polirinia
13.05.07, 21:45
po urlopie przeglądam zaległą prasę i dowiaduję się z jednego z warszawskich
dzienników, że przy dyskusji dot. dostępu do cc. jako niechlubny przykład
przedstawia się szpital na żelaznej w warszawie, gdzie odmawia się
zastosowania cesarskiego cięcia w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia
dziecka.
znam przypadki utraty ciąży na skutek wielu "fatalnych pomyłek" w tym
szpitalu, również o wielogodzinnym zmuszaniu do parcia w imię natury, mimo
spadku tętna, myślałam, że to przypadki, ale okazuje się, że szpital z tego
słynie.
nie przeczytałam tego wcześniej, więc to cud, że wybrałam inny szpital