanie w poradni.. zrobili w szpitalu... tak samo nie robią usg
      bioderek, a wysyłają na badanie do przszpitalnej poradni
      specjalistycznej... można by było zrobić noworodkowi od razu!

      Tak więc podsumowując - z lekarza, z porodu jestem zadowolona.
      A z reszty - nie.
      • alka233 Re: GODULA Ruda Śląska-zzo,położne itp 23.08.07, 16:00
        Hej Agatka, gratuluję i cieszę się ze masz to już za sobą. Mam
        pytanie czy płaciłaś za asystę dr Ziomka przy porodzie?
        • agatka_1979 Re: GODULA Ruda Śląska-zzo,położne itp 15.10.07, 12:08
          hmm..nie wiem czy nie za późno odpisuję ale zadko tu zaglądam...
          Nie płaciłam za asyste! Może bierze pod uwagę tą sprawę ustalając
          ceny wizyt wink W każdym bądź razie jak pytałam po porodzie jak
          możemy podziękować powiedział że mamy sięcieszyć że mamy córeczkę a
          za dwa lata następne wink
          • ulineczka Re: GODULA Ruda Śląska-zzo,położne itp 24.10.07, 12:34
            Dziewczyny czy moge Was prosic o namiary na Ziomka. Bede wdzieczna.
            Do tej pory prowadził mnie Cnota, ale teraz nie pracuje. A nie
            ukrywam ze tylko tych dwóch lekarzy z Rudy darze zaufaniem.
            Dzięki
            Ula
            • agatka_1979 Re: GODULA Ruda Śląska-zzo,położne itp 24.10.07, 14:08
              mogę Ci podać jego nr komórkowy - przyjmuje prywatnie w Bytomiu
              Szombierkach w pon i czw. od 16 do 20 a może i dłużej

              601487911

              pozdrawiam smile
              • ulineczka Re: GODULA Ruda Śląska-zzo,położne itp 24.10.07, 21:48
                agatka_1979 napisała:

                > mogę Ci podać jego nr komórkowy - przyjmuje prywatnie w Bytomiu
                > Szombierkach w pon i czw. od 16 do 20 a może i dłużej
                >
                > 601487911
                >
                > pozdrawiam smile

                Dziękuje bardzo. Jutro dzownie bo pilnie potrzebuje usg i porade.
                Mam nadzieje ze bedzie mial dyzur w szpitalu w weekend.

                Dzięki wielkie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka