Dodaj do ulubionych

szpital w tychach

16.05.07, 16:23
w tyskim szpitalu wojewódzkim leżałam 4 razy przy pierwszej ciąży. jeżeli
chodzi o lekarzy to zdarzają sie konkretni, niestety decyzje podejmuje
ordynator. w 34 tgodniu ciąży przez przypadek( zaniedbanie mojego lekarza
prowadzącego dr. wętka starszy) dowiedziałam się że mam cholestaze ciążową (
trafiłam do szpitala przez wysoki cukier). byłam w 36tyg jak ordynator na
obchodzie powiedział że pobiorą mi krew mam iść do domu a po wyniki przyjść
popołudniu, jak przyszłam po wyniki to wysłali mnie po nie do młodej pani
doktor która powiedziała cytuje " co za idiota wypuścił panią do domu,
przecież tu są tak fatalne wyniki że ciąża powinna być natychmiast rozwiązana"
na drugi dzień byłam spowrotem w szpitalu kilku lekarzy powtarzało mi że ciże
trzeba rozwiązać ale ordynator był ciągle na nie byłam w 38tygodniu jak po
obchodzie podszedł jeden z lekarzy i powiedział że mam cały dzień chodzić bo
muszę urodzić to dziecko. posłuchałam go i tak o 23.55 urodziłam moja kochana
córeczkę była zdrowa tylko miała mocna żółtaczkę i tydzień leżała w inkubatorze


Obserwuj wątek
    • ella_23_84 Re: szpital w tychach 16.05.07, 16:35
      przy drugiej ciąży trafiłam do szpitala z krwawieniem chcieli mnie odesłać do
      domu ale się nie zgodziłam bo mam małe dziecko i wiedziałam że nie będę leżeć
      więc zostałam i spałam na łóżku porodowym. rano zrobili mi badania i okazało się
      że mam infekcje szyjki macicy podali antybiotyk i po tygidniu zrobili usg i
      chcieli mnie puścić do domu ale zaczęłam znowu krwawić więc dali mi dwa
      zastrzyki progesteronu i po tygodniu puścili do domu. na wypisie napisali ciąża
      żywa, ale nikt już przed wyjściem nie zrobił mi usg i nawet nie sprawdzili czy
      infekcja jest wyleczona. tydzień leżałam w domu mąż wziął opiekę. niestety znowu
      zaczęłam krwawić pojechałam do szpitala to był 9tydzień na usg okazało się że
      ciąża jest martwa. kiedy zapytałam się lekarza prowadzącego dlaczego tak sie
      stało to mnie opieprzyła że mogłam wcześniej do szpitala przyjechać. a sami nie
      do domu wypuścili! i to nikt nawet nie sprawdził czy wszystko jest w porządku! a
      mnie obwiniali. z badań histopatologicznych wynika że straciłam ciąże przez
      nadrzerkę.
      • iit2 Re: szpital w tychach 21.06.07, 17:38
        Witaj. Napisz u kogo konkretnie się leczyłaś i kto cie prowadził, jakie są
        warunki w tym szpitalu?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka