Dodaj do ulubionych

Ginekologiczna IP-Brochów-Wrocław

07.08.09, 22:18
Chciałam opisać niemiłą historię jaka mnie dziś spotkała na Brochowie. Jestem
w 38tc od wczoraj obserwuję u siebie objawy które mogłyby wskazywać na
rozpoczynającą się akcję porodową. Dzisiaj we wczesnych godzinach
popołudniowych niesamowicie zaczął boleć mnie kręgosłup, na początku czekałam
że może przejdzie, próbowałam ten ból rozchodzić, niestety nie mijał.
Wieczorem zdecydowałam się pojechać na IP tym bardziej że zaczęły mnie łapać
również skurcze. Na IP zostałam potraktowana przez pielęgniarkę (położną)
wręcz chamsko, naskoczyła na mnie że co ja zawracam głowe bólami
kręgosłupa,ona skurczy nie słyszy (ktg nie zrobiono),ale z wielkiej łaski
zadzwoniła po lekarkę. Ból kregosłupa nadal mam tak silny że ledwo wdrapałam
się na fotel ginekologiczny, na co usłyszałam "niech lepiej pani powie ile
przytyła to będzie pani wiedziała od czego kręgosłup boli", z bólu ciężko było
mi unieść nogi na strzemiona i tu znowu komentarz "niech pani nie przesadza tu
babcie 90-letnie podnoszą nogi a pani taka młoda nie może", na koniec jeszcze
usłyszałam że następnym razem to mam przyjechać do porodu a nie z bólem
kręgosłupa i udawanymi skurczami. Tu zareagowałam bo już mi podniosła
ciśnienie że jest to moja pierwsza ciąża skoro czuje silne napinanie brzucha
to są to dla mnie skurcze, a poza tym każdy poród przebiega inaczej i chyba
rzadko porody przebiegają ksiażkowo. Z tego co wiem od koleżanek które juz
rodziły może zacząć się silnym bólem kręgosłupa. Fianł tego taki że dzidziuś
przycisnął mi nerw kulszowy, ale do licha w 38tc chyba mam prawo się niepokoić
i chyba lepiej pojechać na IP i sprawdzić czy wszystko jest w porządku niż
zjawić się za późno. Za te ciężkie pieniądze jakie mamy sciągane z pensji na
służbę zdrowia opiekę w razie potrzeby mamy wspaniałą. Aż sie odechciewa...
Obserwuj wątek
    • cafe_tee Re: Ginekologiczna IP-Brochów-Wrocław 08.08.09, 01:01
      Wierzę.
      Czy Brochów czy inna Dyrekcyjna - zawsze trafi się taka "franca". Ja też na IP
      trafiłam na podobne zdarzenie. Zostałam obsztorcowana jak gó...ara, wydawano mi
      rozkazy jak w wojsku, położne robiły do siebie głupawe miny i dostałam koszulkę,
      którą mogłam włożyć sobie na głowę - bo dalej nie przeszła. Koszulka była,
      dokładnie - w rozmiarze 38....Byłam z moją siostrą - która nosi ten
      rozmiar, i nie jest w ciąży - i ją włożyła. Przepraszam - ale ile kobiet w
      zaawansowanej ciąży nosi 38?
      Chciałam włożyć swoją - nie pozwolono mi - bo przepisy. Wieziono mnie do windy,
      na wózku inwalidzkim, wody lały się ciurkiem, siedziałam w tych wodach - we
      własnej bluzce, bez spodni i majtek, ze szpitalną koszulką w ręku,
      przykryta ligniną - "bo przecież nago nie może jechać" - powiedziała pani doktor.
      Poniżona, upokorzona, zawstydzona - dojechałam na "porodówkę".
      Tam położne złapały się za głowę... i ubrałam się we własną koszulę - bez
      żadnego problemu. Zatem, po co była ta cała szopka na IP ? Nawet jakbym we
      własnych spodniach z dzianiny, pojechała na górę i tam się przebrała - stałoby
      się coś?
      Na bloku porodowym też było różnie - dla jednych położnych, pacjentka jest
      niewidzialna. Nawet nie patrzą w stronę łóżka. Nie istniejesz. Nie ma cię. Nawet
      nie oddychaj.
      A inna położna: podejdzie, zapyta, porozmawia, rozwieje obawy i wątpliwości,
      wytłumaczy, powie "co, i jak, i dlaczego". Wtedy przestajesz się bać. Ale ona
      musi zaraz odejść, bo ma inne obowiązki. I wraca ta druga - dla której jesteś
      niewidzialna, a jeśli nie daj Boże, w tym czasie: stękniesz, sapniesz,
      poskarżysz się na ból - jak mantrę będzie powtarzać - "Kochana, nie ty pierwsza
      i nie ostatnia".
      Ale nie martw się - to wszystko mija, jak zły sen - potem położą ci na brzuchu
      małego człowieka, i masz totalnie w nosie to wszystko, co się wydarzyło smile
    • wro-tka Re: Ginekologiczna IP-Brochów-Wrocław 08.08.09, 11:37
      oj współczuję!
      next time włącz dyktafon i panie mądralińskie zaszantażuj prasą, sadem... to
      pomaga! wink
      musimy walczyć o to żeby rodzić naprawdę po ludzku!
      • rybcia312 Re: Ginekologiczna IP-Brochów-Wrocław 08.08.09, 17:13
        kurka,naprawde wierze i od razu mi sie przypomniala moja histroria sprzed prawie
        4 lat....
        ja co prawda z wroclawia nie jestem,ale i tak trafilam tam do szpitala,tyle ze
        na patologie,chyab w 8-9tyg,bo mialam tego pecha,ze dostalam plamien na wizycie
        u rodziny,oj bardzo dobrze pamietam to traktowanie i na izbie i potem juz na
        oddziale,owszem,zdarzaly sie mile polozne,ale niektore....nie lepiej nie
        wspominac,to samo szanownego Pana ordynatora,w zyciu nie zapomne jak poszlam na
        kontrole,badal akurat jakas pacjentke,ale z jakiegos powodu wyszedl na korytarz
        zostawiajac za soba otwarte drzwi(dziewczyna akurat siedziala wtedy na fotelu)....
        ja naprawde nie rozumiem,takie duze miasto,a caly czas slysze od znajomych jakie
        mialy przezycia na wroclawskich porodowkach,wiem,moze nie ma to nic
        wspolnego,czy to miasto ,czy wies,ale kurcze...no naprawde nie rozumiem....
        ja rodzilam trzy razy,w szpitalu,o ktorym widzialam,ze na forum (co prawda juz
        dawno,ale jednak)wypowiadano sie jak o rzezni,ale nigdy,naprawde nigdy,nie
        przezylam w tym szpitalu tego co wtedy wlasnie we wroclawiu,wiec moze jednak cos
        w tym jest(w szpitalach w tym miescie -mam na mysli)...
    • perlitek Re: Ginekologiczna IP-Brochów-Wrocław 08.08.09, 22:09
      hehehe a to Polska właśnie. normalnie brak mi słów. Swój poród w
      skrócie opisałam tu:
      forum.gazeta.pl/forum/w,790,98703737,98756358,Re_Pytanie_do_pacjentek_dr_Fuchsa.html
      i naprawdę kolejny poród byle dalej od Wrocławia.
    • joan.29 Re: Ginekologiczna IP-Brochów-Wrocław 08.08.09, 22:47
      Ponieważ od poniedziałku otwierają Kliniki to prawdopodobnie tam pojadę, może
      też podejscie będzie nieco inne jak zobaczą w karcie ciąży że jestem od lekarza
      z ich szpitala. Ale tak naprawdę zastanawiam się czy nie pojechać rodzić do
      mniejszej miejscowości, bo we Wrocławiu towarzystwo ginekologiczno-położnicze
      jest rozpanoszone do granic możliwości. Tak więc co mnie spotka na
      Chałubińskiego też trudno przewidzieć. Może znowu źle odczytam sygnały i znowu
      ktoś będzie mnie w ten sposób pouczałsad
      • basiamak27 Re: Ginekologiczna IP-Brochów-Wrocław 09.08.09, 14:59
        wiesz jesli chodzi o kliniki to jezsli stamtad masz lekarza to bedzie dobrze
        inne duuuzo lepsze podejscie. pozdrawiam
      • kasic1979 Re: Ginekologiczna IP-Brochów-Wrocław 07.09.09, 21:26
        Witaj,

        nie wiem czy już urodziłaś ale widzę, że zastanawiasz się nad wyborem innej
        miejscowości niż wrocław. Ja rodziłam w maju, na szczęście nie było we wrocławiu
        wtedy wolnych miejsc, więc pojechałam do strzelina.
        I dobrze się stało. Prawie domowe warunki, większość położnych super,
        szczególnie P.Ela i P. Ula.
        Jeżeli jeszcze nie rodziłaś - naprawdę polecam.
    • edda11 Re: Ginekologiczna IP-Brochów-Wrocław 10.08.09, 14:06
      wszyscy tylko straszą tym Wrocławiem? a może jakaś pozytywna opinia na pocieszenie
      • iwonagos Re: Ginekologiczna IP-Brochów-Wrocław 10.09.09, 13:09
        Ja właśnie pisałam post, że wg mnie Brochów to rewelacja. Zaczynając od ip, przez porodówkę, położnictwo. Ja tam leżałam tydzień, bo mała miała żółtaczkę i jestem bardzo zadowolonasmile Polecam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka