Dodaj do ulubionych

Damian - wrażenia

03.05.08, 12:55
No tak dosłownie to nie urodziłam zupełnie sama ponieważ miałam cesarkę. W
warszawskim Damianie. To moja trzecia. Pierwsze dwie w Zofii na żelaznej.
Cóż... Nie ma porównania. Niestety.... bo też chętnie zaoszczędziłabym tę
kasę. Zabieg miałam wczoraj o 9.00. Przysięgam, że do teraz największy ból
poczułam przy zakładaniu wenflonu. Nic mnie nie boli. Leżę sobie z dzidzią i
zabawiam odwiedzającychsmile. Wczoraj faktycznie musiałam leżeć a już w nocy
podnosiłam sobie łóżko troszkę wyżej. Teraz siedzę oparta na poduszkach i
czekam aż odzyskam czucie w prawej nodze... Do 10 dziś rano miałam podawane
znieczulenie przez przewód do kręgosłupa i dodatkowo coś co jakiś czas
dożylnie. Po prostu nie czuję bólu w ogóle... Wczoraj po południu wpadły moje
dzieciaki z dziadkami - moja mama w szoku kompletnym jak mnie zobaczyła.
Spodziewała się lekkiego denata a ja promieniałam. Tylko nie mogłam sobie
kucyka samodzielnie zawiązaćsmile Synek zdrowy. Na USG miał być 2800g a
wyciągnęli faceta z zarostemsmile 3225g i 55cmsmileObsługa fachowa i konkretna.
Musiałam "pobić" położne żeby mi dziecko na noc zostawiłysmile Dokarmiają jeśli
poproszę. Raczej promują "cycka" ale bez przegięć. Lekarze są troskliwi.
Zarówno położnicy jak i pediatra. Uzyskałam odpowiedzi na wszystkie pytania.
Jesteśmy z dzieckiem naprawdę zaopiekowani. Nawet świeżo upieczony tata odbył
dziś lekcję kompania i ubierania synka. Naprawdę super.
Obserwuj wątek
    • dosia2308 Re: Damian - wrażenia 03.05.08, 12:59
      Kochani...przepraszam ale jestem jeszcze w szoku poporodowymsmile Oczywiście
      "lekcję KĄPANIA" smile))))))
      • diabe Re: Damian - wrażenia 03.05.08, 13:07
        Dosiu, serdeczne gratulacje!!! smile
        Będę bardzo wdzięczna jeśli napiszesz kto robił Ci cesarkę i kto był
        w zespole (głównie chodzi mi o anestezjologa).
        A jak obłożenie szpitala? słyszałam, że tam też momentami więcej
        rodzących niż miejsc.

        • majula06 Re: Damian - wrażenia 03.05.08, 14:12
          Gratulacje!! życzę dużo zdrówka Tobie i Synkowiwink
          Mam pytanie jeżeli możesz to odpisz jakie poniosłaś koszty za poród
          cc i czy wiesz jaki lekarz prowadził Twój poród oraz czy orientujesz
          się jaki jest koszt porodu sn.
          Jak poza tym wyglądają ogólnie warunki w pokoju itp..
        • dosia2308 Re: Damian - wrażenia 03.05.08, 20:26
          Operował dr. Niemiec i dr. Kucharski. Obaj bardzo doświadczeni i jednocześnie
          bardzo mili. Dali mi poczucie bezpieczeństwa.
          Ile zapłaciłam? Nie wiemsmile Serio bo nie pytałam ile mnie to będzie kosztować w
          całości. Ok 10tys. Jutro napiszę.
          Pokój: duży, jasny, ogromna łazienka. Duże łóżko z podnoszonymi automatycznie
          plecami. Pościel zmieniana codziennie. Po operacji często zmieniano również moje
          podkłady (jest dość obfite krwawienie)Oczywiście jest bardzo czysto ale to chyba
          standard. Można przyjmować gości - są fotele i stoliki. Pytajcie o wszystko.
          • yoopi1 Re: Damian - wrażenia 04.05.08, 21:24
            Ja tylko dla schłodzenia emocji - moje łóżko nie miało automatycznej
            regulacji a kilka pielęgniarek było nieznośnie nieprzyjemnych (to
            określenie to komplement!) Na siłę byłam przekonywana do dokarmienia
            dziecka, które zdaniem jednej z pielęgniarek noworodkowych za dużo
            traciło na wadze i za dużo spało (druga doba po porodzie).
            Rzeczywiście spało dużo i cukier spadał, ale następnego dnia bardzo
            miła pielęgniarka noworodkowa, która przyszła na nową zmianę
            powiedziała mi, że wszystkim dzieciom spada cukier i wcale nie
            trzeba dokarmiać mieszanką. Tak więc w Damianie wiele zależy od tego
            na kogo się trafi. Jesli chodzi o lekarzy polecam dr. Kucharskiego i
            dr Gralińską, bardzo mili i doznałam od nich bardzo troskliwej
            opieki. Pielęgniarki to straszne zołzy niczym z państwowego
            szpitala. Nie wszystkie, ale jak na taką cenę za pobyt w szpitalu
            zdecydowanie zbyt nieprofesjonalne i bardzo bardzo niemiłe.
        • dosia2308 Re: Damian - wrażenia 03.05.08, 20:29
          Znieczulała mnie pani Błaszczyk. Była świetna. Miałam do niej zaufanie i nie
          zawiodłam się bo miała pełną kontrolę nad moim stanem. W odpowiednim momencie po
          prostu mnie wysłała do Morfeusza na parę minutsmile Bardzo jej za to dziękuję.
          Zadbała żebym nie cierpiała w żadnym stopniu.
          • kasiapro1 Re: Damian - wrażenia 03.05.08, 21:03
            Gratuluje i popieram decyzje,jesli rodzic to w takich warunkach.
            ja tez po cc prywatnie w czerwcu znow powtorka i nie zaluje ani
            zlotowki wydanej na "prywatke".Mozna poczuc sie pania
            sytuacjii,przynajmniej czlowiek w godnych warunkach polezy i spokoju
          • dosia2308 Re: Damian - wrażenia 03.05.08, 21:14
            Zapomniałam dodać. Teraz, i tutaj jest niezły tłok. 7 sal i wszystkie zajęte.
            Kilka przedterminowych rodzących od wczoraj.
    • chubus Re: Damian - wrażenia 04.05.08, 09:06
      jeszcze rz gratuluję.mnie tez znieczulała dr Błaszczyk i teraz też
      bedzie.mam do niej pełne zauanie i nie wyobrażam sobie nikogo
      innego.dla mnie to tez 3 cc, ale mam nadzieje ze unikniemy narkozy:-
      )))
    • taby Re: Damian - wrażenia 04.05.08, 14:12
      Gratuluję dzieciaczka i to trzeciego! Chciałam dorzucić swoje trzy
      grosze dla tych, które nie mogą sobie pozwolić lub nie chcą rodzić w
      prywatnej klinice. Ja też miałam cesarkę - pięć tygodni temu na
      Żelaznej. Nie sądzę, żeby ten zabieg różnił się czymkolwiek od
      wykonanego za ciężkie pieniądze w Damianie. Także czułam się
      doskonale po operacji, a i znieczulenie było zrobione w sposób
      niezauważalny. Muszę dodać, iż bardzo boję się wszelkiego bólu i
      jestem na niego niezwykle wrażliwa - niezła też ze mnie panikara, a
      wszystkie zabiegi dokonane na mnie w Św. Zofii były praktycznie
      niezauważalne - począwszy od wenflonu, cewnika i na znieczuleniu
      przez kręgosłup kończąc. Ok 10 godzin po operacji brałam też
      prysznic i chodziłam po pokoju - de facto także z dużą łazienką z
      oknem smile, chociaż co prawda nie była to jedynka, tylko dwójka.
      Położne też przez cały czas pobytu przychodziły do nas z lekami
      przeciwbólowymi - trzeba im było wręcz odmawiać jeśli któraś się już
      dobrze czuła i ich nie potrzebowała. Jeśli chodzi o opiekę nad
      dzieciaczkami, to na pierwszą noc są one zabierane na oddział
      noworodków - żeby mamy po cesarce mogły dojść do siebie (bardzo im
      byłam za to wdzięczna, za tę ostatnią przespaną noc smile.
      Najważniejsze jednak z tego wszystkiego jest to, że normalny czas
      pobytu w szpitalu po cesarce to 4 doby, a mnie zatrzymali nawet
      dzień dłużej, bo miałam problemy z karmieniem. Z tego co wiem, to w
      Damianie po porodzie sn zostaje sie 1 dobę a po cesarce 2 - nie
      bardzo sobie wyobrażam wyjście ze szpitala z takim maluszkiem plus
      ja po cesarce po dwóch dniach. Ogrommnie dużo wiedzy i siły
      wewnętrznej dał mi ten parodniowy pobyt w szpitalu. Opieka też
      oczywiście rewelacyjna plus ta świadomość, że mają wszelki potrzebny
      sprzęt jak by odpukać coś się działo z maluszkiem. Tak więc nie
      zawsze trzeba wysupłać 10 tys. żeby mieć opiekę na najwyższym
      poziomie.
      • kruszynka79 Re: Damian - wrażenia 04.05.08, 14:46
        A czy na Żelaznej można mieć cc na życzenie (oczywiście za "dopłatą"), czy tylko
        na zalecenia lekarza? Jeśli za opłatą, to ile, a jeśli z zalecenia lekarza, to
        czy znane jest Wam nazwisko "chętnie zalecającego"?

        Pozdr!!
        • taby Re: Damian - wrażenia 04.05.08, 16:21
          Z tego co wiem, to na Żelaznej nic takiego jak cc na życzenie
          załatwić się nie da. Ja też miałam jak najbardziej cc wynikające z
          mojego stanu zdrowia, a raczej stanu ciąży.
      • kasiapro1 Re: Damian - wrażenia 04.05.08, 21:18
        Za dodatkowe doby w klinice pryw.placisz dodatkowo,wiec nie jest to
        chyba zadna roznica( w iatrosie po cc masz wliczone 3 doby)przy
        takiej kwocie.
        Nie jest sie zmuszanym do naturalnego karmienia,dziecko zabieraja ci
        na caly czas jesli sobie tego zyczysz(w Zosce tak nie jest).
        Takiego sprzetu do ratowania tez nie maja,wioza pewnie na kasprzaka
        jakby co,wiec jesli ktos sobie zyczy miec cc na zyczenie to tak czy
        siak laduje prywatnie a nie w przereklamowanej sw.Zosi
        • laminja Re: Damian - wrażenia 04.05.08, 22:40
          leży na Żelaznej wcześniak urodzony chyba w 26tc, więc sprzęt muszą mieć
          porównywalny do tego z Kasprzaka czy Karowej.
          • 987ania Re: Damian - wrażenia 05.05.08, 10:13
            Z powodu braku miejsc na patologiach noworodka, Żelazna przyjmuje wcześniaki,
            nawet te które kiedyś odesłałaby do innych szpitali. Są więc przygotowani na
            wcześniaczki.
      • yoopi1 taby 04.05.08, 21:33
        taby napisała:

        > w Damianie po porodzie sn zostaje sie 1 dobę a po cesarce 2 - nie
        > bardzo sobie wyobrażam wyjście ze szpitala z takim maluszkiem plus
        > ja po cesarce po dwóch dniach.

        Dementuję - miałam cc w Damianie w poniedziałek rano a wypuszczono
        mnie do domu dopiero w czwartek po południu czyli 3,5 doby.
        Podejrzewam, że gdybym czuła się źle zostałabym dłużej. Za każdą
        dodatkową dobę się płaci więc raczej nikt nie wyrzuca na siłę do
        domu smile
        • jesienna100 Re: taby 04.05.08, 22:36
          mnie lekarz z Zofii prawie zlinczowal psychicznie gdy powiedzialam o
          cc na zyczenie, oczywiscie wiecej do niego nie wrocilam, i ciesze
          sie z tej decyzjii po tym co czytalam o Zofii wolę wydać raz w zyciu
          na poród niz na wakacje w tropikach .ale to tylko moje zdanie,
          rozumiem ze mozna zupelnie nie podzielac mojego zdania.
    • dosia2308 Re: Damian - wrażenia 06.05.08, 11:03
      Kochane, nie potrzebnie rozpoczynamy porównanie z Żelazną... Nie o to chodzi. Ja
      byłam tam w sumie fachowo rozpakowana. Po prostu tym razem bardzo mi zależało na
      maxymalnej intymności i spokoju. Chciałam te chwile spędzić z moim partnerem i
      naszym dzieckiem. Jego pierworodnym. Chciałam, żeby nikt i nic nie popsuło tego
      niezwykłego wydarzenia. To moje trzecie i chyba ostatnie dzieciątko. Miało być
      niepowtarzalnie i było. Oczywiście jest też nasz, kobiet, ból i niepokój. Jest
      sala operacyjna i nieprzyjemny bardzo zabieg. Tak jak w każdym innym szpitalu.
      Było dla mnie ważne, że przez te 4 doby nie musiałam nikogo spotykać, wychodzić
      z pokoju, przyjmować obchody itd. Byłam tylko ja, mój ukochany i nasz synek. Nie
      ma co się spierać gdzie jest lepiej czy gorzej... I wyciągać argumenty o
      bezpieczeństwie, naszym i dziecka... Były tragedie zarówno na Kasprzaka, Karowej
      i Żelaznej. Damian nie jest szpitalem, który odbiera trudne porody z dużym
      ryzykiem. I tyle.
      • diabe Re: Damian - wrażenia 06.05.08, 13:35
        zgadzam sie z tym co napisałaś - po co te porównania?
        ilekroć pojawia się temat Damiania od razu zaczynają się porównania
        i padają argumenty, że nie ma sprzętu, poród tam to wielkie ryzyko i
        że najlepiej jest w szpitalu państwowym. Nikt nikgo do niczgo nie
        namawia. Tak jak napisałaś tragedia (niestety) może zdażyć się
        wszędzie.
        • jesienna100 Re: Damian - wrażenia 06.05.08, 16:30
          Dosia to super ze tak fajnie wspominaszwink ja juuz za kilka chwilwink
        • kasiapro1 Re: Damian - wrażenia 06.05.08, 16:32
          Z tymi porownianiami to jest tak,ze zawsze znajdzie sie osoba ktora
          zazdrosci( nie stac jej lub ma ciaze zagrozona), wiec dogaduje jak
          to jej sie swietnie lezalo z rozwarciem na korytarzu panstwowego
          szpitala i sobie chwali itp.Kazdy ma to na co go stac.Wazne jest aby
          sama rodzaca czula sie pewnie.
          • muszka1980 Re: Damian - wrażenia 06.05.08, 18:02
            moja przyjaciółka rodziała w Damianie. Pierwszy szok był wtedy gdy w 7 m-cu miała skurcze i poinformowali, ją iż jeśli urodzi wcześniaka to nie u nich, bo nie mają sprzętu do monitorowania wcześniaków. Ale założyli jej krążek i jakoś dotrwała. Stwierdzili z mężem, że 7 miesiąc w skurczach to nie czas na szukanie nowego szpitala... No i nadszedł ten dzień. W 38 tyg dostała znowu skurczy. Po kilku No spach nie mijałay więc stwierdzili, że to już. Była jakoś 17 Pojechali do Damiana, akurat ich lekarz był na dyżurze. Okazuje się że rozwarcie na 2 palce. Powiedzieli, żeby jechać do domu i wrócić jak skurcze będą częściej. No więć wracają... W drodze do domu dzwoni lekarz i mówi, żeby jednak przyjechali. Wrócili do szpitala. Cała akcja się zaczęła po ich przybyciu. Podłączyli ją do kroplówek itd. Rozwarcie na 3 palce było i tak mijały godziny , na oksytocynie oczywiście. Była j8 nad ranem a ona miała rozwarcie na 4 palce i pęcherz płodowy przekuty aby odeszły wody. Smarowali ją jakimiś żelami, żeby szyjka się zmiękczyła i nic. Ona tam wyła z bólu. W końcu jakoś ok 9 przychodzi ten lekarz i mówi do niej: no u jak tam sytuacja , bo ja kończę dyżur i nie wiem co z panią robić....
            Jej mąż mało go nie rozszarpał !!! Wyglądało to tak jakby facet przyspieszał jej poród bo mu się dyżur kończy !!!
            Faszerowali dziewczynę oksytocyną tak , że ledwo na oczy patrzyła i siły nie miała, i jak przyszło co do czego jakoś o 14 to nie mogła przeć bo mdlała. Wyciągali małą vacuum... Nawet nie miała jakiś obrzęków na głowie jak to powszechnie mówią, ale w trakcie porodu lekarz stwierdził , że jakaś ona duża i że myślała , że mniejsza będzie itd, i że dlatego tak ciężko było przeć. I że USG pokazywało inaczej...
            Po 2h od porodu małej zaczął sinieć bark. Okazało się że ma złamany obojczyk i ....zawiezli ją na Karową.
            Finał akcji był taki, że ona leżała w Damianie, a jej mąż na Karowej z córcią i co 2-3 h przywoził jej mleko z Damiana, bo nie chcieli karmić sztucznym.
            Poród kosztował ok 10 tys
            Nie komentuję tej całej akcji, bo każda z Was rozum ma smile
            Chyba czasy kiedy zapłacisz i masz, już się skończyły.
            Lekarz z Karowej powiedział, że poród powinien odbyć się przez cc jakieś 8h wcześniej i nie byłoby tego problemu.
            • chubus Re: Damian - wrażenia 06.05.08, 20:15
              powiem tylko tyle-uwielbiam teksty pt: a moja przyjaciólka rodziła
              tam i wszystko było źle............................
              może po prostu niech ona sie wypowie a nie osoby postronne.
              • jesienna100 Re: Damian - wrażenia 06.05.08, 20:53
                chubus ja też uwielbiam takie tekstywink))))) u mojej babci jak latem
                pod blokiem usiadziesz tez sobie sąsiadki opowiadają " że u takiej
                jednej znajomej...wink
                akurat na Karowej i Żelaznej z cesarkami się nie spieszą a w
                Damianie cc by miała od razu widocznie się nie zgodziła.ja dziś
                wróciłam z ktg Damianowego i życzę każdemu takiej atmosfery i
                poczucia bezpieczeństwa jakie tam lekarz stwarza pacjentce aha i ktg
                miałam za darmowink pediatra mial czas odpowiedzieć na wszystkie moje
                pytania i anestezjolog tezwink i widziałam się z nimi za darmowink
                zeby nie było że w Damianie są mili za pieniądzewink
                • chubus Re: Damian - wrażenia 06.05.08, 21:25
                  taa.............
                  ja mam spotkanie z anestezjologiem w czwartek.jesienna a ktorą
                  połozną wybrałas i ogólnie jaki zespól?
                  a na ktg nie chodze bo strasznie tego nie lubie i odpukać nie ma
                  potrzebysmile))))
                  a co do tego ze miałas za darmo to sie nie przejmuj-wszystko
                  wliczone w cena porodusmile)))))))))
                • pillow-book Re: Damian - wrażenia 07.05.08, 20:10
                  A ja rodziłam w Damianie i... gdy słyszę, że ktoś tak bardzo chce tam rodzić to
                  teraz już wzruszam ramionami i odchodzę. Bo jak zaczynam opowiadać co się tam za
                  te moje ciężkie pieniądze wydarzyło to albo mi nie wierzą albo mówią, że lekarz
                  wiedział lepiej i bla, bla, bla... Jakoś dziwnie, że ten jeden lekarz wiedział
                  lepiej niż wszyscy, z którymi rozmawiałam później.

                  Plus położne, które bez mojej zgody dokarmiały dziecko i dały mu jakiś ręcznie
                  robiony smoczek do buzi i wcale w niczym nie były pomocne. Oprócz nocnej zmiany,
                  która była miła ale... zapomniała, że trzeba worek od cewnika wymienić. How sweet...

                  Tak sobie myślę, że każdy ma prawo do własnych doświadczeń i do własnych
                  decyzji. Moja noga w Damianie nigdy nie postanie. Ale wszystkim, którzy tam
                  rodzą i będą rodzić życzę powodzenia i więcej szczęścia niż ja miałam.

                  Proszę tylko o jedno. Pomyślcie 10 razy zanim zdecydujecie się na cesarkę na
                  życzenie. Owszem, "rodzi się" szybciej i łatwiej, w zasadzie rodzi się samo
                  (tak, miałam cc) ale zawsze zwiększa się ryzyko wystąpienia u dziecka na
                  przykład astmy... A to już nie jest wesołe jak się maluch dusi na rękach matki,
                  i wcale nie po porodzie tylko kilka lat później. O innych schorzeniach pisać nie
                  będę bo i tak wszystko przecież wiecie smile
                  • moniam_1 Re: Damian - wrażenia 07.05.08, 22:49
                    Pillow-book ja zaczynam postępować bardzo podobnie jak ty.Wzruszam ramionami jak
                    ktoś mówi że będzie miał cesarkę na życzenie w prywatnej klinice.Dla mnie
                    wyobrażenie o cudownym porodzie prysło jak bańka mydlana i to bańka za grube
                    pieniądze, bo w sumie w Damianie zostawiłam ok 14 tys!Jednak lepszą może mniej
                    milszą ale na pewno bardziej doświadczoną miałam opiekę na Karowej...
            • diabe Re: Damian - wrażenia 06.05.08, 22:00
              To, że jakaś usługa jest płatna, nie oznacza, że 100 proc klientów
              będzie z niej zadowolonych. Nawet w najlepszej i najdroższej
              restauracji może się zdarzyć, że bedziemy musieli długo czekać na
              jedzenie, albo danie nie będzie nam smakować.
              Chodzi o coś zupełnie innego - mianowicie o prawdopodobieństwo tego,
              że będziemy dobrze obsłużeni. Niewątpliwie więc prawdopodobieństwo
              zodowolenia z usługi będzie większe w przypadku ekskluzywnej
              restauracji, niż przydrożnej speluny. I to samo tyczy się prywatnej
              służby zdrowia. Od lat leczę się prywatnie. I nie raz (niestety)
              zdażyło mi się być u lekarza, który pomimo tego, że płaciłam nie
              spełniał moich oczekiwań (był znudzony, nie miał czasu, był
              niegrzeczny itp). Tak samo jak nie raz byłam niezadowolna z obsługi
              kelnera w restauracji. Nie oznacza to jednak, że z tego powodu
              zrezygnowałam z ich usług...
              • jesienna100 Re: Damian - wrażenia 06.05.08, 23:55
                Chubus wybrałam zespół dr Kucharskiego, pediatra pani Pazio, połozna
                Agnieszka , anestezjolog nie pamietam nazwiska taka przemiła
                spokojna brunetka, ja niby na ktg tez nie muszę ciąża piekna i
                spokojna ale mam tak silne i regularne przepowiadające ze ciagle sie
                boję ze mi sie akcja porodowa zaczelawink i jakoś mnie zapraszają
                czesto nastepne ktg w poniedzialek, mam nadzieję ze nie ukrywają
                przed mną wiedzy typu owinięcia pepowiną...zeby mnie nie stresować.
                co do porównania z restauracjami i prywatną słuzbą zdrowia to
                absolutnie się zgadzam, ja generalnie chodze do szpitalnych lekarzy
                ktorzy mają prywatną praktykę , bo prywatnych konowałów tez jest
                niesety mnóstwo. jestem pewna ze gdyby naszym państwowym lekarzom i
                pielegniarkom zapewnic godne warunki pracy to byliby tak samo mili
                jak w prywatnych klinikach ale jak mają roboty jak za 3 etaty i brak
                im na gaziki i dezynfekcję sal to też im morale opada.
                • mimka21 Re: Damian - wrażenia 07.05.08, 00:25
                  Damian jest ok, tylko ze dobra służba zdrowia nie do końca polega na świadczeniu
                  usług hotelowych. Mnie osobiście zniechęciła do porodu w Damianie dość nachalna
                  autopromocja placówki i stręczycielstwo porodowe połączone z żerowaniem na
                  strachu pacjentek przed bólem. Ja się akurat bólu nie boję, za to nie ufam
                  lekarzowi, który w pierwszym zdaniu stwierdza, ze cesarka jest najwygodniejszym
                  sposobem zakończenia ciąży. Który dyskredytuje kolejne szpitale warszawskie
                  opowiadając, jakie niestworzone rzeczy się tam dzieją. Akurat tak się składa, że
                  to moja trzecia ciąża, doświadczyłam zarówno cesarki, jak i porodu nat. Jakimś
                  tam doświadczeniem więc dysponuję i wiem, czego potrzebuję podczas porodu. I
                  jeśli chodzi o mnie, to czynnik ludzki jest najwazniejszy - fajna polożna,
                  kompetentny lekarz, mąż pod ręką, a cała otoczka "po", to już tylko galanteria.
                  • jesienna100 Re: Damian - wrażenia 07.05.08, 00:38
                    mimka a z kim ty tam rozmawiałaś bo ja przez tyle miesiecy z niczym
                    takim sie nie spotkalam, a lekarz tylko zapytał czy naprawdę nie mam
                    ochoty sprobowac sn bo cesarkę zawsze zdąrzy zrobić..wiec zupelnie
                    mam inne doswiadczenia, i lekarz psioczył na szpital?? dziwne, kilka
                    lekarzy stamtąd typu dr pazio , jego zona pediatra pracują na
                    Karowej wiec nie pluli by sobie w talerz...a ja bylam swiadkiem
                    rozmowy telefonicznej meza spanikowanego ktory dzwonił spod
                    porodowki z Karowej blagając o cc dla zony ktora rodzila 20sta
                    godzinę niesety w Panstwowym szpitalu dr nie moze tak sobie
                    podjechac skoro nie jest na dyzurze (dzieki panu ZIobro)i biedulka
                    pewnie się meczyla dalej. fajnie ze sie bolu nie boisz, ja sie np
                    bardzo boję wiec dla mnie rozmowa uspakajająca jest b. wazna. i z
                    hotelem to wszystko ma nie wiele wspolnego, bo rownie dobrze 4
                    osobowe sale z oskubana farbą i rdzą pod zlewem nazwalabym
                    kołchozemwink ale nie posuwajmy sie do skrajnosci, ten w wątek jest
                    dla pań ktore rodzą w damianie lub się nad tą opcją zastanawiają,
                    dyskusje nt damian a państwowe juz były. wiec drujmy sobie
                    • jesienna100 Re: Damian - wrażenia 07.05.08, 00:48
                      a mnie na tej galanterii strasznie zalezy, nie chcę dzielic się
                      zyciem intymnym ze studentami, innymi kobietami, ich rodzinami, etc,
                      dla mnie to b. wazne, a zamowic sobie sali w panstwowym nie mozna.
                      tatus spokojnie malucha nie wykapie z polozną ktora nie ma czasu
                      odpowiedziec na jego tysiąc pytań, takze wez pod uwagę ze kazdy ma
                      swoją wrażliwosc i granice intymnosci, dla mnie sama fizjonomia
                      porodu, to co sie dzieje po jest na tyle intymne ze jesli mogę
                      wybrac ten spokoj to dla mnie bardzo bardzo wazne.dla ojca mojego
                      dziecka jeszcze bardziej chyba, bo chce zostać ze mną i malym
                      pierwszą noc po porodzie w klinice.
                      • diabe Re: Damian - wrażenia 07.05.08, 08:54
                        Kochana, podpisuję się pod Twoją wypowiedzią rękami i nogami,
                        doładnie tak samo to postrzegam smile)
                        Na kiedy masz termin? Ja na 30 września. Na razie wstępnie wybrałam
                        dr Pancześnika. Widziałam się z nim parę tygodni temu, zrobił na
                        mnie świetne wrażenie i co najważniejsze po rozmowie z nim poczułam
                        się uspokojona, że jednak poród nie musi być gwałtem na mojej
                        psychice, ani wiązać się z potwornym bólem.
                  • mim288 Re: Damian - wrażenia 08.05.08, 11:26
                    Oczywiście jako szpital prywatny powinni epatować wizją cierpienia
                    przy porodzie jako jedynie słusznegio i naturalnego i odstręczać
                    jak tylko mozna od korzystania z ich usług.
                    Damian to instytucja komercyjna, ze wszystkimi skutkami. Ona nie
                    może byc nie dochodowa, bo nikt jej kasy z budżetu nie dołoży,
                    więc musi się reklamować i mierzyć siły na zamiary (np. nie
                    przyjmować porodów wczesniaków, czy ciąż powikłanych, których nie
                    ma mozliwości doprowadzić doszczęśliwego finału ryzykując procesami
                    o odszkodowanie). Damian nie jest niebem na ziemi, ani najbardziej
                    specjalistycznym szpitalem w Polsce, jest przyzwoitą prywatną
                    klinika na dobrym poziomie i tyle. Dziewne, że niektórzy w Damianie
                    szukaja "dziury z całym", ale w odniesieniu do państwowych szpitali
                    maja miarę zupełnie inną. Z perspektywy doświadczenia dwóch cc w
                    Damianie bardzo dobrze ich oceniam, ale te ja nie miałam koncepcji,
                    że wiem najlepiej wszystko o porodzie i będę może jeszcze dyktować
                    lekarzowi jak ma mnie pokroic i pozszywać. Ufałam ludziom tam
                    pracującym i brałam również pod uwage to, że- jak w każdym
                    zawodzie - nie ma "jedynej słusznej koncepcji", każdy lekarz i
                    połozna mogą mieć własne poglądy i sposoby postępowania, co nie
                    oznacza, że jeden od razu się myli, zaszkodzi mnie albo dziecku itd.
      • laminja Re: Damian - wrażenia 07.05.08, 00:42
        ciężko nie porównywać kiedy wątek tak się zaczyna:

        "dosia2308 03.05.08, 12:55 Odpowiedz
        No tak dosłownie to nie urodziłam zupełnie sama ponieważ miałam
        cesarkę. W warszawskim Damianie. To moja trzecia. Pierwsze dwie w
        Zofii na żelaznej. Cóż... Nie ma porównania. Niestety.... bo też
        chętnie zaoszczędziłabym tę kasę."

    • chubus Re: Damian - wrażenia 07.05.08, 09:52
      Oczywiscie, że prywatna słuzba zdrowia nie oznacza najlepsza.tez
      mielismy przykre zajścia,tez w Damianie ale akurat nie przy porodzie
      i nie w czasie pobyty po.od tej strony nie mamy żadnych zastrzeżeń i
      naprawdę potrzebuje takiej atmosfery przed,w czasie porodu i po
      porodzie jak jest w tym szpitalu.bez tłumów,hałasu, po prostu
      kameralna,intymna atmosfera. I moja ciąza nie jest tak do końca
      ksiązkowa-mamy konflikt serologiczny i "walczylismy" o każdy
      tydzien.zdaje sobie sprawę,że naszą córeczkę może czekać przewóz do
      innego szpitala ale mocno wierzymy ze sie udasmile)))
      Jesienna- nasz zespól to Dr Balicka-pediatra,Dr Błaszczyk-
      anastezjolog; Wiola Wichman -położna.
      Pozdrawiam
      • jesienna100 Re: Damian - wrażenia 07.05.08, 10:26
        diabe no dr Pancześnik tez ma w wawie super opinie, polecał mi go dr
        Makowski wszystkim znany z usg genetycznego, ale jakos wpadlam na
        Kucharskiego i tak zostalo, również jestem zadowolona bardzo, nie
        jestem anonimowa, połozna odbiera kazdy moj telefon co jest ważne w
        39 tygodniuwink ja mam cc w przyszłym tygodniu wiec ci opowiem z
        detalami jak bedziesz chciala co i jakwink wrzesniowe dzieci są
        superwink moj m jest wrzesniowy i ma cudowny charakter my skolei we
        wrzesniu 2006 dowiedzielismy sie o ciąży. niesety w sierpniu moze ci
        byc troszkę ciezko 2 ostatnie tyg przed porodem sa psychicznie juz
        obciązające ale myslalam ze bedzie jednak znacznie gorzej, grunt to
        nie przytyć za bardzo i dbac o siebie o swoją kobiecośc wtedy
        latwiej znieśc spuchnięte rece i zadyszkiwink no i pojedz truskawek
        za wszystkie majowki i czerwcówkiwink
        • diabe Re: Damian - wrażenia 07.05.08, 11:55
          w takim razie trzymam za Ciebie i dziecko kciuki smile)
          no i oczywiście będę bardzo wdzięczna za relacje
      • jesienna100 Re: Damian - wrażenia 07.05.08, 10:29
        chubus moi przyjaciele rodzili w damianie z konfliktem wlasnie i co?
        i mala okaz zdrowia! nawet zóltaczki nie miala także nie stresuj sie
        nie potrzebnie, a do specjalistycznego szpitala zabierają noworodki
        z róznych porodowek wiec nie ma co panikować najwazniejsze ze
        lekarze będą mieli dla was czas i dla maluszka.
    • moniam_1 Re: Damian - wrażenia 07.05.08, 17:52
      Cieszę się, że twoje wrażenia po porodzie w Damianie są pozytywnesmile
      Moje niestety nie były i koniec końców po cc w Damianie wylądowałam szybciutko w
      szpitalu na Karowej.
      Za niedługo trzecie dziecko po raz drugi urodzę w Zośce tam przynajmniej nie
      tracą głowy jak pojawią się jakieś komplikacje, czy z matką, czy z dzieckiem i
      są szpitalem państwowym co w przypadku jakichkolwiek komplikacji bardzo ułatwia
      sprawę.Nigdy też nie zdecydowałabym się po raz drugi na cesarkę ot tak dla
      kaprysu...
      Pozdrawiam
      Monika
      • fraiserouge Re: Damian - wrażenia 18.05.08, 14:44
        Ponieważ szykuję się do Damiana, mam bardziej konkretne pytania:
        1. Czy przy cc moze byc obecny maz?
        2. Czy mozna miec soczewki na oczach? Ja mam ogromna wade i bez soczewek/okularow nic nie widze...
        3. Czy szpital zapewnia jakies ubranka podstawowe albo srodki higieniczne dla dzidziusia?
        4. Czy do szpitala zglaszamy sie rano, czy dzien przed cc?
        5. Czy wplacalyscie zaliczke?
        • trifoglio Re: Damian - wrażenia 18.05.08, 17:56
          odp.
          1.Tak
          2.Tak
          3.Ubranka- nie; pieluchy, mokre chusteczki, mydło itp -Tak
          4.Zgłaszamy się 2 godziny przed cc
          5.Przed cc miałam wpłaconą całą kwotę

          To tak w skrócie,
          pozdrawiam
          • pengua Re: Damian - wrażenia 18.05.08, 21:36
            1. Moj maz byl ze mna przy cc (moj brzuch byl zasloniety kotartka,
            maz siedzial za moja glowa).
            2. Mialam soczewki. Mam - 4 dioptrii. Dali mi mlotkiem w leb na czas
            szycia bo strasznie histeryzowalam wink Wiec spokojnie przespalam w
            nich 30-40 minut.
            3. Ubranka musialam zabrac wlasne dla dziecka (trzy komplety),
            srodki higiegiczne: pieluszki, chusteczki, linomag itp byly w kazdym
            pokoju. Razem z wanienka i przewijakiem.
            4. Ja sie zglosilam do szpitala na godzine/poltorej przed umowionym
            cc.
            5. Zaliczki nie wplacalismy. Maz zaplacil dzien po opuszczenu
            szpitala. Polozna powiedziala, ze "ufaja ludziom". Im kto
            "biedniejszy" tym szybciej placi, im bogatszy, tym sie dluzej musza
            upominac o zaplate. Cytuje tylko jej slowa.
            • fraiserouge Re: Damian - wrażenia 19.05.08, 20:33
              Dzieki dziewczyny na informacje smile I jeszcze kolejne pytania, skoro jestescie takie mile...
              1. A czy mialyscie moze do czynienia z dr Góździem? Akurat on prowadzi moja ciążę?
              2. Ile nocy spedzilyscie w szpitalu?
              3. Ile czasu minelo od cc? Jak sie goilo? Jak potem z noszeniem dziecka, jak np.sport? Kiedy mozna intensywnie zaczac trenowac?
              4. Dla dzidziusia wiem juz co jest, a dla mamy - sa koszule specjalne, czy bylyscie w swoich?
              Z gory dziekuje

              • pengua Re: Damian - wrażenia 19.05.08, 21:01
                Luzik, ciesze sie, ze moge Ci pomoc wink

                1. Jesli chodzi o lek. prowadzacego ciaze, to w moim przypadku byl
                to ordynator ginekologii w Damianie - dr. Leszczyk, dr. Gódź byl
                pomocnikiem przy wyciaganiu dziecka. Robil mi tez raz usg. Ciezko mi
                cokolwiek o nim powiedziec, bo za malo mialam z nim do czynienia.
                2. Do szpitala przyszlam przed poludniem w srode, wyszlam w sobote
                wieczorem = 3 noce. Powinnam byla wyjsc rano, niestety moj maz tego
                dnai pracowal do pozna i przyjechal po nas dopiero ok. 18.00 wiec
                dotarlismy do domu wczesnym wieczorem. Niestety nie bylo to
                najlepsze rozwiazanie. Jesli masz mozliwosc postaraj sie wyjsc
                wczesniej w ciagu dnia ze szpitala, zeby przed noca chociaz troche
                moc sie przyzwyczaic do bycia w domu z dzieckiem.
                3. Moj synek sie wyklul 7 miesiecy temu. Teraz na brzuchu slad po cc
                wyglada jakby mi ktos czerownym flamastrem narysowal 15 cm kreske.
                Rana goila sie bardzo szybko. Dziecko (w kazdym razie moje) bylo
                dosc lekkie (niecale 3 kilo) i ma problemu zeby je od razu nosic na
                rekach. Nie wiem jak ze sportem wyczynowym, jesli chodzi o samo cc.
                Natmomiast bez watpienia nik mnie nie uprzedzal ze samo juz
                posiadanie dziecka to sport ekstremalny i wyczynowy, hi, hi big_grin
                Ale na serio, nie czulam bolu, tylko lekki dyskomfort ale od razu
                zaczelam wszystko robic samodzielnie, bo niestety jestem "Zosia
                Samosia" sad
                4. Na czas samej operacji kazali mi nalozyc jednorazowa fizelinowa
                koszule. Pod spodem bylam bez majtek sad Ale mialam stanik
                (wiedzialam bowiem, ze nie bede karmic po bozemu). Koszule da sie
                zdjac dopiero jak odlacza kabelek ze znieczulaczem, ktory bez
                podpiety do kregoslupa. Odpinaja chyba po 2 dniach ale tego
                dokladnie nie pamietam. Potem mozesz nalozyc wlasne ubranie.

                Jak bys miala jeszcze jakies pytania to chetnie odpowiem! A
                tymczasem trzymam kciuki! Pozdrowko!
                • fraiserouge Re: Damian - wrażenia 22.05.08, 16:34
                  Dzięki za cenne informacje...
                  Codziennie jakieś inne pytanie mi przychodzą do głowy.
                  A czy byłaś w szpitalu wcześniej na oględzinach i spotkaniu z anestezjologiem?
                  Czy miałaś opracowany plan awaryjny? - Bo normalnie to chyba umawiasz się na konkretny termin cc prawda?
                  A jeśli zacznie się akcja porodowa wcześniej na przykład, co wtedy?
                  • pengua Re: Damian - wrażenia 22.05.08, 22:08
                    Spoko! Wiem jak to jest z tymi pytaniami wink Mnie najczesciej
                    "myslowka" dopada w nocy wink))
                    Ale wracajac do tematu:
                    1. Do Damiana chodzilam od 3 miesiaca ciazy przede wszystkim po
                    zwolnienia lekarskie. Dostalam od reki, z duzym zrozumieniem dla
                    stanu w ktorym sie jest w ciazy. W LuxMedie natomiast prowadzilam
                    ciaze z uwagi na abonament, ktory mi przyslugiwal z pracy. Niestety
                    doktor z LuxMedu nie chciala mi dac zwolnienia pomimo uciazliwych
                    warunkow pracy (ciezkiej harowki w agencji reklamowej).
                    2. Na poczatku chodzilam do Damiana 1 raz w miesiacu. W 8 i 9
                    miesiacu wizyty staly sie czestsze 1 raz na 2 tygodnie do wizyt co
                    2-3 dni na EEG, dzieki ktorym ogladali sobie prace macicy. Na jakies
                    3 tygodnie przed ustalonym terminem odbylo sie spotkanie z super
                    pania anestezjolog, ktora mi wszystko wytlumaczyla co i jak, a ja
                    jej ze jestem histeryczka ;-D Na podstawie wykonywanych EEG, terminu
                    wyznaczonego przez Matke Nature oraz wiekszej liczby USG pod koniec
                    ciazy (zeby stwierdzic jakiej wielkosc jest dziecko / czy mozna je
                    juz wyjac czy nie) zostal mi wyznaczony dzien i godzina "zero".
                    Tego dnia zawiozlam sie do szpitala (tak mamy juz z mezem, ze "zeby
                    bylo miejsce do parkowania pod drzwiami to ja musze prowadzic
                    samochod, bo jak on prowadzi to nigdy nie ma). No i okazlalo sie ze
                    sie zaczelo wink)) Wykryli to na ostatnim EEG przed CC. Ale ja tego
                    nie czulam. Byl to 2 dzien po wyznaczonym przez Matke Nature
                    terminie.
                    3. jesli chodzi o plan B i wszelkie sytuacje awaryjne, to juz
                    pierwszego razu jak bylam na wizycie lekarskiej jeszcze w 3 miesiacu
                    ciazy, dostalam od lekarza nr kom z info ze moge dzwonic do niego o
                    kazdej porze dnia i nocy. Taka praca, oni sie na to decyduja i juz.
                    I wiadomo, ze czesc zabiegow czy to cc czy normalny porod odbywa sie
                    w trybie awaryjnym. Moj doktor mi mowil, ze z jedna pacjentka byl
                    umowiony na normalny porod na jakis dzien, a ona zaczela rodzic
                    poprzedniej nocy. I po prostu kazal jej przyjechac do szpitala, sam
                    tez przyjechal i nad ranem przyjal porod.
                    Jak by Ci cos jeszcze op glowy przyszlo, koniecnzie pytaj! A
                    tymczasem trzymam kciuki! Nic juz nie bedzie jak dawniej wink
                    • dordulka Re: Damian - wrażenia 08.07.08, 18:21
                      EEG? I macica??? Co ci sie pomylilo...
    • ayelet Re: Damian - wrażenia 07.07.08, 00:01
      A w jakim wieku masz dzieci, że pozwolili im wejsć, bo na oddziale
      jest info, że dla dzieci poniżej 7 roku życia wstęp zakazany sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka