GDYNIA - Redłowo czy Puck???

27.06.03, 19:20
Dziewczyny, jakie opinie słyszałyście o gdyńskich szpitalach, bo ja tak rozne
ze nie potrafie sie zdecydowac, a czasu do pazdziernika coraz mniej. Poza tym
slyszalam, ze poloznictwo z Miejskiego maja przeniesc do Morskiego, czego nie
rozumiem, bo w Redlowie, jest ponoc zawsze tloczno.
Czekam niecierpliwie na wasze opinie.
    • renik.w Re: GDYNIA - Redłowo czy Puck??? 28.06.03, 21:48
      Cześć
      My wybieramy się do Pucka. Decyzję podjeliśmy zaraz po wizycie w tym szpitalu,
      odwiedzaliśmy też Redłowo. Szalę przeważyło to , że w Pucku można wybrać sobie
      pozycje do porodu (nie trzeba się męczyć na łóżku!!!)no i oczywiście są tam
      porody do wody. Proponuje Ci zajrzec na stronę szpitala puckiego
      www.rodzic.puck.pl. pozdrawiam Renik
    • aasik25 Re: GDYNIA - Redłowo czy Puck??? 30.06.03, 11:15
      Zdecydowanie PUCK!! Rodziliśmy tam 3 miesiące temu naszą córeczkę Dominikę.
      Było cudownie!!! Polecam serdecznie dr Joanna Chrostowską i położną panią Ulę.
      Dzieki nim wspominamy z mężem ten dzień jako najcudowniejszy na świecie. Jedyny
      minus o którym, muszę wspomnieć to taki, że Dominice przy porodzie pękł lewy
      obojczyk (była dość duża jak na dziewczynkę - 3400) co jest dość powrzechnym
      zjawiskiem niestety nikt nas o tym nie poinformował i w domu czytając tę
      informację w książeczce dostałam histerii. Ale faktycznie nic się z tym nie
      robi (samo się zrasta i nie pozostawia śladu) więc moze dlatego mi nie
      powiedzieli. Z innych informacji: nie byłam nacinana i szyta za co jestem
      ogromnie wdzięczna bo nasłuchałam się od koleżanek rodzących w innych
      szpitalach o błedach w szyciu, bólu i komplikacjach. Acha i nie byłam wyjątkiem
      mało która dziewczyna jest nacinana - robią to w ostataeczności. Ja przez cały
      poród gadałam "tylko bez nacinania" no i się udało. Acha no i najważniejsze :
      RODZIŁAM DO WODY!!!

      Buziaki
      Asia z Gdyni
    • dagmarabe Re: GDYNIA - Redłowo czy Puck??? 01.07.03, 17:32
      Też się zastanawiałam nad szpitalem w Pucku. Nie wybrałam go jednak ze względu
      na odległość od Zaspy, gdzie dowożone są dzieciaczki w razie (puk, puk w
      niemalowane) komplikacji zdrowotnych. Niestety nigdy nie możemy być pewni na
      100% sad Moi znajomi właśnie mieli taki przypadek - ciąża wzorowa ale przy
      porodzie okazało się, że córeczce jest potrzebny OIOM neonatologiczny. Na
      szczęście dziecko ma sie dobrze, ale czasem liczą sie minuty...
      Wanna do porodów w wodzie jest też w Szpitalu Wojewódzkim.
      Życzę trafnego wyboru i zdrowego dzieciaczka.

      Pozdrowienia,
      Dagmara

      PS. Ja rodziłam rok temu na Klinicznej a 9 lat temu na Zaspie (mój pierworodny
      synek jest zdrowym dzieckiem dzięki szybkiej interwencji lekarzy). Było OK.
    • est3 Re: GDYNIA - Redłowo czy Puck??? 03.07.03, 23:02
      Właściwie chciałam rodzić w Pucku, ale z uwagi na drobne komplikacje (nie
      związane z ciążą)rodziłam w Redłowie. Tyle naczytałam się o porodach rodzinnych
      i różnych pozycjach, a w efekcie jak weszłam na łóżko tak już z niego nie
      zeszłam. Najpierw niby z powodu konieczności monitorowania (KTG) a potem
      podobno było już za póżno. Dobrze, że poród krótki - 6 godzin nieregularnych,
      ale bolesnych skórczy z czego 5 na łóżku. W efekcie żałuję, że jednak nie
      uparłam się i nie pojechałam do Pucka. Jakoś wierzę, że byłoby lepiej.Acha -
      nacięcie było, szycie, co za tym idzie, też. Ale to akurat jest ok. A co nie
      jest, tego, mam nadzieję, dowiem się jutro na kontroli, bo oboje z mężem już
      się niecierpliwimy smile)) Est.
Pełna wersja