Dodaj do ulubionych

Szpital w Kaliszu

10.05.09, 22:08
Na koniec czerwca mam termin porodu.
Będę rodzić w Kaliszu.
Jakie macie opinie o tamtejszej porodówce??
Obserwuj wątek
    • sasetka.0 Re: Szpital w Kaliszu 19.05.09, 21:18
      sad((

      Nikt nic nie wie o Kaliszu????
      • nikadwa Re: Szpital w Kaliszu 20.05.09, 00:10
        W środowisku medycznym słychać,że w Kaliszu obniżył się poziom
        opieki okołoporodowej i liczba porodów spada.Kaliszanki wolą rodzić
        w Pleszewie, Ostrowie Wlkp. i Poznaniu.
        • biglusia Re: Szpital w Kaliszu 05.06.09, 13:13
          Ja raczej bym wydała odwrotną opinię. widać to w opisach na stronie
          Fundacji Rodzić po Ludzku. proponuję tam sprawdzić.
          Osobiście mam pozytywne doświadczenia. Trzeba jechać z pozytywnym
          nastawieniem, pytać jak nie ma informacji i prośić o to czrgo się
          oczekuje. Dosyć to rtudne jek się rodzi więc warto zabrać osobę
          towarzyszącą.
          Jeśli masz konkretne pytania chętnie odpowiem.
          • malgosiek2 Re: Wklejone przez moderatora 05.06.09, 20:44
            Szpital w Kaliszu
            mamaijulio 22.04.09, 16:12 Odpowiedz

            Drogie Mamy! Znalazłam juz wątek o szpitalu Matki i Dziecka na ul.
            Tournskiej w Kaliszu Jednak zostal on zarchiwizowany i nie bardzo
            wiem jak i czy mozna dodac komentarz dlatego otworzylam nowy wątek
            Jesli na forum sa Mamy z Kalisza lub okolic i zamierzaja rodzic w
            tym szpitalu to moge w 100% polecic ten szpital
            Rodzilam w nim w listopadze 2008 I moge pochwalic szpital za bardzo
            dobra opieke przed, podczas i po porodzie Porodowka jest nowo
            wyremontowana W kazdej sali jest jedno lozko i kazdy pokoj ma swoja
            lazienke z prysznicem Przy moim porodzie byla obecna polozna
            Violetta Wozniak, dr Wojciech Mazik oraz dr Sarna, ktora mimo
            opini "brutalnej" pomogla mi urodzic naturalnie Inaczej czekalo mnie
            ciecie Ale z jej pomoca nie tylko "reczna" ale i wspieraniem mnie w
            slowach dalam rade Z reszta polozna Wozniak takze motywowala mnie do
            lepszego parcia itp smile Jesli sa na forum Mamy ktore rodzily lub
            zamierzaja rodzic w tym szpitalu, prosze odezwijcie sie a Mamy ktore
            tam rodzily prosze aby napisaly swoja "historie" Dziekuje i
            pozdrawiam! smile

            Re: Szpital w Kaliszu
            mamaijulio 24.04.09, 12:55 Odpowiedz

            Halo Dziewczyny! nie ma zadnej przyszlej lub obecniej Mamy z
            Kalisza?

            Re: Szpital w Kaliszu
            biglusia 05.06.09, 13:05 Odpowiedz

            rodziłam w kaliszu w marcu oto opinia jaką już wkleiłam na stronę
            Fundacji
            ...Poród błyskawicznie nabierał tempa więc na izbie przyjęć miałam
            już skurcze co minutę. Niestety pani na izbie przyjęć nie uwierzyła.
            A wcześniej myślałam, że historie o niedowierzaniu rodzącej są
            naciągane. Na własnej skórze mogłam tego doświadczyć. Dlatego ta
            Pani otrzymuje ocenę niedostateczną za brak umiejętności oceny
            sytuacji. Przez nią na porodówce znalazłam się (dowieziona biegiem
            na wózku) na ok. 30 min przed urodzeniem dziecka. Szkoda, bo pokoje
            są całkiem przyjemne a nie miałam okazji się zadomowić. Była godzina
            6 rano wszyscy gotowi do zakończenia dyżuru a tu przyjechał szybki
            poród i trzeba niestety odebrać. Zadawano nam pytania podczas
            ostatnich skurczów jaki mam zawód, zawód męża… szkoda, nie o tym
            chce się rozmawiać na chwile przed urodzeniem dziecka. Mąż poprosił
            aby mnie nie nacinano (to był mój drugi poród), położną to
            rozbawiło. Postraszyła powikłaniami i ze nie zamierza brać za to
            odpowiedzialności. Grzecznie choć nieco bardziej stanowczo
            zaznaczyliśmy czego oczekujemy. Nie nacięła, mało tego, bardzo się
            starała wytoczyć główkę tak spokojnie, ze miałam minimalne
            pęknięcie. Nie wiem jak ocenić oddział porodowy. Pewnie jak napisała
            wcześniej Mysia, nie uniknęłabym nacięcia, gdyby nie stanowczość
            męża. Lekarz bardzo miły, doskonale zszyte pęknięcie naskórka. Nie
            mam nawet blizny. Jestem skłonna dać nawet 4 ale z dużym minusem za
            brak inicjatywy położnej w ochronie krocza, bo powinno to być ich
            obowiązkiem. Proponuję prosić grzecznie ale stanowczo. Na oddziale
            położniczym było fantastycznie. Położne bardzo miłe, uczynne.
            Studentki jeszcze bardziej. Przeciwbólowe na zawołanie. O wszystko
            pytali i o wszystkim informowali. Jeśli ktoś tak nie postępował to
            pytałam i zawsze otrzymałam odpowiedź. Jak maleństwo w nocy płakało
            przychodziły pielęgniarki z pytaniem czy pomóc, pytano czy zgadzam
            się na dokarmienie, czy sobie radzę z karmieniem. Przyznam, ze byłam
            miło zaskoczona.
            Szpital polecam. Miałam łatwy, bardzo szybki poród i brak
            dolegliwości poporodowych, to z pewnością znacząco wpływa na moją
            opinię. Tak naprawdę wszystko zależy od tego na kogo traficie i od
            Waszego nastawienia. Położnych nie uczy się niestety empatii. Ale z
            pewnością są tam położne, które nie wyśmieją uzasadnionej prośby.
            Życzę powodzenia, krótkich porodów i zdrowych dzieciaczkówsmile
    • sasetka.0 Re: Szpital w Kaliszu 18.06.09, 00:01
      Dzięki za opinie troszkę mnie uspokoiłyscie.
      Jak będę juz PO to postaram się napisac
    • sasetka.0 Re: Szpital w Kaliszu 03.07.09, 12:53
      Jestem już PO więc mogę napisać co jak:

      Na porodówce było ok. Trafiłam na bardzo sympatyczną , spokojną i miłą położną.
      Wszystko wytłumaczyła, zaglądała sama co jakiś czas, jak maż ją prosił zeby
      przyszła zjawiała się natychmiast. Lekarze też ok. Przed podaniem jakicholwiek
      leków, etapów porodu, wszystko miałam wytłumczone po co i dlaczego.
      Mój poród trwał 12 godz. i skończył się cesarką. Miałam silne skurcze, ale brak
      rozwarcia. Lekarze nie eksperymentowali, nie kombinowali ze moze jednak urodzę
      naturalnie tylko podjęli decyzje o cc. Byłoby może wczesniej ale musiałam
      poczekać aż skończą poprzednią cesarkę.
      Cesarka też przebiegła spokojnie, fachowy i kompetentny personel.
      Po operacji zabrali mnie na salę ogólną. Położna bardzo mi pomagała. Jak tylko
      znieczulenie ustapiło pomogła wstać, przebrać się, umyć. Dziecko miałam zaraz
      przy sobie, ale nie musiałam nic robić (zresztą nie byłam bym w stanie). dopiero
      następnego dnia zajmowałam się juz dzieckiem.
      Na oddziale położne bardzo miłe, jak się zgłąsza jakiś problem pomagają, jeśli
      mama radzi sobie sama nie wtrącają się i nie narzucają. Także nie należy czekać
      że same się zapytają czy potrzebna pomoc tylko jeśli trzeba to o nią prosić. Dla
      mnie to było oczywiste i rozumiałam, ale już np. moja współlokatorka nie i miała
      wielkie pretensje że nikt się nią nie interesuje.
      I jeszcze jedno. Moze to dla niektórych jest oczywiste ale dla innych moze nie.
      Moje takie spostrzeżenie: uśmiech, bycie miłym, docenienie czyjejś pracy wraca
      do nas ze zdwojoną siłą.
      Ja osobiście jestem bardzo zadowolona. Wiem że dobrze wybrałam szpital i kolejny
      poród też będę tam miała.
      • marzkaiamelia Re: Szpital w Kaliszu 12.07.09, 11:46
        Witaj smile fajnie, że ktoś pisze o kaliszu ja też będę rodzić w tym
        szpitalu, termin mam na 16 lipca. mam nadzieje że jateż trafię na
        taki miły personel jak Tysmilemam do Ciebie pytanko jak jest w tym
        szpitalu z rzeczami dla dzidzi, co musiaąłś mieć swojego?. Pewnie
        pampersy, chusteczki nawilżające ? cos jeszcze?
        • smerfi1986 Re: Szpital w Kaliszu 24.07.09, 15:24
          Właśnie, przyłączam się do pytania. Co trzeba zabrać do szpitala, bo podobno w
          każdym szpitalu jest inaczej?
          • smerfi1986 Re: Szpital w Kaliszu 24.07.09, 15:25
            Pytam nie tylko co dla dzidzi, ale też co będzie potrzebne mamie przy i po porodzie?
            • sasetka.0 Re: Szpital w Kaliszu 30.07.09, 22:44
              Dla dziecka potrzebowałam tylko chusteczek do wycierania pupy, miałam też swój
              kremik do smarowania. Pieluchy, ubranka, rożek itp. zapewnia szpital

              Dla mamy: szpital daje podkłady (takie wielkie podpaski), koszule można mieć swoją,
              dobrze jest mieć swoją wodę do picia, bo tego co daje szpital jest mało, (na
              sniadanie kawa z mlekiem albo mleko, na obiad kompot, na kolację herbata), , nie
              ma dostepu do czajnika sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka