Dodaj do ulubionych

Inflancka - polecam!!!

07.04.08, 13:49
Rodziłam 18.03 i szczerze polecam!Miałam rodzić na bloku A (porody
rozinne) ale niestety nie było miejsc i rodziłam na bloku B.
Rodziłam z super położną i 2 studentkami. Naprawdę opieka na 6,
znieczulenie za darmo. Lekarz super. Pozwolili mężowi być ze mną
(wyprosili go jak przywieźli następną pacjentkę). Dziewczyny
szczerze polecam ten szpital i naprawdę nie trzeba płacić za położną
bo są super.
Obserwuj wątek
    • loretta_pl Re: Inflancka - polecam!!! 07.04.08, 14:01
      gratuluję!!!!
      to mnie pocieszyłaś ,ja wybieram sie tam na dniach (rodzić
      oczywiście) i "łaknę" samych dobrych informacji.
      A jak opieka poporodowa? leżałaś w sali ogólnej? ile leżałaś w
      szpitalu po porodzie?
      napisz coś jeszcze ,proszę,

      pozdrawiam
      całusy dla maluszka
      • 2asiula7 Re: Inflancka - polecam!!! 07.04.08, 14:30
        urodziłam o 5.55 18.03 a 19.03 o 15 wyszłam ze szpitala. Leżałam na
        sali ogólnej (czysto, miło). Opieka dobra może nie jakaś super ale
        wtedy było straszne przepełnienie. Jest fajna babeczka, która "uczy"
        świeże mamuśki karmić piersią tylko spytaj o nią bo do wszystkich z
        braku czasu nie jest w stanie dojść. Trzymam za Was kciuki wink)
        • loretta_pl Re: Inflancka - polecam!!! 08.04.08, 09:36
          dzięki, może któraś z dziewczyn rodziła tam też ostatnio i doda
          swoje trzy grosze smile
          • annab4 Re: Inflancka - polecam!!! 08.04.08, 09:50
            ja rodziłam tam 5 lat temu ale z tego co wiem wiele się nie zmieniło, zrobię Wam
            trochę zamętu bo ja zadowolona nie jestem. Inflancka nie ma zaplecza
            specjalistycznego dla noworodków, moja ciąża przebiegała normalnie bez
            problemów, "dzięki" lekarzowi dziecko urodziło się w zamartwicy - przeżyliśmy
            koszmar. Ale jak to Pan doktor stwierdził on musi mieć statystki porodów
            naturalnych i na siłę czekał do ostatniej chwili a jak mały tracił tętno to
            wyciskali mi dziecko, tam jest ok jak dziecko rodzi się w dobrej formie jak
            pójdzie coś źle to panika nie są na to gotowi poza tym nie mają specjalistów od
            noworodków.

            • nedus Re: Inflancka - polecam!!! 08.04.08, 11:13
              ja jestem po terminie, ale już tam leżałam i szczerze mówiąc jestem zadowolona z
              położnych i lekarzy. Opieka jest super i nie wcale nie trzeba płacić. Miłe
              troskliwe, opiekuńcze, sympatyczne. Ale faktycznie przepełniony jest cały czas.
              • loretta_pl Re: Inflancka - polecam!!! 08.04.08, 13:17
                przepełnienie to chyba jest wszędzie, z tego co dziewczyny piszą,
                wydaje sie wieć że chyba raczej jest po prostu za mało
                szpitali/porodówek, a nie za dużo rodzących.

                co do wcześniejszej wypowiedzi, to wydaje mi się że ,jak poród
                zaczyna się komplikować to niezależnie od szpitala robi się
                nieciekawie (niedawny post o żelaznej), po prostu musimy liczyć na
                to że nam akurat nic złego się nie przydaży że poród
                będzie "książkowy".
                • elfi Re: Inflancka - polecam!!! 08.04.08, 14:12
                  Chciałam rodzić na Czerniakowskiej, ale niestety remont się
                  przedłuża. Wybrałam Inflancką. Niestety nikogo tam nie znam. Może
                  macie jakieś namiary na położną? Chciałabym, żeby się mną dobrze
                  zajeli. Trafię tam niejako z ulicy.
                  • grizz8 Re: Inflancka - polecam!!! 28.05.08, 11:18
                    Żona rodziła tam 25go V. Na Bloku A.
                    My polecamy. A jeśli liczycie na komplikacje, to tylko same siebie denerwujecie.
                    Poczekajcie do dnia porodu, wtedy bdziecie miały wystarczająco dużo nerwów.
                    Inflandzka jest porządnym szpitalem. Przemaiwa za nią to, że nikt nas ie
                    odesłał. Znajomi chcieli rodzić dzień wcześniej na Karowej, ale 2,5h na izbie
                    czekali,a potem ich odesłali..
    • domj-cent Re: Inflancka - polecam!!! 08.04.08, 15:46
      Witam,
      Ja rodziłam 19 marca na Inflanckiej i było OK. Oczywiście było
      przepełnienie, więc już 20 marca wyszłam do domu, bo było wszystko
      OK i z dzieckiem i ze mną.
      Opieka w czasie poprodu jest super, położne bardzo miłe, są też
      studentki, które pomagają we wszystkim no i przede wszystkim starają
      się.
      Po porodzie opieka jest gorsza, więc warto by był z Tobą ktoś...
    • asiek_k Re: Inflancka - polecam!!! 08.04.08, 17:17
      Czy wiecie co sie dzieje w sytuacji wystapienia żóltaczki u dziecka wymagającej
      pobytu w szpitalu?
      Żóltaczka nasila sie chyba w ok 3 dobie , a skoro wypuszczaja duzo wcześniej ,
      to gdzie potem trafia dziecko?
      Na Inflancką , na Niekłańską? I co wtedy z matką?

      • mmo1 żółtaczka? 09.04.08, 12:58
        asiek_k napisała:

        > Czy wiecie co sie dzieje w sytuacji wystapienia żóltaczki u dziecka wymagające
        > j
        > pobytu w szpitalu?
        > Żóltaczka nasila sie chyba w ok 3 dobie , a skoro wypuszczaja duzo wcześniej ,
        > to gdzie potem trafia dziecko?
        > Na Inflancką , na Niekłańską? I co wtedy z matką?
        >

        Tez sie nad tym zastanawiam??
        A przesiewowe badanie sluchu (2-3 doba), mukowiscydoza (3 doba)???
        • annasi23 Re: żółtaczka? 09.04.08, 13:10
          Ja rodziłam tam prawie 2 lata temu, teraz też się tam wybieram na
          dniach.
          Jeśli chodzi o przesiewowe badanie słuchu - zrobili mojej córce tuż
          przed wyjściem, a wyszłyśmy następnego dnia po porodzie (tzn.
          urodziłam 22.05 wcześnie rano, a wyszłam koło 15.00 następnego dnia,
          czyli trzymano nas nieco ponad dobę w szpitalu).
          Jeśli chodzi o mukowiscydozę, to kazano się zgłosić do szpitala z
          dzieckiem trzy dni później (czyli 25.05), mnie zdjęto szwy, a potem
          obejrzano małą i pobrano krew z piętki.
          Generalnie bardzo dobrze wspominam swój poród, tyle, że później
          przeoczono żółtaczkę u mojej córki, tydzień później wylądowałyśmy w
          szpitalu Bielańskim na oddziale dziecięcym z bardzo wysokim poziomem
          bilirubiny.
          Tym razem zamierzam walczyć, żeby dziecku zmierzono poziom
          bilirubiny i żebym jednak mogła zostać trochę dłużej.
          Szpital ma chyba taką taktykę, że z mamą i dzieckiem jeśli jest ok.
          to odsyła jak najszybciej, bo z zasady nie odsyłają rodzących.
    • marynamaj Re: Inflancka - polecam!!! 08.04.08, 18:51
      I ja polecam. Rodziłam 22.03 na bloku A, położna super, lekarz także.
      Tłoku nie było - ale to wielka sobota była wink. Zatrzymano nas 3
      doby, neonaotolog martwiła się o córeczkę i zostwiła nas na wszelki
      wypadek. Nie wypisują, jeśli sytuacja nie jest jasna. Opieka po
      porodzie też jest OK.
    • loretta_pl pytanie o nacinanie 09.04.08, 10:44
      dziewczyny "po", wiem że przy 1-wszym porodzie nacinają krocze, a
      wiecie może jak jest przy 2-gim? czy też tną "rutynowo", czy już
      ostrożniej, tylko wtedy jak trzeba?
      • marynamaj Re: pytanie o nacinanie 09.04.08, 19:48
        Ja poprosiłam o ochronę krocza i położna nie nacięła. Co prawda mam
        kilka szwów ale po samoistnym pęknięciu i po porodze mogłam śmigać
        po korytarzu
        • buba.it ja też polecam 14.04.08, 15:45
          urodziłam w piątek na Inflanckiej, poród rodzinny z mężem i jestem
          bardzo zadowolona, chociaż początek porodu lekki nie był, dopiero po
          znieczuleniu odżyłam. Moja położna była ze mną prawie cały czas i
          nie mam żadnych zastrzeżeń ani do niej ani do innych osób
          asystujących przy porodzie...miło, serdecznie i
          profesjonalnie...gdyby nie ta opieka przy porodzie to napewno byłby
          on dla mnie mega traumatycznym przeżyciem. Potem dużo gorzej, ale to
          dlatego, że Inflancka nie odsyła kobiet rodzących więc jest
          straszliwy tłok i z konieczności opieka poporodowa na tym musi
          ucierpieć...a dzieci faktycznie rodzą się jedne za drugim, jak tak
          dalej pójdzie to będzie nas więcej niż Chinczyków.
          Podsumowując polecam bardzo, poród rodzinny plus położna kosztowały
          mnie 1500pln i nie żałuję ani złotówki.
          • ela_120 Re: ja też polecam 03.06.08, 13:14
            Witam. Mam pytanie jaki jest koszt położnej? Ja planuję tam rodzić -
            termin mam we wrześniu. Miałaś tam swojego lekarza? Masz może
            namiary do położnej, która była z Tobą przy porodzie?
            Pozdrawiam.
          • mamaxa2008 Re: ja też polecam 10.06.08, 09:24
            buba a możesz podać nr tel. do tej położnej?
            będę wdzięczna.
            pozdrawiam
            mamaxa
      • inflancka Re: pytanie o nacinanie 10.04.08, 23:14
        Na Inflanckiej tylko jeśli nie ma innego wyjścia.
      • j_aga Re: pytanie o nacinanie 30.04.08, 09:16
        Rodziłam tam dwa razy i planuje 3 poród.
        Przy drugim porodzie nie nacieli mnie, chociaż miałam wrażenie, że
        córeczka nie może wyjść i sama chciałam, żeby nacięli.
    • betimek Re: Inflancka - polecam!!! 14.04.08, 22:16
      Również mogę polecić ten szpital. Rodziłam 9.11.07, wtedy jeszcze przepełnienia wielkiego nie było, ale powoli się zaczynało. Udało nam się urodzić w bloku "A", choc zaraz po nas były juz wszystkie sale zapełnione.
      Przy porodzie opieka bardzo dobra. Mieliśmy swoją położną, ale tak się zdarzyło, że akurat miała dyżur, więc nic za to nie płaciliśmy smile Jedyna opłata to 500 zł za poród rodzinny, bo znieczulenie też za darmo smile
      Opieka bardzo dobra, lekarze w porządku, a położna rewelacyjna smile Jeszcze po porodzie, jak leżałam już na bloku poporodowym przychodziła do nas pytać, czy wszystko ok smile
      Fakt, opieka poporodowa już gorsza, ale i tak nie było źle. Po prostu trzeba było prosić o swoje, wtedy połozne pomagały. Była świetna młoda położna, niesamowicie sympatyczna i pomocna.
      To ona uczyła mnie, jak przystawiać Małą do piersi, bo urodziłam w piątek popołudniu, a pani Małgosia - doradca laktacyjny, przyszła dopiero w poniedziałek.
      Potwierdzam, że jesli mają jakieś wątpliwości, nie wypiszą do domu. Moja Mała miała podwyższoną bilirubunę i CRP i wyszłyśmy po 4 dniach, dopiero wtedy, jak wyniki wróciły do normy.
      Jedyne, co jest tam złe to menu. Kompletnie nie dostosowane do diety matki karmiącej. Najlepiej zapewnić sobie jakieś zaplecze jedzeniowe z domu. Mi gotowała moja mama i donosiła posiłki. Zresztą rzeczywiście dobrze, żeby ktoś w ciągu dnia był, choćby po to, żeby można było spokojnie sie umyć smile
      • quick-share Re: Inflancka - polecam!!! 15.04.08, 22:35
        ja rodziłam na Inflanckiej 15.01.08 i tez wspominam bardzo dobrze smile
        nie mielismy wykupionej położnej, rodzilismy w sali na bloku A
        (pojedynczej do porodów rodzinnych), po porodzie wykupilismy
        pojedynczą sale i było ok
        nie moge chyba na nic narzekac

        ale gdyby nie ta pojedyncza sala po porodzie to pewnie bym nie miala
        takich fajnych wspomnien, łazienki na korytarzu nie wyglądają
        najlepiej..

        a co masz na myśli pisząc ze menu mają niedostosowanie do diety
        matki karmiącej? a jaką to specjalną diete powinna mieć karmiąca
        matka?
        • loretta_pl Re: Inflancka - polecam!!! 16.04.08, 09:49
          dziewczyny, a jak jest z odwiedzinami, kiedy już jestem po porodzie,
          to znaczy czy 4latki mogą wchodzić na sale? bo w zofi np dopiero
          dzieci od 7 lat
      • bonia_79 Re: Inflancka - polecam!!! 18.05.08, 23:12
        Dziewczyny, czy ktoraś z Was może podać namiary na dobrą położną,
        którą można wynająć do opieki? Jakieś nazwisko, telefon. Będę
        wdzięczna smile
    • picpic 2 pytania 16.04.08, 12:30
      Ja mam 2 pytania: Która położna w tym szpitalu ochrania krocze(przy
      1 porodzie)? Czy można zająć dowolną pozycję w 2 fazie porodu?
      • quick-share Re: 2 pytania 16.04.08, 13:03
        nie wiem czy jest taka położna na Inflanckiej..
        oni mają taką polityke ze pierworódki sie nacina i wprost o tym
        mówią np w szkole rodzenia..

        co do pozycji to podobno można zająć dowolną ale raczej personel nie
        jest zbyt chętnie do tego nastawiony
        ale (przynajmniej na bloku A) mają całkiem wygodny fotel do
        rodzenia big_grin nie przykuwają Cie do łóżka na płasko wink
    • kocica27 Re: Inflancka - polecam!!! 16.04.08, 19:17
      My z mężem też chodzimy na szkołę rodzenia do pań położnych z Inflanckiej i mówi
      się właśnie o ochronie krocza. Położna - p. Agnieszka Korejwo polecała nam
      rozpocząć regularne masaże krocza od 35tc, by uniknąć nacięcia. Podała przepis
      na olejek do tego masażu i opowiedziała na temat techniki. Więc jestem nieco
      zdziwiona wypowiedzią którejś z przedmówczyń, że na Inflanckiej się nacina
      rutynowo i się jeszcze to głosi.....
      Ale przyznam, że trochę mnie to zaniepokoiło, bo nastawiłam się, że będę się
      systematycznie masować i zrobię wszystko, by uniknąć nacięcia. A tu ktoś mi na
      starcie podcina skrzydłasad(((
      • buba.it nacięcie 17.04.08, 11:20
        to nieprawda, że rutynowo nacinają przy pierwszym porodzie, moja
        położna powiedziała mi, że jeżeli nie będzie takiej potrzeby to nie
        będzie tego robić, jeszcze w trakcie parcia mówila, że uda się bez
        nacięcia, ale w pewnym momencie dziecku zaczeło spadać tętno no i
        powiedziała mi, że niestety musi ciąć, bo w takiej sytuacji nie może
        ryzykować życia dziecka i przedłużać porodu...oczywiście nie mam do
        niej żadnej pretensji, pewnie, że wolałabym bez nacięcia (zresztą
        stosowałam się do zaleceń ad masażu ze szkoły rodzenia i jak widać z
        dobrym skutkiem, bo z mojej strony nie było potrzeby nacinania), ale
        w takiej sytuacji wiem, że nie było sensu ryzykować
        zresztą na szkole rodzenia uprzedzają, że chronią kroczą, wtedy
        kiedy jest to możliwe, jeżeli coś się dzieje z dzieckiem to wtedy
        zdrowie dziecka jest priorytetem
        • picpic do buba.it 29.04.08, 10:32
          Jak nazywała się położna,czy można ją "wynająć"?
      • quick-share Re: Inflancka - polecam!!! 19.04.08, 16:03
        o to dziwne bo ja co prawda chodziłam do szkoły na żelazną a nie na
        inflancką ale bliska mi osoba chodziła na inflancką i podobno jak
        ktoś zapytał na zajęciach co z ochroną krocza to babeczka
        powiedziała wprost że mają taką polityke że przy pierwszym porodzie
        nacinają uncertain

        ja tez ćwiczyłam mięśnie kegla, mąż robił mi masaże olejkiem,
        wszystko zeby uelastycznic krocze, dziecko było małe (2950kg, obwód
        główki 32cm), wszystko szło szybko, sprawnie a mimo to położna mnie
        nacięła, nic nie uprzedzała, poprostu nacięła tak jakby to była
        właśnie rutyna
        nie wiem, może widziala ze pękne
        powiem szczerze ze wtedy tam na fotelu jak widzialam ze polewa mnie
        jodyną i bierze te nożyczki czy jak to nazwać i wiedzialam ze zaraz
        mnie natnie to bylo mi to obojętne, nacięcia nie poczułam
        ale mimo tego teraz, patrząc z perspektywy czasu wydaje mi sie ze
        niepotrzebnie mnie nacięła uncertain
    • mamazo a co z pępkiem? 17.04.08, 14:38
      A co mówią na temat pielęgnacji pępka u maluszka? Z mojego
      rozeznania wynika, że panuje tam całkowita ignoracja w tym temacie.
      Albo wogóle o tym nie mówią, albo karzą przemywać tylko 3x na dobę.
      Tym sposobem dzieci mają później niegojące się pępki z gronkowcem. A
      Wam co powiedzieli?
      • buba.it Re: a co z pępkiem? 17.04.08, 16:49
        ja wiem z szkoły rodzenia o pępku, ale pediatra w szpitalu też
        mówił, żeby przemywać spirytusem 70% kilka razy dziennie...urodziłam
        synka w piatek a dziś pępowina już mu odpadła i pępek wygląda ok
      • aronowka Re: a co z pępkiem? 18.04.08, 21:48
        ale ja przemywałm trzy na dobe i po tygodniu pięknie odpadł
      • ewika0502 Re: a co z pępkiem? 21.04.08, 17:54
        co do pępka, to na Inflanckiej kazali przemywać przy każdej zmianie pieluchy,
        ale pielęgniarki przemywały dwa razy dziennie, a tez często zapominał. Mówią,że
        gazikiem, ale ja wam radzę używać patyczka do uszu, takiego dla dzieci, bo gazik
        nie wyczyści dokładnie i pępek będzie dłużej się goił. Nie bójcie się też kąpać
        malucha, pępkowi się naprawdę nic nie stanie, bo przecież go potem przemywacie
        spirytusem 70%.
        Rady z Inflanckiej właściwie na niewiele mi się przydały, najwięcej pomogła mi
        położna środowiskowa. Aha, jeszcze jedno! Nie dajcie się zaszczuć zwolennikom
        naturalnego karmienia, bo nie każdy może naturalnie karmić, ale to nie jest
        tragedia, naprawdę!!
      • siasiunia1 Re: a co z pępkiem? 21.04.08, 19:49
        a co oznacza ignorancja? bo jezeli to ze matka lezy po cesarce a lekarze nie dbają o pępek to jeszcze zrozumiem. Ale jesli matka zajmuje się już dzieckiem, przewija, karmi to nie rozumiem czemu nie zna podstawowych wiadomości na temat pielęgnacji noworodka m.in o pielęgnacji pępka.
    • paulinkas24 Re: Inflancka - polecam!!! 19.04.08, 13:54
      To ja też przyłącze się do grona osób wyrażających pozytywną opinię o tym
      szpitalu. Wybraliśmy go z tego względu że jest w miarę blisko naszego miejsca
      zamieszkania, ale nie żałuję. 27.01 urodziłam śliczną córeczkę na bloku
      porodowym A. Poród trwał bardzo szybko ok. 22 poczułam lekkie skurcze, zanim się
      zebraliśmy i dojechaliśmy do szpitala minęło z 1,5 godz. Na izbie przyjęć
      dowiedziałam się, że mam już 5 cm rozwarcia. Na początku nie chciałam
      znieczulenia, a kiedy już się na nie zdecydowałam położna odradziła mi to, gdyż
      poród przebiegał błyskawicznie (tzn z pół godz od przyjęcia mnie na oddział
      miałam już 7 cm)a znieczulenie mogłoby wszystko opóźnić. Więc udało mi się
      urodzić bez znieczulenia, trochę bolało, ale da się przeżyć. Mała urodziła się o
      3.25. Po porodzie chciałam salę pojedynczą, ale nie było miejsc, w sumie teraz
      nie żałuję, leżałam na sali z dwiema bardzo fajnymi dziewczynami, które
      pilnowały małej kiedy ja np musiałam wyjść do łazienki. Jeśli zdecydujemy się na
      drugie dziecko to pewnie też wybiorę Inflancką.
    • ewika0502 Re: Inflancka - polecam!!! 21.04.08, 17:43
      a ja mam mieszane uczucia co do inflanckiej.Są tam rzeczywiście fajni lekarze np
      Sikora czy Prokop ale jest też NIESTETY taki Siemaszko, co to kobiety jak krowy
      rozpłodowe traktuje i taka blondi zaciagająca po rusku, chyba jego uczennica, bo
      podobny sposób bycia. Siemaszko jest dyrektorem tego szpitala NIESTETY, a ja bym
      tego prostaka nawet do obory nie wpuściła.
      Inflancka to szpital z absolutną tendencją do porodów naturalnych, cesarek tam
      szybko nie robią, juz w zupełnej ostateczności, kiedy męczysz się kolejną dobę
      uncertain .Opieka poporodowa kiepska, ale to właściwie zależy na jaka pielęgniarkę
      trafisz. Ja nie jestem zadowolona. jedna twierdziła,że źle karmię, dlatego
      dziecko płacze,ale nie potrafiła mi powiedzieć co robię źle, druga
      stwierdziła,że przekarmiam, trzecia (I ta miała rację),że mam za mało pokarmu.
      Generalnie, jedna mądrzejsza od drugiej, ale są i fajne kobitki, szczególnie te
      w sali pooperacyjnej. Pediatra jest w porządku.
    • pluciak1 Re: Inflancka - polecam!!! 28.04.08, 12:07
      może nie powinnam się wypowiadać, bo rodziłam tam 6 lat temu i
      pewnie duzo się zmieniło, ale jak czytam, to tylko wytłumaczenie
      jest inne.
      wypisywanie w drugiej dobie - wtedy też było (mimo braku
      przepełnienia), bo zwolennikiem tego jest dr Siemaszko...(mówil o
      tym wprost na szkole rodzenia).
      mnie chciano wypisac po vacum bez pokarmu (oczywiscie ze szwami,
      przed mukowiscydozą i z niewiadomą o żółtaczce, bo to jeszcze nie
      wiadomo). odmówiłam - i o tym należy pamiętać mamy prawo do zostania
      w szpitalu bodaj 3 pełne doby! z lekarzy i ich profesjonalizmu
      jestem akurat bardzo zadowolona, z opieki położnej (która większość
      mojego porodu kimała w dyżurce i nie pozwoliła chodzić, bo się
      zmęczę - czyt. bo ją zmęczę, bo jednak musiałaby mnie bardziej
      pilnować i potem położnych noworodkowych, u których trzeba było sie
      o wszytko upominać i przychodziły z wyrzutem...).
      już wolę przepełniona żelazną - tam mimo tłumu nie wypisują w
      drugiej dobie (choć za drugim razem byłam w bardzo dobrym stanie i w
      sumie bym mogła iść sobie do domu - ale w środku zimy nie chciałam
      jeździć z dzieckiem na muko...), a opieka nad matką z noworodkiem
      jest według mnie lepsza.
      teraz też obstawiam żelazną. mam położną (po to żeby się dostać, bo
      poprzednio na żelaznej nie zapłaciłam ani grosza, miałam położną
      z "przydziału" i salę zwykłą - bezpłatną, ale wtedy nie było takiej
      schizy, w którą teraz popadłam...). wiem, że szpital kontrowersyjny,
      uważam że to skandal, że tyle to wszytko kosztuje, bo przecież NFZ
      dokłada do każdego porodu kasę, że mają wpadki i to duże... i penwie
      w każdym szpitalu jak idzie gładko to ma się lepsze wspomnienia, niż
      jak sa jakieś komplikacje.
      życzę więc wszystkim dobrych wspomnień niezależnie od wybranego
      szpitala.
      • marchan Re: Inflancka !!! 29.04.08, 11:05
        rodziłam wrzesień 2007.-masakra,cesarka po 12h;efekt porodu-
        bakteria+resztki tkanki martwej w macicy=zapalenie błony śluzowej
        macicy,krwotok, "dziura w macicy w miejscu blizny";wycięli macicę z
        powodu utraty krwi-hgb 0,9(książkowo śmierć)-w innym szpitalu bo na
        inflanckiej nie chcięli przyjąć;dziecko wypisali z kolonizacją
        streptococcusa agalactiae+za wysoki poziom bilirubiny;efekt=trafiło
        na pediatrię do najbliższego szpitala z żółtaczką,infekcją układu
        moczowego i zapaleniem płuc;dziś cudem jeździmy tylko do CZD bo mała
        prawdopodobnie ma uszkodzony
        słuch...www.infekcje.com.pl/linkowanie.php?gdzie=pato5-
        informacje na temat streptococcusa
        • siasiunia1 Re: Inflancka !!! 29.04.08, 22:37
          marchan trzymam kciuki za córcię.
          • marchan Re: Inflancka !!! 30.04.08, 09:45
            Dzięki,wierzę że teraz to juz tylko z górkismile
            • bonia_79 Re: Inflancka !!! 19.05.08, 11:28
              Dziewczyny, czy ktoraś z Was może podać namiary na dobrą położną,
              którą można wynająć do opieki? Jakieś nazwisko, telefon. Będę
              wdzięczna smile
              • daisy233 Re: Inflancka !!! 21.05.08, 16:42
                witam serdecznie, rodziłam na Inflanckiej 9 mies temu i szczerze
                mogę polecić ten szpital oraz panią Ewę Szlempo, nr tel niestety nie
                mam. Był to mój pierwszy poród i dzięki radom pani Ewy udało się
                uniknąc nacięcia i pęknięć.Życzę powodzenia, pozdrawiam
    • stysia4 Re: Inflancka - polecam!!! 21.05.08, 14:32
      dzwoniłam dziś na infolinię podaną na ich stronie i pytałam o inwidualną opiekę
      położnej powiedzieli ze czegos takeigo nie praktykują ZE jest położna ta która
      akurat ma dyżur, i już zgłupiałam, przecież w kazdym szpitalu można umówić się
      inwidualnie tu tez czytałam ze wybierałyście za ok.600 zł. to jak to w końcu
      jest już niewiem wolałabym nie trafić jakąs niemiłą i obojętną a są takei często
      polecane...
      • landri83 Re: Inflancka - polecam!!! 21.05.08, 20:23
        Bo to jest tak - sa szpitale, gdzie taka usluga jest organizowana przez szpital, jak np. na Zelaznej i Madalinskiego. Zazwyczaj to formalnie wyglada tak, ze przy szpitalu dziala fundacja i przez nia przeplywa kasa. Na Inflanckiej fundacji nie ma, takze oficjalnie nie ma takiej uslugi w cenniku. Co nie znaczy, ze polozne tego nie praktykuja (za cicha zgoda). Kontakty nawiazuje sie przez szkoly rodzenia, ja akurat teraz chodze. Polozne podaja tam swoje nr telefonow, szkol jest kilka, wszystkie ulotki z telefonami sa wywieszone w hallu szpitala, na stronie jest tylko rozpiska terminow i mozna sie rejestrowac centralnie przez infolinie. Z tego, co nam powiedziala polozna na szkole (na wyrazne pytanie uczestniczki, nie namawiala sama z siebie) - prawie wszystkie polozne praktykuja indywidualna opieke, koszt od 700 do 1500 zl. Takze musisz sobie wybrac polozna (np. przegladajac stare watki czy na szkole rodzenia), zdobyc telefon i juz smile Wiecej nie pomoge, bo... ja sama nie chce miec indywidualnej poloznej. Moj maz bardzo by chcial, ale ja jestem raczej "zosia-samosia" i mysle, ze nie potrzebuje, zeby ktos przy mnie specjalnie skakal smile Ale to sprawa bardzo indywidualna.
        • stysia4 Re: Inflancka - polecam!!! 23.05.08, 11:07
          wielkie dzięki za odpowiedz, już wszystko wiemsmile teraz tylko muszę się
          zastanowić czy rzeczywiście i mi jest potrzebna taka indywidualna położna, ztego
          co czytałam na inflanckiej takie nie opłacone są też chwalone, gorzej jak trafię
          na jakąś jędze... ja chciałam główne ze względu na to że wydaje mi się że taka
          wynajęta bardziej ochroni krocze niż np taka pierwsza lepsza no ale nie wiemsad
          • stysia4 Re: Inflancka - polecam!!! 23.05.08, 11:16
            aha jeswzcze pytanko, o pojedyńczą sale porodową, bo zazwyczaj takie sale są do
            porodów rodzinnych, a jeśli ja chce samodzielną ale chce rodzić bez mężą(tzn
            mógłby być przy skurczach tej 1 fazie porodu póxniej wolałąbym już być samam) to
            musze wykupić poród rodzinny czy jest coś takeigo jak pojedyńcza sala porodowa??
            troche zamotałam chybasmile
            • landri83 Re: Inflancka - polecam!!! 23.05.08, 12:57
              Placisz za sale, a nie za porod rodzinny (te sa bezplatne). Nikt Ci tam nie bedzie zagladal czy jestes tam sama, z mezem czy kolezanka smile
              Inna sprawa, ze teraz jest bardzo duze oblozenie wszystkich szpitali i nie ma niestety gwarancji, ze ktoras z sal pojedynczych bedzie wolna (sa 4 takie sale). Z tego, co nam mowila polozna, zaczyna sie wtedy rodzic na oddziale B i jak tylko taka sala sie zwolni (i oczywiscie nie wychodzi juz glowka wink), to przenosza.
              • stysia4 Re: Inflancka - polecam!!! 23.05.08, 13:29
                a ty chodzisz własnie tam do szkoły rodzenia??? no ja włąśnie mam taki głupi
                dylemat położna- pojedyńcza sala do porodu-pojedyńcza sala po porodzie...
                wszystkie te 3 rzeczy fajne a stać mnie na dwiesmile mama mówi że położna
                najważniejsza ale czy jest na inflanckiej jakaś położna której należy się
                obawiać?smile bo jak nie to może racja że lepiej nie płacić za to

                a w kwestii pojedyńćzej sali do chciałabym być z mężem do pewnego momentu potem
                już niesmile
                • landri83 Re: Inflancka - polecam!!! 24.05.08, 07:22
                  Czyli tak naprawde planujesz porod rodzinny smile Bo ta faza, w ktorej bys chciala, zeby maz byl, jest w koncu zdecydowanie dluzsza niz samo parcie. Zreszta - roznie z tymi planami wychodzi. Niektorzy mezowie mieli byc do konca, a jednak wychodza i odwrotnie.
                  Chodze tam teraz do szkoly rodzenie, akurat trafilam na szkole Justyny Zapolskiej i jest ok, ale czytalam wczesniej dobre opinie o pani Marioli Skowerze i Beacie Szol. Dla mnie najwazniejsza jest pojedyncza sala do porodu, mam nadzieje, ze bedzie wolna. Oczywiscie chcialabym tez pojedyncza poporodowa, ale jesli beda zajete, to nie taki wielki problem, bo jesli wszystko jest ok, to z Inflanckiej bardzo szybko wypuszczaja (2 dni).
                  Moj maz mowi, ze najwazniejsza jest polozna, moja mama - ze lekarz, ale ja im mowie, ze jakas polozna i lekarz tam na pewno beda, w koncu to szpital polozniczy i nie zamawiam wink Ale jesli Ty sama czujesz, ze chcesz miec polozna, to bierz, Twoj komfort jest najwazniejszy! Zwlaszcza, jesli masz sie czuc lepiej, wiedzac z kim bedziesz rodzic. Jesli masz problem finansowy, to poszukaj mniej znanej poloznej niz Beata Szol, bo na pewno bedzie tansza - czy na forum, czy tez po ulotkach ze szpitala, podzwon, poumawiaj sie i wtedy wybierz smile Powodzenia!
                  • aaa2006 Re: Inflancka - polecam!!! 20.06.08, 22:13
                    Chodzę do Szkoły Rodzenia Beaty Szol. Zajęcia są bardzo ciekawe.
                    Jednak zastanawiam się która to Beata Szol, a która Agnieszka
                    Korejwo bo na poczatku sie przedstawiały ale nie zaskocztyłam sad Czy
                    wiecie ile biorą za poród? Jakie są opłaty na inflanckiej ?
    • landri83 jakies newsy? 27.05.08, 18:00
      Czy moze jeszcze jakas swiezo upieczona mama chcialaby sie podzielic wrazeniami z Inflanckiej? smile
      • taga4 Re: jakies newsy? -TAK 29.05.08, 17:52
        rodziłam na inflanckiej 24.05. gdy przyjechałam o 20 na IP nie byłam
        jeszcze gotowa do porodu i generalnie wtedy była masakra jesli
        chodzi o miejsca, porody rodzinne zejęte, na II piętrze pełno,
        ponieważ jeszcze miałam czas to zaproponowano że poobserwują mnie na
        patologi czy to już, ale ja nie chciałam wróciłam do domu i o 2 w
        nocy z powrotem pojechałam n IP. i wtedy było luźno, pełno miejsca
        na porodach rodzinnych i ja tez już byłam gotowa na poród - więc
        jeśli chodzi o miejsca to zależy jak się trafi, raz może być pełno,
        raz nie.

        poród rodzinny, super położna Pani Małgosia, cud nie kobieta,
        zastosowano ochronę krocza, choć się specjalnie nie upominałam a
        rodziła pierwszy raz. niestety trochę pękłam, ale położna w trakcie
        w trosce o moje krocze sama juz przy końcu mówiła kiedy i ile przeć.

        zostałam w szpitalu przez 2,5 dnia, potem mnie wypisali. przenieśli
        mnie na II piętro. tam pełne sale, ale generalnie ok, jak sie nie
        oczekuje zbytniej pomocy to spoko. Pani Małgosia - spec od laktacji
        bardzo pomocna, położne jak się poprosi to też pomogą w różnych
        rzeczach, ale same raczej nie. Chyba warto mieć kilkuosobowy pokój,
        chociażby po to że jak się idzie do toalety to ma kto na dziecko
        popatrzeć.
        w szpitalu jest bardzo ciepło, ale jak ma się sensowne
        współlokatorki to możn spokojnie otworzyć okno i nie ma problemu że
        człowiek sie kisi.
        Kąpie malucha połozna raz dziennie wieczorem.
        na II piętrze toalety są 3 na całe piętro, w pokoju umywalka.
        Weźcie sztućće i kubek bo nie dają przy jedzeniu.
        jak macie jakieś pytania to piszcie, bo nie wiem co jeszcze byłoby
        ważne?
        • landri83 Re: jakies newsy? -TAK 30.05.08, 17:50
          Dziekuje Ci za historie i gratuluje! smile Mam jedno pytanie - polozna, z ktora rodzilas byla z dyzuru czy sie z nia umawialas? Jesli z dyzuru, to czy czesto do Ciebie przychodzila?
          • taga4 Re: jakies newsy? -TAK 01.06.08, 13:43
            położna na porodach rodzinnych była z dyżuru, nie umawiałam się z
            nią, ale byłam w danym momencie jedyną rodzącą i miałam wrażenie że
            opiekuje się nami super, przychodziła wystarczająco często i bardzo
            bardzo dbała o wszystko, o wszystkim informowała, co będzie robić,
            co się stanie i takie tam - takie podejście bardzo pomogło mi
            psychicznie w proodzie, że wiedziałam co się dzieje.
    • novinka1 A moze jakies wrazenia po cc? 03.06.08, 15:57
      Jeśli moje dziecie sie nie obróci, powinnam miec jak na moje cesarkę (jako
      pierworódka) - jak sie tam zapatrują na tę sprawę?
      • landri83 Re: A moze jakies wrazenia po cc? 03.06.08, 16:02
        Tna wszystkie pierworodki przy polozeniu posladkowym. Moja mala na razie tez na pupie, ale mam nadzieje, ze jeszcze sie obroci.
        • novinka1 A co z obecnością taty przy cc? 03.06.08, 17:52
          Wiem, ze w niektórych szpitalach zezwalają za opłatą. A jak to jest na Inflanckiej?
          • mama_frania Re: A co z obecnością taty przy cc? 03.06.08, 19:00
            Rodziłam ponad dwa lata temu, ale wtedy tatus mógł byc przy cc. Kosztowało to
            chyba wtedy 200zł. Nie wiem jak teraz.
            • taga4 Re: A co z obecnością taty przy cc? 03.06.08, 20:28
              na szkole rodzenia mówili że może być przy cc, ale jak to
              technicznie wygląda i co trzeba załatwić to nie wiem
          • ewika0502 Re: A co z obecnością taty przy cc? 04.06.08, 09:53
            mój maż był przy cc (luty 2008). Kosztowało to 150zł. Lekarze byli w porządku,
            nie mam żadnych zastrzeżeń co do wykonanego przez nich zabiegu. blizna się
            dobrze zrosla, tylko trzeba ją traktować spirytusem (tym od pępka) i zmieniac
            opatrunki, bo samo mycie wodą z mydłem nie wystarczy, a tak mi kazały położne w
            tym szpitalu. Tylko mój ginekolog popukał się w czoło i pokazał mi jak należy
            dbać o tę ranę. Cesarkę robili mi mlodzi lekarze pod nadzorem dr Jacka Boja.
            Naprawdę nie mogę narzekać co do wykonania cc.
            • novinka1 Re: A co z obecnością taty przy cc? 04.06.08, 10:10
              Dzieki za odpowiedz - czy wiesz moze, czy bylo to klasyczne cięcie, czy
              rozchylanie mięśni?
              • ewika0502 Re: A co z obecnością taty przy cc? 04.06.08, 10:22
                o kurcze, to mnie zaskoczyłaś. Może to głupie, ale nie jestem pewna. Raczej
                klasyczne cięcie, ale jeszcze wieczorem zapytam męża, w koncu on to widział wink
                • ewika0502 Re: A co z obecnością taty przy cc? 04.06.08, 21:49
                  tak, to było cięcie klasyczne. I ja nie wiem, czy oni robią takie zabiegi z
                  odchylaniem mięśni, wydaje mi się, że raczej nie, ale musisz jeszcze kogoś
                  zapytać. Może po prostu tam zadzwoń
    • katarzyna.br Re: proszę o namiary na położne z inflanckej godne 04.06.08, 11:32
      polecenia.

      Będe wdzięczna.

      katarzyna.br@gazeta.pl

      Pozdrawiam
      • mamaxa2008 Re: proszę o namiary na położne z inflanckej godn 09.06.08, 15:28
        Ja też chętnie poznam nr tel. do jakiejś dobrej położnej na
        Inflankiej.
        Rodziłam tam 6 lat temu, niestety przez cc i bardzo sobie chwalę
        zarówno sam zabieg, jakość jego wykonania jak i opiekę po, ale
        trochę czasu upłynęło i pewnie wiele się zmieniło.
        pozdrawiam
        mamaxa
    • tybetka Re: Inflancka - polecam!!! 05.06.08, 00:53
      Moja córcia ma już 3 miesiące.smile Rodziłam na Inflanckiej, a
      wcześniej 2 lata temu na Karowej. Trzeciego dziecka nie planuję, ale
      gdyby co, to wybieram Inflancką.smile
      Ciążę prowadził mi dr Mężyński i przyjechał do porodu. Miałam jego
      telefon i umowę, że dzwonimy jak coś się dzieje. Zadzwoniliśmy z
      mężem w nocy, doktor kazał jechać i zaraz sam też przyjechał.
      Urodziłam po 6 godzinach. W sumie jestem zadowolona, że wybrałam
      lekarza, a nie położną, ale co kto woli.smile
      I z tego co czytam, to ceny podobne.smile)
    • mamaxa2008 nr telefonów do położnych wymienianych przez... 10.06.08, 09:43
      dziewczyny w tym wątku znajdziecie tutaj:

      www.szpital-inflancka.internetdsl.pl/wazne_telefony.htmpozdrawiam
      mamaxa
    • pannamikotka pogubiłam się :( 22.06.08, 22:42
      powiedzcie, bo troszkę się zgubiłam.
      Jak to jest: czy płaci się za poród rodzinny czy za salę pojedynczą?
      Czy można mieć poród rodzinny na sali wieloosobowej?

      • landri83 Re: pogubiłam się :( 23.06.08, 08:11
        Placisz za sale pojedyncza, nie za porod. Maz moze byc na wieloosbowej, ale tylko do pewnego momentu, a tak naprawde to zalezy od sytuacji na sali (innych rodzacy, poloznych), wiec zeby miec gwarancje trzeba wziac sale pojedyncza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka