Dodaj do ulubionych

Zielone konie na osiedlu marzeń

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.11, 13:35
Mialem "przyjemnosc" mieszkac w tym "dziele" całe dzieciństwo i młodość. Jedyną zaletą była bliskość parku. Architektura osiedla to dno dna. Balkony na których nie da sie ustawić nawet krzesła, trudno nawet minąć sie w 2 osoby. Balustrady balkonów są za niskie. Wynalazek pt. przystanki wind pomiędzy piętrami doceniają zwłaszcza młodzi rodzice z wózkami oraz dzieci z rowerami. Nieustawne mieszkania, za wąskie kuchnie. Panowie architekci - możecie się wstydzić a nie wojować o prawa autorskie.
Obserwuj wątek
    • polsz czy autor był na osiedlu?? 05.09.11, 13:55
      "Planowane w przyziemiach garaże w większości pozamieniano na sklepy i punkty usługowe. Przez kolejne lata "ogrody blokowe" gdzieniegdzie ustępowały przed parkingami albo bezładną prowizoryczną zabudową."
      chłopie nie truj. W przyziemiach wciąż są garaże a maleńkie sklepiki istnieją co którymmś loku i to napewno nie w miejscach garaży bo są na to zbyt małe. Nie widać też przed blokami żadnej bezwładnej prowizorycznej zabudowy.
    • Gość: natauzenie Na Tauzenie IP: *.dynamic.chello.pl 05.09.11, 15:58
      www.facebook.com/pages/Na-Tauzenie/234646603240816?sk=wall
      Tauzen rządzi, dominuje!
    • acid.jazz Re: Zielone konie na osiedlu marzeń 05.09.11, 16:29
      Bardzo fajny artykuł, dzięki Gazeto. Mieszkam tu już ponad 40 lat i nie zamieniłbym tego miejsca na inne. Lokalizacja wymarzona, dużo zieleni, park. Można się się przyczepić do tych wąskich balkonów i wind na półpiętrach, faktycznie to spory minus, ale trzeba też pamiętać, że tak się po prostu wtedy budowało. Wiele różni "decydenci" wykreślali z projektu jako kosztowne fanaberie, co jest zaznaczone w artykule. Wtedy były tendencje, żeby wręcz robić wspólne kuchnie na korytarzach. Projektanci nie mieli łatwo. Mimo wszystko bilans według mnie jest dodatni. Szkoda tylko, że wpuszczono developerów, tereny wokół parku są bardzo atrakcyjne, pewnie niezła kasa poszła gdzie trzeba.
    • Gość: kukurydze Re: Zielone konie na osiedlu marzeń IP: *.adsl.inetia.pl 05.09.11, 17:15
      Osiedle jest rzeczywiście bardzo ładnie rozplanowane, szkoda, że tego samego nie można powiedzieć o mieszkaniach w owych blokach. Niestety, tak jak dziś developerzy usiłują upakować jak najwięcej bloków na danym terenie, tak za PRLu upychali jak największą liczbę mieszkań w bloku. Pod tym względem budowane wówczas osiedla przypominają klatki dla królików, a nie mieszkania. O kuriozalnych pomysłach z windami i bezużytecznych balkonach już ktoś pisał wyżej, nie będę się powtarzał.
      • Gość: harc mistrz =----> Re: Zielone konie na osiedlu marzeń IP: *.1000lecie.pl 24.02.12, 19:16
        Na Osiedlu Tysiąclecia w Katowicach dobrze i przyjemnie się mieszka, pomimo rekordowego zagęszczenia ludnościowego (ponad 12.000 osób/km2). Największym obecnie zagrożeniem dla tego osiedla są... developerzy, zabudowujący wszystkie wolne jeszcze przestrzenie oraz spolegliwe im władze urbanistyczne m. Katowic, które zezwalają na taką degradację tego ładnego i dobrze zaprojektowanego osiedla mieszkaniowego. Największego na Górnym Śląsku.

        Jest też duży staw w dolinie rzeki Rawy o nazwie "Maroko" - tuż pod wielkimi blokami mieszkaniowymi osiedla. Kiedyś, w połowie lat 80. bielił się on rojami żaglówek, pływających z młodzieżą z tamtejszej szkółki żeglarskiej. Artysta z Łodzi, Cezary Bodzianowski zrobił tam film pt. "Latający Holender" w 2003 r. Zaś znacznie wcześniej, bo chyba w 1087 roku, powstał na tym stawie Maroko film pt. "Jungi z bloków", który był pokazywany na festiwalu filmowym "Yacht-Film" w Katowicach.
        Tyle z historii...
        (HKP)
        ...
        A' HOOJ!!!
        www.artkontakt.pl/Lataj%C4%85cy_Holender-p-6063.html#
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka