zenon133
11.05.04, 09:04
Myślałem, że zamknięcie Ronda zmieni sytyuację ludzi dojeżdżąjących od
wschodu i południa (Sosnowiec, Będzin, Dąbrowa Górn. Będzin, czeladź,
Mysłowice, Tychy, Mikołów i wiele innych) do centrum Katowic (rejon Spodka i
Koszutka). Otóż, nic się nie zmieniło jest jeszcze gorzej.
Nadal nie ma przystanka w okolicy Ronda i dlatego dwukrotnie musimy się
codziennie przez nie przebijać, jadąc do Rynku (lub ul. P. Skargi) i z
powrotem w kierunku Koszutki. Zamiast krócej jest jeszcze dłużej. Po co wozić
ludzi wkółko skoro można zrobić przystanek na światłach przy ul. Olimpiskiej
(przed śląską DOKP) lub przy Pałacu Ślubow z drugiej strony. Stamtąd można
swobodnie dojść pieszo. Nie trzeba wtedy obciążać rejonu Rynku - ludzie do
pracy po prostu by mogli dojść. Tak niepotrzebnie tracą czas i pieniądze,
dodatkowo blokując ścisłe centrum Katowic.