Dodaj do ulubionych

Dzieci to przywilej bogatych

IP: *.adsl.inetia.pl 11.08.11, 08:43
i wszystko sie zgadza, z mężem planowaliśmy kolejnego dzidziusia ale po tych podwyżkach obawiamy sie ze to bedzie zabójcze dla naszego budżetu zwłaszcza ze przedszkola znowu maja tez mieć podwyżki. polityka prorodzinna w naszym kraju to żart, u nas obowiazuje polityka antyrodzinna pod kazdym wzgledem: zatrudniania mam, opieki dla maluchow, dostępności usług itp.
Obserwuj wątek
    • Gość: mama Re: Dzieci to przywilej bogatych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.11, 08:52
      Dokładnie człowiek będzie musiał poprzestać na jednym dziecku bo na drugie nie ma szans. Problemy w pracy, kłopot co zrobić z dzieckiem po urlopie macierzyńskim. A niestety utrzymanie dójki dzieci będzie graniczyło z cudem
      • Gość: Jasio Re: Dzieci to przywilej bogatych IP: *.aster.pl 11.08.11, 14:42
        Ten kraj ze swoimi przepisami, komercją, nędzą, ogólnym bałaganem i mentalnością ludzi jest skazany na wyginięcie populacji i zastąpienie jej chinczykami i azjatami.
        • k1-1 Re: Dzieci to przywilej bogatych 11.08.11, 17:21
          Bogaci nie maja dzieci ewentualnie jedno.Jedynym ratunkiemjest bieda ,zakaz uczenia sie ewentualnie czytania wielkiej ksiegi,alkoholizm( mam w dalszej rodzinie taki przypadek matka i ojciec alkoholik i 10 dzieci).Jakos nie zauwazylam zeby brakowalo ludzi na swiecie.
    • polsz Re: Dzieci to przywilej bogatych 11.08.11, 08:53
      oczywiście zaraz się znajdzie jakiś mądrala, który stwierdzi, że autonomia to naprawi. A tak naprawdę to właśnie autonomiczne decyzje władz miejskich, czyli ludzi wybranych przez mieszkańców by o nich dbali doprowadzają do tego syfu.
      To nie autonomia jest na potrzebna a zdrowy rozsądek
      • Gość: xyz Re: Dzieci to przywilej bogatych IP: *.c193.msk.pl 11.08.11, 13:18
        Autonomia? Przecież tu jest mowa o ,,Jaworznickim Dziennym Domu Opieki nad Dziećmi" czyli o zachodniej Małopolsce. Oni nic nie mają do górnośląskiej autonomii.
    • kelderek Dzieci to przywilej bogatych - racja 11.08.11, 08:58
      Jak dochody miesięczne domu są na poziomie od 5tysięcy netto to sobie można pozwolić, ja mam 1900, moja ma 1500 nawet nie mamy gdzie i za co razem mieszkać a co dopiero bahora robić...
      A jak mi ktoś powie że sam pozwalam sobie mało zarabiać to zarobi w łep łopatą
      • bosman_maly Re: Dzieci to przywilej bogatych - racja 11.08.11, 09:33
        Ktoś ma więc sponsorować innym przedszkola i żłobki?
        • Gość: KrisKros Jeśli zarabia więcej to tak!!! zaraz usłyszę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.11, 09:43
          że w takim razie mógł sobie zapracować- na co? na to żeby się urodzić mądrzejszym? bardziej zaradnym życiowo niż inni? no w sumie to masz rację ja też powiem moim dzieciom nim się urodzą żeby były mądrzejsze niż miałyby być, o ile masz na tyle szarych komórek żeby zrozumieć o czym piszę. Mam tylko nadzieję że jeśli nic się w tym kraju nie zmieni, znajdą się jeszcze tacy którzy będą mieli siłę wyjść na ulicę i odebrać sobie to czego im nie dała natura przy narodzinach...
          • bosman_maly Re: Jeśli zarabia więcej to tak!!! zaraz usłyszę 11.08.11, 10:01
            Niby dlaczego ktoś kto zarabia więcej ma płacić większe podatki choć nie dostanie w zamian więcej? Za chleb w sklepie tez ma więcej płacić?
      • Gość: KrisKros Masz rację - ale powiem Ci jeszcze jedno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.11, 09:39
        my z żoną zarabiamy ponad 5 tys netto i tez nas nie stac na dziecko- dlaczego - ano dlatego ze kredyt mieszkaniowy i czynsz zżerają praktycznie prawie 1500 zl. odlicz jeszcze wszystkie oplaty i na zycie zostaje 1000. a za co jechac na wakacje? a za co wymienic 15 letni samochod ktory sie sypie na nowszy zeby miec czym dojezdzac do pracy i na studia? teraz dzieci maja albo cwaniaki albo lumpy ktorzy ciagna kesz z mops'u.
        • Gość: ojek Re: Masz rację - ale powiem Ci jeszcze jedno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.11, 09:54
          Nie jestem cwaniakiem, lumpem, kasy z mopsu nie ciągnę ale za to mam 2 dzieci. Nie uważasz, że to co piszesz jest chamskie?
        • bojkot79 Re: Masz rację - ale powiem Ci jeszcze jedno 11.08.11, 11:32
          Gość portalu: KrisKros napisał(a):

          > my z żoną zarabiamy ponad 5 tys netto i tez nas nie stac na dziecko- dlaczego -
          > ano dlatego ze kredyt mieszkaniowy i czynsz zżerają praktycznie prawie 1500 zl
          > . odlicz jeszcze wszystkie oplaty i na zycie zostaje 1000. a za co jechac na wa
          > kacje? a za co wymienic 15 letni samochod ktory sie sypie na nowszy zeby miec c
          > zym dojezdzac do pracy i na studia? teraz dzieci maja albo cwaniaki albo lumpy
          > ktorzy ciagna kesz z mops'u.

          nie wiem czy ten post to nie prowokacja, ale i tak odpowiem
          jełsi ktoś ma dochód miesięczny 5000 to bez problemu stac go na dziecko - chyba, ze ma podejście bardziej konsumpcyjne, czyli nowy samochód, wakacje nad mrozem albo za granicą itd itp
          Teraz jeśli ktoś nie ma dzieci to tylko w 3 przypadkach
          1. nie może ich mież z przyczyn niezależnych i to jest dramat
          2. nie chce ich mieć - to jest wybór
          3. jest za leniwy żeby je mieć - czyli po 8h w pracy już jest zmęczony, zawsze ma wymówkę i zawsze to inni ponoszą winę rząd i jego polityka, pracodawca bo płaci mało itd itp - takich jest najwięcej

          Szlag mnei trafia gdy słysze opowieści młodych ludzi o tym jak mają źle i jacy są biedni. tyle tylko ,że większośc z tych młodych ludzi po 8h w pracy chciałoby mieć Bóg wie co. Mało któ z nich zgodziłby sięna dodatkową pracę czy na podniesienie kwalifikacji, najlepiej wszystko małym kosztem. Mam takie przykłady u siebie w pracy. Gdy namawiałem osoby w pracy (wiek do 30 roku zycia, większość bezdzietne0 na studia podyplomowe dofinansowywane z UE to nikt sięnie zgodził, bo przecież przez dłuższy czas wypadły by dwa weekendy w miesiącu!!! Jak namawiałem na wolontariat i prace dotrywcze przy kilku programach - to albo im nie pasuje, albo kasa za mała, albo czasu nie mają.
          A potem nagle słychac komentarze na korytarzach - zmienił samochód na nowszy, ale musi mieć kasy, temu to się powodzi - jak mawia mój znajmoy, nam to kasa oknami wpada nic robić nie musimy, tylko zapier...ć po 16h dziennie

          Ci kórzy narzekaja, że nie stać ich na dzieci to w więszości (bo nie wszyscy) osoby które są nieporadne życiowo albo leniwe. Ci którzy mają dzieci to, albo tacy co nie zdają sobie sprawy z tego, że ich nie stać na dzieci (czyli lumpy itp) albo tacy co mają kase z własnej pracy bądż z innych żródeł.

          Co do podwyższenia opłaty za złobki itp - jestem za, dziecko to mój wybór i ja ponoszę koszty tego wyboru, nie mam prawa wymagać od społeczeństwa, żeby łożyło na moje dziecko bo wtedy to społeczeństwo miałoby bezwzględne prawo decydować o wychowaniu mojego dziecka, a tego sobie nie życzę
          • Gość: Hm Re: Masz rację - ale powiem Ci jeszcze jedno IP: *.dynamic.chello.pl 11.08.11, 12:21
            Dobre:) Ciekawi mnie to, że mając 5 tys. miesięcznie nie ma się kasy na dziecko. Wkurzają mnie takie wpisy, niektórzy moi znajomi żyją całkiem przyzwoicie za pensje 1500-1800 zł, a mając 2500 zł (na osobę)... Ale zawsze dla niektórych to jest za mało.
          • jamesonwhiskey Re: Masz rację - ale powiem Ci jeszcze jedno 11.08.11, 18:17
            > zapier...ć po 16h dziennie


            mlody wilk sie odezwal hehe

            chcesz to zapie...j ciekawe ile pociagniesz
            zreszta jak chcesz te dzieci wychowac skoro caly czas w robocie, na studiach czy wolontariat
            • bojkot79 Re: Masz rację - ale powiem Ci jeszcze jedno 12.08.11, 09:04
              jamesonwhiskey napisał:
              > > zapier...ć po 16h dziennie
              > chcesz to zapie...j ciekawe ile pociagniesz

              O takim podejściu właśnie mówię. „Ten to ma! pewnie ukradł albo na cudzej krzywdzie się dorobił”, „zobacz jak zapier… ale głupi”, „znowu do roboty, rzuć to! robota to głupota, picie to jest życie” itp. uwagi.
              Powiem tylko, że tyle ile trzeba było pociągnąłem, teraz „odcinam od tego kupony”
              Jak się jest młodym to trzeba podnosić kwalifikacje, pracować żeby być fachowcem inwestować w siebie - ja knei masz kasy to inwestujesz czas itd. itp., a potem można z tego korzystać, jak człowiek już wyrobi sobie „markę”.
              Dziś po studiach czy nawet po maturze, młodzi mają oczekiwania, ale nie mają prawie żadnych umiejętności. Potrafią tylko usiąść i narzekać. Potem mija 10 lat i nadal nie mają umiejętności, za to są zgorzkniali, a winą za swoją niedolę obarczają innych – przykłady są nawet na tym wątku. Nie mają dzieci bo ich na to nie stać – ale gdy mogli na te dzieci zarobić wtedy „trwonili czas i pieniądze”. Dzieci to poświęcenie siebie, nie tylko po ich urodzeniu ale też przed.


              > zreszta jak chcesz te dzieci wychowac skoro caly czas w robocie, na studiach czy wolontariat
              A kto powiedział, ze ja jeszcze tak zapier…?
              Studia już zakończyłem, ostatnią podypklomówkę w tym roku, przez najbliższe 2 lata nic nie planuję… a doktorat może za jakieś 5-10 lat
              Pracę mam i nie muszę już pracować po 16 h dziennie. Teraz już nie muszę! Był czas że trzeba było tak pracować i wtedy się pracowało, żeby się wykazać żeby – dzięki temu teraz już nie musze, swoją robotę robię dobrze, w 8 h zrobię 200% tego co pracownicy którzy pracują już od 5 lat w firmie, ale nie pamiętają czasów gdy w tygodniu tylko niedziela była dniem wolnym od pracy.
              Wolontariat – owszem nadal. Był czas że zajmował mi kilkanaście godzin w tygodniu, teraz ograniczam się do 2-3. Wystarczy, żeby zrobić coś wartościowego dla osób potrzebujących, a moja rodzina z tego powodu nie cierpi.
              Był czas, że pracowałem po 16 h, 6 dni w tyg. dzięki temu nauczyłem się pracy, odłożyłem conieco, wyrobiłem sobie kontakty, poznałem ludzi którzy tak jak ja zaczynali od zera a teraz mają swoje firmy i nie narzekają, pokazałem się jako człowiek pracowity potencjalnym pracodawcom-zleceniodawcom – teraz mam rodzinę i to jest mój priorytet.
              Na wakacje za granicę nie jeżdżę a przynajnmiej nie częściej niż raz na kilka lat - ponad to cenię sobie odpoczynek na łonie natury z rodziną, mam tylko jeden samochód o który dbam, nie żyje ponad stan ale też specjalnie nie oszczędzam, po prostu staram się nie konsumowac więcej niż zarabiam

              Przeczytaj uważnie mój post to zrozumiesz, że chciałem pokazać, że młodzi ludzie (oczywiście nie wszyscy!)widzą wszędzie tylko przeszkody i problemy, coraz mniej jest takich którzy to co spotkają na swojej drodze traktują jako wyzwania, a życie nie jest dla nich tylko ciągłą konsumpcją. Większość ludzkich problemów poruszanych w takich wątkach to po prostu efekt lenistwa i roszczeniowego podejścia. Potem ta roszeniowa grupa żąda, żeby ich problemy rozwiązało społeczeństwo i żeby to społeczeństwo poniosło tego koszty.

              Bo jak inaczej wytłumaczysz osobę która od 7 lat zaraz po pracy leciała na zakupki i nic wartościowego poza tym nie robiła, co roku była na urlopie za granicą, nie chciała jeździć na szkolenia ani nie przejawiała ochoty na podnoszenie kwalifikacji, o pracy po godzinach albo na zmiany w czasach kryzysu nawet nie chciała słyszeć, na próby namowy na pracę na zleceniach w innej branży odpowiadała tylko szczerym oburzeniem, a teraz narzeka, że chciałaby dzieci ale ich nie stać !
              To co miała i mogła zainwestować przejadła – czas i pieniądze
      • Gość: JA Re: Dzieci to przywilej bogatych - racja IP: *.aster.pl 11.08.11, 10:47
        Ja tak powiem, bo sama tyle zarabialam i dlatego porobilam rozne dodatkowe kursy aby zatrudnic sie do drugiej pracy i jeszcze do trzeciej dorywczo. Chciec to móc. Ale jeśli ma się 25 lat i po 8 godzinach pracy mowi się, ze już nie mam na nic siły to nie dziwne, że brakuje pieniędzy... Aby więcej zarabiać trzeba mieć doświadczenie, przygotowanie, przynajmniej sie starać. Pozatym jeśli ktoś mówi o dziecku "BAcHOR" to lepiej nie odpuści sobie powiększanie rodziny.
      • polsz i bardzo dobrze 11.08.11, 12:35
        jeszcze nie masz dziecka i już nazywasz je bachorem. Obyś nigdy tego dzieciaka się nie doczekał
      • Gość: salamander Re: Dzieci to przywilej bogatych - racja IP: *.web-proxy.us 11.08.11, 18:35
        "Przykład Jaworzna pokazuje, że jest inaczej. W tym miesiącu rodzice doczekali się kolejnej podwyżki. - Opłata stała wzrosła z 250 zł do 400 zł. "

        Becikowe musi się zwrócić.
        Władza musi zarobić na tej inwestycji.
        Po to się hoduje ludzi by ich pózniej doić. Proste.
    • damiann_38 Na Filipinach mają przyrost naruralny 2% rocznie 11.08.11, 09:45
      a do bogatych Filipińczycy zdecydowanie się nie zaliczają. Jak taki Filipińczyk zachoruje to cała rodzina zrzuca się na leczenie, więc ma interes żeby ta rodzina była liczna.
      • komercyjny02 Można by podać znacznie więcej - niż tylko jedne 11.08.11, 13:02
        Filipiny - przykładów państw o wysokich wskaźnikach dzietności, ale biednych lub bardzo biednych.
        Zarazem można by podać liczne przykłady państw zamożniejszych od Polski, które dodatni przyrost naturalny odnotowują jedynie dzięki rezydującym tam milionom imigrantów.

        Słowem: duża liczba dzieci nie jest żadną pochodną bogactwa. A nawet jakby wręcz przeciwnie.
      • Gość: salamander Re: Na Filipinach mają przyrost naruralny 2% rocz IP: *.web-proxy.us 11.08.11, 18:33
        Gorzej jak zachoruje jeszcze paru innych z rodziny o co w biedzie znacznie łatwiej.
        Wtedy ci zdrowi mają przechlapane albo wypinają się na chorych i tyle.
        Filipińczyk może jeszcze posłac rodzinę do sprzątania do Arabii Saudyjskiej. Świetny system.
    • hit.and.run Dzieci to przywilej bogatych 11.08.11, 10:06
      Nie marudzic tutaj.

      Nie ma Kaczki u rzadow a to jest najwieksza zasluga Platformy jaka mozna bylo dostac.

      Tak mowia w TVN i ja im wierze.

      Przedszkola, zlobki, dotacje ? Cieszcie sie ze PO nie dopuscilo do IV RP.

      To wam powinno do szczescia wystarczyc.
      • Gość: Szary Re: Dzieci to przywilej bogatych IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.08.11, 15:54
        Głupi jesteś i tyle
    • i40i4 Taka PRAWDA 11.08.11, 10:35
      Jeśli by tak było jak mówi tytuł, to w krajach bogatych przyrost naturalny byłby ogromny. Tymczasem, ludziom im lepiej się powodzii tym bardziej są leniwi i samolubni. To prawda znana od zawsze. Czy pokolenie sprzed lat 20-30 lat było bogatsze???? a dzieci się rodziło dużo więcej. Dzięki temu dziś nie mamy problemu z wypłatami emerytur, ale za 20 lat.... PEŁO i inni politycy nie przewidują tak długich rządów i udają, że problemu nie ma. Najkorzystniejszy program prorodzinny widzę, że ma Prawica RP. Polecam. I nie dajmy się zagłuszyć w najbliższych wyborach. PO, PiS, SLD, PSL i różne takie, to nie wszystko!! masz wybór 9/10/2011
      Pozdrawiam z Radomia
    • hansfakir Re: Dzieci to przywilej bogatych 11.08.11, 11:13
      Jak ktoś chce mieć dzieci to powinien mieć na nie pieniądze, a nie potem plakać ,ze przedszkole za drogie. Prosta zasada jak cie nie stać to nie planuj. Dzieci to przywilej ,a nie obowiązek.
      • Gość: mordakapciu Re: Dzieci to przywilej bogatych IP: *.15.229.36.bransat.pl 11.08.11, 15:57
        Przykre to, ale prawdziwe :(
    • Gość: HH Myślą, że dadzą jakieś becikowe to dzieci będzie.. IP: 78.133.163.* 11.08.11, 11:17
      ... więcej!?
      Żłobki, przedszkola, edukacja, to wszystko kosztuje "nieziemskie" pieniądze i takie becikowe to wyrzucony pieniądz w błoto - lepiej jakby go w inny sposób a nie rozdawano i jedni wykorzystają go na imprezę, wódkę, nowy TV, albo nawet nie zauważą, że dostali... to przecież tak niewiele.
      • bojkot79 Re: Myślą, że dadzą jakieś becikowe to dzieci będ 11.08.11, 12:02
        Gość portalu: HH napisał(a):

        > ... więcej!?
        > Żłobki, przedszkola, edukacja, to wszystko kosztuje "nieziemskie" pieniądze i t
        > akie becikowe to wyrzucony pieniądz w błoto - lepiej jakby go w inny sposób a n
        > ie rozdawano i jedni wykorzystają go na imprezę, wódkę, nowy TV, albo nawet nie
        > zauważą, że dostali... to przecież tak niewiele.

        zgadzam sięw zupełności
        mogliby spokojnie sfinansować większa ilość szczepień - pneumokoki, rota wirusy itp
        kosztują krocie - a gdyby je sfinansowac to skorzystałyby nie tylko dzieci, ale i społeczeństwo. mniej chorych dzieci mniejsze koszty leczenia, oszczędności w NFZ itd
        niestety ci którzy biorą becikowe bardz oczęsto "przejadają" je na potrzeby swoje a nie dzieci
    • vadim33 Dzieci to przywilej bogatych 11.08.11, 11:59
      Jest super! Jest super! Więc o co wam chodzi?
      • Gość: bebok Re: Dzieci to przywilej bogatych IP: *.plastcom.pl 11.08.11, 12:31
        Mniej Polaków się rodzi?
        Nikogo poza nimi z tego powodu głowa nie rozboli, tego "towaru" i tak już za dużo
    • Gość: goscgosc Re: Dzieci to przywilej bogatych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.11, 13:02
      Dzidziuśka zaplanowaliśta bo oboje jesteście urzędole lub inna budżetówka. Tylko takich stać na dzidziuśki. Żeby stać było innych to trzeba przestać dofinansowywać z podatków przedszkola! Niech zarobią niańki, niech zarobią prywatne przedszkola, niech dorobią emeryci opiekujący się nie jednym a dwomo, trzema dzidziuśkami. Wtedy i tych co im się nie należy ale harują będzie na to stać. Zamiast dofinansowywać przedszkola ulgi na niańki, pomoce domowe itp!!!
    • anna22290 Dzieci to przywilej bogatych 11.08.11, 13:36
      i tak jest nawet w najbogatrzych panstwach splodzic dziecko to nie sztuka ale je wychowac ,nakarmic to juz problem mam dzieci ALE UWAZAM ZE W PELNYCH RODZINACH DZIECI POWINNY OBCIAZAC BUDZET RODZICOW A NIE SPOLECZENSTWA ;MIEJ TYLE DZIECI NA ILE CIE STAC NAJPIERW NIECH PRACUJE MOZG A POZNIEJ DOLNE PARTJE CIALA A NIE ODWROTNIE
    • Gość: Berkano to sprawa świadomości IP: *.as13285.net 11.08.11, 14:42
      dzieci powinno się sprowadzać na świat z pełną świadomością, a nie bo tak wypada, albo co będzie z Polską za 20-30- lat. A co mnie obchodzi kto będzie tyrał na kraj za 20-30 lat, skoro ten kraj ma mnie w swoich 4 literach już teraz. Kato-liberalny rząd niech zaprzęgnie do rodzenia kler( w całości) Mają tyle do powiedzenia na temat kobiecych tyłków i brzuchów, że chyba wiedzą jak robi się dzieci, potem wychowuje, tyra na nie. Nie zawsze mając pewność czy w przyszłym miesiącu będzie co do garnka włożyć. W chwili obecnej w Polsce, życie i zdrowie kobiety jest mniej warte niz życie i zdrowie rasowej suki (wiem, też jest ważne), katooszołomy chcą jeszcze bardziej zatruć życie obywatelom, a ci w podzięce mają się rozmnażać jak pluskwy, żeby miał kto tyrać na leni. Nie dziwota, że kobiety wieją z tego kraju i na emigracji rodzą spokojnie(jak człowiek) dzieci wtedy kiedy to one o tym zadecydują. Mają się lepiej niż w Polsce, ale nie stają się "egoistyczne i samolubne" jak to ktoś górnolotnie stwierdził. Nawet gdyby były, to co kobieta nie ma prawa być samolubna i egoistyczna skoro wszyscy dookoła niej są?
    • Gość: bahrajn Żeby zrobić dziecko wystarczy mieć 8-D i (I) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.11, 15:32
      Ale żeby je wychować to już trzeba mieć olej w głowie ,a tego brakuje większości z rodziców.
    • Gość: Mama KAngurzyca Dzieci to przywilej bogatych IP: *.unknown.vectranet.pl 11.08.11, 17:21
      Niechcący weszłam na forum się załamałam się - przeczytałam ze 20 postów i przez każdy przebija zniechęcenie, gniew, a niekiedy chamstwo.

      Tak, dzieci kosztują i prawdą jest, że nie ma żadnej polityki która to ułatwia (podobnie rzecz się ma z przedsiębiorczością zresztą). TAK, jest to wkurzające. Jest to trudne. Jest to beznadziejne.

      ALE czy dawniej ludzie spali na kasie? Mieli lepsze warunki??? Mimo że zawsze trochę brakowało pieniędzy i nie mogliśmy mieć na wszystko na co chcieliśmy bardzo się cieszę, że zostałam urodzona przez moich rodziców w tamtych nie lepszych czasach. Ja i moja 2 rodzeństwa, z którym mamy super kontakt, wspieramy się wzajemnie mentalnie, towarzysko, a nawet finansowo jak trzeba.

      Założyłam firmę, która niestety na razie nie przynosi żadnych dochodów, żyjemy z jednej pensji, mamy kredyt na niewielkie mieszkanie i sporo problemów finansowych. Mieliśmy 2 dzieci, teraz urodziły się bliźnięta.

      I wierzcie mi - nigdy nie byłam szczęśliwsza i nie miałam więcej energii do działania i lepszej organizacji pracy i czasu. Moja firma zaczyna powoli generować maleńkie zyski, na pierwsze dziecko w szkole jakoś wystarczy, potem WIERZĘ I DZIAŁAM żeby było lepiej i może moje dzieci nie będą mieć wszystkiego, ale jestem pewna że je wykształcę i wychowam najlepiej jak będę umiała.

      Dzieci dają powera i motywację. A większa rodzina zawsze jakoś pomoże, wesprze. Mam wrażenie że większość z autorów postów nie ma dzieci i za bardzo kalkuluje. Oczywiście trzeba myśleć i planować, ale od narzekania i marazmu nic się nie poprawi.

      Trochę wiary i optymizmu, ludzie! Kwestia bardziej czy w ogóle chce się trochę pomęczyć i mieć te dzieciaki i zobaczyć jak to jednak jest super, czy nie chce się i zwala się wszystko na politykę, brak kasy etc.

      Acha. Jeszcze jedno. Nie jestem lumpem, mam wyższe wykształcenie, a mój dochód rodzinny z jednej pensji jest mniejszy niż 5.000 - na razie. Jakoś żyjemy wszyscy, choć nie jest czasem łatwo i robię wszystko, żeby było coraz lepiej szukając różnych rozwiązań.

      Odwagi!

      Mama Kangurzyca
    • Gość: E..........& +++ Krotki traktat o dzieciach i podatkach +++++++++++ IP: *.dsl.bell.ca 11.08.11, 17:25
      W sredniowieczu pod rzadami Kosciola kazdego bylo stac na dzieci mimo iz narzedzia pracy byly prymitywne. Podatki wynosily tylko 10% i nie bylo lichwy.
      .
      w 21 wieku pod rzadami szatanistow, nawet na jedno dziecko ludzi nie stac. \podatki wynosza ponad 50% i nadal jest to za malo zeby splacic lichwe.
      .
      I can see a lot of evidence for GLOBAL CHEATING and no evidence for global warming.
      • babaqba Re: Krotki traktat o dzieciach i podatkach ++++++ 12.08.11, 01:55
        Pod rządami kościoła większość umierala przed czterdziestką, większość dzieci umierała przed siódmym rokiem życia. Dzieci pracowały. Teraz nie pracują ani dzieci ani ich rodzice, żyjąc z tego, co rząd zabierze pracowitym. Polska żyje dzięki lichwie, bo gdyby nie pożyczone pieniądze, to miliony wyznawcow kościoła, mających dwie lewe ręce i wielkie gęby, nie miałoby co jeść.
    • rafaello_333 Dzieci to domena biednych 11.08.11, 19:01
      Nie jest prawdą, że ludzie nie mają dzieci z powodu biedy. Im biedniejszy kraj tym ludzie mają więcej dzieci to po pierwsze. Po drugie dzieci są inwestycją człowieka na starość. Jak wprowadzono system emerytalny, to ludzie muszą wydawać masę pieniędzy na ZUSy itp. zamiast na wychowanie dziecka.
      Im wyższa emerytura w danym kraju, tym mniej dzieci ludzie robią.
      Spójrzcie na Francję, Niemcy, Wielką Brytanię. Tam dzieci mają tylko muzułmanie, którzy na emeryturę nie liczą, bo nigdy nie pracowali.
      • a-s-c-k Re: Dzieci to domena biednych 11.08.11, 22:19
        akurat we Francji głównie ludzie zamożni mają dzieci, bo im się to opłaca, a opłaca się od trójki w górę. UK to patologia, więc nie ma o czym dyskutować, a w Niemczech dramatu też nie ma, chociaż wiadomo, że przyrost naturalny zawdzięczają głównie imigrantom.
        my mamy jedno dziecko, stać nas na kolejne, ale nie decydujemy się min. ze zdrowego rozsądku. przyrost naturalny na świecie jest tak duży, że rozdrabnianie się na poszczególne państwa mija się z celem.
    • Gość: Alex Każde zwierze samo wychowuje swoje dzieci IP: *.flash-net.pl 11.08.11, 20:57
      to nie rozumiem dlaczego nie mogą tego robić ludzie, tylko wyciągają łapę do podatników i mówią dajcie mi bo ja mam dzieci.
      • bojkot79 Re: Każde zwierze samo wychowuje swoje dzieci 12.08.11, 12:22
        Gość portalu: Alex napisał(a):

        > Każde zwierze samo wychowuje swoje dzieci
        > to nie rozumiem dlaczego nie mogą tego robić ludzie, tylko wyciągają łapę do po
        > datników i mówią dajcie mi bo ja mam dzieci.



        Właściwie to nie do końca mogę się z tym zgodzić. Wśród zwierząt stadnych nie istnieje coś takiego jak samodzielne wychowanie – a przynajmniej nie do końca. Wilki wspomagają i troszczą się o matkę-wilczycę i jej szczenięta, to samo tyczy się słoni, lwów, delfinów itd. itp.
        Jest jednak mała różnica między opieką w stadzie a opieką „społeczną”. Zwierzęta instynktownie wiedzą, ze opiekują się innymi członkami stada ponieważ inni członkowie troszczą się o nich, istnieje związek zależności pomiędzy nimi. Pośród ludzi zanika on jeżeli „stado” zwiększa liczbę.
        Troszczymy się o członków najbliższej rodziny, wspomagając ich finansowo lub w inny sposób, pomagamy sąsiadom jeżeli ta pomoc nie naraża nas na zbytnie koszty, ale żeby pomóc komuś z innej części kraju… cóż nie jesteśmy już tacy skorzy, ponieważ jest to dla nas osoba anonimowa.
        Nie twierdzę, że taki sposób postępowania jest do głębi zły, jest to raczej naturalna kolej rzeczy.. pomogę bratu bo nie radzi sobie w życiu, ale wiem że brat pomógłby mnie gdybym tego potrzebował, na pewno nie pomogę żulowi stojącemu pod monopolowym o 5 nad ranem i pijącemu jabola, czemu? Bo ma 6 dzieci i wszystkie utrzymuje Państwo, czyli ja jako podatnik, a ten pasożyt nie przynosi żadnej korzyści społeczeństwu (czyli stadu) – tak to mniej więcej wygląda.
        Niestety w życiu tak najczęściej bywa, że ci którzy żądają najwięcej pomocy i przedstawiają postawę roszczeniową, zazwyczaj są to najmniej wartościowymi jednostkami
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka