cathy1976
14.07.08, 11:53
Różne opinie słyszałam o Swissmedzie, ale w końcu zdecydowałam się
na cesarkę u nich.
Wcześniej rodziłam na Klinicznej, też przez cc i również nie
narzekałam, ale zasadnicza różnica polaga na tym, że w Swissmedzie
rzeczywiście pacjenta traktuje się podmiotowo. Na Klinicznej
lekarze rozmawiali o mnie przy mnie, tak jakby mnie nie było i
dopiero na wprost zadawane pytania odpowiadali (lub zbywali).
Mąż mógł być ze mną kiedy chciał, razem ze starszą, dwuletnią
córeczką, która bardzo tęskniła.
Fakt, że miałam szczęście, bo trafiłam na salę jednoosobową, a taka
jest tylko jedna. Reszta to dwójki, i póki się da, to kładą
dziewczyny pojedynczo, ale był tłok, i w końcu wszędzie leżały po
dwie osoby.
Ani trochę nie żałuję wydanej kasy- przede wszytskim dlatego, że
mogłam widywać się z córką, właściwie od razu po operacji. Ale
reszta też była ważna- tam jest po prostu komfortowo.
Chętnie odpowiem na pytania.
Pozdrawiam