Dodaj do ulubionych

Na zwężeniach trwa walka jak na meczu bokserskim

IP: 78.133.199.* 12.09.11, 09:35
Autorka sama sprowokowała agresję - takie wjeżdżanie 70 m przed zwężeniem tylko zwiększa korki.
Jeżeli już jechała pustym pasem (do czego ma pełne prawo), trzeba było dojechać do końca i tam próbować się włączyć.
Gdyby oba pasy były tak samo zajęte, a na końcu wpuszczano by na zasadzie suwaka, nie byłoby problemów, a przy okazji korek byłby krótszy.

Ale u nas "porządni" jadą w sztucznie wydłużonym korku na wolniejszym pasie, "wciskacze" próbują się włączyć 70 m przed zwężeniem, czym tylko podnoszą adrenalinę tym w korlu, bo wyraźnie wydłużają kolejkę.

A rozwiązaniem jest tak proste... Nie potrafię zrozumieć, dlaczego tak trudno na to wpaść.
O "sprawiedliwych" kierujących ruchem już nie wspomnę...
Kiedyś była audycja o korkach na zakopiance, tam policja ustawiła się i równo kasowała wszystkich blokujących ruch na szybszym pasie.


Obserwuj wątek
    • Gość: amor zwężenie IP: *.3s.pl 12.09.11, 09:43
      a co to jest kościół -
      Ci od przywiązywania do krzyża ? ? ? ....
      jak dla mnie ..
      kultura jest sztuką .. i trzeba się było jej uczyć na muzyce i plastyce ...
      na przyszłość - przed wepchnięciem nie wolno włączać kierunkowskazu
      - starszy pan by był mniej świadomy .. czyli mniej zły ...
      powodzenia ... :)
      • Gość: brak_autora Re: zwężenie IP: *.chello.pl 12.09.11, 10:00
        Najgorsi na opisywanym odcinku są kierowcy, którzy cwaniakują poprzez wyprzedzanie samochodów stojących w korku jadąc przez stację benzynową. Gdyby Policja postała tam przez tydzień w trakcie największych korków może zrobiło by się lepiej...
        • Gość: zomg^2 Re: zwężenie IP: *.statnet.pl 12.09.11, 10:46
          znaczy.... technicznie - jakie wykroczenie popełniają?
          Nie mówię o kulturze jazdy, ale o prawo - jeśli policja miałaby tam "łapać" to za co?
          • Gość: gzesiolek Re: zwężenie IP: *.pnet.com.pl 12.09.11, 10:58
            Niestety na chamstwo nie wymyslili jeszcze paragrafu...
          • Gość: brak_autora Re: zwężenie IP: *.chello.pl 12.09.11, 10:59
            znaczy nie popełniają żadnego na wysokości stacji, niestety :(
            odnośnie Policji chodziło mi o ogół sytuacji dziejących się tam a nie konkretnie o przejazd przez stację benzynową
            • zbooj.madej Re: zwężenie 12.09.11, 12:47
              z tego co sie orientuje w usa przejazd przez stację benzynową na rogu ulic jest karany. czyli paragraf można wymyślić :)

              sija
        • Gość: zbynek Re: zwężenie IP: *.ip.netia.com.pl 12.09.11, 11:26
          zgadzam się, Ci jadący przez Orlen to największe cwaniaki i przez nich prawy pas posuwa sie wolniej niż pozostałe.
    • Gość: hmmm Re: Na zwężeniach trwa walka jak na meczu boksers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 09:45
      dokładnie. Ale to przez zdziczenie kierowców
    • Gość: Mr. Normalny Na zwężeniach trwa walka jak na meczu bokserskim IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.11, 09:46
      "Ponownie włączyłam migacz, panu z peugeota, który mnie wpuścił, podziękowałam migaczami. Uśmiechnął się i podniósł rękę. Ale przed oczami wciąż stała mi pięść starszego pana."


      Milenko, sprzedaj prawa wytwórni Walta Disneya...
      • wmc-33 Z takimi paniami mam problem 12.09.11, 11:45
        W swoim mniemaniu nie wpychają się, tylko włączają kierunkowskaz i powoli zjeżdżają na pas, na którym ktoś od dawna praktycznie stoi w miejscu i bezsilnie obserwuje inteligentniejszych kierowców objeżdżających go ze wszystkich stron i kulturalnie wjeżdżających przed nim. Nigdy nie wiem, ilu tych inteligentnych uważa stojących karnie w korku za bydło, a ilu - tak jak autorka artykułu - jest zbyt głupich, by zrozumieć, że wpychanie się do kolejki pozostanie wpychaniem się do kolejki, nawet jak się za wpuszczenie podziękuje. Nigdy nie widziałem problemów z wpuszczaniem na pas na zwężeniu wywołanym jakąś kolizją czy inną niespodziewaną sytuacją. Napięcie rośnie przy zwężeniach, o których wszyscy wiedzą, na czele z policją, która takich miejsc unika jak ognia. Lepiej stanąć z suszarką paręset metrów dalej, a kierowcom robić wykłady o kulturze i dawać cenne rady w prasie i telewizji.
        • Gość: gzesiolek Re: Z takimi paniami mam problem IP: *.pnet.com.pl 12.09.11, 12:01
          Korek na zwezeniu to nie jest kolejka! Wyrosnijcie ludzie wreszcie z nawyków kolejkowych...
          Jak sa dwa pasy wypelnijmy je, wtedy nie ma problemu z tym, ze widzisz ze Cie kolejni lewym pasem objezdzaja a Ty stoisz... bo jesli lewy bedzie wypelniony to nikt Cie nim nie objedzie... a na koncu plynny zamek i o ile mniej nerwow, a korek nie paralizuje miasta na dlugosci 1km tylko 500m...
          • Gość: APEL DO ROZSĄDKU Re: dokładnie tak - Kierowcy !!! IP: *.man.tk-internet.pl 12.09.11, 12:13
            zacznijcie myśleć !!!
            jak będziecie dojeżdżać do zwężenia do końca lewym pasem, miast wpychać się bez sensu kilometr przed zwężeniem na prawy pas, era cwaniaków lewopasmowych się skończy

            oba pasy będą równomiernie wypełnione samochodami a korek na prawym będzie krótszy prawie o połowę. także ci z prawego szybciej przejadą prze przewężenie - bo nie będzie tak jak teraz - że tych 5% które dojeżdża do końca prawym pasem przejeżdża szybciej przewężenie bo jest wpuszczane przez niemoty z prawego pasa całymi grupami, bez zasady suwaka.
            • Gość: APEL DO ROZSĄDKU Re:errata IP: *.man.tk-internet.pl 12.09.11, 12:25
              mały błąd:
              chodzi oczywiście o te 5% jadące do końca lewym pasem nie prawym
              • Gość: kierowca suwak IP: 195.117.216.* 12.09.11, 13:47
                Zrozumcie, ten kto jedzie do końca nieprzejezdnym pasem nie jest cwaniakiem... on prawidłowo wykonuje suwak - próbując zjechać na przejezdny pas na końcu swojego pasa pomiędzy dwa samochody jadące na sąsiednim pasie. Błąd popełnia ten kto wcześniej zmienia pas na przejezdny, bo go korkuje.
    • Gość: bebe Na zwężeniach trwa walka jak na meczu bokserskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 09:53
      W Krakowie, też na początku nie było zbyt wesoło, ale teraz, kiedy praktycznie pół miasta stoi w korkach na zwężeniach - ludzie znają jazdę "na suwak" i nie ma problemu.
      Mam nadzieję, ze na Śląsku też tak będzie, zwłaszcza, że w Polsce raczej myśli się o nas - Ślązakach jako życzliwych :)
      • Gość: gzesiolek Re: Na zwężeniach trwa walka jak na meczu boksers IP: *.pnet.com.pl 12.09.11, 10:50
        Juz tak nie wybielaj nas w Krakowie... tez sa rozni ludzie, a im starszej daty tym bardziej uwazaja ze wszyscy powinni stac w jednym korku nawet 10km przed zwezeniem... a ze przy okazji blokuja wiele innych drog i skrzyzowan, to juz nie ich brozka...
        Po prostu ludzie w Polsce maja mentalnosc:
        a) kolejkowiczow... czyli wazne kto za kim... i trzeba pilnowac/szeryfowac blokujac drugi pas... a jak ktos sie nie dostosuje to "cwany gapa" co to w kolejke sie wpycha...
        b) rzeczywistych cwaniaczkow, ktorzy cale zycie kombinuja co zrobic zeby mi bylo lepiej, szybciej, latwiej, tu przykombinowac, tu oszukac, tu sie wepchnac... albo przynajmniej nagiac przepisy... to Ci przelatuja na czerwonym, przemykaja przez stacje benzynowa... zrobia wszystko, aby byc pierwszym... aby nie stracic choc paru sekund... i Ci sami tak samo potraktuja kazdego co by mogl ich wyprzedzic, czyli sam sie wepchne ale nigdy przenigdy nikogo nie wpuszcze...
        Te dwa podejscia wprost przejete z zycia w poprzedniej i aktualnej epoce zycia w Polsce...
        i juz o choc odrobinie kultury ludzie zapominaja...
        Sam stosuje zasade jazdy bezstresowej, tzn . staram sie jezdzic sprawnie, szybko, ale bez przegiec, stosuje zamek jadac na jednym czy na drugim pasie i nie licze ktore auto bylo za mna a ktore przede mna... Niezaleznie jak ktos jezdzi jak debil nigdy nie bawie sie w nauczyciela ani szeryfa (bo takie zachowanie to jest znizanie sie do jego poziomu debilstwa i agresji)...
        Jak ktos uzywa kierunkowskazu to zawsze robie mu miejsce na swoim pasie, chyba ze wymagaloby to naglego awaryjnego hamowania...
        I wlasnie w tej sytuacji klania sie najgorsza przypadlosc jazdy w Krakowie:
        a) jak wrzucasz kierunkowskaz aby zmienic pas to tylko srednio co trzeci-czwarty kierowca Cie wpusci, reszta gaz w podloge, nawet jak jest miejsce przed nim...
        b) a w druga strone dziala to tak, ze Ci co nagminnie zmieniaja pasy i sie spiesza, zwykle robia to bez kierunkowskazow, bo jak jest luka to korzystaja, a kierunkowskaz to tylko spowoduje utrudnienia(patrz pkt a) ) wiec po co tracic zarowki... (naprawde znam takich)
        Ogolnie jazda w Polsce to w wielu miejscach ciagla walka...
        Proponuje wszystkim dajcie na luz, troszke empatii i odpuszczenia...
        www.siemanko.eu/siemanko.php


      • Gość: Krakus Re: Na zwężeniach trwa walka jak na meczu boksers IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.11, 11:46
        Regularnie ćwiczę to w Krakowie na Rondzie Ofiar Katynia i niestety nie potwierdzam. Standardem jest wydłużony korek na prawym pasie (to Ci "wagi lekkiej") i "manewry" "wagi średniej" wbijających się na prawy pas z lewego zaraz za skrzyżowaniem, zamiast po dojechaniu do zwężenia. Efekt znany - lewy pas nieraz i 70 metrów przed zwężeniem pusty, blokowany przez kogoś a'la pani dziennikarka, a na skrzyżowaniu z IKEĄ blokada - lewym pasem ludzie wjeżdżają na skrzyżowanie na zielonym bo widzą, że jest miejsce, a tu nagle ktoś się znajduje "wagi średniej" i STOP z ręką w nocniku na środku skrzyżowania.
        No i dalej jak już się uda pojechać dalej człowiek karnie jedzie lewym pasem do końca bez migacza, aby próbować się włączyć płynnie na zakładkę tuż przed zwężeniem. Standardem jest wtedy oburzenie "wagi lekkiej" z prawego pasa i można zapomnieć o płynnej jeździe.

        Ale i tak jest lepiej niż jeszcze parę lat temu. Wystarczy poczekać spokojnie bez wpychania się z migaczem i 3-4 auto zazwyczaj wpuszcza.

        Nie dziwię się, że Polacy mają problem z jazdą na zagładkę, skoro czytają w gazecie takie bzdury jak w tym artykule - niezgodne z zaleceniami policji i zrowym rozsądkiem. Może reakcja starszego pana była przesadzona, ale go rozumiem. Nie ma to jak zmieniający pas nie tam gdzie trzeba robiący to na zasadzie wymuszania - podniesie ciśnienie każdemu. Pani redaktor - dobrze, że Pani zapamiętała całe zdarzenie. Problem w tym, że zamiast wyciągnąć wnioski i poprawić swoje zachowanie na przyszłość odreagowuje pani w pracy pisząc mierne merytorycznie teksty. Gdybym był pani przełożonym dostałaby pani po premii i pogadankę na temat odpowiedzialności pracy redaktora.
      • remo29 Re: Na zwężeniach trwa walka jak na meczu boksers 12.09.11, 11:54
        > Mam nadzieję, ze na Śląsku też tak będzie, zwłaszcza, że w Polsce raczej myśli
        > się o nas - Ślązakach jako życzliwych :)

        Piękny "suwaczek" widziałem wiele razy w Bielsku-Białej przy remontowanym wiadukcie w Mazańcowicach. Co prawda zdarzyło się kilka razy że jakiś ćwok, tak ściskał kierownicę, że wypływała mu między palcami, ale reszta na 6 z plusem. Pozdrawiam BB i okolice, tak trzymać.
        • Gość: ślązak Re: Na zwężeniach trwa walka jak na meczu boksers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 12:56
          cóż, Bielsko jest wyjątkowym miastem na mapie Polski, jeśli chodzi o kulturę mieszkańców.
          nawet kibice są sympatyczni i nie klną na meczach :) (jak np. Wiślacy czy legioniści)
    • yeebunny blokowanie lewego pasa przed zwężeniem powinno byc 12.09.11, 09:58
      surowo karane. Jedzie taki idiota (najczęściej TIR-em) i do samego zwężenia blokuje lewy pas. Jazda "na zakładkę" (czy "suwak" jak kto woli) powinna być obowiązkowa. Jak ktoś jedzie do końca pasem który się kończy na przeszkodzie, to jest to uważane za cwaniactwo, a nie powino.
      • Gość: y [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 10:08
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: gzesiolek Re: blokowanie lewego pasa przed zwężeniem powinn IP: *.pnet.com.pl 12.09.11, 10:56
          widze, ze kolega juz zastosowal ta terapie...


          az tak trudno zrozumiec, ze jakby wszyscy jechali swoim pasem do konca, miast jak debilne owieczki robic 2x dluzszy korek na prawym pasie, nie bylo by miejsca dla cwaniakow...
          bo obydwa pasy jechaly by podobnym tempem... pozniej plynny zamek... i nie ma nerwow, szeryfow, nauczycieli, cwaniakow, zablokowanych skrzyzowan (przynajmniej jest ich mniej) itp. itd.
          • miguell Re: blokowanie lewego pasa przed zwężeniem powinn 12.09.11, 11:05
            Teoretycznie masz rację

            Jednak nigdy nie widziałem w Polsce aby "jazda na suwak" zdawała egzamin.
            Zawsze pas, gdzie są wpuszczane samochody jedzie kilkakrotnie wolniej.
            • Gość: gzesiolek Re: blokowanie lewego pasa przed zwężeniem powinn IP: *.pnet.com.pl 12.09.11, 11:10
              Wlasnie przez to awersje do jazdy lewym pasem do konca... jakby wszyscy jechali jak nalezy nie byloby problemu... poza tym kto broni komus jechac lewym pasem... uwierz mi jakby wszyscy od razu przyjmowali w korku jeden pas i jechali nim do konca bylby wreszcie zamek jak nalezy...
              • Gość: d Re: blokowanie lewego pasa przed zwężeniem powinn IP: 195.158.247.* 12.09.11, 11:54
                awersja bierze się stąd, że aby zjechać z lewego pasa, który się kończy trzeba na końcu się wpychać na chama, bo nikt cię nie wpuści uważając żeś cwaniak. błędne koło.
                • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Ty wpuścisz? Ja też. IP: *.jmdi.pl 12.09.11, 13:10
                  Czyli już nie "nikt". Szerokości!
          • Gość: uchat Re: blokowanie lewego pasa przed zwężeniem powinn IP: 81.15.173.* 12.09.11, 11:09
            Obecnie jest zwężęnie na DK-1 przed Częstochową (od strony Warszawy).Miejsca dużo spokojnie można ustawić się i dojechać prawym pasem bez hamowania. I tak robi 7 -8 kierowców (na 10). Ale znajdzie sie 2-3 cwaniaków, którzy dojeżdżają do końca i "ryją" się zmuszajac do hamowania innych.
            Czy naprawdę te kilka, kilkanaście sekund jest takie ważne?
            • Gość: gzesiolek Re: blokowanie lewego pasa przed zwężeniem powinn IP: *.pnet.com.pl 12.09.11, 11:14
              Znam miejsce i wystarczy ze sie przejezdza plynnie i zostawia miejsce przed poprzedzajacym dla tego spieszacego sie i nie trzeba hamowac... z jednej strony racja ze temu na prawym duzo nie zmieni ze wyprzedzi te 8 samochodow wiecej... ale i kierowcy na lewym tez za duzo nie zmieni jesli wpusci tego co sie spieszy...
              Najwazniejsze to uswiadomienie sie ze jazda to nie wyscig ani walka...
      • Gość: Lu Re: blokowanie lewego pasa przed zwężeniem powinn IP: *.opera-mini.net 12.09.11, 10:37
        Jako kierowca osobówki lubię tych "sędziów" i im kibicuję. Bardzo często widziałem, jak taki "miszcz kierownicy" darł lewym pasem do końca, potem hamował, wystawiał ryja na drugi pas i stawał. I tym samym efekt domina się zrobił i wszyscy jak jeden mąż musieli stanąć. A taki korek ruszyć jest bardzo ciężko.
        Często jeżdzę po Czechach i Niemczech - tam faktycznie suwak zdecydowanie działa. U nas nie, ale to jest wina tych, którzy stojąc w korku na lewym pasie mrugają światłami, aby ci z przodu im ustąpili.
      • nitro_gbm Re: blokowanie lewego pasa przed zwężeniem powinn 12.09.11, 12:29
        yeebunny napisała:

        > surowo karane. Jedzie taki idiota (najczęściej TIR-em) i do samego zwężenia blo
        > kuje lewy pas. Jazda "na zakładkę" (czy "suwak" jak kto woli) powinna być obowi
        > ązkowa. Jak ktoś jedzie do końca pasem który się kończy na przeszkodzie, to jes
        > t to uważane za cwaniactwo, a nie powino.

        To nie jest cwaniactwo a co ? Przejaw bystrości i życiowej roztropności ? Blokowanie lewego pasa to jedyny sposób na cwaniaczków myślących że mają włączony god mode i mogą mieć innych użytkowników drogi w d**pie. Z tego co wiem z drogami i ruchem lądowym jest tak jak z wodą tzn drogi są jak rzeki a pojazdy jak woda, aby ruch był płynny pojazdy muszą się poruszać płynnie a idioci chcący być lepsi niż inni i jadą do końca lewym pasem wyprzedzając innych a później wbijają się na krzywy ryj powodując zatrzymanie się ruchu na prawym pasie i ogólnie większego zablokowania drogi.
        • Gość: gzesiolek Re: blokowanie lewego pasa przed zwężeniem powinn IP: *.pnet.com.pl 12.09.11, 13:06
          Wspolczuje Ci ze nie potrafisz ogarnac tematu...
          rozumiem ze TIR-szeryf to reakcja na tych co wyprzedzaja i pedza lewym pasem do konca i tam sie wbijaja...
          tylko Ty zrozum, ze tego pustego lewego pasa nie powinno byc wcale... po to jest zostawiony,zeby z niego korzystac... jesli wszyscy jechaliby obydwoma pasami to nie byloby problemu cwaniakow...
          niestety jak jeden z drugim i trzecim debilem, wbija sie wczesniej na prawy pas... a lewy zostaje pusty to jest wolna amerykanka, ale cwaniacy to tylko efekt debilstwa tych wolnych ustawiajacych sie tylko na prawym...
          nawiazujac do Twego porownania... widziales kiedys rzeke w ktorej woda plynelaby tylko polowa koryta?
          Prosze o uzycie wyobrazni...
          • nitro_gbm Re: blokowanie lewego pasa przed zwężeniem powinn 12.09.11, 13:30
            Gość portalu: gzesiolek napisał(a):

            > Wspolczuje Ci ze nie potrafisz ogarnac tematu...
            > rozumiem ze TIR-szeryf to reakcja na tych co wyprzedzaja i pedza lewym pasem do
            > konca i tam sie wbijaja...
            > tylko Ty zrozum, ze tego pustego lewego pasa nie powinno byc wcale... po to jes
            > t zostawiony,zeby z niego korzystac... jesli wszyscy jechaliby obydwoma pasami
            > to nie byloby problemu cwaniakow...
            > niestety jak jeden z drugim i trzecim debilem, wbija sie wczesniej na prawy pas
            > ... a lewy zostaje pusty to jest wolna amerykanka, ale cwaniacy to tylko efekt
            > debilstwa tych wolnych ustawiajacych sie tylko na prawym...
            > nawiazujac do Twego porownania... widziales kiedys rzeke w ktorej woda plynelab
            > y tylko polowa koryta?
            > Prosze o uzycie wyobrazni...

            W Polsce obowiązuje ruch prawostronny więc jazda prawym pasem nie jest czymś dziwnym czyż nie ? Po to są znaki informujące o zwężeniach żeby kierowca mógł odpowiednio wcześniej ustawić się na prawym pasie i co prawda wolniejszym tempem ale cały czas jadąc minął zwężenie i po pokonaniu przeszkody wbił na lewy pas i gnał 300 km/h bo przecież tak dużo czasu zmarnował nie pchając się na krzywy ryj lewym pasem do końca i wbijał się powodując zatrzymywanie się kierowców na prawym pasie. Analogia do wody polega na tym że ruch lądowy powinien być płynny a trudno mi wyobrazić sobie płynności na zasadzie : stop, jedynka, 3 metry do przodu, stop, jedynka 3 metry do przodu, stop, jedynka, 3 metry do przodu, stop. I taka sama opcja jest na obu pasach! Gdzie tu płynność ? A i nie zapominajmy o cwaniaczkach, którzy będą się wbijali po 2 lub 3 zamiast pojedynczo...
            • Gość: gzesiolek Re: blokowanie lewego pasa przed zwężeniem powinn IP: *.pnet.com.pl 12.09.11, 13:50
              1. Ruch na calym kontynencie jest prawostronny, a jednak zasada zamka sie sprawdza... poza tym Ci sami kierowcy sie pchaja jak lemingi na prawy pas, po zwezeniu wszyscy jak jeden maz jada lewym...
              2. No tak jesli masz zwezenie na pustej wielopasmowej drodze, gdzie nie ma skrzyzowan, zjazdow, wjazdow i debilny korek rozciagniety na jednym pasie nie blokuje zadnych z nich to jeszcze mozna sie pokusic o przyznanie Ci racji... jednak w miescie rozciaganie korka na jednym pasie, to wieksze zapchanie w calej tej czesci miasta... korek sw dlugoscia obejmuje 2x wiecej zjazdow, skrzyzowan, czyli utrudnia zjazd z korka autom ktore nie chca dojechac do zwezenia... tym samym Ci co chca dojechac stoja w korku dluzszym... itd. itp.
              3. Zrozum nikt nie bedzie sie pchal na krzywy ryj jesli wszscy beda wypelniac oba pasy i pozwola sobie na plynne zamek na koncu... poza tym na ostatnich kilkunastu, kilkudziesieciu metrach plynnosc jazdy jednym pasem nie powinna sie roznic od plynnosci ruchu dwoma pasami, tylko wszyscy musza tego chciec... a najgorsze jest to co sie dzieje teraz, czyli wolna amerykanka... a tu szeryf, a tu cwaniak, a tu ktos wjezdza na drugi pas 500m, drugi i trzeci 200m, a kolejnych 4 70m, a jeszcze kilku "na krzywy ryj" na koncu... jest wojna, chaos, brak plynnosci, nerwy itd. itp.
              W przypadku jazdy w rzadku obydwoma pasami powyzsze zjawiska nie wystepuja... jak jeszcze kazdy spokojnie wpusci jak nalezy to i nie bedzie cwaniakow co sie beda po 2-3 wpychac...
              Naprawde jest to jedyne rozwiazanie ktore jak ludzie zaczna stosowac jak nalezy to jazda stanie sie znacznie mniej stresujaca...
              Ale jak widze niektorzy to chocby im tlumaczyc, wyjasniac, pokazywac jak to sie da w innych krajach... to i tak beda swoje... bo kolejka musi byc... najlepiej zeby jeszcze na CB komitet kolejkowy powstawal i zapisy/dyzury, kto ma pilnowac lewego pasa...
              Powiem szczerze mi to zalatuje paranoja...
              • nitro_gbm Re: blokowanie lewego pasa przed zwężeniem powinn 12.09.11, 14:04
                Musze Ci przyznać rację bo faktycznie w miastach gdzie są skrzyżowania itd faktycznie lepiej skumulować korek niż go rozciągać bo świadomość polskich kierowców co do nie blokowania skrzyżowań jest mizerna. Jednak jeśli chodzi o zwężenia na drogach poza miastem uparcie będę twierdził, że jazda na suwak nie jest najlepszym rozwiązaniem. Co do ruchu prawostronnego to w zaskakująco wielu miejscach na świecie jest ruch lewostronny ( chyba we wszystkich byłych Angielskich koloniach obowiązuje ruch lewostronny). Sam nie jeździłem za dużo samochodem poza granicami Polski ale nasłuchałem się wiele razy opowieści osób często jeżdżących za granicą o spokojnym stylu jazdy w innych krajach i zazwyczaj trzymania się prawego pasa mimo tego że inne pasy są wolne. W Europie z tego co mi wiadomo tak samo jak w Polsce lewy pas służy do wyprzedzania i przepisy mówią, że powinniśmy jeździć prawym pasem.
                • Gość: gzesiolek Re: blokowanie lewego pasa przed zwężeniem powinn IP: *.pnet.com.pl 12.09.11, 14:53
                  W calej UE masz ruch prawostronny... Tak jest prawy sluzy do jazdy, lewy skrajny tylko do wyprzedzania... ale jesli jest zwezenie, ladnie rowno wypelniaja dostepne pasy, bez patrzenia a ten to za mna jechal woj mu w oko... bez trabienia, zajezdzania, szeryfowania... na koncu bez zatrzymywania jest plynne lewy/prawy,lewy/prawy... nie ma agresji, wojny, cwaniakowania... nawet Polacy potrafia sie dostosowac widzac jak zachowuja sie inni... Chcialbym kiedys dozyc takich warunkow jazdy w Polsce...
                  I suwak/zamek jest takim symbolem tej kultury jazdy... i moze na idealnej prostej bez zjazdow i wjazdow, gdy wszysy idealnie ustawia sie na jednym pasie, i nie beda wyprzedzac i dojada tak do zwezenia... moze i wtedy bedzie szybciej jechac jednym pasem... ale gdy jednak tak idealnych warunkow nie ma, a drogi sa zapchane, jedynie suwak umozliwia panowanie nad agresja...
                  Takie jest moje zdanie i pewnie sie nawzajem nie przekonamy... aha ja naleze do tych nawroconych... poki jezdzilem tylko okazyjnie i to po pustych w miare drogach (pochodze z malego miasteczka w Podkarpackim), udowodnialem matematycznie, ze lepiej tak jak twierdzisz Ty... odkad jezdze po Krakowie i w ogole po Polsce i swiecie... zrozumialem i dalem sie przekonac... po prostu widze roznice w zachowaniu sie kierowcow w takim i takim modelu...
                  • nitro_gbm Re: blokowanie lewego pasa przed zwężeniem powinn 12.09.11, 16:37
                    Anglia to też UE ale mniejsza z tym ;P Wydaje mi się, że suwak może rzeczywiście być dobrym rozwiązaniem w wielu przypadkach ale na chwilę obecną w naszym kraju jazda na suwak jest znana stosunkowo małej ilości kierowców, a tak na prawdę jeszcze mniejsza ilość kierowców się do tej zasady stosuje. Tutaj potrzeba jakiejś szeroko zakrojonej akcji informacyjnej bo bez tego dużo wody będzie musiało upłynąć zanim dożyjemy takiego poziomu kultury na drogach jak za granicą. Na tą chwilę dopóki My polscy kierowcy jesteśmy nieokrzesanymi chamami i cwaniakami(celowo generalizuje) w sytuacjach w, których będę wiedział, że w danym miejscu jest zwężenie -mam tu na myśli prostą drogę(niekoniecznie idealnie prostą :) ) a nie miasto będę trzymał się tego, że powolna jazda jednym pasem jest korzystniejsza dla ogółu niż chaos, który powstaje kiedy część chce jechać jednym pasem, część "suwakiem" a część pcha się na chama. Myślę, że osoby mające CB mogą w tym temacie popchnąć tą sprawę do przodu w w sumie prosty sposób tzn konsekwentnie nawoływać innych do jazdy np na suwak i wtedy tak jak piszesz, widząc zachowanie innych osoby bez CB może pojadą w sposób odpowiedni do sytuacji i podróż samochodem nie będzie się zawsze oznaczała ciągłych nerwów.
                  • Gość: xyz Re: blokowanie lewego pasa przed zwężeniem powinn IP: *.c193.msk.pl 13.09.11, 02:41
                    ,,W calej UE masz ruch prawostronny"

                    KŁAMSTWO - Cypr, Malta, Wielka Brytania i Irlandia należą do Unii Europejskiej, a w tych czterech krajach obowiązuje ruch lewostronny.
                    • Gość: gzesiolek Re: blokowanie lewego pasa przed zwężeniem powinn IP: *.pnet.com.pl 13.09.11, 16:49
                      ok w calej kontynentalnej UE ;)
                • Gość: xyz Re: blokowanie lewego pasa przed zwężeniem powinn IP: *.c193.msk.pl 13.09.11, 02:39
                  ,,chyba we wszystkich byłych Angielskich koloniach obowiązuje ruch lewostronny"

                  NIE - W USA, Kanadzie, Gambii, Ghanie, Nigerii, Sierra Leone i Gujanie, choć były koloniami brytyjskimi, ruch jest prawostronny.
      • Gość: parkingowy Re: blokowanie lewego pasa przed zwężeniem powinn IP: *.ip.netia.com.pl 12.09.11, 13:23
        nie tylko nie powinno, ale w przepisach stoi, że należy dojeżdżać do końca!, zatrzymywanie auta wcześniej (licząc na to, że ktoś nas wpuści) zgodnie z przepisami - to blokowanie pasa ruchu!
    • pinezka82 Re: Na zwężeniach trwa walka jak na meczu boksers 12.09.11, 10:04
      Otóż to. Jazda na suwak ma sens tylko wtedy, kiedy każdy kierowca z pasa przejezdnego wpuszcza jednego kierowcę z pasa, który się kończy bezpośrednio przed zwężeniem. I taką treść ma ten znak drogowy. Po to stoi też wcześniej, żeby kierowcy z pasa, który się kończy wiedzieli, że mają nim jechać do końca a na końcu zaraz przed zwężeniem zostaną wpuszczeni, a nie to po, żeby zaczęli manewr upychania się zawczasu. Ten znak ma służyć płynności ruchu, ale skoro nawet dziennikarzom trudno ustalić jego treść, to co się dziwić zwykłym ludziom ;) Każdy interpretuje go po swojemu, w efekcie na drodze jest jeszcze większy burdel, a każdy jest przekonany o swojej racji.
      A wystarczyłoby wrzucić do wiki, wytłumaczone bardziej niż jasno na czym ten manewr polega:
      pl.wikipedia.org/wiki/Metoda_zamka_b%C5%82yskawicznego
    • Gość: czujny Takiego starego dziada co wygraża pięścią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 10:09
      to najpierw trzeba mu pociągnąć z plaskacza a potem fotę i na demotywatory.

      Może stary esbek yebany się czegoś nauczy!
    • Gość: TT Re: Na zwężeniach trwa walka jak na meczu boksers IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.11, 10:21
      Pani autorka nie ma pojęcia o jeździe na suwak jak napisał już ktoś wyżej. Ta metoda się sprawdza jedynie wtedy, gdy pas zmienia się tuż przed barierką, każdy z prawego pasa wpuszcza jeden samochód z lewego, wtedy wszyscy jadą równo. Niestety zawsze znajdują się tłuki, które pchają się znacznie wcześniej i inne tłuki, które ich wpuszczają. W rezultacie prawy pas posuwa się wolniej od lewego powodując zrozumiałe emocje wśród kierowców. Metodą na takich idiotów jest właśnie taki "sędzia pokoju".
      • Gość: DNA Re: Na zwężeniach trwa walka jak na meczu boksers IP: *.bb.dnainternet.fi 12.09.11, 11:59
        A ja się założę że w życiu nie zastosowałeś suwaka w korku. Więc zmiast mędrkować o "sędziach pokoju", którzy sami ruch tamują - sam dojeżdżaj lewym pasem do końca. I bądź bardziej kulturalny na drodze bo buractwo to aż bije z ciebie uszami.

        Doświadczając ostatnio różnych debilnych i niebezpiecznych sytuacji jadąc przez polskę stwierdziłem że następnym razem pojadę własnym autem tylko w ostateczności. Wolę polecieć samolotem, zapłacić więcej -ale mieć odpoczynek od baranów "na trzeciego" spychajacych moje auto...
        Straszny jest poziom kultury na polskich drogach.


        • acid.jazz Re: Na zwężeniach trwa walka jak na meczu boksers 12.09.11, 16:45
          Z Ciebie buractwo bije nie tylko uszami, ale wszystkimi pozostałymi otworami, ale to tak bywa jak się nie rozumie prostego tekstu pisanego.
    • praptak Hihi, niezła reklama pod artykułem 12.09.11, 10:30
      Hm, pod wątkiem na forum. jest reklama: "Nowoczesny Trening boks K1 kick-boxing BJJ karate akrobatyka XMA". I wszystko jasne! Jak przy włączaniu się na sąsiedni pas zawiedzie akrobatyka, to jest jeszcze kick-boxing i ewentualnie BJJ :-)

    • Gość: szczur.de Re: Na zwężeniach trwa walka jak na meczu boksers IP: *.static.automatix.3s.pl 12.09.11, 10:31
      Pani Autor nie przemyslala problemu/artykulu.
      Swiadomy kierowca jezdzi na suwak. Dzieki temu korek jest MNIEJSZY. Dlaczego? Poniewaz jest krotszy i nie blokuje zjazdow. Pojedynczy korek bardzo czesto blokuje zjazdy i Ci ktorzy chca zjechac wydluzaja go dodatkowo.
      Jezdzi sie "Na Suwak"
    • acototak Do zwężenia powinno się dojeżdżać wszystkimi 12.09.11, 10:38
      pasami i zjeżdżać w zwężenie "na suwak". Nie byłoby wtedy problemu z wciskającymi się, w ostatniej chwili, kretynami.
      • Gość: gosc Re: Do zwężenia powinno się dojeżdżać wszystkimi IP: *.ip.fastwebnet.it 12.09.11, 10:47
        no to już nie wiem czy dojeżdżając do końca pasa jadę OK czy jednak jestem "wciskającym się w ostatniej chwili kretynem"?
    • Gość: wymiękam Totalna kompromitacja IP: 91.90.161.* 12.09.11, 10:38
      Przecież to woła o pomstę do nieba. Najgorsze, co można robić, to wciskać się 70 m przed zwężeniem. Bardzo dobrze, że starszy pan nie wpuścił i pomachał łapką. Chwalić się w gazecie czymś takim... słów brak. Żenujący poziom.
    • tiato Re: Na zwężeniach trwa walka jak na meczu boksers 12.09.11, 10:40
      Mylisz się. Jazda na suwak nie zwiększy przepustowosći zwężonego odcinka, a wręcz wydłuża ogólny czas jego pokonania, bo traci się na zwolnienia, hamowania i przepuszczenia łajz.

      Korek jest krótszy ale za to dwa razy grubszy.
      • Gość: MM Re: Na zwężeniach trwa walka jak na meczu boksers IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.11, 10:56
        Ale odblokowane są zjazdy 500m przed zwężeniem i jeśli ktoś skręca przed przeszkodą nie musi stać w korku.
      • Gość: kierowca Re: nie zrozumiałeś idei - chodzi o to IP: *.man.tk-internet.pl 12.09.11, 12:20
        że ci z prawego pasa przejadą szybciej - bo teraz jest tak że ta mała grupka z lewego pasa wcina się po kilka samochodów na raz - czyli dochodzi do takiego paradoksu że na każdy pojazd z karnej prawej kolejki owiec przypada kilku "cwaniaków" z prawego pasa.
        w cudzysłowiu - bo cześć to cwaniaki którzy wpychają się chama tuż przed przeszkodą bez uwzględnienia zasady suwaka - a druga część to ci myślący którzy wiedzą że należy dojechać do przewężenia lewym pasem i zastosować zasadę suwaka.

        a jazdę na suwak należy wymusić przepisami i karać kierowców mandatami za niestosowanie się - zarówno tych z prawego pasa jak i lewego.
      • nitro_gbm Re: Na zwężeniach trwa walka jak na meczu boksers 12.09.11, 13:38
        tiato napisał:

        > Mylisz się. Jazda na suwak nie zwiększy przepustowosći zwężonego odcinka, a wrę
        > cz wydłuża ogólny czas jego pokonania, bo traci się na zwolnienia, hamowania i
        > przepuszczenia łajz.
        >
        > Korek jest krótszy ale za to dwa razy grubszy.

        Święte słowa !!
    • gazeta_2008 Przyłączam się do apelu jazda na suwak!obowiązkowa 12.09.11, 10:41
      A jej nieprzestrzeganie powinno być surowo karane, tak jak włączanie się do kolejki stojących samochodów 300 metrów przed korkiem. Jedziemy wszyscy równo dwoma/3ma pasami. Na zachodzie, często w niemczech nie ma znaków poziomych do włączania się jest po prostu inne rozwiązanie ZNAK POZIOMY NA SUWAK!!!!!
      Popatrzcie na zdjęciu z Dusseldorfu jak to robią inni:
      Tekst linka
    • Gość: udo Na zwężeniach trwa walka jak na meczu bokserskim IP: *.com 12.09.11, 10:44
      Jazda na zakładkę jest jak najbardziej ok, minimalizuje korek. Ale to co stosowane jest w Europie nie zawsze da się przenieść do Azji lub Afryki. Trzeba czasu. Na razie wielu kierowców ciągle jest przyzwyczajonych do powożenia furą, szczególnie tych z biedniejszych części kraju tj. Kongresówki. Samochody, kultura i cywilizacja przyjmują się powoli, w szczególności że Azjaci Zachodni tacy jak Polacy czy Rusini są bardzo odporni na postęp
    • Gość: Marek Lacki Autor artykułu nie rozumie zasady suwaka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.11, 10:44
      Jazda przed zwężeniem na suwak nie polega na zmianie pasa na 3 km przed zwężeniem, czy jak to opisał autor 70 m, ale na wykorzystaniu obu pasów do samego końca w celu skrócenie długości zatoru i uniknięcia blokowania skrzyżowania występującego np. 100 m przed zwężeniem. Przy samym końcu samochody jadą naprzemiennie: jeden z lewego, jeden z prawego. Wpychanie się wcześniej niż przy końcu jest złamaniem tej zasady - powoduje zaburzenie proporcjonalności suwaka. Zapamiętajmy: przy zwężeniu dwóch pasów należy jechać do samego końca pasa i tam włączać się do ruchu co drugi. Gdyby wszyscy rozumieli tę zasadę, która stosowana jest m.in. w Niemczech dokładnie w takiej formie jak opisałem, ni byłoby takich korków.
    • Gość: zomg^2 Pani Milenko droga, głupia sprawa IP: *.statnet.pl 12.09.11, 10:44
      "Przeciętni użytkownicy dróg ustawiają się po prawej stronie, "mistrzowie" suną lewą. Ci wagi lekkiej zjeżdżają na prawo sporo przez zwężeniem, waga ciężka skręca tuż przed barierką.

      W miniony piątek byłam zawodnikiem wagi lekkiej. Migacz włączyłam około 70 m przed zwężeniem. "

      1) w sposób bardzo głupi sugeruje pani, że użytkownicy, którzy zachowują się w najlepszy sposób (zapewniający największą płynność na zwężeniu), ZALECANY przez policję i drogowców sposób to cfaniacy - błąd - należy dojeżdżać do końca i "łączyć" pasy tuż przed zwężeniem. Zatrzymując się 70 metrów przed końcem pasa w bardzo durny sposób powiększała pani korek za sobą.
      2) "Jak nas rodzice, szkoła czy kościół nie nauczyli zachowania, to kursantom nauki jazdy już do głowy się go nie wbije." - przydałoby się żeby to pani przeczytała z większym krytycyzmem
      3) "Dlaczego kilka kilometrów za Zgorzelcem na niemieckiej autostradzie jadą zgodnie z przepisami po prawej stronie jezdni?" - dlatego, że w Polsce jazda prawą stroną jezdni może się skończyć śmiercią (głębokie na kilka cm. koleiny) bądź bardzo kosztowną naprawą zawieszenia (urwane koło to naprawdę mały pikuś).

      Reasumując, pani mileno, NAJPIERW proszę się dokształcić w temacie, w którym usiłuje pani pouczać, a POTEM wygłaszać tezy ex caethedra. Dziękuję.
      • Gość: Kaczysta Re: Pani Milenko droga, głupia sprawa IP: *.aster.pl 12.09.11, 10:55
        > Reasumując, pani mileno, NAJPIERW proszę się dokształcić w temacie, w którym
        > usiłuje pani pouczać, a POTEM wygłaszać tezy ex caethedra. Dziękuję.

        Pani Milence nie chodziło o ten temat, bo nie ma o nim zielonego pojęcia, tylko o to, żeby dowalić PiS-owi.

        POmroczne rozdwojenie jaźni:
        "Skoro pana Kaczyńskiego w terenie zabudowanym wiozą z prędkością 140 km/godz., a ten tłumaczy się, że spał, to czego można oczekiwać od zwykłych ludzi? - pyta Kubiak"

        PiSowskie rozdwojenie jaźni:
        "Skoro pan europoseł kroi asfalt z prędkością 170 km/godz. potężną japońską szlifierką i nic nikomu nie tłumaczy, to czego można oczekiwać od zwykłych ludzi? - pyta Kaczysta"
    • naprawdetrzezwy To przez takie pindy są korki! 12.09.11, 10:48
      "Przeciętni użytkownicy dróg ustawiają się po prawej stronie, "mistrzowie" suną lewą."

      Bo jest na odwrót - debile blokują prawy pas, zamiast jechać WSZYSTKIMI DOSTĘPNYMI do samego końca, a potem raz jeden, raz drugi...
      ;>>>
    • Gość: PH on Tour Na zwężeniach trwa walka jak na meczu bokserskim IP: *.atman.pl 12.09.11, 10:51
      Kiedyś w Niemczech jakieś 8-10 lat temu jechalem w 25 kilometrowym korku ze średnią predkością 60-70 km na godzinę.Ale wszyscy jadą w zamku w Polsce zapomnij :/
      • Gość: tomeczek To znaczy, że to nie był korek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 12:33
        > Kiedyś w Niemczech jakieś 8-10 lat temu jechalem w 25 kilometrowym korku ze
        > średnią predkością 60-70 km na godzinę.

        Skoro jechałeś (w dodatku pędziłeś jak błyskawica) to nie był korek :)
    • Gość: Oliwka Na zwężeniach trwa walka jak na meczu bokserskim IP: *.welnowiec.net 12.09.11, 10:52
      No niestety, polskim kierowcom brakuje na drodze kultury...


      darmowe-porady-prawne.com.pl
    • Gość: prawdziwy.stefan Na zwężeniach trwa walka jak na meczu bokserskim IP: *.ip.netia.com.pl 12.09.11, 10:59
      Rozwiązanie banalnie proste. 100m prze zwężeniem (jeśli nie ma skrzyżowań) namalować linię ciągłą 20m przed zwężeniem namalować linię przerywaną, postawić znak zakaz wyprzedzania i kamerę. Za zwężeniem postawić 10 patroli policji żeby nadążyli wszystkim łamiącym przepisy wystawiać mandaty. Po 10 dniach wszyscy będą wiedzieli jak się zachowywać. Bo jak nie kasa zmotywuje ludzi do przestrzegania prawa to punkty...
      Pozdrawiam myślących
    • Gość: Dx Re: Na zwężeniach trwa walka jak na meczu boksers IP: *.kpn.net 12.09.11, 11:01
      Matko!!! Widzi znak że jazda na zakjładke ale próbuje zjeżdzać 70 m przed zjazdem i jeszcze sie tym chwali w gazecie, bossze!!!! Jedzie się dwoma pasami do samego końca i na końcu zjeżdza na zakładkę i w ten sposób skraca się korek nie blokując np wczesniejszych zjazdów.
      • Gość: gzesiolek Re: Na zwężeniach trwa walka jak na meczu boksers IP: *.pnet.com.pl 12.09.11, 11:20
        Sie czepiliscie tych 70m... ;)
        Zgoda ze wpychanie sie zbyt wczesne niszczy uklad wspolpracy jakze potrzebny przy zamku...
        ale z drugiej strony nie mowcie ze jazda na zamek to jazda do 0m zatrzymanie sie i wjezdzanie... wjazd ma byc plynny, czyli te 10-40m wczesniej w zaleznosci od predkosci wrzucasz kierunkowskaz i plynnie wjezdzasz w luke ktora powinna byc poprzez minimalne zwolnienie kierowcy na drugim pasie... wtedy nie ma hamowania, wbijania sie, braku plynnosci... a jednoczesniej korek jest 2x krotszy niz w przypadku jazdy 1 pasem...
    • Gość: Zimny Na zwężeniach trwa walka jak na meczu bokserskim IP: *.be.jnj.com 12.09.11, 11:09
      "Niedawno byłem świadkiem, jak ruch przed zwężeniem tamowało seicento. Z jadącej za nim sporej terenówki wyskoczył zdenerwowany pasażer. Zaczął biec w kierunku seicento, a to przed nim uciekało. Nie wiem, czy nie skończyło się to rękoczynami, ale sytuacja była doprawdy przezabawna - wspomina podkomisarz Mogiła."

      Nie ma to ja poczucie humoru podkomisarza Mogiły. Nie dość, że miał w dupie co się działo, to jeszcze bardzo go to rozbawiło...szkoda tylko, że nie ma dalszego ciągu o tym, że kark z terenówki skatował kolesia z seicento. Pewnie wtedy Podkomisarz Mogiła pękłby ze śmiechu...

      Takie opowieści pobudzają to moja wyobraźnie szczególnie kiedy myślę, że podkomisarz mogiła ma pensję z naszych podatków...
      • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx A dlaczego w terenówce kark? Stereotypy! IP: *.jmdi.pl 12.09.11, 13:21
        Do seicento też się przeciętny kark zmieści. W tej sytuacji to nawet bardziej prawdopodobne, bo żeby blokować zwężający się pas trzeba mieć zryty mózg. Na przykład przez sterydy.
    • Gość: ja Na zwężeniach trwa walka jak na meczu bokserskim IP: *.lublin.mm.pl 12.09.11, 11:18
      W gazecie zawsze Kaczyński jest winien, ależ to nudne...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka