Dodaj do ulubionych

czy ktos ma ZLE doswiadczenia z Damianem?

29.10.03, 12:45
hej, chyba bedziemy rodzic w Damianie. wszystkei opinie o nim, od osob, ktore
tam rodzily, jakie do tej pory przeczytalam i wysluchalam na zywo, byly
entuzjastyczne. a moze jest ktos z Damiana niezadowolony?????
Obserwuj wątek
    • eliza582 Re: czy ktos ma ZLE doswiadczenia z Damianem? 29.10.03, 18:26
      ja jestem tylko niezadowolona z samego lekarza który tam przyjmuje dr Pazio.
      Reszta jest super, bo w końcu za to płacisz. pozdrowienia
      • tzka Re: czy ktos ma ZLE doswiadczenia z Damianem? 14.11.03, 13:53
        eliza582 napisała:

        > Reszta jest super, bo w końcu za to płacisz.

        Reszta _powinna_ być super, właśnie dlatego m.in, że się za to płaci. Nie
        rodiłam w Damianie i rodzić nie będę, chociaż opcja porodu u nich była jak
        najbardziej serio brana przez nas pod uwagę. Wybraliśmy się w ost. sobotę na
        tzw. wizytę zwiadowczą. Straszne rozczarowanie nas spotkało. sad A zniesmaczeni
        byliśmy już od początku. Wchodzimy i trafiamy na znudzoną minę jakiejś pani, z
        którą przyszło nam później rozmawiać. Niechętnie wstała z kanapy (była w
        trakcie kawy z jakąś pielęgniarką chyba) i równie niechętnie nas powitała. A my
        w końcu jesteśmy potencjalnymi _klientami_, co przyszli obejrzeć i jak zostaną
        dobrze zachęceni, to zostawią nieco kasy. Zachęty nie było żadnej, wręcz
        przeciwnie - zupełny brak profesjonalizmu. sad Pani się nawet nie
        przedstawiła... A trakcie rozmowy w końcu ją spytałam, kim jest w tej klinice.
        Okazał się być położną, choć imienia i nazwiska nie ujawniła... Podczas
        oprowadzania dowiedzieliśmy się, że ojciec dziecka nie może nocować na
        oddziale! Uzasadnienie: 'To się nie sporawdziło. Ojcowie budzili się podczs
        badań partnerek w nocy.' No i co z tego, że się budzili? W końcu mieli
        świadomość, że to nie jest to hotel, tylko szpital (choć ceny podobne jakoś...).
        W trakcie rozmowy położna owa usiłowała nam dodatkowo wykazać, że dyletantami
        jesteśmy w sprawach medycznych, podkreślając ten fakt przez zapytanie nas,
        jakie wykonujemy zawody! No i to ciągłe podkreślanie wagi procedur oraz faktu,
        że na sali porodowej jest (aż) 5 osób do naszej dypozycji!
        Dodatkowo przed wejściem do środka musieliśmy kupić jednorazowe ochraniacze na
        buty. 1 zł za parę - niby nic, jednak klinikę, w której zostawia się kilka tys.
        za poród powinno być stać na to, by mieć takie ochranacze darmo. Ale to
        szczegół akurat...
        Ogólne wrażenie bardzo negatywne. Wlaściwie zastaliśmy przyhęci najgorzej z 3
        miejsc, w których byliśmy - Św. Zofia, pryw. klinika Iatros i Damian.
        Aczkolwiek moi znajomi rodzili w Damianie i są zachwyceni. Jednak to był ich II
        poród - I w srasznych bólach, bez możliwości znieczulenia, z dużą dozą
        cierpenia, co może jeszcze bardziej podkreślać cudowność Damiana w ich odczuciu.

        Pozdrawiam i życzę właściwych wyborów!
        Iwonka z Amelką (grudzień '03)


        • agata_edziecko Re: czy ktos ma ZLE doswiadczenia z Damianem? 14.11.03, 14:37
          No ja jednak rodziłam w Damianie puierwsze dziecko, więc nie miałam kontrastu z
          żadnymi traumatycznymi przeżyciami, a stronę "uprzejmościowo - opiekuńczą"
          oceniam na 6. Zapewne mieliście niefart trafić na zły dzień pracownicy (każdy
          ma takie, choć nie powinno sie to odbijac na klientach) a i zapewne lydzie są
          tam różni, jedni mniej, drudzy bardziej uprzejmi.
          Ja miałam inne zastrzeżenia do Damiana, ale na pewno nie stosunek do pacjentki,
          nie komfort porodu był tym problemem. Ja wręcz wspominam wsztystkich jako
          bardzo, bardzo miłych. Ilekroć byłam potem w damianie, zawsze z synkiem
          odwiedzałam oddział położniczy. Nie wiem, jak możliwe są tak różne
          doświadczenia. sad
          Pozdrawiam
          agata
          • tzka Re: czy ktos ma ZLE doswiadczenia z Damianem? 14.11.03, 17:53
            agata_edziecko napisała:

            > Zapewne mieliście niefart trafić na zły dzień pracownicy (każdy
            > ma takie, choć nie powinno sie to odbijac na klientach) a i zapewne lydzie są
            > tam różni, jedni mniej, drudzy bardziej uprzejmi.

            OK, ludzie są różni, zgoda. Jednak w instytucjach, w których za usługę (w
            dodatku tak ryzykowną, jak medyczna) kasuje się 6000 zł, pracownicy powinni być
            dobrze przeszkoleni. A przynajmniej uprzejmi, bo na tym polega profesjonalizm,
            że klient nie widzi ani nie czuje, że obsługująca go osoba ma zły humor...

            Pozdrawiam!
            Iwonka z Amelką (grudzień '03)
            • medunia Re: czy ktos ma ZLE doswiadczenia z Damianem? 16.11.03, 22:17
              Ja miałam podobne spotkanie z Damianem. Planowaliśmy z mężem wybrać się do
              Warszawy w celu obejrzenia prywatnych klinik. Przed wyjazdem specjalnie
              dzwoniłam do każdej, żeby się konkretnie umówić. Uprzedziłam w Damianie, że
              jedziemy specjalnie z Łodzi (połączyli mnie nawet z położną). Niestety kiedy
              dotarliśmy na miejsce, nikt o niczym nie wiedział. Pani w informacji
              powiedziała tylko, na którym piętrze jest oddział położniczy, ale nawet tam nie
              zadzwoniła, że idziemy. Nikogo tam nie było i czekaliśmy dobre 15 min, aż
              łaskawie wyszła położna (samemu się nie wejdzie, drzwi są zamknięte). Pokazała
              nam oddział, ale nie była specjalnie przekonująca do skorzystania z ich oferty.
              Rozmawiała z nami na stojąco, nie zaproponowała nawet abyśmy usiedli.
              Zachowywała się lekceważąco. W ogóle byliśmy zdziwieni, że takie rozmowy
              prowadzi położna. Powinien to być ktoś, kto zajmuje się tylko i wyłącznie
              klientami, portafi zachęcić do korzystania z usług kliniki i robi to w
              profesjonalny sposób. W końcu wymagane tam sumy nie należą do najmniejszych.
              Pewnie my też trafiliśmy na "gorszy dzień". Co nie zmienia faktu, że po takim
              przyjęciu odpuściliśmy sobie Damiana. Na naszą decyzję znacząco wpłynął też
              fakt, że mąż niemógłby zostawać na noc, co dla nas było dość istotne, bo nie
              mieszkamy w Warszawie i musiałby iść do hotelu. Wybraliśmy inną klinikę.
              medunia
              • tzka Re: czy ktos ma ZLE doswiadczenia z Damianem? 03.12.03, 16:35
                medunia napisała:

                > Nikogo tam nie było i czekaliśmy dobre 15 min, aż
                > łaskawie wyszła położna (samemu się nie wejdzie, drzwi są zamknięte).

                My też byliśmy z lekka zdezorientowani, jak sie okazało, że drzwi zamknięte i w
                ogóle to nie wiadomo, gdzie dzwonić i czym... sad

                Pokazała
                > nam oddział, ale nie była specjalnie przekonująca do skorzystania z ich
                oferty.

                To pewnie ta sama, co nas 'oprowadzała'... Przedstawiła się chociaż?

                > Rozmawiała z nami na stojąco, nie zaproponowała nawet abyśmy usiedli.

                Nas, co prawda, posadziła, jednak już nie zadbała o to, by TV nie wył przez
                cały czas naszej rozmowy...

                > W ogóle byliśmy zdziwieni, że takie rozmowy
                > prowadzi położna. Powinien to być ktoś, kto zajmuje się tylko i wyłącznie
                > klientami, portafi zachęcić do korzystania z usług kliniki i robi to w
                > profesjonalny sposób.

                Nam też się wydawało, że to powinien być ktoś po jakimś przeszkoleniu z obsługi
                klienta.

                > W końcu wymagane tam sumy nie należą do najmniejszych.

                Dokładnie... I my, jako klienci, chcielibyśmy przynajmniej uzyskąc fachową
                info, co się w tej kwocie mieści.

                > Pewnie my też trafiliśmy na "gorszy dzień".

                To troszkę mają tych 'gorszych dni'...

                > Wybraliśmy inną klinikę.

                Którą?

                Pozdrawiam!
                Iwonka (też Łodzianka smile) z Dzidzią (40 tydzień w brzuszku smile)
                • medunia Re: czy ktos ma ZLE doswiadczenia z Damianem? 05.12.03, 00:22
                  Zdecydowaliśmy sie na Iatrosa. Tam rozmawiał z nami właściciel kliniki -
                  anestezjolog. Umówieni byliśmy na konkretny dzień i godzinę, wiedziano że
                  jedziemy z Łodzi. Lekarz był bardzo miły i odpowiadał na wszyskie pytania.
                  Klinika ładna, choć pustawa (ale to chyba raczej zaleta). Wszystko nowe i
                  czyste. Jakby interesowały Cię szczegóły z naszej wizyty, to pisz na priv.
                  Pozdrawiam.
                  • tzka Re: czy ktos ma ZLE doswiadczenia z Damianem? 08.12.03, 13:42
                    medunia napisała:

                    > Zdecydowaliśmy sie na Iatrosa.
                    Tak myślalam. smile Bo jeśli nie Damian, to pozostaje Iatros. Tez tam byliśmy. smile

                    > Lekarz był bardzo miły i odpowiadał na wszyskie pytania.
                    Rzeczywiście bardzo miły pan. Troszkę gorzej, z panią ginekolog - nieco
                    obcesowa. Jednak ogólnie to znacznie lepiej, niż w Damianie. Niestety,
                    zniechęcili nas swoimi procedurami oraz koniecznością nacinania krocza. Ich
                    tłumaczenia, dlaczego tak trzeba, są po prostu zwykłą bzdurą.
                    Również pozdrawiam i życzę udanego porodu! smile
                    Iwonka z Dzidzią (41 tydzień w brzuszku smile)
                    • medunia Re: czy ktos ma ZLE doswiadczenia z Damianem? 11.12.03, 18:54
                      Ja nie martwię się zwyczajami dotyczącymi porodu naturalnego, panującymi w
                      Iatrosie, ponieważ będę mieć cesarkę. Z tego też powodu nie przejmuję się też
                      panią dr, o której słyszałam, że jest mało sympatyczna (ale podobno robi dobrze
                      cc i blizna jest ładna). Swoją drogą, ciekawe czy nie ma tam innego ginekologa-
                      położnika? Muszę się dowiedzieć, chociaż raczej z ciekawości, bo na klinikę
                      jestem zdecydowana.
                      Pozdrawiam
                      medunia i 20-tyg.szkrab
      • ja275 Re: czy ktos ma ZLE doswiadczenia z Damianem? 18.11.03, 23:48
        niech mi ktos wytlumaczy po co placic tylee kasy za porod jak i tak urodzic
        trzeba - a czy sie bedzie mialo dobre czy zle wspomnienia z porodu to zalezy
        tylko i wylacznie od personelu medycznego ktory trafic sie moze i w zwyklej
        placowce ...
        • agata_edziecko Re: czy ktos ma ZLE doswiadczenia z Damianem? 19.11.03, 09:32
          Że się dobrze trafi w Damianie jest o wiele wyższe prawdopodobieństwo. To po
          pierwsze. A po drugie ktoś może być uczulony na szpitalną atmosferę, szpitalne
          zapachy i ja to osobiście spotkałam. Przyszła mnie odwiedzić do damiana
          koleżanka i mówi, że bała się tu przjść, bo nienawidzi szpitali. Doznaje
          nieokreślonego strachu tuż po wejściu w szpotalne mury, mdli ją od tego
          zapachu. A tutaj nie ma nic takiego.
          Po trzecie - jak jest z porodem, to się wie dopiero po porodzie. A przed
          porodem człowiek chce sobie zapewnić jak najlepsze warunki, jak najlepszą
          opiekę, jak najlepsze wszystko. Tak samo jest z wybieraniem szpitali. Przecież
          też wybieramy spośród wszystkich szpitali w naszym mieście, płacimy za poród
          rodzinny (a są różne ceny w szpitalach), kierujemy się różnymi kryteriami.
          Komuś bardzuiej zależy na najlepszej intensywnej terapii wcześniak ów, komuś na
          ładnie pomalowanych salach, a komuś na przemiłym personelu. Daj więc ludziom
          wybierać to, co im najbardziej odpowiada, nie ograniczjaąc tego wyboru tylko do
          państwowych szpitali.
          Po czwarte wrerszcie - dla każdego te 6 tysięcy waży inaczej. Kogoś na to
          absolutnie nie stać, a dla innej osoby jest to niewielka część jego
          miesięcznego budżetu. Pieniądze nie są wtredy żadnym argumentem za czy przeciw
          Damianowi. Dla mnie nie były na przykład, ponieważ płaciła mi za poród firma.
          Pozdrawiam
          agata
    • arehker Re: czy ktos ma ZLE doswiadczenia z Damianem? 29.10.03, 20:41
      Moja znajoma miała tam cesarkę i bardzo źle goiła jej się rana (podobno została
      zarażona gronkowcem). Ale z drugiej strony inna moja koleżanka też tam miała
      cesarkę i zagoiło jej się super. Tak więc chyba nie ma reguły...
    • asik_no Re: czy ktos ma ZLE doswiadczenia z Damianem? 30.10.03, 04:14
      nie polecam porodow w damianie! jesli cokolwiek stanie sie z dzieckiem nie maja
      zaplecza do intensywnej terapii dla dziecka i trzeba szukac miejsca w innych
      szpitalach a przeciez w takich przypadkach czas jest najwazniejszy!tu chodzi o
      zycie waszego dziecka!!!
      • a-z Re: czy ktos ma ZLE doswiadczenia z Damianem? 30.10.03, 10:46
        Popieram post o ostroznosci jesli chodzi o rodzenie w Damianie.
        Szpital jest piekny, czysty i kolorowy, personel jest punktualny, obowiazkowy i
        uprzejmy ale... No wlasnie tam niestety nie ma zadnego zaplecza w przypadku,
        gdy z dzieckiem (czy z mama) dzieje sie cos zlego.
        Ostatnio rodzili tam moi znajomi i gdy okazalo sie, ze dziecko ma trudnosci z
        oddychaniem to czekali kilka godzin na przewiezienie go do Centrum Zdrowia
        dziecka i musieli na dodatek zalatwiac to poprzez wlasne zanjomosci.
        Rezultat? - dziecko dwa tygodnie na OIOMie.
        A potem dowiedzieli sie, ze gdyby pomoc w postaci specjalistycznego sprzetu
        byla na miejscu to pewnie dziecko znalazloby sie na normalnym oddziale po dniu
        lub dwu.
        Do tego porod byl przez cesarskie ciecie - bo juz w trakcie porodu pojawily sie
        problemy i mama musiala zostac kilka dni w Damianie.

        Ja sobie nie wyobrazam tego steresu, ze masz ciezko chore dziecko i nawet nie
        mozesz go zobaczyc bo jest gdzie indziej.

        Jest takie powiedzenie, ze normalny (bez komplikacji) porod to moze "tesciowa"
        odebrac. Lekarz i szpital sa potrzebne jak cos sie dzieje.

        Ja jestem w 14 tygodniu i wiem co sie przezywa w normalnych szpitalach, wiem,
        ze czeka mnie pasmo upokorzen i calkowita utrata intymnosci i czeciowo tez
        czlowieczenstwa ale jestem dorosla i jakos to przezyje. W tym przypadku zdrowie
        moje i dziecka jest wazniejsze od mojej wygody.

        Ale oczywiscie decyzje trzeba podjac samemu, moze akurat Twoj porod bedzie
        przebiegal bez komplikacji i urodzisz slicznego dzidziusia w slicznym
        otoczeniu? Moze poradz sie lekarza - on potrafi moze choc troche przewidziec
        jak moze przebiegac twoj porod.

        pozdrawiam,

        Ani
    • rebecca co do sprzetu 30.10.03, 11:26
      Damian ma DOKLADNIE taki sam sprzet jak Zelazna, Inflancka, Strarynkiewicza i
      szereg innych szpitali. Tak samo jak Zelazna, Inflancka, Starynkiewicz itp. nie
      ma sprzetu specjalistycznego, jaki w wawie ma bodajze tylko Karowa i ZCD.
      jesli podczas porodu albo po narodzinach dziecka dzieje sie z nim cos nie tak,
      z kazdego z tych "zwyklych" szpitali polozniczych ta sama karetka - dla
      szpitali panstwowych i prywatnych - maluch jest przewozony na Karowa (bo w
      Warszawie blizej niz do CZD).
      • katarka Re: co do sprzetu 03.11.03, 09:15
        z tym sprzetem to prawda, a w Damianie dodatkowo jest najwyzszej jakosci
        sterylizacja i nawet specjalna klimatyzacja sali operacyjnej nie
        przepuszczajaca zadnych bakterii (to tak w razie cesarki).
    • elawisn Re: czy ktos ma ZLE doswiadczenia z Damianem? 03.11.03, 16:06
      Niezgodzę się że szpital na Starynkiewicza ma taki sam sprzęt jak na Żelaznej i
      Inflanckiej, to szpital AM i ma taki sprzęt ja na Karowej. Sama rodziałm na
      Starynkiwicza i polecam ze względu na opiekę nad dzieckiem.
    • slon5 Re: czy ktos ma ZLE doswiadczenia z Damianem? 03.11.03, 19:34
      dodatkowo w damianie na dyzuze nie masz pediatry i poloznika, oni przyjezdzaja
      tylko na obchody po porodzie.
      w pozostalym czasie toba i dzieckiem zajmuje sie lekarz dyzyrny, ktory jest
      albo chirurgiem albo anestezjologiem.
      jesli chodzi osprzet to grubo sie mylisz. sprzet owszem jest do toalety
      noworodka ale nie do reanimacji i intensywnej opieki jak na karowej,
      starynkiewicza i w innych szpitalach klinicznych. Poza tym oprocz sprzetu
      jeszcze ktos musi go obsluzyc. Chirurg, polozna????
      • rebecca Re: czy ktos ma ZLE doswiadczenia z Damianem? 04.11.03, 12:02
        kochanie, sprzet moze obsluzyc tamtejszy neonatolog, pediatra albo poloznik.
        czesc lekarzy damiana (a sama wybieram z kim chce rodzic) ma duze
        dosawiadczenie na noworodkowych oiomach. mowiac o sprzecie nie mowilam o
        przewijakach, a zacyznajac watek wyraznie prosilam o wypowiedz osoby, ktore
        maja jakies niedobre z tym szpitalem doswiadczenie, a nie te, ktore maja o nim
        po prostu zla opinie.
        dzieki za uwage
        • agata_edziecko Re: czy ktos ma ZLE doswiadczenia z Damianem? 04.11.03, 12:19
          Rebecco, dziękuję Ci za to uściślenie. Ja rodziłam w damianie 3,5 roku temu,
          wszystko było ok. Ale jakże często wypowiadają się tutaj osoby, które odradzają
          porody w damianie z powodu, że "co będzie, jak...". A nie spotkałam jeszcze
          takiej osoby, jakiej Ty szukasz. Kogoś, kto rzeczywiście mógłby zaświadczyć, że
          w przypadku JAKICHKOLWIEK problemów z dzieckiem lekarze stanęli bezradni i
          stwierdzili, że oni właściwie tutaj to nic nie mogą, trzeba wieźć do szpitala.
          Z Żelaznej tez noworodki w najcięższych stanach jadą na Karową czy do innego
          szpitala specjalistycznego. Nie tylko z Damiana.
          Ciekawa jestem, czy na Twój wątek odpowie choc jedna osoba, której sprawdził
          sie ten czarny scenariusz.
          Pozdrawiam
          agata
          • melka_x Re: czy ktos ma ZLE doswiadczenia z Damianem? 06.11.03, 18:47
            Mnie sprawdził się czarny scenariusz (poród w 27 tygodniu, reanimacja dziecka,
            respirator), ale mimo tego będę bronić Damiania! Lekarz z Damiana odesłał mnie
            na Czerniakowską, bo miał nadzieję na powstrzymanie porodu, a tam jest niezła
            patologia ciąży. Ale na miłość boską nie dlatego, że nie mają respiratora czy
            inkubatora!!!! Mają, mają, mają!!! Widziałam i to nowe (w przeciwieństwie do
            wielu szpitali)!!! I chciałabym tu jasno oświadczyć: dziecko w złym stanie
            przewożą z KAŻDEGO normalnego szpitala, nie tylko z Damiana, ale też z
            Zelaznej, Czerniakowskiej czy innych, bo wyspecjalizowanych palcowek jak IMiDZ
            czy CZD lub Karowa jest tylko kilka w Warszawie. Ja naprawdę nie rozumiem,
            skąd z uporem maniaka powtarzany mit, że Damian nie ma sprzętu. I jeszcze
            jedno po podłączeniu wszelki sprzęt (respirator, monitor ze wskazaniem
            saturacji, -czyli poziomu tlenu-, tętna, ciśnienia) obsługują nie lekarze,
            ale PIELĘGNIARKI. Lekarz tylko zarządza zmianę parametrów, jeśli sugeruje to
            gazometria. Moje dziecko leżało dwa miesiące pod respiratorem więc wiem coś o
            tym. W przypadku gdy dziecko w tej chwili już umiera, to i tak się go nie
            nigdzie znikąd nie przewozi tylko reanimuje (to potrafi każdy lekarz) i
            podłącza pod respirator (to również potrafi każdy lekarz) a przewozi pożniej.
            Autorko postu mówiącego o przewiezieniu dziecka z Damiana do CZD - z innego
            szpitala też by przewieźli. A że załatwiają to prywatnymi kanałami - tak się
            składa, że lekarzom w normalnych szpitalach te kliniki często również
            odmawiają przyjęcia dziecka, bo są przepełnione, więc nic dziwnego że jak
            lekarz kogoś zna to próbuje najlepsze miejsce jak np. CZD załatwić prywatnie,
            lekarze w normalnych szpitalach też to robią.
            • melka_x P.S. 06.11.03, 19:00
              Przepraszam jeśli mnie poniosło, ale w każdym wątku dotyczącym Damiana czytam,
              że nie mają sprzętu do ratowania życia noworodków. Więc musiałam napisać.
              Dziewczyny naprawdę nie można pisać takich rzeczy jak się nie wie. Polskie
              prawo nie zezwala na otwarcie oddziału położniczego bez inkubatora,
              respiratora i sprzętu do monitorowania funkcji życiowych. A nawet sobie nie
              wyobrażacie w jakim strsznym stanie, jak stary jest tego typu sprzęt w wielu
              szpitalach. To tyle, pozdrawiam
              • wieczna-gosia Re: P.S. 07.11.03, 00:58
                Ja chyba wiem skad sie te stare sprzety biora oraz ich brak wink))
                Dawno da3wno temu kiedy Damiana otwierali ja bylam gdzies w okolicach ciazy z
                Zuza. I w tamtych czasach, gdy slynna jeanette pracowala w rownie slynnej
                prywatnej placowce Ewa-2, FAKTYCZNIE bylo tak ze prywatne szpitale i kliniki
                nie obslugiwaly porodow ciaz zagrozonych oraz blizniat z powodow brakow
                sprzetu do ratowania noworodkow. Ale troche lat minelo, wiem ze Damian
                standardem nie odbiega obecnie od przyzwoitego szpitala stolecznego. Chyba nie
                wyobrazacie sobie dziewczyny ze te masy cudzoziemcow, ktorzy i tak ryzykuja
                przywazac ciezarne zony lub robiac im dzieci w kraju gdzie opieka lekarska
                istnieje w gazetach, wybieraja Damiana ze wzgledu na czyste toalety. Mialam w
                Damianie zabieg czyszczenia macicy ie dalej jak pol roku temu. Widzialam i
                inkubator i respirator. A dziecko kolezanki jak sie urodzilo w zamartwicy z
                wodoglowiem to pojechalo z Solca do Centrum Zdrowia dziecka. Tak wiec sa
                przypadki z ktorymi radzi sobie kazdy przecietny stoleczny szpital, sa takie
                ze dziecko jedzie do IMiDz, na Karowa, Starynkiewicza bodajze (chociaz juz tu
                nie dam glowy...) i do CZD.
          • wzosia Re: czy ktos ma ZLE doswiadczenia z Damianem? 07.11.03, 18:21
            Ja znam taką osobę. Rodziła 2 lata temu. Po pierwsze lekarze postanowili
            przyspieszyć poród co też się stało, ale nie przewidzieli problemów u matki.
            Dziecko nie było w stanie się przecisnąć na świat. Lekarze wyciskali je na
            siłę. A po całym porodzie dziecko lekko przyduszone z braku jakiekogoś
            specjalistycznego aparatu(nie pamiętam jak się nazywa to urządzenie) zostało
            przewiezione chyba na Karową. Matka spędziła kilka dni w Damianie a maluszek w
            innym szpitalu. Druga znajoma rodziła w Damianie bez problemów i była bardzo
            zadowolona, zwłaszcza z opieki po porodzie. Jedynym mankamentem był fakt, ze
            jej również przyspieszono poród bo czekała następna rodząca.
            • moja.fasolka Re: czy ktos ma ZLE doswiadczenia z Damianem? 07.11.03, 18:38
              Nie znoszę jak ktoś wypowiada się na jakiś temat i jest o czymś przekonany, a
              mówi'chyba'.......
              Po pierwsze problemy z matką czy z dzieckiem mogą pojawić się w każdym
              szpitalu, wwszystko zalezy od personelu - od jeso fachowości, doświadczenia.
              Sprzęt także jest wazny - w Damianie jest taki sam jak na każdym oddziale
              położniczym w szpitalach państwowych. Istnieja tylko 3 szpitale w Warszawie,
              które mają intensywna terapię noworodka, bo to są szpitale Akademii Medycznej.
              PO drugie w Damianie są 2 sale porodowe, a żadko zdarzają się 2 porody
              dziennie, w razie potrzeby uruchamiają jeszcze jedną. Więc nie ma mowy o
              przyspieszaniu porodu, bo ktoś czeka.
              Dziewczyny, błagam, jak nie wiecie, nie byłyście, to nie wypowiadajcie się bo
              odstraszacie takimi plotkami inne osoby.

              A&Fasolka
              P.S. Przepraszam za moje zdenerwowanie, ale nie mogę już czytac tych bzdur.
              • wzosia Re: czy ktos ma ZLE doswiadczenia z Damianem? 10.11.03, 15:28
                Zgadzam się że zawsze mogą być problemy przy porodzie. Ale faktem jest,że w
                przypadku porodu u mojej koleżanki okazało się, że Damian NIE dysponował danym
                sprzętem i dziecko wcale nie musiało być przewiezione do CZD. Trafiło do
                szpitala na Lindleya, który nie jest szpitalem specjalistycznym, a dany aparat
                posiadał. Faktem jest też, że druga koleżanka urodziła bez najmniejszych
                problemów ale poród miała przyspieszony ze względu na inną pcjentką. Damian
                posiada nawet 3 sale porodowe, ale są to sale tzw, przejściowe, a jest tylko
                jedna sala gdzie odbywa się ostatnia faza porodu.
    • moja.fasolka Re: czy ktos ma ZLE doswiadczenia z Damianem? 07.11.03, 18:32
      Witaj Rebecco!
      Wiem, że prosiłaś o złe opinie na temat Damiana, ja jednak nie mogę
      powstrzymać się od skomentowania wypowiedzi niektórych osób.
      Jestem w 7 miesiącu ciąży i planujemy z mężem poród właśnie w Damianie. Mnie
      również nie oszczędzają 'życzliwe' osoby i próbują mnie zniechęcić do Damiana.
      Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że zarówno osoby, które bezpośrednio
      mnie odradzają tam poród, jak i te, które tutaj się wypowiadają źle nigdy nie
      były w Damianie. Po pierwsze ja proponuję tym życzliwym wybranie się na
      oddział położniczy (miły personel nigdy nie odmówi pokazania oddziału, co
      często zdarza się w szpitalach państwowych - mnie to np. spotkało w Sw. Zofii)
      i zweryfikowanie na miejscu bardzo dobrych warunków i bardzo dobrego sprzętu
      (takiego samego jak w publicznej placówce albo lepszego). Po drugie w Damianie
      pracuje personel z kilkunastoletnim stażem nabytym w szpitalach publicznych, a
      nawet są tacy, którzy jednoczesnie pracują w Damianie i w placówce publicznej
      (np. dr. Kucharski - świetny specjalista).
      Ja osobiście staram się nie słuchać niewiarygodnych opinii, ale mocno mnie
      stresują gorzkie wypowiedzi, bo jak każda przyszła mama chcę jak najlepiej dla
      swojego maleństwa.
      Także Rebecco, radzę Ci wybrać się na oddział (mnie udało się zobaczyć bez
      zapowiedzi, weszliśmy z mężem prosto z ulicy) i porozmawiać z personelem.
      Jezeli potrzebujesz, to podam ci telefony do lekarzy i położnej.
      Pozdrawiam.
      A&Fasolka (28 tydzień)
      • a.n.b Re: czy ktos ma ZLE doswiadczenia z Damianem? 17.12.03, 15:52
        Czesc. Mam podobne dylematy z Damianem. Wspominasz dr Kucharskiego. Takze u
        mnie prowadzi on ciąże i mam prosbę o dodatkowe opinie na jego temat. Piszesz,
        że prowadzi on jednocześnie praktykę w innej państwowej placowce-możesz
        powiedzieć w której??
        Będę Ci bardzo wdzięczna .
        Pozdrawiam,
        Agnieszka
        • rebecca do anb 18.12.03, 10:51
          dr kucharski pracowal na kasprzaka, ale teraz juz tylko w damianie.
          pa
    • dusiak Re: czy ktos ma ZLE doswiadczenia z Damianem? 10.11.03, 13:26
      TAK
      Porod byl ok - ale urodzilam bardzo szybko ,nie mieli czasu, zeby sie wykazac.
      Z mojego lekarza i poloznej jestem zadowolona.
      To moje pierwsze dziecko - bylam zupelnie zielona i wierzylam fachowcom.
      Dziecko duzo spalo, malo jadlo, przy piersi slabo ciagnelo - prosilam o asyste
      i pomoc, w koncu to moje pierwsze doswiadczenia z karmieniem.
      Wszyscy uspokajali, ze w pierwszych dniach to normalne, ze sie 'rozje' - a
      lekarstwem na niejedzienie miala byc butelka ze sztucznym pokarmem.
      (o odciaganiu nikt nie slyszal? - ale wtedy sie sluchalam)
      Mowili, ze z dzieckiem wszystko w porzadku - zreszta kazda polozna mowila o
      karmieniu co innego.
      W nocy oddawalam dziecko, zeby sie wyspac - do czego usilnie namawiali -
      karmia wtedy dzieci z butelki sztucznym mlekiem - teraz bym sie na to nie
      zgodzila.
      Po dwoch dniach wypisano nas do domu - 'wszystko w porzadku, na pewno bedzie
      jadlo , nie martwic sie, je ile potrzebuje'.
      W domu rzeczywiscie jadlo co 3 godz. nie wiem duzo, czy malo - mowili, ze je
      ile potrzebuje.
      Za trzy dni kontrola -bardzo schudlo i bylo jak powiedzieli 'zolciutkie'.
      ale "karmic co godzine, za 3 dni kontrola, niedobrze ze schudlo'.
      Puscili nas do domu.
      W domu dziecko lalo sie przez rece -ja zmeczona po porodzie, zielona,
      zdezorientowana zachowaniem dziecka i uspokajaniem lekarza z Damiana.
      Rodzina stawia nas na nogi i karze reagowac.
      Jedziemy do szpitala dzieciecego.
      Diagnoza - slaby odruch ssania i brak sily. Odwodnienie, niebezpieczny ubytek
      masy ciala, niebezpieczny poziom zoltaczki i infekcja drog moczowych
      spowodowane odwodnieniem.
      Fototerapia, inkubator, kroplowka, 2 antybiotyki, 3 tyg. w szpitalu.
      Ja przez ten stres trace pokarm.
      Potem seria badan za grube pieniadze, bo terminy z kasy chorych tak odlegle, a
      my nie mozemy czekac.
      A mialo byc tak pieknie - przeciez zaplacilismy ok. 6500 PLN, aby zapewnic
      sobie i dziecku lepsza opieke.
      Jak widac nawet pieniadze nie gwarantuja, ze jest sie w dobrych rekach.
      Dziecko jest zdrowe.
      Nastepne nie urodzi sie w Damianie.
      Mnie tez bardzo polecaly ten szpital kolezanki - ich porody byly bezproblemowe
      a dzieci rozowiutkie, zdrowe i silne.
      pozdrawiam


      • moja.fasolka Re: czy ktos ma ZLE doswiadczenia z Damianem? 10.11.03, 16:02
        Witaj Dusiak,
        przykro mi bardzo, że masz takie wspomnienia z Damianem. Ale muszę przyznać,
        że jestes pierwszą osobą, która uczciwie opowiada o tym co się wydarzyło w tym
        szpitalu. Do tej pory wypowiadały się dziewczyny, które nigdy tam nie były, a
        nawet nie rodziły. Więc, dziękuję Ci za opinię. A swoją drogą, czy mogłabyś mi
        powiedzieć kiedy rodziłaś i jaki personel był przy tobie (chodzi mi oczywiście
        o nazwiska).
        Pozdrawiam,
        A&Fasolka
        • dusiak Re: czy ktos ma ZLE doswiadczenia z Damianem? 10.11.03, 21:18
          nie pamietam wszystkich nazwisk - doradzaly mi pielegniarki i polozne.
          Przy porodzie byla przelozona poloznych - Dzidka Witwicka - bardzo w porządku.
          Anestezjolog -p. Gralinska, bardzo doswiadczona.
          Pediatra - p. Balicka sad
          porod byl w lipcu 2003
          pozdrawiam
          • moja.fasolka Re: czy ktos ma ZLE doswiadczenia z Damianem? 11.11.03, 10:51
            Bardzo Ci dziękuję za wszystkie informacje. Całuski dla dzidziusia.
            Pozdrawiam
      • agata_edziecko Re: czy ktos ma ZLE doswiadczenia z Damianem? 12.11.03, 14:15
        Ja mogę sie z Tobą całkowicie zgodzić w dwóch kwestiach (które zresztą
        podnosiłam zawsze, ilekrioć wypowiadałam się o moim porodzie w Damianie). Nie
        zachęcają do karmienia piersią, dokarmiają dziecko, a w każdym razei proponują.
        Mój synek też spędził dwie noce (po parę godzin) w sali noworodków, czego
        później żałowałam. Kiepsko było z jedzeniem, a może gdyby był ze mną przez całe
        noce, odruch ssania byłby silniejszy. Państwowe szpitale mają zakaz promowania
        meiszanke mlecznych, damian nie ma i promuje Nestle w takich małym
        buteleczkach, od razu rozpuszczone. To mi sie od razu nie podobało, bo i ile ja
        była zdeterminowana na karmienie piersią, to u mojego męża wykształciło się
        przekonanie o sensowności dokarmiania przy jakichkolwiek problemach. Synek po
        miesiącu przbrał na wadze 60 gram i rzeczywiście musiał być dokarmiany, ale
        mimo to karmiłam częściwo piersią przez 9 miesięcy.
        Co do wspomnianego tu dr Kucharskiego, to ja nie mam o nim tak dobrego zdania.
        Nie będę pisać na forum, o co dokładnie chodzi, ale jeśli ktoś chce znać
        historię ciąży bliźniaczej mojej koleżanki, z której tylko jedno dziecko żyje,
        zapraszam na priva. Dodam, że nie jestem szybka w obarczaniu lekarzy winą za
        powikłania w ciąży i w czasie porodu.
        Ja generalnie mam dobre wspomnienia z Damiana, zawsze mnie wkurza, jak ktoś
        szafuje tym "brakiem sprzętu", ale muszę im zarzucić właśnie zero wspierania w
        karmieniu piersią i przyspieszanie porodu, czasem niepotrzebnie.
        Pozdrawiam
        agata


        • moja.fasolka Re: czy ktos ma ZLE doswiadczenia z Damianem? 12.11.03, 16:49
          Witaj,
          muszę się z Toba zgodzić w kilku kwestiach.
          Po pierwsze miałam doczynienia z doktorem Kucharskim na poczatku ciąży podczas
          badania prenatalnego - trwało 5 minut, dr nie udzielił nam żadnych informacji,
          a na każde pytanie odpowiadał bardzo skrótowo. Dlatego ja wybrałam dr Ewę
          Rogowiecką i położna Wiolettę Wichman - obie wydają się bardzo kompetentne,
          zwłaszcza położna (podobno obie pracowały kilkanaście lat w szpitalu na
          Kasprzaka).
          PO drugie, uczęszczam właśnie do szkoły rodzenia przy Damianie i muszę
          zauważyć, że personel trochę zmienił taktykę jesli chodzi o długość trwania
          porodu. Być może kiedy Ty rodziłaś przyspieszano poród, teraz twierdzą, że
          wszystko zależy od pacjentki i od jej zyczeń. Kl
          ientka ma dużo czasu i chce urodzić jak najbardziej naturalnie - to bardzo
          proszę 24 godzinny poród. Natomiast, jezeli chce urodzić szybko to tak się
          dzieje. Może to przyspieszanie porodu jest czymś spowodowane. Byc może ja się
          niezbyt dobrze orientuję, ale czy nie lepiej jest mieć to szybciej za soba i
          krócej się męczyć?
          A co do dokarmiania butelką, to po wielu wypowiedziach dziewczyn na forum,
          chyba nie zdecyduję się na zabranie dziecka przez położną.
          Pozdrawiam,
          A&Fasolka
          • agata_edziecko Re: czy ktos ma ZLE doswiadczenia z Damianem? 13.11.03, 11:16
            Co do pszyszpieszania porodu, to ja sobie myślę, że żadne leki podane bez
            potrzeby nie są dobre. Poza tym skurcze przy porodzie przyspieszanym pojawiają
            sie bardzo szybko i gwałtownie i są bolesne, a nie zawsze skuteczne. To akurat
            niekoniecznie idzie w parze. Przyspieszenie połączone ze zzo może i da się
            wytrzymać, ale bez zzo byłoby chyba ciężko. Nie wiem, ale według mnie nie jest
            to potrzebne, z wyjątkiem oczywiście tych przypadków, kiedy jest konieczne smile
            Radzę Ci rzeczywiście zatrzymać dziecko przy sobie w nocy. Wtedy kształtuje się
            laktacja, poprzez reakcje na potrzeby dziecka. Jeśli nie masz go przy sobie nie
            możesz zareagować na jego głód, który niewątpliwie wystąpi. Ja nie miałam
            nawału pokarmu, laktacja pojawiała sie po obu porodach powoli i stopniowo,
            trzeba ją było po prostu wypracować. Z synkiem urodzonym w damianie miałam
            większe problemy z karmieniem, niż z córeczką urodzoną w szpitalu. Córcię
            miałam cały czas koło siebie i karmiłam, kiedy sie obudziła.
            Pozdrawiam
            agata
            • rebecca do: agaty i mojejfasolki 13.11.03, 11:55
              dziewczyny, czy moglybyscie podac mi swoje emaile?
              chcialabym wybrac lekarza, potrzebuje sie naradzic, a zreczniej byloby omawiac
              to na privie.
              moja lekarka, ktorej b. ufam uwaza, ze w damianie zbyt czesto robi sie cc. nie
              chodzi jej o ciecie na zyczenie, tylko dla przyspieszenia porodu. tym bardziej
              interesujaca wydaje mi sie ta zmiana postawy - ze porod nie musi byc
              przyspieszany i tym bardziej zalezy mi na dobrym wyborze lekarza.
              pozdrawiam i dziekuje za wszystkie informacje smile
              • agata_edziecko Re: do: agaty i mojejfasolki 13.11.03, 13:40
                Oczywiście możesz pisac na priva
                agata.platek@bertelsmann.com.pl

                Co do częstotluiwości kończenia porodów przez cc, to ja mam zgoła inne
                doświadczenia. Mój syn nie chciał sie skubaniec urodzić, ważył 4.560 i miał
                inne przypadłości, które utrudniały sprawę. Owszem, doktor brał pod uwagę cc,
                ale ostatecznie zdecydował o użyciu vacuum. Dośc długo kontynuował poród
                drogami natury i może w końcu było o jedyne możliwe wyjście, nie wiem, ale
                problemy z ustawieniem dziecka w kanale rodnym pojawiły się już wcześniej i
                mógł zrobić cc, ale nie zrobił. Podobno już szykowali sie do tego, ale doktor
                zmienił decyzję. Przyspieszanie porodu to raczej podawanie oksytocyny, jak mi
                sie wydaje. Mnie właśnie podali dożylnie. Zapewne jest więcej cc, bo robią też
                na życzenie, ale jeśli chodzi o zabiegowe kończenie porodu rozpoczętego drogami
                natury, to naprawdę nie wiem. Ja jestem chyba zaprzeczeniem tej teorii.
                Pozdrawiam
                agata
                • moja.fasolka Re: do: agaty i mojejfasolki 14.11.03, 10:20
                  Witaj Agato,
                  a czy mogłabyś podzielić się ze mną swoimi spostrzeżeniami co do porodu w
                  szpitalu publicznym (jakim?), bo z tego co zrozumiałam córeczkę rodziłaś
                  właśnie w takim.
                  Pozdrawiam,
                  A7Fasolka (29)
              • moja.fasolka Re: do: agaty i mojejfasolki 14.11.03, 10:17
                Witaj,
                podaję swojego maila: aniagoral@poczta.onet.pl
                Pozdrawiam
          • beri75 dr Kucharski 19.11.03, 12:22
            A ja mam zupełnie inne doświadczenia z dr Kucharskim, który prowadził moją
            ciążę, (ale nie rodziłam z nim, bo zdecydowałam się na Żelazną). Wszystko
            dokładnie wyjaśniał, każda wizyta trwała godzinę, na początku ciąży miałam
            plamienie i od razu zabrał mnie do IMiD, gdzie wtedy pracował na usg i badania
            (bezpłatnie). Dzwoniłam do niego o każdej porze z błahymi nawet pytaniami, a co
            więcej jak pojechałam na urlop (w ciąży) to on dzwonił do mnie bo się niepokoił,
            że od 2 tygodni nie daję znaku życia. Sam odradził mi umawianie się z nim do
            porodu, bo stwierdził, że szkoda kasy, a na pewno sobie poradzę. Następną ciążę
            też planuję u niego.
            pozdrawiam, beri
            • agata_edziecko Re: dr Kucharski 19.11.03, 12:55
              Cóż, widać różnie postępuje z różnymi pacjentkami. W czasie ciąży bliźniaczej
              mojej koleżanki sam udał się na miesięczny urlop (był to ostatni miesiąc jej
              ciąży) instruując ją, że nie musi się kontaktować z żadnym lekarzem podczas
              jego urlopu, tylko spokojnie czekać na rozpoczęcie porodu. Wiadomo skądinąd, że
              pod koniec pojedynczej ciąży należy być u lekarza co tydzień, a w ciąży mnogiej
              to częściej, a zresztą ciąża mnoga rozwiązuje sie zwykle szybciej. Tak więc
              dziewczyna siedziała w domu a jak się poród zaczął, to okazało się, że jedna z
              dziewczynek nie żyje. Dowiedziała się, że monitorowanie ciąży (USG, KTG) w
              takich odstępach czasu, jakie są zalecane, pozwoliłoby uniknąć tragedii, gdyż
              była to sprawa postępująca, a nie nagła. Tak więc nie mogę mieć dobrefo zdania
              o tym lekarzu. Ja osobiście miałam z nim kontakt tylko raz, kiedy nieobecny był
              mój lekarz (Hadas). Wizyta była bardzo krótka, nie badał mnie wcale (ani
              ginekologicznie ani USG (nawet nie miał w gabinecie), spytał tylko, jak się
              czuję, czułam się naprawdę "niezbadana". Potem dał mi wizytówkę swojej szkoły
              rodzenia, która nie okazała się być dobrą szkołą (dwóch specjalistów, którzy
              mieli przybyć na zajęcia - w tym jako położnik dr. Kucharski a drugi to
              pediatra) nie stawiło się. Nie było żadnych ćwiczeń. Poza tym położne odradzały
              zzo, a przybyła na zajęcia dr anestezjolog (Gralińska z centrum damiana, która
              potem mnie znieczulała do porodu) wręcz odwrotnie. Położne potem bardzo
              niewybrednie komentowały wypowiedzi Gralińskiej (nie w jej obecności).
              Tak więc swoją opinię doktor schrzanił u mnie zarówno jako lekarz jak
              i "biznesmen". Nic na to nie poradzę.
              pozdrawiam
              agata
              • walizkaplus1 Re: dr Kucharski 19.12.03, 19:36

                nie wiem czy jest sens negatywnego wypowiadania sie o lekarzach-kazda z nas to
                przeciez inny przypadek-ale subiektywnie powiem ze ja rownierz bylam pacjentka
                dr kucharskiego /jeszcze przed ciaza/i nie moge go polecic.moze to akurat jakis
                nieszczesliwy zbieg okolicznosci sprawil ze w moim wypadku nie wykazal sie
                kompetencja.
        • a.n.b Re: czy ktos ma ZLE doswiadczenia z Damianem? 17.12.03, 16:02
          Witaj,
          odnosnie ww. doktora-mam kikka pytan (jest on moim lekarzem prowadzacym-20
          tydzien). Nie jestem biegła i nie mam doświadczenia w wypowiadaniu się na forum
          więc wybacz-ale jak napisać do Ciebie na prv??
          Pozdrawiam,
          Agnieszka
      • amdz do dusiak ? 18.12.03, 09:56
        Z twojego listu wnioskuje,że miałaś złe doświadczenia z br Balicką. Czy
        mogłabyś mi coś na ten temat napisać. Zadałam pytanie na tym forum o dr
        Balicką , ponieważ moja koleżanka zastanawia się czy ją wybrać do porodu. Czy
        mogłabyś podać więcej szczegółów.
    • annkier Re: czy ktos ma ZLE doswiadczenia z Damianem? 14.11.03, 22:03
      Nie rodziłam w damianie ale miałam tam operacje
      z dr.Żołnierczyka byłam bardzo zadowolona, super facet i profesjonalista
      natomiast z pani anestezjolog nie byłam zadowolona ponieważ pppomyliła się i
      podała mi nieodpowiednie znieczulenie już po operacji aby uśmierzyć ból
      na szczęście nic mi się nie stało
      zrobiłam trochę zamieszania bo źle się czułam i zapytałam czym mnie znieczulono
      okazało się że Tramalem
      a w wypełnionej przezemnie ankiecie wyraźnie zaznaczyłam że nie toleruje tego
      środka, upewnijcie się zatem przed jakimkolwiek zabiegiem czy wasze ankiety są
      czytane
      niesamowite że tyle się płaci a i tak popełniaja błedy
    • koko78 Fatalnie!!! 19.11.03, 13:25
      Ja rodziłam w lutym jednak po pierwszej wizycie u dr. Załuckiej rozmysliłam sie
      z porodu w tym szpitalu. Ta lekarka jest po prostu fatalna. Chciałm zrobic usg
      zeby dowiedziec sie czy wszystko jest w porzadku gdyz wyjezdzałam do USA na
      wakacje.

      Pani doktor przyjeła mnie oschle, podczas wizyty zupełnie sie nie odzywała, nie
      mówiła czy dzieko jest zdrowe, zupełnie nic!Potem pokazałam jej wyniki które
      zrobiłam wcześniej i zapytałam co sadzi o tym wyjezdzie. Na co ona nazwała mnie
      szalona, moje wyniki wyrzuciała jako nieodpowiedznie a nastepnie skierowała
      mnie na te same badanie do Damniana! Podczas badanie była szalenie niedelikatna
      i niemiła. Wcześniej w kasie skasowno mnie za usg plus badanie podczas gdy
      miałam zrobione tylko usg. Lakarka powiedziała że badanie kiedy indziej ale
      pieniędzy mi nikt nie zwrócił pomimo reklamacji.Koszt nie mały bo około 200zł a
      obsługa okropna.
      W koncu inny lekarz stwierdził iz wszystko jest o.k(nie z damiana) i spedziłam
      wspaniłe wakacje lecz co przeżyłam przez te kobiete to sobie nawet nie
      wyobrażacie. Rodziłam na Inflanckiej i serdecznie polecam.
      • moja.fasolka Re: Fatalnie!!! 19.11.03, 20:01
        Dziewczyny, jest tyle opinii na temat porodu w Damianie ile kobiet rodzących.
        Każda z nas oczekuje czego innego. Faktem jest, że wiele zalezy od personelu,
        ale to juz jest indywidualna sprawa. Ja jestem zdecydowana na Damiana,
        poznałam fantastyczna położną i ginekologa oraz anestezjologa. A gdyby było
        inaczej spróbowałabym poznać innyh lekarzy z Damiana.
        Była w ubiegłą sobotę w szpitalu na Inflanckiej u koleżanki, która tam
        urodziła i pomimo tego, że ona jest zadowolona - ja nie chcę tam rodzić. Kazdy
        powinien dostosować ten wybór do swoich możliwości, nie tylko finansowych.
        Ważny jest również komfort psychiczny. A opinii, że Damian ma kiepski sprzę
        już dawno przestałam słuchać.
        Pozdrawiam,
        A&Fasolka (30 tydzień)
    • ipis1 Re: czy ktos ma ZLE doswiadczenia z Damianem? 19.12.03, 19:01
      Ja zrezygnowałam z Damiana po tym jak klika ginekolog-położna próbowała mnie
      naciągnąć na kasę. Cena oficjalna za cięcie w Damianie to jedno, a oni
      domagali sie innej o 4000 zł więcej, bo niby ten ginekolog jest w Damianie na
      innych zasadach. A prawda jest taka, ze klika wynajmuje salę dla rodzącej,
      która placi za pobyt, salę i lekarzy, czyli anestezjolog, położna , neonatolog
      itd. Jeśli ktoś się nie orientuje to wpadnie w taki układ. Uwazam, ze to nie w
      porządku. Dopuki czują , ze zarobią cud-miód i tylko u nas jest rewelacyjnie a
      inni to BEE. Ja rodziłam w Iatrosie www.iatros.pl i było bardzo fajnie.
      Polecam dr. Ostaszewskiego.
      • moja.fasolka Re: czy ktos ma ZLE doswiadczenia z Damianem? 19.12.03, 20:07
        Witaj,
        to interesujące co piszesz. Jestem ciekawa, kto poinformował cię o kwocie za
        poród, przecież funkcjonuje cennik? Jeśli nie chcesz wypowiadać się tutaj,
        napisz na aniagoral@poczta.onet.pl.
        Pozdrawiam
        • k_gorska Re: czy ktos ma ZLE doswiadczenia z Damianem? 20.12.03, 12:07
          Hmmm ja tez jestem tym tematem zainteresowana poniewaz mam zamiar rodzic
          przez cc z dr Hadasem właśnie i mysłaam, ze istnieje coś takiego jak cennik i
          koniec kropka.Napisz prosze na maila "gazetowego", jesli nie chcesz pisac
          tutaj.
          • mima3 Re: czy ktos ma ZLE doswiadczenia z Damianem? 20.12.03, 17:00
            Ja tez jestem zainteresowana tym tematem .Jesli mozesz opisac dokladniej jak
            bylo w Larosie bede wdzieczna, nastawialam sie na Damiana, myslalam,ze jest
            cennik i sie go trzymaja, napisz wiecej bo widac ze duzo osob jest
            zainteresowanych.
            pozdrawiam
            agnieszka
            agaz@acn.waw.pl
            • walizkaplus1 Re: czy ktos ma ZLE doswiadczenia z Damianem? 23.12.03, 11:41
              tak tak, napisz,prosze.
              • mamainspe Do: IPIS1 27.12.03, 10:38
                Proszę, opisz mi co się stało i jaka był historia z opłatą za poród w
                Damianie. Mam rodzić tam w lutym i się przejęłam bo już "zebraliśmy"(dużą
                część sponsorują moi rodzice) całą kowtę ale na więcej nie będzie nas stać!
                Napisz na priv: mamainspe@gazeta.pl, proszę.
                • dusiak Re: Do: IPIS1 28.12.03, 21:24
                  ja zaplacilam 6500 zl za porod naturalny w lipcu 2003.
                  To wiecej niz podaje cennik - do cennika dochodzą stawki dla personelu.
                  Lepiej ustalic dokladny koszt porodu z lekarzem prowadzącym, bo okazuje sie
                  byc wyższy niz oficjalny cennik Damiana.

                  Co do dr Balickiej (padło pytanie o nią)- przeczytaj wyżej mój post opisujący
                  mój poród w Damianie i problemy z dzieckiem.
                  3 dni po wyjściu z Damiana bylam u niej z dzieckiem na kontroli - dziecko
                  schudlo i bylo bardzo zólte. Puściła nas do domu z zaleceniem częstego
                  karmienia.
                  Dziecko jednak nie miało siły jeść - tego samego dnia wylądowalismy w
                  normalnym szpitalu na oddziale patologii noworodka z dzieckiem w stanie
                  średnim - fototerapia, kroplówka, antybiotyki -silne odwodnienie,
                  niebezpieczny ubytek masy ciała, niebezpieczna zółtaczka, infekcja ukladu
                  moczowego. Co można sądzić o lekarzu, który bez żadnych badań puszcza takie
                  dziecko do domu? Zresztą bez badań bylo widać, że dziecko ma ogromną żółtaczkę
                  (nawet białka oczu były bardzo żółte), nie reaguje i jest ledwo żywe. Koszmar.
                  W szpitalu przyjęli nas natychmiast na oddział jak tylko spojrzeli na dziecko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka