KAROWA....przereklamowana

05.09.08, 10:11
ja miałam raczej nieprzyjemnośc rodzić na karowej(drugie
dziecko,pierwsze na Solcu0.Jedyne co dobrego o tym szpitalu mozna
powiedziec to to,ze maja tam dobry sprzęt i warunki tez sa niczego
sobie,Natomiast jesli chodzi o personel i podejście do pacjentek to
szkoda gadac.....Najmilsze wrazenie zrobiła na mnie
pielęgniarka,która była na izbie przyjęc i mnie przyjmowała na
oddzial(była 3 w nocy).jeszcze jedna babeczka na sali pooperacyjnej
była fantastyczna(miałam cc).Ale juz na normalnej sali...Mi bylo
łatwiej bo to juz drugie dziecko to wie sie to i owo..ale dziewczyny
tzw.pierwiastki ..tylko współczuc !!nikt nie miał dla nich czasu
zeby co kolwiek podpowiedziec,wytłumaczyc,pokazac czy po prostu byc
choc przez chwilke.wiec prawie wszystkie pija tam "slony napój"cos
na ukojenie nerwów.Panie sa niemile oschłe o wszystko trzeba pytac
milion razy,trzaskaja dzrzwiami ,o 11 w nocy serwis sprzatający
opróżnaia w salach kosze na odpady.Zadko słychac dzien dobry,czy jak
sie macie....moim zdanie KAROWA JEST PRZEREKLAMOWANA!!!jesli ktos ma
inne zdanie to uwarzam ze miał duze szcescie trafic na lepszy dzien
bialego personelu.
pozdrawiam mamy

    • marti_de Re: KAROWA....przereklamowana 05.09.08, 15:51
      Ja również miałam nieprzyjemność rodzić na Karowej w lipcu rok temu. Zanim ta
      trafiłam bylam dumna, że taki nowoczesny szpital, że cudem udalo mi sie trafić
      na luźny wieczór... Powitało mnie pytanie położnej " Czy Pani rodzi czy
      udaje?"...Pani była oschła, wpadała tylko odlączyć kroplowkę na prośbę męża. Po
      porodzie nikt mi nie powiedział jak karmić dziecko, choć nie chciało jeść a ja
      łazilam za pielęgniarkami i prosiłam. Teraz zaczęłam wątek o tym jak zupełnie
      inaczej bylo w szpitalu Praskim ktory od Karowej dzieli tylko rzeka i są i
      miejsca i naprawdę fachowy miły personel. W tym roku moj drugi synek urodzi się
      tam.
      • majka995 Re: KAROWA....przereklamowana 07.09.08, 15:18
        A ja miałam ogromną przyjemnośc tam rodzic. Rodziłam tam 2 razy i
        oba porody wspominam bardzo dobrze. Personel przyjazny, miły, o co
        poprosiłam to mi nie odmawiano. Trafiłam tylko na jedną zmianę na
        niemiłe położne, ale jak je poprosiłam o nakarmienie dziecka bo nie
        miałam jeszcze pokarmu to dały mi mleko i nawet same nakarmiły, choc
        były raczej szorstkie o obyciu. Ale generalnie jak rodzic to tylko
        tam. Moje kolezanki tam rodziły i były zadowolone, teraz moja
        siostra sie tam wybiera i zobaczymy jak bedzie. Jakie beda jej
        wrazenia co do porodu. A tak na marginesie to na Karowej jest tyle
        rodzących ze one nie moga zajmowac sie tak mamami bo nie maja czasu.
        Poza tym to nie hotel i nie wczasy, i trzeba liczyc na siebie, bo
        połozne nie maja czasu. A w Praskim czy innym szpitalu mało
        obleganym moze maja mało mam i więcej c\zaasu moga im poświęcic, ale
        z kolei nie maja fachowego sprzetu i nie beda w stanie pomóc jak
        bedzie taka konieczność. Więc wole byc gorzej obsłużona , ale pewna
        ze dziecko i ja jesteśmy pod opieką fachowców, którzy mają
        odpowiedni sprzę do ratowania gdyby zaszła taka potrzeba.

        Pozdrawiam
        • kania_kania Re: KAROWA....przereklamowana 12.09.08, 15:40
          Tylko najpierw musza wiedziec, ze maja ratowac, a jak sie nie
          przejmuja mamami po porodzie, to skad maja wiedziec??

          Kania
    • mama2chlopakow Re: KAROWA....przereklamowana 12.09.08, 14:12
      no cóż szczęściara z Ciebie
      pozdrawiam
      • lidia.d Re: KAROWA....przereklamowana 17.10.08, 12:17
        Rodziłam tam pierwsze dziecko. Opieka w trakcie porodu i po porodzie
        kiepska, za to szybko zareagowali, gdy poród zaczał się komplikować.
        Pojechałam tam rodzić drugiego synka. Powiedzieli, że histeryzuję,
        bo akcja porodowa się jeszcze nie zaczęła. Kazali wracać do domu.
        Wróciłam. Na szczęście wszystko działo się w nocy. Mieszkałam wtedy
        pod Warszawą. Po półgodzinnym pobycie w domu pędziliśmy z mężem do
        innego szpitala łamiąc wszystkie przepisy drogowe. Mój synek urodził
        się w jakieś 2-4 minuty od wejścia do szpitala, czyli jakieś dwie
        godziny od wyjazdu z Karowej. Gdyby to wszystko działo się w dzień i
        ruch na ulicach byłby odrobinę większy, na pewno urodziłabym w
        samochodzie.
        Do tej pory na samo wspomnienie ciarki mi chodzą po plecach!
    • krudti Re: KAROWA....przereklamowana 17.10.08, 21:26
      mi też kazali na izbie przyjęć chodzić przez godzinę, aby zobaczyć czy to
      faktyczny poród, mimo że miałam już regularne i bolesne skurcze. Nie było to
      przyjemne. po czym bez dalszego badania poinformowali mnie, ze jednak rodzę ale
      oni nie mają miejsc więc będą mi szukać miejsa w Wołominie. Na szczęście
      przyjeli mnie na Żelaznej
    • spa76 Re: KAROWA....przereklamowana 21.10.08, 16:14
      bo karowa to taka fabryka dzieci. bardzo duzo sie tam dzieje, jesli
      nie masz komplikacji to sie specjalnie tobą nie zajmują, bo jest
      ktos, kto w tym czasie ma,, nie maja czasu czekać jesli poród wolno
      postępuje bo wiecznie tam tłok, z intymnością bywa różnie.
      niestety to sa częste wady szpitali o najwyższym stopniu
      referencyjności.
Pełna wersja