Dodaj do ulubionych

SZPITAL NA UNII LUBELSKIEJ-SZCZECIN

16.09.03, 09:17
Która z Was rodziła na Unii Lubelskiej? My z mężem planujemy tam rodzić i nie
wiem jakie są warunki. Lekarz powiedział,że to szpital kliniczny i jeżeli
chodzi o sprzęt i kadrę to jedna z lepszych. A że położne na połogu to zołzy -
to inna bajka. Generalnie mi polecał. Może coś więcej wiecie no i czy płatny
jest poród rodzinny?
Magda
Obserwuj wątek
    • dorotakatarzyna Re: SZPITAL NA UNII LUBELSKIEJ-SZCZECIN 20.09.03, 22:34
      Hej!
      Pół roku temu urodziłam na Unii córeczkę.
      Poród rodzinny kosztuje 50 złotych.
      Lekarze są bardzo dobrzy. Położne na porodówce wspaniałe, zwłaszcza pani
      Marzena!
      Sprzęt najlepszy z możliwych. Wyobraź sobie, że w czsie porodu nie trzeba leżeć
      pod KTG, można chodzić, bez kabli - takie jakieś "bezprzewodowe".
      Sale na połogu dwuosobowe. Położna tylko jedna jest zołza, reszta jest bardzo
      sympatyczna smile
      A teraz wady:
      W czasie porodu nie można skorzystać z prysznica.
      Jeśli rodzisz w dzień, cały czas plączą się studenci i chcą cię badać.
      Dziecko po urodzeniu jest zabierane na górę do zważenia, przez dwie godziny go
      nie widzisz.
      Na połogu są marne łazienki, często brakuje papieru toaletowego smile
      Maluchy są kąpane na oddziale noworodkowym, nie widzisz tego.

      Jeśli chcesz o coś spytać, mój adres doror@poczta.onet.pl
    • nika50 Re: SZPITAL NA UNII LUBELSKIEJ-SZCZECIN 04.10.03, 10:02
      Dzięki za te wiadomości, trochę mnie uspokoiłaś, bo jakoś na forach jak czyta
      się o Unii, to niestety nic dobrego. A z badań i towarzystwa tych studentów
      można zrezygnować? A mąż, który ma być przy porodzie może iść z maluszkiem tam
      gdzie go ważą i mierzą? czy sami to robią, bez towarzystwa?
      Magda
    • caterinka1 Re: SZPITAL NA UNII LUBELSKIEJ-SZCZECIN 06.10.03, 20:20
      ja bym ci raczej nie radziła tam rodzić. Ja rodziłam w zdrojach,ale m-c temu
      rodziła tam moja koleżanka. przeżyła tam koszmar. Jak odeszły jej wody o 5
      rano to do 13 ja meczyli(masowanie szyjki macicy-straszna recz)aż miała 9 cm
      rozwarcia, stwierdzili że dziecko nie może się urodzić siłami natury i zrobili
      jej cesarke o mały włos nie udusiliby dziecka. Nastepnie czymś je zarazili i
      musiała spedzić 10 dni w szpitalu(za 4 ostatnie kazali zapłacic ) śmiechu
      warte.Często słyszałam że zarażaja tam czymś dzieci więc uważaj. Następnie
      miała problem z karmieniem piersią,ponieważ dziecku dali po urodzeniu butelke
      a potem nie chciało już cycka.Jak tam pójdziesz nie pozwól żeby dali dzidzi
      pierw butelke.Decyzja należy do ciebie.praktycznie zawsze są jakieś za i
      przeciw w wyborze szpitala.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka