Gość: piter
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
05.09.11, 13:35
Mialem "przyjemnosc" mieszkac w tym "dziele" całe dzieciństwo i młodość. Jedyną zaletą była bliskość parku. Architektura osiedla to dno dna. Balkony na których nie da sie ustawić nawet krzesła, trudno nawet minąć sie w 2 osoby. Balustrady balkonów są za niskie. Wynalazek pt. przystanki wind pomiędzy piętrami doceniają zwłaszcza młodzi rodzice z wózkami oraz dzieci z rowerami. Nieustawne mieszkania, za wąskie kuchnie. Panowie architekci - możecie się wstydzić a nie wojować o prawa autorskie.