Dodaj do ulubionych

Jak się żyje w Katowicach?

IP: *.toya.net.pl 10.01.11, 03:48
Tak, każde badanie pokazuje skrajnie coś innego. Pamiętam nie dalej jak 2 miesiące temu widziałem ranking polskich miast, w których żyje się najlepiej. Wtedy pierwsze miejsce Gdynia, drugie Katowice :)
(jakby ktoś nie wierzył - www.przekroj.pl/pub/files/tabele/rankingmiast_2010.pdf )

Teraz Trójmiasto i Katowice są na szarym końcu, więc ile rankingów, tyle wyników.

Obserwuj wątek
    • Gość: czytelnik Re: Jak się żyje w Katowicach? IP: 109.243.89.* 10.01.11, 07:21
      Przekrój w swoim rankingu dał Katowicom 20 dodatkowych punktów od redakcji za to, że w "Katowicach dzieje się coś, co nie zdarzyło się w żadnym dużym mieście europejskim od czasów powojennych – całe centrum jest w trakcie gruntownej przebudowy i rewitalizacji. Każdy, kto choć raz był w śródmieściu Katowic tego, wie o jakim wyzwaniu mowa." Teraz wyjrzyj przez okno, zatrzymaj się na rynku, pospaceruj po pełnym ludzi centrum i alei Korfantego....
      • jimmyjazz a o co chodzi z przedszkolami? 10.01.11, 09:51
        Katowice to akurat chyba jedno z niewielu miast gdzie z miejscami w przedszkolach nie ma problemu.
    • Gość: Doktor Jak się żyje w Katowicach? IP: *.150.137.198.internetia.net.pl 10.01.11, 07:37
      Ranking przekroju wydaje się być obiektywny w przeciwieństwie do dowolnej publikacji w Gazecie Wyborczej na temat Katowic. Wystarczy śledzić GW, aby zrozumieć jak w naszym kraju "nie robi się polityki".
      • Gość: rankingi GW Re: Jak się żyje w Katowicach? IP: *.hsi2.kabelbw.de 10.01.11, 07:42
        Wg ulubionych rankingow GW, to Katowice sa zawsze na szarym koncu.
        Ciekawe jakim cudem w regionalnym brukowcu (...) znalezli zatrudnienie "tacy" ludzie.
        • Gość: Michał Re: Jak się żyje w Katowicach? IP: 217.116.110.* 10.01.11, 07:50
          Czy 'kabel' w twoim IP oznacza, że ciągniesz druta z Niemiec?
          • Gość: bruk. Michal Re: Jak się żyje w Katowicach? IP: 46.5.81.* 10.01.11, 17:26
            Wypowiedz godna przedstawiciela brukowca.
            Nic dodac, nic ujac.
        • Gość: siemek Re: Jak się żyje w Katowicach? IP: *.sukcesnet.pl 10.01.11, 08:46
          To nie ranking GW ale niezależnej, renomowanej i znanej na świecie agencji.
          Na fakty nie ma co się oburzać. Można i trzeba je zaakceptować, podobnie jak władze Katowic musza zacząć działać
          • Gość: gość Re: Jak się żyje w Katowicach? IP: *.adsl.inetia.pl 10.01.11, 09:32
            wiesz? co najwyżej możemy się pośmiać. ja akurat miałem okazję rezydować w tym najlepszym białymstoku - taka praca. każdy powrót do katowic to był powrót jak do cywilizacji. podobnie się czułem jak pracowałem w wiedniu - jadąc tam też czułem się jakbym jechał do lepszego świata , ale różnica nie była taka wielka. sorry , ale jak mnie w białymstoku bolał ząb - czekał na powrót na sląsk, do tego drogi, no i ludzie: w sumie wspaniali , przyjacielscy, mili , tylko nie nadający się do pracy. ciągle na coś czekali , zwolnione ruchy......pod koniec inwestycji pracowały już tylko ekipy z krakowskiego , opolskiego i śląskiego. myśmy nawet ekipę sprzątająca z drugiego końca polski przywozili - tak dla pewności .
          • jimmyjazz z niezależnością toś waść poleciał 10.01.11, 09:50
            Gość portalu: siemek napisał(a):

            > To nie ranking GW ale niezależnej, renomowanej i znanej na świecie agencji.
            > Na fakty nie ma co się oburzać. Można i trzeba je zaakceptować, podobnie jak wł
            > adze Katowic musza zacząć działać

            PwC i niezależność? Daj spokój. Mykną 2-3 małe zlecenia od UM Katowic po milionie ze sztukę i za rok K-ce będą w piewszej trójce. Chetnie był zobaczył liczbę zleceń na doradztwo z poszczególnych miast (i ich spółek komunalnych) dla spółek grupy PwC w korelacji z pozycją w rankingu.
      • Gość: Michał Re: Jak się żyje w Katowicach? IP: 217.116.110.* 10.01.11, 07:48
        Każda inna wypowiedź internauty mogłaby być obiektywna, ale reżimowy psychiatra prezydenta Katowic na pewno nim nie jest
      • mara571 tym razem Gazeta lansuje ranking 10.01.11, 09:06
        pewnego wielkiego koncernu doradcow wyspecjalizowanego w niszczeniu zdrowych firm na swiecie.
        Rankingi tworzyli do tej pory naukowcy, teraz zaczynaja to robic firmy marketingowe i doradcze.
        Poniewaz takie firmy nic nie robia za darmo, to nalezy zapytac o cel.

    • Gość: xxx Jak się żyje w Katowicach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.11, 07:37
      Jak się popatrzy na te wszystkie rankingi to wychodzi całą prawda o tych wszystkich firmach piarowcyh i doradczych. Kto ma blizsze kontakty z nimi ten jest wyzej w rankingu. Kontakty z firmami to oplaty za drogie konsultacje i badania. Tak to widze. Kiedys byl ranking na temat
      Polski okreslajacy Polske jako niebezpieczy kraj do inwestowania. Firma ktora go oglaszala byla powiazana z firma ktora grala na obnizce kursu polskiej waluty.
    • Gość: rankingi Re: Jak się żyje w Katowicach? IP: *.hsi2.kabelbw.de 10.01.11, 07:39
      Jeszcze niedawno - wg innego rankingu - w Katowicach i w Trojmiescie (1.m.Gdynia) zylo sie najlepiej.
      Dzis okazuje sie, ze tak nie jest.
      Rownie dobrze jutro - wg innego rankingu - znowu bedzie najlepiej.
      • Gość: Marta Re: Jak się żyje w Katowicach? IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.11, 08:13
        Gdybyś nie był analfabetą doczytał byś u przedmówcy, że w rankingu Przekroju, w którym Katowice znalazły się tak wysoko, miasto dostało punkty za przebudowę rynku. Ale ze szkoplandii może rzeczywiście rynek wygląda na przebudowany
        • Gość: Signal Re: Jak się żyje w Katowicach? IP: *.toya.net.pl 10.01.11, 09:15
          "gdybyś nie był analfabetą" ? Co to za zdania w ogóle? Tak ma wyglądać dyskusja na forum wg Ciebie?
          Może pisz ad rem, a nie ad persona, bo równie dobrze można napisać, że PISANIE do kogoś "kto jest analfabetą" nie najlepiej świadczy o piszącym.

          Czemu ma tu się nie dobyć ciekawa dyskusja o tym, jak my widzimy Katowice?
          Bo ja np widzę je jako najbardziej niedocenione miasto w Polsce. Nie ma co prawda rynku, ale rynku nie ma w bardzo wielu metropoliach (Wiedeń, Londyn, Madryt) i nikt tam nie narzeka.
          Jest piękna, zwarta zabudowa kamienic, prawie nienaruszona (Wrocław może się schować pod tym względem ze swoimi blokami wszędzie).
          Kulturalnie dzieje się bardzo dużo. Co prawda mamy problem z PR, bo mówi się głośno o koncertach w spodku, ale np prawie się nie mówi o tym, co się dzieje, np w Hipnozie czy GCK.
          Przybywa festiwali na dobrym poziomie (Tauron, Off) - plus zostają stare sprawdzone typu Rawa.

          Jaka jednak jest opinia o Katowicach w Polsce? Bardzo słabiutka, powierzchowna i stereotypowa. Ale też marnie się reklamujemy i małe mamy pojęcie o tym, co się dzieje na co dzień. Jednak, ja zauważyłem, że jak ktoś przyjeżdza i się go mądrze pooprowadza po mieście, szybko zmienia zdanie.
          • Gość: swoboda_t Re: Jak się żyje w Katowicach? IP: *.telesim.com.pl 10.01.11, 09:41
            Zgadzam się w pełni. W tym miejscu warto podkreślić kwestię strefy Rondo-Rynek, tak nieudolnie zarządzanej przez Uszoka i jego świtę. Nawet prywatni inwestorzy, a chętnych jest sporo, omijają tą okolicę, bo nadal nic się tam ni ee dzieje i nadal nie wiadomo co i kiedy dziać się będzie. Ten niewielki obszar poważnie rzutuje na obraz całego miasta i to nie tylko u ludzi z daleka, ale i mieszkańców miasta i okolicy, którzy poza Rynkiem, pl. Szewczyka i al. Korfantego praktycznie nic nie widzą. Tymczasem Katowice to miasto z bardzo dużą ilością znakomitej architektury i zabytkowej zabudowy. Miasto prawie nie ucierpiało w czasie wojny, Niemcy zburzyli Synagogę i MŚ, czerwonoarmiści parę kamienic m.in. na Rynku, ale w porównaniu z Gdańskiem, Szczecinem czy Wrocławiem to mniej niż pikuś. Cóż z tego, skoro w sercu miasta od lat niezmiennie syf. Ale widać mieszkańcom to pasuje, widać po wynikach wyborów.
            • Gość: mieszkancy Kat. Re: Jak się żyje w Katowicach? IP: 46.5.81.* 10.01.11, 18:00
              Cyt. "Coz z tego, skoro w sercu miasta od lat niezmiennie syf. Ale widac mieszkancom to pasuje, widac po wynikach wyborow."
              Nikt nie wie wlasciwie jaka jest struktura pochodzenia mieszkancow Katowic i
              dlaczego od lat wygrywa Uszok.
              Podobno Uszok jest Slazakiem, ale nie chce mi sie wierzyc w jego "slasko-czesko-niemiecka"
              pracowitosc i umilowanie do porzadku, oraz uczciwosci i mowienia prawdy.
              Przeciez w okresie od oddania tunelu DTS do rozpoczecia wyburzenia dworca kolejowego Uszok nic wiekszego nie zrealizowal.
              Bylby pomimio to usprawiedliwiony gdyby przynajmnie posprzatal centrum Katowic.
              Jedo co na pewno mozemy zapisac na konto Uszoka, to ze zaprzepascil okres bumu budowlanego.
              Podobno ze wzgledu na brak "studium aerodynamicznego" dot. wplywu lotniska Muchowiec na dozwolona wysokosc planowanych wierzowcow w centrum.
              W sumie nie powstal zaden z planowanych "drapaczy chmur" w Katowickim Manhattan.
              Nie ma Manhattanu, ale mamy Uszoka.
              Do dzis nie powstalo tez planowane jedno miasto Silesia (Wielkie Katowice),
              ale o tym sie mowi tylko przed wyborami. Ostatnio Godlewski (PO) cos wspominal o Katowickim Powiecie Metropolitalnym.
              Mysle, ze cos sie ruszy dopiero kiedy wladze w woj.slaskim przejmie RAS.
              RAS moze wygrac nastepne wybory samorzadowe, poniewaz przyjal formule
              "Slazakiem jest ten kto sie Slazakiem czuje".
              Z kolei idea autonomii jest chwytliwa dla wiekszosci mieszkancow wojewodztwa.
              • Gość: Robespierre Re: Jak się żyje w Katowicach? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.01.11, 04:24
                agreed
    • Gość: swoboda_t Jak się żyje w Katowicach? IP: *.telesim.com.pl 10.01.11, 09:31
      Śmieszne są te firmy doradcze i ich rankingi, a zwłaszcza ich wyniki :D Ten sam PwC Katowice w rankingu atrakcyjności inwestycyjnej określił jako"diament, który wymaga oszlifowania" - miasto bardzo atrakcyjne, choć niedoceniane. Oczywiście atrakcyjność inwestycyjna to nie to samo, co jakość życia, ale...

      Atuty 3city i Katowic: niskie bezrobocie, stosunkowo wysokie zarobki

      Trójmiasto ma atut w postaci czystego powietrza i bliskości morza, Kato w postaci dobrych dróg i bliskości gór oraz położeniu w aglomeracji. Czy to są kryteria ważne, czy możę ważniejsze gdzie jest więcej prywatnych firm? To akurat żaden argument, bo poziom przedsiębiorczości może być wyższy gdzieś na zadupiu, gdzie jedynym sposobem na chleb jest np. handelek na allegro niż w dużym mieście, gdzie łatwo o pracę na etacie. I wychodziłoby, że takie zadupie jest lepsze :) Trudno mi wypowiadać się o Trójmieście, ale wady Katowic mogę wymienić:

      - niska estetyka obszaru Rondo-Rynek, która bardzo mocno rzutuje na odbiorze calego miasta

      - stale rosnąca, ale wciąż zbyt mała ilość miejsc pracy w BPO i IT

      - w najlepszym razie przeciętna jakość transportu publicznego (choć tu widać zmiany i za ok. 4 lata będzie przyzwoicie)

      - zbyt mała liczba basenów

      - rozproszenie lokali rozrywkowych (bo ich liczba akurat w stosunku do liczby mieszkańców jest na normalnym poziomie jak np. Poznania), w Trójmieście mają zresztą podobny problem

      Przestępczość to kwestia dyskusyjna, bo jest podawana liczbą zdarzeń na liczbę mieszkańców, a Katowice to maisto stosunkowo nieduże, przez które codzień przewija się mnóstwo ludzi, co przyciąga przestępców. Przy czym Kato przodują w liczbie kradzieży kieszonkowych i aut, poważniejsze przestępstwa (zabójstwa, rozboje, napady, gwałty) to już domena innych miast (na czele zwykle Kraków lub Wrocław). Ja nie czuję się zagrożony, ale i tak bezpieczeństwo zdecydowanie powinno być jednym z priorytetów władz miasta.

      Nienajlepiej wypadamy w kwestii zanieczyszczenia powietrza. Co prawda Katowice są pod tym względem w drugiej dwudziestce miast w kraju, gdy Kraków i Warszawa tą listę otwierają, ale Białystok czy Lublin rzecz jasna wypadają od Kato znacznie lepiej (mniej przemysłu, mniej samochodów, mniej kamienic z kopcącymi kominami). Tu wrócę do Trójmiasta, kóre powietrze ma dość dobre. Transport publiczny też mają przyzwoity, w rankingach zadowolenia meiszkańców z życia też wypada wysoko. Na koniec dodam, że Katowice i Gdańsk to dwa z sześciu miast w kraju, gdzie PwC ma swoje biura. I jak tu ocenić ten ranking? Jako ciekawostkę, tyle.

      A tak w ogóle, to w Kato jest prawie idealnie, widać to po wynikach wyborów - daliśmy naszemu wspaniałemu prezydentowi kolejną kadencję już w pierwszej turze, żeby mógł kontynuować swe dzieło. Jest super, jest super, więc o co ci chodzi...

      Jak dla mnie Katowice mają jedną, bardzo poważną wadę - dramatycznie słabe (wciąż) obecne władze. Każy, kto przyczynił się do reelekcji Oszuka powinien się wstydzić.
      • gotrak Re: Jak się żyje w Katowicach? 10.01.11, 09:57
        Zgadzam się w pełni z opinią swobody - najsłabszy punktem Katowic jest jego zarząd, trochę zaskakuje kwestia oceny zanieczyszczenia powietrza.
      • Gość: edek Re: Jak się żyje w Katowicach? IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.11, 10:31
        > w najlepszym razie przeciętna jakość transportu publicznego (choć tu widać zmiany i za ok. 4
        > lata będzie przyzwoicie)

        Kiepski żart. Niby jakie zmiany widać? Tylko błagam, nie pisz o ŚKUP bo to jest żenada, a nie poprawa jakości.

        Będzie o wiele gorzej, wskazują na to wszystkie dostępne materiały, a szczególnie ten: bip.kzkgop.pl/pdf/uchwaly_zarzadu/uchwaly_zarzadu_z_2010/uchwala_57_2010.pdf
        • Gość: swoboda_t Re: Jak się żyje w Katowicach? IP: *.telesim.com.pl 10.01.11, 12:25
          Za 4 lata z PKM Katowice znikną wysokopodłogowe autobusy. Ponadto powoli rozpędu nabiera aglomeracyjny projekt tramwajowy, więc za 4 lata praktycznie 100% torów w Katowicach będzie nowych, powinny też już się pojawić nowe, niskopodłogowe tramwaje. Ale to ledwie dociągnięcie do przyzwoitego poziomu powiedzmy dzisiejszego Poznania, nic wybitnego.
      • Gość: swoboda_t Re: Jak się żyje w Katowicach? IP: *.telesim.com.pl 10.01.11, 13:04
        Dodam jeszcze, że w zestawieniu brakuje mi kosztów utrzymania. Katowice są jednym z tańszych miast do życia. Chodzi o opłaty komunalne, ceny mediów, paliw, spożywki itd. Duża konkurencja i koncentracja robi swoje, miasto też nie zdziera z nas przesadnie, co po części wynika z jego dobrej kondycji finansowej (niskie zadłużenie-niech będzie, że uznam rozsądne gospodarowanie kasą za drugie osiągnięcie Uszoka, choć jak się mało robi, to i mało wydaje). W miarę rozsądne są też ceny nieruchomości, co zawdzięczamy głównie położeniu w aglomeracji - ceny w Kato nie mogą pozostawać w oderwaniu od cen w takich Świętochłowicach, Wojkowicach czy miastach i miasteczkach położonych przy dobrych drogach dojazdowych do aglomeracji. To czyni zakup mieszkania/domu w Kato i okolicach stosunkowo przystępnym i wpływa dodanio na jakość życia. Wpływa natomiast negatywnie na poziom inwestycji budowlanych, bo bardziej opłaca się budować gdzie indziej - przy tych samych kosztach większe marże.
      • Gość: Michał Re: Jak się żyje w Katowicach? IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.11, 17:12
        Kochani,

        Ranking sobie, a życie sobie. Po paru latach mieszkania w Dąbrowie Górniczej, Sosnowcu i Katowicach przeprowadziłem się do Trójmiasta. I cóż mogę powiedzieć - odczuwam szeroko rozumianą lepszą jakość życia:) mimo, że mam wrażenie mniejszej ilości basenów;) ale rekompensuje to kąpielisko Bałtyk;)
        Myślę jednak, że wszyscy powinniśmy spojrzeć na siebie - sami sobie zawdzięczamy takie a nie inne miejsce życia... i takie a nie inne władze miast. A za Pana Uszoka to mi wstyd!!!
        • Gość: AAAAAAAAAAAAAAA Re: Jak się żyje w Katowicach? IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.11, 18:14
          A ja niestety przeprowadziłam się z Trójmiasta na Śląsk... Przeprowadzając się tutaj przeżyłam szok kulturowy, oczywiście na niekorzyśc Śląska. Ten brud, m.in wszechogarniający w środkach komunikacji miejskiej, Ci prości ludzie, ta brzydota. Bardzo dobrze że są widoczne zmiany in plus... choc nieliczne ale powiem tak. Śląskowi daleko, daleko jest do reszty Polski. Nawet taka Bielsko - Biała jest bardziej "światła", wielkomiejska od Katowic. In plus należy bezsprzecznie uznac wiele koncertów np w klubie Hipnoza i w okolicy: Katowice, Będzin, Bytom duża ilośc cmentarzy żydowski zachowanych w bardzo dobrym stanie i w dużej ilości. Szkoda, że nie wykorzystuje się w Katowicach dziedzictwa kulturowego. Wystarczy się trochę rozejrzec. Ale... nie ma tu klimatu dla kultury i nie będzie dopóki doputy mieszkańcy mają niezaspokojone potrzeby pierwszego rzędy typu: brak mieszkań na cywilizowanym poziomie a nie w familokach, ogólna degrengolada, życie na koszt państwa, praca na czarno, i ogólne takie "jakoś tam będzie" i brak jakichkolwiek perspektyw na lepsze życie części społeczeństwa żyjących w dzielnicach typu Szopienice, Załęże itp. Ci ludzie nie mają potrzeb kulturalnych. Więc kwestia uczynienia Katowic Europejskiej Stolicy Kultury był jakąś wielka pomylką ludzi, którzy poza Katowicami nigdy nigdzie w Polsce nie byli. Pieniądze na Śląsku są ogomne. Wystarczy pójśc do Silesii gdzie mieszkańcy Śląska wydają swoje ciężko zarobione pieniądze. Zawsze tłumy i problem z wyjazdem z parkingu, gdzie sa zaparkowane super samochody. Na codzień na ulicach Katowic nie widac tych ludzi. Silesia jest enklawą europejskości, gdzie można zobaczyc ciekawych ludzi. Centrum Katowic koszmar... Jedynymi ciekawymi godnymi zauważenia miejscami są: Hotel Monopol (perełka niepodobna do reszta Śląska bo należąca do Likusów, którzy mają siec hoteli m.in w Krakowie), WPKiW (który leży na terenie Chorzowa), piękne ale w tragicznym stanie kamienice secesyjne i modernistyczne, ktore są w takim a nie innym stanie bo w większości przypadków należą do zasobów KZGM, w których mieszka w większości przypadkow margines społeczny. Inne atrakcje niezauważalne. Poza bliskością do gór: Beskidy Śląskiego i Tatr. Ludzie antypatyczni, nieufni, nie lubiący obcych.
          • duma_slaska Re: Jak się żyje w Katowicach? 10.01.11, 19:17
            Droga koleżanko,

            Bielsko-Biała leży na Śląsku. Będzin nie leży na Śląsku (a wymieniasz go w kontekście zalet Śląska).

            Śląskowi daleko, daleko jest do reszty Polski.

            Nie. W zasadzie to Polsce daleko do Śląska. Przypomnę, że Śląsk to woj. Dolnośląskie, Opolskie, Śląskie i Zielona Góra i okolice. Śląsk to najpotężniejszy gospodarczo region Polski.

            Pozdrawiam
            • Gość: gość Re: Jak się żyje w Katowicach? IP: *.143.136.110.spray.net.pl 18.01.11, 13:41
              Będzin to nie Śląsk...
          • mara571 chcesz dobrej rady? 10.01.11, 21:06
            sprobuj jednak znalezc prace w Trojmiescie, nie mecz siebie i nas.
            Tu sie trzeba urodzic, wychowac, aby czuc puls tej ziemi, aby rozumiec tych ludzi, ktorzy cale zycie ciezko pracuja. A przede wszystkim trzeba kochac te ziemie.
            Jesli dla ciebie SCS jest symbolem "wielkomiejskosci" czy "europejskosci" to nie mamy o czym rozmawiac.
            Czy w Trojmiescie nie ma dzielnic zamieszkiwanych przez biednych, czy wszystkie mieszkania i domy sa piekne.
            Watpie, bo od czasu do czasu tam bywam.
            A gdybys wyjechala, to powiedz np. w Trojmiesciu, ze ze Slaska i Zaglebia nie powinno sie juz transferowac pieniedzy do innych czesci Polski, bo sa tutaj potrzebne.
          • Gość: Signal Re: Jak się żyje w Katowicach? IP: *.toya.net.pl 11.01.11, 06:36
            Przeczytaj swoją wypowiedź i odpowiedz sobie na pytanie, dlaczego miejscowi mogą nie lubić obcych.

            Wszyscy mieszkają w familokach?
            Wszędzie prości ludzie?
            Praca na czarno?
            Wybacz, ale mam wrażenie, jakbyś była trójmiejską sprzątaczką i przyjechała na Śląsk pracować w takim charakterze... na czarno, z prostymi ludźmi w familoku.

            Szok kulturowy... no cóż. Fakt faktem, mniej u nas na ulicach rysowników, kopiujących ze zdjęć wizerunki Toma Cruisa.

            No więc wypowiedź tak stereotypowa i obraźliwa, że aż szkoda komentować.
          • Gość: slim boy fat Re: Jak się żyje w Katowicach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.11, 21:50
            Gość portalu: AAAAAAAAAAAAAAA napisał(a):

            Mam dokładnie takie same spostrzeżenia.
            Pozdrawiam,

            sbf
            • Gość: Hann-a Re: Jak się żyje w Katowicach? IP: *.centertel.pl 17.01.11, 07:09
              Też jak AAAAAAAAAAAAAAAA swego czasu z Trójmiasta przeprowadziłam się do Katowić.Tylko było to inne miasto niż teraz.Były to lata 70-te. Katowice kwitły. W ciągu tych 35lat coraz bardziej upadają. A nienawiść ślązaków do osób z innych stron Polski jest przerażająca, to jest zwykły rasizm.
              Obserwacje AAAAAAAAAAAAAAAA bardzo trafne, zgadzam się z nimi w całości. Ale w tym mieście już się nie da żyć.I za wszystko ponoszą winę mieszkańcy.
              Nie rozumie jak w Centrum mogła się zmniejszyć ilość mieszkańców,jeżeli pustostanów nie widać, może trochę na Załężu.To co wynajmuje się mieszkania bez meldunku?
    • pucerka Jak się żyje w Katowicach? 10.01.11, 10:10
      Swoboda_t aż mi szczęka opadła! Z logicznego punktu widzenia Twój post przypomina coś takiego: -><- . Może nie wszystko jest idealnie, ale to co napisałeś o Katowicach to wszystko prawda, więc skąd ten końcowy wniosek?
      • Gość: swoboda_t Re: Jak się żyje w Katowicach? IP: *.telesim.com.pl 10.01.11, 12:34
        Bo Katowice są bogate i przyzwoicie (acz na swój potencjał niezadowalająco) rozwinięte wbrew władzom, a nie dzięki nim. Jedyną bezapelacyjną zasługą Uszoka jest bardzo dobry stan nawierchni dróg i ulic w mieście. To jest coś, o czego mogą nam zazdrościć mieszkańcy Poznania, Łodzi czy Krakowa, a wrocławianie znają tylko z opowieści i wyjazdów poza miasto. I tyle. Cała reszta to albo pasmo zaniedbań, albo w najlepszym razie jakieś podstawowe osiągnięcia, które nie dziwią po 20 latach od upadku PRL - tu jakaś uliczka wyremontowana, tam jakaś kamienica. Tymczasem Katowice to miasto bogate i bardzo atrakcyjne dla przedsiębiorców, ma ogromny potencjał, powinno kwitnąć i dynamicznie się rozwijać. W IIIRP i PRL było to obok Warszawy najnowocześniejsze i najbardziej dynamiczne miasto. Dziś się systematycznie rozwija, ale nie ma mowy o dynamice i epokowych zmianach, a w pewnych kwestiach - np. wspomniany zbiorkom - prezentuje się żałośnie. I to jest wina władz, od lat tych samych. Konkretne zarzuty mógłbym mnożyć, ale muszę znaleźć chwilę na pracę ;), więc nie będę się już rozpisywał. Zresztą wszystko było już wielokrotnie wałkowane.

        Katowice są ciekawym miastem pomimo tych władz, a nie dzięki nim.
        • duma_slaska Re: Jak się żyje w Katowicach? 10.01.11, 19:19
          W Katowicach absolutnie nie ma lepszych dróg niż we Wrocławiu. Znam dobrze oba miasta. Nie szerz tej antypropagandy dróg wrocławskich.
    • watrix Re: Jak się żyje w Katowicach? 10.01.11, 10:39
      Ktoś słyszał o takim mieście jak Wrocław?
    • Gość: luki Re: Jak się żyje w Katowicach? IP: *.net.stream.pl 10.01.11, 11:33
      Popieram watek kolegi jakim cudem w ostatnich badaniach katowice zajeły 2 miejsce po gdyni ,a teraz sa na samym koncu,co ranking to calkiem cos innego ,jak mozna ufac takim rankingom skoro raz miasto jest w czolowce a za jakies 3 miesiace na samym dole nie wierze ze az tak wiele sie moze zmienic przez 3 miesiace ,wychodzi na to ze wszystko zalezy kto robi sobie ten ranking,bo skad takie duze roznice?!!!!!!!
    • Gość: ania Re: Jak się żyje w Katowicach? IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.11, 11:39
      tak dokładnie chciałam tez to napisac ze w przekroju napisano zupełnie cos innego :) Na łamach tej gazety zawsze jest wiecej negatywow niz pozytywow. A pozatym co to za badanie ze w Warszawie jest wiecej ludzi z wyzszym wykształceniem :) masakra kto pisał ten akrtykuł wiadomo ze jest bo tam jest zbieranina całej dokładnie całej polski czyli ludzi z katowic:) A to jak sie zyje w katowicach niech kazdy oceni sam mnie zyje sie bardzo dobrze, a miejsc w żlobkach nie ma tez w innych miastach we Wrocławiu to juz wogole jest koszmar pod tym wzgledem.
    • Gość: jan28 Białystok lepszy niż Wawa? to czemu uciekają IP: 62.29.174.* 10.01.11, 11:58
      stamtąd do Wawy?
    • Gość: byczo jest Jak się żyje w Katowicach? IP: *.net.stream.pl 10.01.11, 12:48
      Katowice...
      Tu się żyje jak w Madrycie
      byk na byku...
      Lub w Meksyku
      wsio maniana...
      i po krzyku.

      • Gość: załamek Ranking to tylko ranking, ale... IP: 212.160.172.* 10.01.11, 13:10
        Problem w tym, że od 16 lat rządzi tu jedna ekipa, która do dziś nie wie, w którą stronę ma podążać miasto. Uszok wyraźnie jest zakompleksiony, bo często mowi, że "Katowice nie będą Krakowem". I bardzo dobrze, że nie będą. Zamiast budować markę pogrąża nas.

        Katowice nie są atrakcyjnym miastem do inwestowania w nowoczesne technologie a to takie miejsca pracy decydują o prestiżu miasta, o tym, czy ludzie chcą czy nie chcą tu mieszkać. Miasto wygląda fatalnie. Jedna ulica, zresztą fatalnie wyremontowana bo już w kawałkach, wiosny nie czyni.

        To ma być ten śląski gospodarz, co to nawet psich kup nie potrafi posprzątać?To miasto jest brudne, nieprzyjemne i bez przyszłości.

        Tylko dzięki takim frajerom jak ja i inni cokolwiek się tu dzieje. Frajerom, bo jak inaczej nazwać, krzyk na psutynii do ludzi aby się zaczęli zastanawiać, nad tym, gdzie mieszkają, jakie mają szanse na przyszłość, i jakie szanse mają ich dzieci? Ostatnie wybory znów pokazały, że wybrało lenistwo umysłowe.
        • Gość: swoboda_t Re: Ranking to tylko ranking, ale... IP: *.telesim.com.pl 10.01.11, 14:40
          Ej no, bez przesady. Po pierwsze to nie Uszok sra po chodnikach i ciepie papierki. Po drugie - problem nie występuje może na Tajwanie czy w Singapurze, gdzie za wyplucie gumy na chodnik jest kara śmierci ;-P , ale poza wymi wyjątkami jest obecny w każdym mieście. Katowice nie są brudne i by to stwierdzić wystarczy trochę pojeździć po Polsce i Europie. No, nie w tygodniu. Służby porządkowe nie pracują w weekend i to jest błąd, bo np. w niedzielę faktycnzie jest pobojowisko. Jako mieszkaniec chciałbym, by pracowały również w weekendy, możnaby ew. zagonić do miotły paru urzędników.

          Aha, do osiągnięć Uszoka postanowiłem jeszcze dodać dobry stan większości chodników w mieście. Niby banalna sprawa, a wcale jak się pojeździ po kraju, to wcale nie taka oczywista. No więc mamy dobre drogi, dobre chodniki (tylko skzoda, że prawie wszystkie z betonowej kostki) i niewysokie zadłużenie. Wielkie osiągnięcia jak na 12 lat prezydentury i 20 lat współrządzenia miastem.
    • Gość: volt Pare lat temu w czasie studiów na Katowickiej IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.11, 13:54
      uczelni na grupę 20 osób. Byłem jedyną osobą z Katowic. A z pracą wcale nie jest tak ciekawie jak piszą. Nie wierze, że bezrobocie wynosi 2,6%
    • Gość: głos z Krakowa Jak się żyje w Katowicach? IP: 195.116.120.* 10.01.11, 13:58
      cytując:

      (...) Nie róbmy w Polsce czegoś podobnego do tego co jest w Rosji - gdzie są dwa światy Moskwa i prowincja. Warszawa skupia za dużo sznureczków, co jest bardzo niezdrowe. W dobie Internetu siedziby główne niektórych instytucji państwowych/prywatnych naprawdę nie muszą znajdować się w jednym mieście!

      Osobiście uważam (jestem z Krakowa), że aglomeracja Krakowska i Śląska powinny razem starać się o przyciąganie inwestorów, inwestycje itp. Śląsk i Małopolska to razem około 8 mln. ludzi mieszkających w dwóch województwach o największym zagęszczeniu na km2. Mamy wszelkie warunki ku temu żeby "odciążyć Warszawę", i przenieść/zaprosić część firm/instytucji do naszego śląsko-małopolskiego obszaru gospodarczego.

      Pierwsze kroki już zrobiono - w ubiegłym roku po raz pierwszy w historii obradowały sejmiki obydwu województw (chodziło o wspólne inwestycje drogowe). Mam nadzieję że wszelkie animozje zanikną i zaczniemy wspólnie działać!! Ja osobiście czekam na wyremontowanie linii kolejowej E-30, dzięki czemu przejazd z Krakowa do Katowic zajmie 40 minut - czyli szybciej niż przejazd z Mydlnik pod kombinat w Nowej Hucie (autobusem przyspieszonym). (...)

      Zapraszam wszystkich zainteresowanych do dyskusji na forum na temat współpracy GOP-Kraków

      www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=563015
    • pax_rex polska malpa zepsula slaski zegarek 10.01.11, 16:01
      jui
      • Gość: uhrman Re: polska malpa zepsula slaski zegarek IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.01.11, 15:24
        Znalazłem ten werk na hasioku. Ruhla.
      • Gość: Z Polski I co szlezjerze zwalasz na Polskę ? IP: *.tsi.tychy.pl 12.01.11, 12:27
        a dlaczego Polska nie zepsuła Poznania, Wrocławia, Szczecina czy Gdańska ? brać się do roboty ciemne szlezjery a nie zwalać wszystkiego na Polskę
    • dyng PWC popełniło błąd badawczy! 10.01.11, 16:58
      Wygląda na to, że raport jest do d..., bo popełniono w nim podstawowy błąd już na etapie założeń badawczych. Skoro w rankingu porównywane jest TRÓJMIASTO (którego formalnie nie ma) z innymi miastami, w tym z KATOWICAMI, a nie - z SILESIĄ (czyli całym Obszarem Metropolitalnym, które zaczyna formalnie funkcjonować w postaci GZM), to wielkie i wspaniałe PWC dało ciała. Cała idea badania została wypaczona na etapie tworzenia narzędzia badawczego, bo przecież potem w każdej dziedzinie istotne było porównanie do średniej z wszystkich porównanych "miast" - czyli KAŻDY wynik obarczony jest błędem. Bagatela pominięto ponad półtora miliona ludzi w najbardziej zurbanizowanym obszarze Polski w raporcie o życiu w miastach w Polsce.
      Gratulacje dla fachowości "fahofcuf" z PWC...
    • Gość: OS Impuls IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.11, 16:59
      Widza, pozytywy tyj sytuacji. Niski poziom zycia powinnien byc impulsem do opuszczenia GS do ludzi, kierych rodzice kejs tukej przybyli skonds i kierzy niy czujom sie Slonzokami. Takze, rychtowac rajsy tasie i w rajza we familijno zajta
    • mr.superlatywny Tu macie cos zabawnego : 10.01.11, 17:18
      warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,8922933,Warszawa_najlepsza_w_Polsce__ale_do_Europy_daleko.html
      Kto zna choc troche ta lodowata betonowa dziure nad Wisla, ten wie i sie smieje. :)
      • Gość: załamek Re: Tu macie cos zabawnego : IP: 212.160.172.* 10.01.11, 17:46
        Zgadza się. Nigdzie indziej w zimie nie wymrozi ci jajec jak w Warszawie. Takiego wygwizdowia jak tam nie ma nigdzie w Polsce A.
    • mottomo Jak się żyje w Katowicach? 10.01.11, 20:18
      Badaniom PricewaterhouseCoopers można ufać, to firma, która nie może pozwolić sobie na wypuszczanie w świat informacji bez słusznego pokrycia. Głównym powodem tak słabej oceny Katowic jest niedowartościowanie Kapitału Ludzkiego, obecna administracja nie docenia i nie rozumie jego siły oraz znaczenia, nigdy nie ceniła indywidualnej pomysłowości, przedkładając nadto stosunki hierarchiczne oraz "giętkość" - umiejętność lojalnego podporządkowania. Wszystko to bierze się z bardzo wysokiego upolitycznienia administracji samorządowej w regionie. Na takim podłożu, a także wrodzonym braku zaufania, Piotr Uszok zbudował całą swoją polityczną karierę, niestety, jego polityczni oponenci wciąż zdają się tego nie zauważać, bo oto już w chwile po wyborach przycichła krytyka, a wielu polityków wycofało się na bezpieczne dla siebie, a w wielu społecznych kwestiach, neutralne pozycje.
      • mara571 Ufac PricewaterhouseCoopers? 10.01.11, 21:12
        Firma sobie nie moze pozwolic?
        Zarty sie kolegi trzymaja.
        Agencje ratingowe tez sobie podobno nie moga pozwolic na pewne rzeczy, co nie zmienia faktu, ze wszystkie certyfikaty Lehman Broters mialy AAA.
        Zapytaj ich posiadaczy ile sa dzisiaj warte...
      • Gość: sciu Re: Jak się żyje w Katowicach? IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.11, 21:29
        Jasne - można im ufać. Uf, uf, uf - jak lokomotywie. Dlaczego porównali Trójmiasto (Gdańsk + Gdynię + Sopot) z Warszawą, ale już tylko same Katowice? Przecież u nas już funkcjonuje związek metropolitalny, ustawa właśnie dla nas się pisze (inna sprawa, że któryś to już rok)? Ot tak, PwC "zapomniało" sobie o prawie dwóch milionach ludzi żyjących w jednym organizmie miejskim... Wziąłbym takiego badacza na godzinną przejażdżkę z Katowic przez Chorzów, Świętochłowice, Bytom, Siemianowice - ciekawe jak by zgadł ile razy przejechaliśmy przez granice różnych miast... Żenada, a nie rzetelne badanie... No tak, ale z perspektywy Warszawy - Śląsk to kopalnie naokoło Katowic...
        • mottomo Re: Jak się żyje w Katowicach? 10.01.11, 22:04
          czyli co, mieli w tym jakiś cel publikując taki raport? Co do związku metropolitarnego (nasz ważny atut, niestety wciąż niedostatecznie wykorzystany), ustawa wciąż się pisze, niestety od napisania i ogłoszenia do faktycznego zaistnienia musi jeszcze się coś ważnego wydarzyć na poziomie społecznej świadomości, z tym różnie bywa, nie chcę tu być rzecznikiem interesów Stolicy czy Gdańska, mam jednak wrażenie, że pod tym względem jest u nich lepiej, są też bardziej tolerancyjni i otwarci - nie przeceniałbym w tej kwestii Ślązoków
          • Gość: Hann-a Re: Jak się żyje w Katowicach? IP: 178.56.117.* 12.01.11, 06:20
            A jak myślisz, jak się żyje w burzonym mieście.?
          • Gość: sciu Re: Jak się żyje w Katowicach? IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.11, 13:50
            Nie - nie mieli żadnego celu. Nie szukałabym tutaj teorii spisowych. Raczej doszukiwałbym się głupoty, albo po prostu zwykłego niedbalstwa. Po prostu popełnili błąd w konstrukcji narzędzia badawczego i przez to wyniki stały się mało wiarygodne, zwłaszcza wobec przyjętej metodologii porównania badanych obszarów
    • Gość: Tak jest Kolejny zimny prysznic na głowy RAŚ IP: *.tsi.tychy.pl 12.01.11, 12:23
      Jest publiczną tajemnicą że Katowice po prostu zamierają, od piątku do niedzieli wieczór to po prostu jeden wielki pustostan, nie ma mowy do porównania z Wrocławiem Krakowem, Kielcami, Warszawą czy nawet z Łodzią, mieszkańcy Katowic też nie cieszą sie w Polsce pozytywną opinią, uchodzą za bardzo nieprzyjemnych i niedostępnych
      • Gość: Hann-a Re: Kolejny zimny prysznic na głowy RAŚ IP: 178.56.117.* 12.01.11, 12:50
        W Katowicach żyje się tak jak się zyje w każdym burzonym mieście.
    • Gość: gosc Jak się żyje w Katowicach? IP: *.dip.t-dialin.net 12.01.11, 12:58
      A to ktos jeszcze zyje w Katowicach, oprocz nawiedzonych czlonkow NS... przepraszam RAS .Zaledwie garstka oszolomow, ale jakiej wrzawy narobic potrafi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka