Gość: Apropo
IP: *.dip.t-dialin.net
21.02.04, 20:01
Kiedy 20 marca 1921 r. na Górnym Śląsku przeprowadzono plebiscyt, stała się
rzecz bezprecedensowa: oto pan na Oberglogau (obecnie Głogówek), Hans Georg
hrabia von Oppersdorff, opowiedział się za Polską. Przedstawiciel jednego z
najznamienitszych rodów Opolszczyzny złamał solidarność śląskich arystokratów
i wybrał, kulturowo wszak obce, państwo polskie. Jak do tego doszło i kim
była owa kontrowersyjna postać?
Tak jak wielu Ślązaków-katolików, hr. von Oppersdorff nie czuł większego
sentymentu do państwa pruskiego. Mimo, że na mocy dziedzicznego prawa
zasiadał w jego Izbie Panów, Prusakiem się nie czuł. Chciał dla Górnego
Śląska autonomii. Marzył mu się uniwersytet górnośląski. Wymyślił sobie na
przykład, że książki z Głogówka staną się zalążkiem przyszłej biblioteki
uniwersyteckiej. Kiedy było już jasne, że uniwersytetu na Górnym Śląsku nie
będzie, a powstał plan otwarcia górnośląskiej biblioteki krajowej
(Landesbibliothek), oddał do jej dyspozycji aż 49.000 tomów z rodzinnych
zbiorów.
W gorącym roku 1920 dał się poznać jako zwolennik Freistaat Oberschlesien i
był postrzegany jako sprzymierzeniec Polski9. Uważał, że w przypadku, gdy
górnośląski plebiscyt na prawym brzegu Odry wypadnie na korzyść Polski, z
przyczyn ekonomicznych należy jej także oddać obszar na lewym brzegu. W tym
duchu utrzymana była rezolucja, podjęta na zamku w Głogówku przez kilku
śląskich junkrów, których do tej myśli przekonał..
main.amu.edu.pl/~twlange/Opp_pol.html
i to samo w jezyku Niemieckim;
main.amu.edu.pl/~twlange/Opp_niem.html