Gość: Luke IP: *.146.180.76.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.02.11, 07:10 Gdyby w Katowicach był tak dobry prezydent jak we Wrocławiu czy w Gdyni mielibyśmy więcej inwestycji niż reszta miast Polski razem i tyle samo co w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: rr Wrocław i Katowice. Znajdź różnice IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.11, 07:33 Urzędol zawsze znajdzie wymówkę żeby nic nie robić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Wrocław i Katowice. Znajdź różnice IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.11, 08:03 jakby do katowic popłynał taki strumień pieniędzy jak do wrocławia po powodzi 1997 roku to katowice , nawet za uszoka były by jak dubai! prawda jest taka , że to wrocek pokazał jak możnaza ogromne pieniądze zrobić niewiele - jak przepieprzyć miliardy na nic. a najlepszym przykładem są drogi...... u nas się przejeżdza , a zatory powstają tylko o określonych godzinach , we wrocku korek jest permanentny!!!!! i po to wrockowi jest potrzebny sztab 90 osób? czyli od poł do miliona złotych co miesiąc miasto musi wydać tylko na ten "super sztab" śmiech na sali!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Inka Re: Wrocław ma kulturę IP: *.181.135.226.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.02.11, 08:30 We Wrocławiu jest jeden wydział kultury i sportu w Katowicach mamy trzy wydziały - 1 kultury 2 wydziały sportu np i biuro. ESK. Efekt: tam jest kultura a u nas ze świeca jej szukać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hann-a Re: Wrocław ma kulturę IP: *.centertel.pl 11.02.11, 08:45 A Katowice mają oszuka, on jest niezastąpiony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Barak Re: Wrocław ma kulturę IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.11, 11:34 Tak, jeśli kulturą nazywasz koncerty Bajmu, to tak, Wrocław wypada na korzyść. Obawiam się, że niestety nie uczestniczysz w wydarzeniach kulturalnych, a tylko wierzysz, że są gdzieś indziej. Weźmy pod uwagę koncerty - u nas nieraz w zwykłym klubie może zagrać znakomity wykonawca (np jazzowy) Z takich katowickich koncertów, o których pewnie nie słyszałeś. Ella Fitzgerald, Vinton Marsalis, Shakin Stevens, Woody Allen & The Eddy Davis New Orleans Jazz Band. Mam nadzieję, że przynajmniej Ci dzwoni w uszach na dźwięk tych nazwisk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shakin Re: Wrocław ma kulturę IP: *.ip.netia.com.pl 14.02.11, 12:40 nie słyszałem aby: Ella Fitzgerald i Wynton Marsalis kiedykolwiek dali w Katowicach koncert Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bereza Re: Wrocław ma kulturę IP: *.toya.net.pl 16.02.11, 23:25 mało kto w Polsce słyszał, bo nie potrafimy się rozreklamować należycie, tak jak wrocek. Jeszcze można by dodać Chicka Coreę. Odpowiedz Link Zgłoś
airborell Re: Wrocław ma kulturę 11.02.11, 11:51 Ars Cameralis, Tauron Nowa Muzyka, Off Festiwal. Ale w Katowicach nie ma kultury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja A byliście chodziaż we Wrocłwiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.11, 09:15 Otóż ja byłem i sie rozczarowałem - Rynek i najbliżse okolice rynku super - piekne, wyremontowane i czyściutkie, ale zrobiłem spacer troche dłuższy jakies poł godzinki od rynku może mniej i naraz piękne kamienice znikły i zaczął sie prawdziwy Wrocław - budynki nie remontowane od czasów wojny, syf i jeszcze gorzej. Takich ruder to w Katowicach ze świeczką szukać i tak ide ulicami wrocławia i serial "Kiepskich" trwa - tak wygląda prawie cały Wrocław i jestem wyleczony z tego miasta bo to tylko taka wydmuszka. Rynek i najblizsza okolica dla turystów piękna i zachwyca ale 90 % miasta to syf jaki w katowicach tródno spotkać albo blokowiska wybudowane bez składu i ładu na terenach podmokłych. Katowice i cały nasz Górny Śląsk ogólnie wygląda lepiej tyle że u nas nie ma dzielnic "na pokaz" wszystkie wyglądają średnio. Ja bym powiedział na ocene 3-4. Natomiast Wrocław to rynek na 5 z plusem a poza centrum na 2 lub jedynke. Ale to jest moje prywatne zdanie i moja prywatna subiektywna opinia z którą można się zgodzić albo i nie - ale jak bedziecie w Wrocławiu przejdzcie pieszo cały wrocław a nie tylko rynek i najblisze 400 metrów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ala Re: Katowice jak ratlerek ... IP: *.sukcesnet.pl 11.02.11, 09:44 Szczeka, ujada choć od ziemi ledwo odrasta i chętnie podskakuje większym od siebie. Mieszkam tu ale studiuję we Wrocławiu więc mogę porównać oba miasta. Niestety Katowice w tym porównaniu wypadają już nie tylko jak ratlerek ale jak większa wieś przy dużym mieście. We Wrocławiu jest kultura i to po prostu czuć i widać. A tu co porównywać Mariacką (śmiech) z Rynkiem we Wrocławiu. Ostrów Tumski, ogród japoński i piekny ogród botaniczny, park szczytnicki, zabytki, uczelnie wyższe na wyższym poziomie ....wymieniac można długo. We Wrocławiu po prostu się dzieje - imprezy kulturalne, sportowe, rekreacyjne, koncerty. Katowice - wielkie zero. Chwalimy się komunikacją i brakiem korków ... za 2-3 lata we Wrocławiu będzie podobnie a trzeba pamiętać, że jest to miasto 2 razy większe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserw Re: Katowice jak ratlerek ... IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.11, 10:53 Gościu Ja, masz bardzo trafną ocenę ja też nie jetem fanatykiem a mam te same zdanie,które wynika z obserwacji. Dla gościa Ala, Rynek, Ostrów Tumski, ogród Japoński itp., to pamiątki sprzed wieku, one się same promują, jaki wpływ na nie mają dzisiejsze władze Wrocławia tylko takie że trzeba je właściwie utrzymywać a to jest ich obowiązek nie zasługa. Odpowiedz Link Zgłoś
cirano Re: Katowice jak ratlerek ... 11.02.11, 11:47 Nie widziałem we Wrocławiu niczego co z polskiej ręki postawione byłoby wartym zwiedzenia. No Powiedzmy "Panorama", za to miejsce jej ulokowania jest kompletnie nietrafione, powinna w kieleckie. Reszta ciekawostek, wszystko poniemieckie. Centrum, jak pisze Ja, owszem, dla zagranicznej gawiedzi, czyste, kawałek dalej, polskie. A potem już wszędzie to samo, syfiasto, byle jak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Modiliani Wrocławianie są wśród nas :) IP: *.dynamic.chello.pl 12.02.11, 01:27 Słuchajcie, naprawdę bawią mnie te niektóre opinie, które tu czytam a propos Wrocławia. Po prostu mieszkańcy tego miasta, jak bardzo by się nie starali kamuflować, to tak zawsze wyjdzie z nich kresowa buta plus zachwyt nad resztkami niemieckiej metropolii i brak szacunku do innych miast. Otóż drodzy agenci z pięknego miasta Wrocławia! Zrozumcie jedną, podstawową rzecz. Piękny przedwojenny Wrocław stał się podczas wojny Festung Breslau i dzięki tej wspaniałej funkcji 80 procent miasta zamieniło się w kupę gruzu! Miejsce tych 80 procent zajmują dzisiaj blokowiska i gomułkowskie baraki. Jeśli ktoś tego nie dostrzega, polecam wjechać windą na wieżę jednej z gotyckich katedr i zobaczyć "panoramę miasta" :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bura suka Re: A byliście chodziaż we Wrocłwiu IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.11, 12:42 Bredzisz synku pewnie nigdy we Wrocku nie byłeś, tylko powtarzasz jakieś bzdury, przyjedź i zobacz. Katowice to wiocha i to tak zapyziała ze gorszej w Polsce nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
duma_slaska Re: A byliście chodziaż we Wrocłwiu 11.02.11, 12:55 To są na wpół brednie. Owszem, wrocławskie Śródmieście wygląda źle (ale się zmienia, w przeciwieństwie do katowickiego), natomiast na pewno nie wygląda gorzej od katowickiego. Poza tym, piękny Wrocław to nie tylko Rynek, ale nie będę tu robił przewodnika po stolicy Śląska. -"Katowice i cały nasz Górny Śląsk wygląda lepiej" To już są kompletne brednie. Gdyby ktoś chciał pozwiedzać Wrocław, proszę przyjeżdżać do stolicy na wiosnę/lato i załatwić sobie darmowe oprowadzanie, które startuje zdaje się zawsze z Placu Solnego. Zobaczycie, co to znaczy piękne, śląskie miasto. Odpowiedz Link Zgłoś
cirano Re: Wrocław i Katowice. Znajdź różnice 11.02.11, 11:49 Katowice też nie zachwycają, no bo i czym? Tyle że to nasza Heimat a na matkę patrzy się innymi oczyma Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H S von Vogelsang Wrocław i Katowice. Znajdź różnice IP: *.a2c-net234.astra2connect.com 11.02.11, 12:26 "Niektórzy urzędnicy przebąkują, że plany krępują swobodę inwestorów i dlatego nie palą się do ich uchwalania". Czyżby? No ten komentarz po prostu mnie rozczulił. A może brak lokalnego planu zagospodarowania przestrzennego sprzyja swobodzie urzędników w zakresie uznaniowości decyzji o warunkach zabudowy na danym terenie. Popartej grubą kopertą? Odpowiedz Link Zgłoś
duma_slaska Wrocław i Katowice. Znajdź różnice 11.02.11, 13:15 A teraz obiektywnie, jak jest. Jestem rodowitym Ślązakiem ze stolicy, zaś z Katowicami związany jestem od blisko 5 lat, przez rok tam mieszkałem. Jeśli chodzi o Wrocław, to ma wiele wad i niedociągnięć, ale na tle polskich miast wypada świetnie - na tym opiera się dobra o nim opinia. Są o Wrocławiu różne FAŁSZYWE opinie, które z radością mnożą często sami wrocławianie. Na przykład ruch uliczny - to nieprawda, że we Wrocławiu są jakieś szalone korki. Są takie, jak w innych dużych miastach i nie mówię tego na podstawie plotek tylko obserwacji. Aktualnie mieszkam w Krakowie, który na zimę po prostu stanął, komunikacja miejska praktycznie przestała jeździć, więc jak ktoś mówi, że Wrocław ma największe korki, to mija się z prawdą. Drugie kłamstwo odnośnie Wrocławia to to, że atrakcje kończą się na Rynku. W stolicy Śląska jest dużo przyjemniejsza okolica - Park Szczytnicki, Pergola, ogólnie okolice Hali Ludowej. Jest tam fenomenalnie i obszar tych cichych, zalesionych okolic niskiej zabudowy jest ogromny. Śródmieście wrocławskie, które rzeczywiście wygląda fatalnie, zmienia się - tego nie można powiedzieć o katowickim. Najwyraźniej w dzielnicy Nadodrze, z której chcą zrobić artystyczny punkt na mapie, jak warszawska Praga, czy krakowski Kazimierz. W Katowicach zaś, których losy śledzę od lat, nie dzieje się nic w kierunku zmiany wyglądu miasta. Ilości wydarzeń kulturalnych nie można odmówić, ale jak na panowanie naście lat jednego prezydenta, to budowa Ronda z Okiem Miasta i przebudowa (na odwal się) Mariackiej, to delikatnie mówiąc mało. Wszystko kończy się na projektach i zapewne wszyscy państwo stąd o tym wiecie, jak pracuje Uszok, dlatego tym bardziej się dziwię, że znowu wygrał wybory, a na dodatek drugie miejsce zajął człowiek równie niekompetentny, zaś ten, który mówił o konkretnych zmianach i ma w papierach porządne CV, czyli Szczerbowski nie odegrał żadnej roli. Katowicom pozostaje życzyć lepszego prezydenta, bo mieszkańcy angażują się w życie miasta, dając różne pomysły, ale jeśli władza ma je w nosie, to na nic takie inicjatywy. We Wrocławiu postanowiono stworzyć Towarzystwo Upiększania Miasta Wrocławia, z którego pomysłami często się nie zgadzam, ale sam fakt wysuwania przez nich inicjatyw jest istotny i wkrótce przekonamy się, czy jest brany na poważnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziura w całym Re: Wrocław i Katowice. Znajdź różnice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.11, 14:40 Ten artykuł to śmiech na sali. Wrocław słynie tym że pozwala się tam budować wszystkim wszystko i tam gdzie tego sobie życzy inwestor. Wrocław żyje ze sprzedaży działek miejskich i sprzeda każdą aby tylko gotówka załatała dziurę w budżecie. Wrocław jest dobry w PR i ma mocne plecy w rządzie. Wrocławia siłą jest Specjalna Strefa Ekonomiczna, zresztą takiemu miastu ponoć nie potrzebna :). Wrocław źle wydaje pieniądze i na dodatek nie kontroluje należycie miejskich inwestycji. Wrocław ma w 4 literach to co zawarte jest w planach, nikt nie sprawdza czy dana inwestycja pasuje do okolicy i przez to tworzy ład przestrzenny, decyzje wydawane są chyba tylko po obejrzeniu wizualizacji inwestycji, liczy się ilość kolejnych biur i mieszkań, przykładem tego jest Centrum Południowe. Nagminnie bloki sąsiadują z willami, jeden budynek ma dach skośny a obok płaski pokryty papą, to znowu ulica składa się z czteropiętrowych budynków ale potrafi ktoś wybudować plombę z sześcioma piętrami. We Wrocławiu zawsze odłogiem leżało zagospodarowanie przestrzenne, gdzie odbudowywano miasto po zniszczeniach wojennych wstawiając często w puste miejsce ordynarny blok choć w okolicy piękne lecz zaniedbane kamienice. W centrum pełno dziwnych budynków ozdobionych szklanymi wykuszami, udziwnionymi narożnikami, wieżyczkami, choć obiekty te powstały pewnie w latach 90-tych to nikt nie wnikał czy taki budynek nie zaburzy ładu przestrzennego. Radzę naprawdę pojechać do Wrocławia i naocznie zobaczyć czy polityka tak chwalonego wydziału o nazwie planowanie przestrzenne nie wychodzi temu miastu bokiem. Wrocław jest najlepszym dowodem na to jak można porządne niemieckie miasto zepsuć słowiańskim myśleniem. Teraz wiecie dlaczego w tym mieście jest tyle budów, tam urzędnik ma tylko za zadanie przyciągnąć inwestycję i wydać szybko PB, liczy się zysk nawet jeśli jest sprzeczny z wcześniejszymi ustaleniami, i tak to też wygląda. We Wrocławiu buduje się takie budynki gdzie warunkiem jest zmieszczenie się na danej działce, a że inny dach, nie trzyma linii zabudowy, szerokość elewacji frontowej nie taka, posadowienie budynku inne niż obowiązujące w sąsiedztwie, czy wysokość kalenicy? Ważne że dwusetny żuraw nad miastem się kręci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katowiczanin Wrocław i Katowice. Znajdź różnice IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.11, 14:44 katowice i wrocław 50 lat roznicy cywilizacyjnej, Wrocław to wspaniałe miasto Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tez Ja Re: Wrocław i Katowice. Znajdź różnice IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.11, 19:15 Wspaniałe - ciekawe - mam zupełnie inne zdanie - co nie zmiena faktu że Katowice też nie zachwycają ale różnica dotyczy tylko rynku a reszta to to samo. W sumie śródmieście wrocławia (pomijajac ścisłe centrum) chyba jest nawet bardziej zaniedbane niż Katowic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: też Ja Re: Wrocław i Katowice. Znajdź różnice IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.11, 19:20 a w wroclawiu to kamienice chyba większość to tylko fasade od strony drogi glownej remontują - wystarczy wejsc do środka albo na plac wewnetrzny to czar i estetyka pryśnie a miejscowy na moje zdziwienie stwierdza " ale tak wszystkie stare kamienice wyglądają" i zostałem bez słowa Odpowiedz Link Zgłoś
shroeder1970 Wrocław i Katowice. Znajdź różnice 11.02.11, 22:18 "W stolicy Dolnego Śląska planowaniem przestrzennym zajmuje się liczące 90 pracowników biuro rozwoju, które współpracuje z architektem miasta stojącym na czele własnego wydziału. Przerost stanowisk? Nie, to działa!" W Katowicach jest 28 radnych na 340 tysięcy mieszkańców. A w Nowym Jorku jest 51 radnych na osiem i pół miliona mieszkańców. Zbytnie odchudzanie? Nie! To działa! Odpowiedz Link Zgłoś
airborell Re: Wrocław i Katowice. Znajdź różnice 12.02.11, 21:16 340 tysięcy mieszkańców to w Katowicach mieszkało tak za kadencji prezydenta Wałęsy. Odpowiedz Link Zgłoś
shroeder1970 Re: Wrocław i Katowice. Znajdź różnice 14.02.11, 14:48 Racja. 2010: 307699 Czyli jeszcze gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: liczydlo Wrocław i Katowice. Znajdź różnice IP: *.eimperium.pl 13.02.11, 12:35 Od dłuższego czasu Katowice porównują się do takich miast jak;Kraków,Wrocław,Poznań czy Gdańsk mając nadzieję że grają w tej samej lidze. Nic bardziej mylnego. Katowice porównują się z miastami o ponad 1000 letniej historii,gdy same 140 lat temu wsią były.Katowice powstały jako zlepek przykopalnianych osiedli. Z historią wiąże się tradycja,kultura i identyfikacja mieszkańców z miastem.Czegoś takiego w Katowicach nie ma. To miasto nie ma charakteru,brakuje atmosfery,klimatu. Brakuje MIEJSC. Chyba że wymienimy tu " rynek" czy "bulwary nad Rawą". Gdzie tam Wrocławiowi czy Poznaniowi z ich rynkami czy też Odrą i Wartą do Katowic. Jak porównywać piękne wrocławski mosty do przepustów na Rawie. Liczba mieszkańców miasta też nie daje prawa do równania się np; z Wrocławiem.Dlaczego chyba nie trzeba tłumaczyć. W ostatnich latach Katowicom ubyło 70tyś mieszkańców.Nie jest prawdą, jak często się podaje że miasto liczy 320-340tys.mieszkańców.W lutym 2010r/na użytek zbliżających się wyborów samorządowych-od ilości mieszkańców zależy ilość radnych/ policzono mieszkańców.Miasto ma teraz około 295tyś.mieszkańców.Są wielkości Białegostoku,Gdyni czy Częstochowy. Mniejsze natomiast o 50-60 tyś.od Lublina ,Bydgoszczy. Wielkość metropolitalna. Wrocław itd; to jednak nie ta liga. Argumentacja Katowic- podpierają swoją wielkość dodając bo Bytom,Gliwice,Sosnowiec czy Zabrze gdzie ich nie cierpią. Co w tym mieście jest ciekawego. NIC. Na pytanie czy pojedziemy na wycieczkę do Katowic -zdziwienie i pytanie po co??? Kto bardziej wykształcony i przedsiębiorczy wyjeżdża. Gdzie. No właśnie do Wrocławia,Krakowa,Poznania czy Gdańska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Re: Wrocław i Katowice. Znajdź różnice IP: *.siec2000.pl 13.02.11, 19:11 Gość portalu: liczydlo napisał(a): > Od dłuższego czasu Katowice porównują się do takich miast jak;Kraków,Wrocław,Po > znań czy Gdańsk mając nadzieję że grają w tej samej lidze. > Nic bardziej mylnego. > Katowice porównują się z miastami o ponad 1000 letniej historii,gdy same 140 la > t temu wsią były.< Żadne miasto w Polsce nie ma ponad 1000-letniej historii. Najstarsze prawa miejskie sięgaja XII w. 140 lat temu Katowice miały już zabudowę miejska porządniejszą od miast w Polsce. A przynajmniej od większości z nich. Na świecie jest mnóstwo miast atrakcyjnych choć młodych i są takie miasta również w Polsce. Np historia miasta Bielska nie dalej jak XVIIIw a np Gdyni XXw. Mimo to są to jedne z najatrakcyjniejszych miast. Katowice jako przedwojenna stolica autonomii śląskiej, miasto które nie doznało dużych zniszczeń wojennych a po wojnie przez 65 lat było i jest nadal stolicą drugiego najludniejszego województwa, miały możliwości żeby rozwijać się w miasto duzo atrakcyjniejsze np od Gdyni, mierzyć wysoko i grać w ekstraklasie miast. Jesli tak nie jest to z winy władz Katowic i Śląska, autorów tragicznych decyzji urbanistycznych z czasów komuny i z czasów obecnych. <Katowice powstały jako zlepek przykopalnianych osiedli.Z historią wiąże się tradycja,kultura i identyfikacja mieszkańców z miastem.Cze > goś takiego w Katowicach nie ma.< Bzdury. Miasto powstało podobnie jak średniowieczne miasta. Jako węzeł komunikacyjny ( w tym wypadku,kolejowy) i ośrodek wytwórczości i handlu, w tym wypadku przemysłowy i hutniczy ( huta Laura, Baildon, Ferrum) oraz jako siedziba obiektów i instytucji usług, nauki ,oświaty, kultury, religii, ochrony zdrowia i innych dziedzin życia. Dzielnice i osiedla z kopalniami jak Bogucice ,Załęże, Brynów, Nikiszowiec, i dalsze przyłączono do Katowic później. Zresztą górnictwo i przemysł jak i wszystkie inne pozyteczne zajecia mieszkańców Katowic tworzą historie, tradycję i charakter, których nie ma potrzeby się wstydzić, wręcz przeciwnie. > Brakuje MIEJSC. > Chyba że wymienimy tu " rynek" czy "bulwary nad Rawą". > Gdzie tam Wrocławiowi czy Poznaniowi z ich rynkami czy też Odrą i Wartą do Kato > wic.< W Katowicach było i jeszcze jest mnóstwo ciekawych miejsc, placów, parków i budowli znacznie piękniejszych i orginalniejszych niż domy na rynku w Poznaniu albo nad Odrą we Wrocławiu. Oczywiście wygląd ścisłego centrum czyli rynku czy nadrzecznych bulwarów zawsze wpływa na postrzeganie każdego miasta. Dlatego chaos i syf jaki w Katowicach urządzono w rynku czy nad Rawą woła o pomstę do nieba. > Liczba mieszkańców miasta też nie daje prawa do równania się np; z Wrocławiem.D > laczego> chyba nie trzeba tłumaczyć. > W ostatnich latach Katowicom ubyło 70tyś mieszkańców....Miasto ma teraz około 295tyś.mieszkańców.Są wielkości Białegostoku,Gd > yni czy Częstochowy.< To fakt. Ale wielkość miasta nie musi byc miarą jego atrakcyjności. Atrakcyjność miasta obiektywnie objawia się praktycznie dwoma czynnikami: -Ceną nieruchomości ( mieszkań)na rynku wtórnym ( Nie należy mylić z kosztami budowy, które w Katowicach mogą być wieksze niż np w Poznaniu). Im miejsce atrakcyjniejsze tym mieszkania droższe. - Przyrostem lub spadkiem liczby ludności (wiadomo, że ludzie wolą mieszkać w miejscach atrakcyjnych i czasami się z tego powodu przeprowadzają) Przy takich kryteriach, miasta zarówno mniejsze od Katowic jak Sopot, Gdynia Bielsko czy Rzeszów, jak i większe (Wrocław, Kraków czy Warszawa) zrobiły się atrakcyjniejsze od Katowic. Dzisiaj we wtórnym obrocie mieszkania we Wrocławiu są przecietnie o conajmniej 50% droższe niż Katowicach (gdzie jest juz duzo ogłoszen poniżej 2500zl/m2). Ale nie zawsze tak było. Łatwo sprawdzić w archiwalnych danych, że 20 lat temu mieszkania w Katowicach nie były specjalnie tańsze niz we Wrocławiu, a różnica liczby ludności była dużo mniejsza. Łatwo też sprawdzić, że w ciagu tych 20 lat decyzje i realizacje urbanistyczno- architektoniczne w Katowicach były dokładnie odwrotne niz we Wrocławiu. Związek przyczynowo skutkowy jest ewidentny, a wina władz wojewódzkich a zwłaszcza miejskich oczywista. Oczywiście 16 lat Uszoka w Katowickim ratuszu, to apogeum, nieudacznictwa, szkodnictwa, impotencji, syfu, korupcji i pasożytnictwa. Ale samo wywalenie Uszoka to zaledwie warunek konieczny poprawy sytuacji. Wąptpię czy jest to warunek wystarczający, bo o tych działaniach urbanistycznych ewidentnie skutkujących spadkiem atrakcyjności Katowic, nie wspominał praktycznie żaden z jego kontrkandydatów. Mówią o tym jedynie w hermetycznych środowiskach urbanistów, a tematu nie podejmują poczytni (choc nie zawsze poczytalni ) publicyści. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Wrocław i Katowice. Znajdź różnice IP: *.dynamic.chello.pl 13.02.11, 20:00 Nie wiem jak mozna wogole porownywac te dwa miasta. to przepasc ktorej katowice jeszcze niepokonaly jak bedzie wyremontowane centrum a w Piotrowicach bedzie mozna oddychac (nie bedzie smierdzacego dymu z kominow )zima to wtedy bedziemy mogli zaczac te miasta powoli powoli porownywac. Mieszkancy Wrocławia jak przyjezdzaja do katowic maja wrazenie jakby cofneli sie w czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kozanów Re: Wrocław i Katowice. Znajdź różnice IP: 81.219.123.* 13.02.11, 21:20 > Nie wiem jak mozna wogole porownywac te dwa miasta. to przepasc ktorej katowice > jeszcze niepokonaly jak bedzie wyremontowane centrum a w Piotrowicach bedzie m > ozna oddychac (nie bedzie smierdzacego dymu z kominow )zima u nas we Wroclawiu z kominów wręcz pachnie... > Mieszkancy Wrocławia jak przyjezdzaja do katowic maja wrazenie jakby cofneli si > e w czasie. Zauważyłem to samo. Po ostatnim przejeździe przez Wro z pracy do domu, który zajął mi około 1,5 godziny (odcinek około 6 km), jeżdżenie po Katowicach jest jak podróż w czasie - podobny odcinek w 15 minut. A pieniędzy na przebudowę istniejących dróg i przede wszystkim budowę nowych, które pozwolą się w ogóle przemieszczać, nie ma. Stawiany za wzór wszystkim wokół Dutkiewicz, jeszcze nie zaczął nic w mieście robić, bo to o czym wszyscy "znawcy" tutaj na forum piszą to stek bzdur i bredni. To co dziś stanowi o sile Wro, piękny Rynek, knajpy i kawałek Starego (to co się ostało po ruskich architektach z armatami) to pozostałości po świetności miasta z czasów niemieckich. Wydaje się wszystkim, że Wrocław jest taki do przodu, bo wpadli tu na weekendową imprezę i świetnie się bawili. Zgoda, ja też się tu dobrze bawię w weekend. Ale pomieszkajcie tu kilka lat i dowiecie się ile temu miastu brakuje do podstawowego komfortu, którego oczekuje średnio wymagający mieszkaniec - piszę to z przykrością bo to moje rodzinne strony. Dutkiewicz urządza sobie kampanie medialne za miejskie pieniądze, a prawdziwe inwestycje czekają na realizację. Tylko już ich nikt nie rozpocznie, bo Wrocław jest zadłużony prawie do granic możliwości. Teraz gdy kryzys mija a inne miasta będą się rozwijać, Wro udusi się w korkach. Jak myślicie, kto zechce inwestować w mieście w którym najszybszy transport to własne nogi? O sile miasta nie decydują obrazki z pocztówek, tylko możliwości rozwoju. Katowice są zaniedbane, ale podnoszą się z kolan, Wrocław za kilka lat na kolana padnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Re: Wrocław i Katowice. Znajdź różnice IP: *.siec2000.pl 14.02.11, 00:11 Gość portalu: kozanów napisał(a): <Po ostatnim przejeździe przez Wro z pracy do domu, który za > jął mi około 1,5 godziny (odcinek około 6 km), jeżdżenie po Katowicach jest jak > podróż w czasie - podobny odcinek w 15 minut.> A ja kiedyś pod Wrocławiem przejechałem autostradą A4 10km w 5 minut. Spróbuj przejechać około godz 16 z Wełnowca do Piotrowic ( ok 10km). Będziesz miał dużo szcześcia jak nie stracisz godziny. <Teraz gdy kryzys mija a inne miasta będą się rozwijać, Wro udusi się w korkach. Jak myślicie, kto zechce inwestować w mieście w którym najszybszy transport to własne nogi? O sile miasta nie decydują obrazki z pocztówek, tylko możliwości rozwoju. Katowice są zaniedbane, ale podnoszą się z kolan, Wrocław za kilka lat na kolana padnie.< Jasnowidzowi to dobrze. Przewidzi ,które miasto padnie na kolana i się udusi, a które się podniesie z kolan i rozwinie. Dzięki temu może np. teraz sprzedać mieszkanie we Wrocławiu, kupić 2x większe w Katowicach za te same pieniądze i spokojnie czekac na ten rozwój. Gorzej maja ci co rzeczywistość oceniają na podstawie tego co jest i co się stało. Wrocław 1988r 639tys mieszkanców; 2010r 632tys - procentowy roczny spadek ludności mniej więcej jak w całej Polsce. Katowice 1988r 367 tys mieszkanców; 2010r 297tys Jak duże miasto straci 7 tys mieszkańców to to jest dowód braku podstawowego komfortu. A jak dwa razy mniejsze straci 70 tys, to jest to dowód, że niedługo odbije sie od dna. Jako Katowiczanin bardzo bym się cieszył. Ale załatwiałem juz rózne sprawy w katowickich urzedach i wiem ,że dno może w Katowicach być muliste i wciągające. Niektórzy tak nie lubią ludzi, że tym wypłoszeniem 70 tys mieszkańców sie wręcz szczycą. I to sie tak szybko nie zmieni. Katowice nie sa zaniedbane. To Wrocław jest zaniedbany. Zaniedbano np. pochastać go autostradami przez środek , tylko wykombinowano autostrady i obwodnice za miastem. Zaniedbano wpieprzyć kilkunastu galeri handlowych do centrum. Zaniedbano rujnowania i burzenia dworców co 30 lat i Wrocławianie muszą dalej ogladać 100 letni dworzec i korzystać z niego. Na placu przed Dworcem Wrocław- Głowny i przy sąsiednich ulicach Piłsudskiego, Dworcowej, Peronowej dalej są parkingi , postoje taxi, przystanki autobusowe, tramwajowe, itp zacofane rozwiązania, umozliwiające dojazd do dworca ze wszystkich stron. Po prostu zaniedbano ich wyburzenia dla budowy hipermarketu jak w Katowicach. I wogóle we Wrocławiu za dużo się buduje. Od czasu Armii Czerwonej i Bieruta który kazał wywozić cegły i materiały rozbiórkowe do W-wy, to we Wrocławiu zdecydowanie za mało się burzy i rujnuje. Polecam wzorować się na Uszoku, przy którym Armia Czerwona to Pikuś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Wrocław i Katowice. Znajdź różnice IP: *.dynamic.chello.pl 14.02.11, 13:19 tylko ze mnetalnosc ludzi we Wrocławiu jest inna niz tu, jestem z Wrocławia a musze mieszkac w katowicach od 4 lat i to miasto mnie dobija nie ma tu wogole co robic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poznaniak Wrocław i Katowice. Znajdź różnice IP: *.ip.netia.com.pl 14.02.11, 12:37 Co to w ogóle za porównanie, istnieją tylko różnice i to w 90% na korzyść Wrocławia, jedynym atutem Katowic, jest to, że to średniej wielkości miasto leży w miejscu doskonałym pod względem komunikacyjnym, ale co z tego jak i tak nie potrafiło skorzystać z tego ogromnego atutu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: Wrocław i Katowice. Znajdź różnice IP: *.dynamic.chello.pl 14.02.11, 13:24 dokladnie niewmawiajmy sobie na sile ze katowice to fajne miasto:)(: to dlaczego jak jest wekend wszyscy stad spieprzaja co moga w gory do krakowa do wroclawia itd... ja latem wiosna nie spedzam tu zadnych dlugich czy krotkich wekendow bo nie ma co robic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myśl Re: Wrocław i Katowice. Znajdź różnice IP: 81.219.123.* 14.02.11, 16:14 Bo Wrocław i Katowice to fajne miasta, tylko na weekend. Zapytaj ludzi mieszkających tam od urodzenia, tylko nie gó...arzerię, która w mieście potrzebuje tylko fajnych knajp żeby się nachlać i po ich ilości ocenia wartość miasta. Odpowiedz Link Zgłoś