Gość: Gerad IP: *.adyton.com.pl 27.01.04, 09:18 Paniczko Aleksandro - tukej sie nima co ganbowac, ze sie jest slonzokiym - ino prac, czym popadnie, po gupich lebach, tych kierzy niy poradzom miec sie wzocny ze SWOJEGO. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: sefona Blond komentarz Aleksandry Klich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.04, 12:41 Coś się pani Oli lekko pomyliło - to miasto Katowice nie dało kasy na urodziny Kutza a nie cały Śląsk. W związku z tym pani Ola powinna się raczej wstydzić, że jest Katowiczanką, ale niestety nie mogła tak napisać, bo z Katowicami ma tyle wspólnego co z San Francisko. Pani Olu, niech sie pani jakiejś kawy napije przed pracą, albo tabletkę weźmie. Na przykład taką z paczki, na których ma pani napisane dni tygodnia, żeby się nie pokiełbasiło. A ta blond fryzurka to do pani Oli pasuje jak ulał! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marchie głupi komentarz sefony IP: *.zabrze.net.pl 27.01.04, 19:20 Jestem pewna, że Ola woli zapomnieć tabletki, niż mieć rozumek mały niczym przedmówczyni sefona :p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tyfon Re: Blond komentarz Aleksandry Klich IP: *.dz.com.pl / *.dz.com.pl 27.01.04, 19:24 Sefona ma dar budowania sylogizmow a rebours: wnioskuje, ze A.Klich powinna sie wstydzic, ze jest katowiczankŕ, ale zaraz dodaje, ze sie wstydzic ona Klich nieszczesna nie moze, bo ma wspolnego z San Francisco wiecej (na marginesie, sefono, San Francisco sie pisze, a nie San Francisko; Francisko to predzej ten swiety od zwierzat albo kobieton o wrednym charakterze). To tak, jakby powiedziec, ze sefona duzo pisze, ale pisac nie moze, bo nie zna alfabetu. No, ale przeciez ona pisac umie, bo po tym swoim brawurowym stwierdzeniu jeszcze kilka uwag brzemiennych kresli. Co prawda konczy juz zalazek polemiki na tym kalekujacym porownaniu, ale ma jeszcze do wypowiedzenia kilka slow na temat terapii przez kawe i tabletki. No i na temat fryzury A.Klich. Sefono, lysa spiewaczko, artykul byl o Kutzu, a nie o fryzurach, uzywkach czy srodkach owadobojczych! Przeczytaj jeszcze raz, a potem raz jeszcze i jeszcze... A potem pozbieraj otreby mysli i sprobuj ponownie. I nie zrazaj sie. Chociaz w glowie masz sciernisko, w koncu bedzie San Francisko. Odpowiedz Link Zgłoś
pan_franek Re: Blond komentarz Aleksandry Klich 27.01.04, 19:58 Szanowny Panie Tyfon, Ma pan rację - post sefony jest niegrzeczny (te tabletki i fryzura to uderzanie w nuty, które w poważnej dyskusji kompromitują interlekutora) Jednak złosliwy post sefony mówi niestety prawdę: pani Aleksandra pisze bowiem: "Czy naprawdę miasto nie ma pieniędzy, czy chce Kutza ukarać? W takich chwilach wstydzę się, że jestem Ślązaczką." Zatem to z powodu miasta urodziny Kutza sie nie odbędą. Więc miasto jest winne i to bycie mieszkańcem tego miasta (jeśli już) może byc powodem do wstydu. Dlaczego zatem pani Aleksandra wstydzi się swojego śląskiego pochodzenia? W podobny alogiczny zakręt sam się pan zresztą wpędził: post sefony dotyczył komentarza pani Aleksandry opublikowanego przy artykule, nie zaś artykułu. Poza tym domena, z której raczył pan kliknąć mówi o panu więcej, niźli by pan i pana szanowna małzonka chcieli. Z powazaniem Cichy wielbiciel państwa talentu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: harc mistrz Re: Blond komentarz Aleksandry Klich IP: 62.233.241.* 28.01.04, 19:41 - Ola?... Bilecik proszę, kontrola!!! (podsłuchane w autobusie komunikacji miejskiej w Katowicach) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja_też Re: Komentarz Aleksandry Klich IP: 195.117.108.* 27.01.04, 13:01 Szanowna Pani sie wstydzi z tego powodu, ze jest Slazaczka. Pozwole sobie przylaczyc sie do Pani zawstydzenia - tez sie wstydze, ze Pani jest Slazaczka. A na powaznie. Zycze szanownej Pani wiecej godnosci i dumy z bycia tutaj i teraz. Panu Kutzowi tez zycze, aby byl zadowolony i szczesliwy z pobytu w Warszawie. Byc moze stolica doceni zaslugi artystyczne Pana Kazimierza. Ci co zostali na Slasku nie musza chyba jednak zyc ciagle na kolanach z kompleksem nizszosci wobec calego swiata? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tyfon Re: Komentarz Aleksandry Klich IP: *.dz.com.pl / *.dz.com.pl 27.01.04, 20:46 Dumny Slazaku, Opowiem ci anegdotke o godnosci: Milicjant (bo to w onych czasach sie dzialo) przyprowadzil na komisariat babe, co kradla. - Pani godnosc? - zagaja szarmancko milicjant. - Godnom, nie godnom, ale arbaty bym sie napila - rzecze baba. Ty, jak widac, jestes godny z definicji, jak ona baba wzgledem milicjanta. I nie ma co na ten temat dyskutowac. Dumny jestes juz na poziomie molekul, z dumy narodzon jestes i nic ci tego poczucia dostojenstwa, zwlaszcza histerie jakiejs dziennikarki, nie odbierze. Wierz mi, chcialbym byc dumny z tego, zes ty taki dumny, tyle ze jakos nie umiem! Bo pewnie zapomniales, ze godnosc jest cnota co najwyzej kelnerow, jesli majac portki dziurawe na dupie szczycisz sie tylko z tego powodu, ze to twoje wlasne portki. Bez wzgledu na to, gdzie Kutz mieszka, to wciaz jest KUTZ. Nie rozumiesz, ze to ludzie tacy jak On powinni byc zrodlem naszego poczucia godnosci? Ze to dzieki nim mozemy patrzec na swiat bez kompleksow? Nie rozumiesz, bo wlasne porazajace poczucie godnosci czerpiesz z ubogiego inwentarza swojej dumnej osobowosci. Nie martw sie, stolica doceni zaslugi artystyczne Kutza, tak jak ty bedziesz holubic wlasne. Przede wszystkim to, ze szukajac trufli w pomyjach prowincjonalnej zawisci, paplesz o dumie. Odpowiedz Link Zgłoś
wicu27 Re: Komentarz Aleksandry Klich 28.01.04, 10:25 Tyfon pżyznaj się, tyś to do Wyborowej cztery razy dzwonił i wy chcecie rzeby wam ktoś w lokalne opinię publiczne uwieżył? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja_też Wyszło ... szydło z worka. IP: 195.117.108.* 28.01.04, 12:57 Tzw. wielka kultura od tzw. święta i zwykła proza na co dzień (patrz chociażby cyrk z poprzednimi obchodami 70 rocznicy urodzin p. Kazimierza Kutza) nie pozostawia większych złudzeń, że dożyjemy kiedyś normalności. Najpierw w Pańskim stylu. Chciał Szanowny Pan (Pani) błysnąć intelektem a mnie sie zdaje, że to ledwie błysk dopiero co wstawionego złotego zęba odbitego od niedoczyszczonych lakierek (to zapewne od zbyt długiego stania na dworze nim zaproszą do salonu). Portki masz Pan (Pani) markowe, nawet zapewne także nowy zegarek. Tylko za dużo prowincjonalnych (dla niektórych to okreslenie, to sedno rozumienia świata) kompleksów. Panu (Pani?) się być może wydaje, że forsa i koneksje to szczyt aspiracji a ludzie dzielą się na godnych by czuć się godnymi i na tę gorszą resztę. Dziękuję, za lekcję nowoczesnego pojmowania sztuki. Jednak pozwolę sobie skromnie zauważyć, że poziom kultury na szczęście nie zawsze idzie w parze ze szpanem i wypchanym portfelem. O ile mnie pamięć nie myli wiele najwyższego lotu dzieł tworzyli Ci z dziurawymi portkami a niekoniecznie pupile i pieszczochy różnej maści władzy. Nikt nie odbiera Ci prawa być dumnym z Szanownego p. KUTZA - a bądż sobie ile tylko chcesz ale nie narzucaj swoich gustów innym, którym p. Kutz i jego działalność może się podobać mniej lub nawet (o zgrozo) nie podobać wcale. Pozdrawiam - niegodny z urodzenia, zwykły tylko, śląski nikt. Ps. Jak Pan (Pani) Redaktor jest takim wielbicielem talentu mistrza, to kwiaty do jednej, pół litra do drugiej reki i ekspresikiem do stolicy - a nie wyciągać je po nasze (podatników) pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fiu fiu Re: Wyszło ... szydło z Dziennika IP: *.as.net.pl 28.01.04, 17:00 Oto oblicze prawego i podążającego ścieżką prawdy i męczeństwa Tyfona: Styczeń 2003 Tyfon kopie Gazetę Wyborczą (tekst zgodny z oryginałem): „A swoja droga gdzie sa te Himaleje dziennikarstwa w katowickiej GW? Panowie i panie z Gazety pewnie czytaja te opinie o DZ z dzika satysfakcja, ale sami tez Pulitzerami nie sa i cudow nie produkuja. Eksplozja miernoty tylko na mniejsza skale, ale byc moze dlatego, ze redakcja katowickiej GW mniejsza niz red. DZ, wiec mozna bylo bardziej poprzebierac w kadrach. Bo ludziom dziala na wyobraznie szyld Michnika, wiec wala do GW drzwiami i oknami, kiedy jest nabor. Poza tym byly naczelny katow. GW tez maszerowal pod pache z wladza, tyle ze nie pisal, bo chyba nie musial tluc wierszowki.Bez Smolorza nie ma w katow. GW felietonu, bez A.Klich reportazu.” Znaczy się Tyfon Gazety Wyborczej nie lubi, nie poważa, a dziennikarzy uważa za miernoty. Oszczędza jedynie Smolorza i A. Klich. Smolorza za to że jest z Dziennika Zachodniego, co będzie miało znaczenie poniżej, a Klich jak na razie z niewiadomych powodów. Jeszcze w tym samym miesiącu Tyfon podejrzewa, że forum Gazety Wyborczej jest „zagajane” przez jej dziennikarzy, co oczywiście Tyfon uważa za nieetyczne. Wnioskujemy z tego, iż gdyby (hipotetycznie) Tyfon okazał się dziennikarzem Dziennika Zachodniego, to według tej koncepcji etyki jego posty w wątku o wiarygodności jego własnej gazety również musielibyśmy uznać za nieetyczne. Tyfon pisze więc, co następuje: „Co gorsza, tak sie zastanawiam, czy czasem dziennikarz-zagajacz w GW na etacie nie pracuje i zachecajac do dyskusji wierszowki (nieplatnej) nie wyrabia.” Następnie Tyfon ironicznie odżegnuje się od bycia dziennikarzem w ogóle: „Czuje sie zdemaskowany, obnazony, a nawet nagi sie czuje, bo odkryles Pan najbardziej intymna moja tajemnice - ze zurnalista jestem” Przy czym sam wie najlepiej, że: „Dziennikarz powinien szanowac swoj zawod” Ale już w lutym przekornie przekonuje, że jeśli dalej będziemy go pomawiać o bycie dziennikarzem Dziennika Zachodniego, to rzeczywiście w redakcji złoży podanie o pracę: „Dzieki za to, ze zrobiles Pan ze mnie redaktora DZ. Jak tak dalej bedziesz mamrotal, to zloze tam podanie o robote. Chocby z przekory.” W jedenaście miesięcy później Tyfon w jakiś dziwny sposób (raz o godzinie 19.24 a raz o godz. 20.46) znajduje się w redakcji Dziennika Zachodniego by nadać z niej dwa posty w proteście przeciwko szkalowaniu dziennikarki A. Klich (bez której, jak wiemy, nie byłoby w Wyborczej reportażu) Wnioski: 1. Mało prawdopodobny: Tyfon jest dziennikarzem Dziennika Zachodniego od dłuższego czasu, ale walcząc na forum z Wyborczą boi się do tego przyznać i słusznie, bo jak by wówczas wyglądał jego wywód o dziennikarzach podkręcających to forum? 2. Bardziej prawdopodobny: Tyfon spostrzegł, że ma szanse i rzeczywiście złożył podanie o pracę w redakcji Dziennika Zachodniego. Otrzymał etat: dziennikarz- antyzagajacz odpowiedzialny za wizerunek Dziennika Zachodniego na forum Gazety Wyborczej 3. Jeszcze bardziej prawdopodobny: Tyfon to ukrywający się pod pseudonimem Michał Smolorz – dawno go na łamach Wyborczej nie było, no to przynajmniej na forum się odkuwa 4. Najbardziej prawdopodobny: Tyfon włamał się do redakcji Dziennika Zachodniego i puszczając z redakcyjnego komputera posty na forum Gazety Wyborczej dąży do skłócenia katowickiego środowiska dziennikarskiego Pytanie pozostawione bez odpowiedzi: co może łączyć Tyfona z red. A. Klich skoro w atakach na Wyborczą zawsze ją oszczędza. Pani redaktor, pani musi coś wiedzieć! Niech pani zaprotestuje! Niech ci z Dziennika wymądrzają się na własnym forum! Front Ideowy Urozmaicania Forum Ideami Uniwersalnymi (fiu fiu) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiocha Nowy hymn mistrzów reportażu IP: *.plusgsm.pl 28.01.04, 19:10 Ola la o li Ola la o la Ola wstydzi się Ze jest Ślązaczka Odpowiedz Link Zgłoś
chochonie Do fiufiutowców! 13.02.04, 16:23 Nie wiesz co łączy panią redaktor z GW z red. Tyfonem z DZ? Naprawdę nie wiesz, czy specjalnie tak podpuszczasz? ---------------- Co Bóg złączył, niechaj człowiek nie waży się rozłączać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tosz Re: żaby w niemieckim mundurze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 16:44 pod wieżę żaby zbierać p. red. razem ze swym oblubieńcem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aqua Re: Wyszło ... szydło z Dziennika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.04, 12:46 Drogi fiu fiu, rozważania twoje są interesujące, zapomniałeś wszak dodać jednego punktu, że za jegomościem Tyfonem kryje się ważny redaktor GW, będący akuratnie na herbatce u ważnego redaktora DZ. I ten ważny R sprawdza mniej ważnych R z ich postępów w przygotowaniu wierszówki. A tak szczerze powiem, że rozważania typu, kto kim jest i kto za kim stoi są bezcelowe, przecież ważniejsze jest kto co myśli i jak pisze. Zgadzam się jednak z tobą gdy zauważasz, że atakowany na forum redaktor, powinien z odkrytą przyłbicą, tu na tym forum, zaprotestować lub sprostować napastliwe posty. Jest wszak osobą publiczną, podpisującą pełnym nazwiskiem swoje teksty. Niedopuszczalne jest natomiast, aby pod cienkim nickiem rugał oponenta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fiu fiu fikcja czy rzeczywistosc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 10:39 Pobawmy się przez chwilę w taką grę: wymyśl sobie aquo dwa konkurujące ze sobą dzeinniki W jednym (dajmy na to X) wysokie redakcyjne stanowisko zajmuje redaktor Z, w drugim (powiedzmy Y) zaś równie wysokie stanowisko zajmuje redaktorka S. I wszystko gra. Potem okazuje się, że redaktor Z jest mężem redaktorki S. Oboje czytają pewne internetowe forum, na którym jakieś gnojki śmią komentować teksty redaktorki S. Na tym samym forum redaktor Z wielokrotnie atakował dziennik Y stając w obronie dziennika X. Co ma teraz zrobić redaktor Z - szkalują mu żonę i jednoczesnie znienawidzony przez niego dziennik gdzie ona pracuje. Mówi więc że dziennik Y jest bardzo kiepski, ale redaktorka S jest tam jedyna co cos potrafi! Co robią pozostali dziennikarze dwóch dzienników X i Y? Zbiera im się na wymioty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aqua Re: fikcja czy rzeczywistosc? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.04, 09:21 Podtrzymam swoje zdanie, fiu fiu, że na anonimowym w końcu forum, nie jest ważne, kto pisze, czy jest garbaty, czy ma koneksje rodzinne, czy jest ważnym redaktorem, czy nie, ale co pisze, jak argumentuje, czy to ma sens, itd. Być może nie da się uniknąć sytuacji, gdy zastanawiamy się, kto też takie głupstwa wypisuje i jaki ma w tym cel. Muszę przyznać, że mnie się to często zdarzało, jednakże nie przywiązuje do tego większego znaczenia. Staram się :)) ps twoje uwagi są jednak godne przemyślenia. Odpowiedz Link Zgłoś