Dodaj do ulubionych

Ślonsk-Warszawa

06.08.04, 10:34
Temat ze blank nowygo forum ślonskiygo:

"Po 25,5 latach życia na Śląsku, czyli od urodzenia, przeniosłem się do
Warszawy. Za pracą.
I muszę przyznać, że nigdy nie byłem aż tak dumny z tego, że pochodzę ze
Śląska, jak właśnie w Warszawie.
Zaznaczam też, że w pracy mam bardzo fajnych ludzi, a moje spostrzeżenia
dotyczą tzw. miasta.

1. Moje pierwsze zderzenie z rzeczywistością warszawską dotyczy KULTURY, a
dokładnie to walka o siedzenia w autobusach. Młodzi, starzy, kobiety i
mężczyźni. Bez wyjątku. Wszyscy walczą o miejsce siedzące. Kiedy stoisz na
przeciwko wejścia to śmiać się chce, jak z "myśliwsko-łowieckim" wzrokiem
ludzie namierzają wolne miejsce. Najgorsi przy tym są niestety starsi ludzie,
którzy wykazują się przy "zdobywaniu" wolnego miejsca najwiekszymi brakami w
kulturze.
Przyjeżdzając do Gliwic ... na śląsk, nie widać nawet, że ktos woli siedzieć
niż stać i ma to zupełnie inny charakter. Brak agresji na Śląsku,
brak "łokci"!
Mimo tego faktu to właśnie ludzie Warszawy mają poczucie wyższej kultury
osobistej (społecznej) od Ślązaków.

2. Warszawiacy uważają, że Śląsk jest o wiele bardziej NIEBEZPIECZNY od
Warszawy. Tutaj trudno mi się wypowiedzieć. Nie znam statystyk, a
przeświadczenie to, może być zwykłym psychologicznym: "u obcych jest
niebezpieczniej". Chociaż co do Poznania, czy Krakowa nie boją się tak
jeździć jak do Katowic.

3. GÓRNICY. Tutaj to wystarczy spojrzeć na dyskusje na Gazecie lun Onecie.
Uważają, że cały kraj na nich pracuje, że są to darmozjady zdemoralizowane
przez socjalizm, nie wierzą w ich ciężką pracę (nota bene nikt za te
pieniądze w wawie nie pracował by tak ciężko). Problemy górnictwa (związki,
mafia, spółki węglowe) przenoszą na górników właśnie. Nie myslą w kategorii
odpowiedzialności politycznej rządu za zaistniałą sytuację. Wszystko co złego
w górnictwie, to dla nich górnik. (Tutaj zaznacze, że narazie aż tylko 3
nawróciłem)

4. Warszawiacy to FANATYCY legii.

Myśle, że na początek wystarczy. Dodam tylko, że miło wracać na Śląsk i mimo
ciągłej opini najbardziej zanieczyszczonego regionu, jest tu o wiele bardziej
zielono niż w betonowej Warszawie.

Pozdrowiena dla wszystkich tam."

A forum je na:
www.sfd.glt.pl
Obserwuj wątek
    • carrramba Re: Ślonsk-Warszawa 06.08.04, 11:11
      reden6 napisał:

      > Temat ze blank nowygo forum ślonskiygo:
      >
      > "Po 25,5 latach życia na Śląsku, czyli od urodzenia, przeniosłem się do
      > Warszawy. Za pracą.
      > I muszę przyznać, że nigdy nie byłem aż tak dumny z tego, że pochodzę ze
      > Śląska, jak właśnie w Warszawie.
      > Zaznaczam też, że w pracy mam bardzo fajnych ludzi, a moje spostrzeżenia
      > dotyczą tzw. miasta.
      >
      > 1. Moje pierwsze zderzenie z rzeczywistością warszawską dotyczy KULTURY, a
      > dokładnie to walka o siedzenia w autobusach. Młodzi, starzy, kobiety i
      > mężczyźni. Bez wyjątku. Wszyscy walczą o miejsce siedzące. Kiedy stoisz na
      > przeciwko wejścia to śmiać się chce, jak z "myśliwsko-łowieckim" wzrokiem
      > ludzie namierzają wolne miejsce. Najgorsi przy tym są niestety starsi ludzie,
      > którzy wykazują się przy "zdobywaniu" wolnego miejsca najwiekszymi brakami w
      > kulturze.
      > Przyjeżdzając do Gliwic ... na śląsk, nie widać nawet, że ktos woli siedzieć
      > niż stać i ma to zupełnie inny charakter. Brak agresji na Śląsku,
      > brak "łokci"!
      > Mimo tego faktu to właśnie ludzie Warszawy mają poczucie wyższej kultury
      > osobistej (społecznej) od Ślązaków.
      >
      > 2. Warszawiacy uważają, że Śląsk jest o wiele bardziej NIEBEZPIECZNY od
      > Warszawy. Tutaj trudno mi się wypowiedzieć. Nie znam statystyk, a
      > przeświadczenie to, może być zwykłym psychologicznym: "u obcych jest
      > niebezpieczniej". Chociaż co do Poznania, czy Krakowa nie boją się tak
      > jeździć jak do Katowic.
      >
      > 3. GÓRNICY. Tutaj to wystarczy spojrzeć na dyskusje na Gazecie lun Onecie.
      > Uważają, że cały kraj na nich pracuje, że są to darmozjady zdemoralizowane
      > przez socjalizm, nie wierzą w ich ciężką pracę (nota bene nikt za te
      > pieniądze w wawie nie pracował by tak ciężko). Problemy górnictwa (związki,
      > mafia, spółki węglowe) przenoszą na górników właśnie. Nie myslą w kategorii
      > odpowiedzialności politycznej rządu za zaistniałą sytuację. Wszystko co złego
      > w górnictwie, to dla nich górnik. (Tutaj zaznacze, że narazie aż tylko 3
      > nawróciłem)
      >
      > 4. Warszawiacy to FANATYCY legii.
      >
      > Myśle, że na początek wystarczy. Dodam tylko, że miło wracać na Śląsk i mimo
      > ciągłej opini najbardziej zanieczyszczonego regionu, jest tu o wiele bardziej
      > zielono niż w betonowej Warszawie.
      >
      > Pozdrowiena dla wszystkich tam."
      >
      > A forum je na:
      > www.sfd.glt.pl
      Trochę znam Warszawę, więc mogę się odnieść do tego co napisałeś.
      1. Masz rację. W środkach lokomocji jest tragicznie. Każdy kto dopadnie wolnego
      miejsca w autobusie czy tramwaju, natychmist patrzy w okno- żeby broń Boże nie
      widziec kobiety z dzieckiem, czy inwalidy. Jak nie przeprosisz, nie ustapi
      miejsca. Często stosowany unik- zasłonięcie się gazetą i czytanie-udawanie.
      Należy w tym miejscu dodać, że często w Warszawie jazda do pracy zajmuje około
      1 godziny, więc stąd może ta walka o miejsca ? Nie jest to oczywiście żadnym
      wytłumaczeniem na chamstwo.
      2. Co do bezpieczeństwa, to nie masz racji. Warszawa jest najbardziej
      niebezpiecznym miejscem w Polsce. Są takie rejony, że nawet w biały dzień nie
      należy się tam zapuszczać. Można zarobić w pysk za darmo. Mam na myśli okolice
      ulicy Brzeskiej/ generalnie dotyczy to całej Pragi/. Nieprawdą jest więc, że
      Warszawiakom - Śląsk jawi się jako miejsce niebezpieczne. Gorzej nie jest
      nigdzie, tu Warszawa wiedzie prym.
      3.Śląsk jest oczywiście kojarzony z górnictwem, i nic w tym dziwnego. Spytaj
      jednak swoich Kolegów z pracy, co sądzą o pracy górnika. Powiedzą Ci, że to
      najcięższy kawałek chleba. I żaden nie powie, że chciałby jako górnik pracować.
      Bez względu na wynagrodzenie. Nigdy żaden z moich warszawskich znajomych, nie
      powiedział"co złego to górnik". Bzura kompletna.
      4.CZy Warszawiacy mają o sobie tak dobre mniemanie jak piszesz /w kwestii
      kultury/ ? Oj maja, mają. I niepotrzebnie ! Chamstwa jest w Warszawie pod
      dostatkiem. Wcale mnie nie dziwi, że reszta kraju tak negatywnie ocenia
      Warszawiaków. Należy tylko pamiętać, że nie wszyscy sa tacy. Sa również,
      normalni , sympatyczni ludzie. Pamiętaj o jednym, w Warszwie jest bardzo dużo
      ludnośći napływowej, i może tak być, że ten co Ci pośle parę szybkich w
      tramwaju, do Warszawy przyjechał tydzień wcześniej.
      5.Zapomniałeś o jednym: ani rząd, ani sejm to nie Warszawiacy !!!
      CZy wszystkie Leppery, Bergery, Błochowiaki etc to Warszawiacy?
      6.Czy Warszawa jest betonowa? To zależy . Władzio Gomułek i Edzio Gierek
      zafundowali Warszawie betonowe pustynie /ten drugi ze Śląska:)/. CZy jadnak
      wszędzie tak jest ? Może za krótko tam jesteś, i nie wszystko widziałeś?
      Polecam :Wilanów, Saską Kępę, Żoliborz, Anin. No i rzut beretem, i jesteś w
      Kampinosie:) Nie jest tak źle:)))
      Trochę się w Warszawie poobijałem, więc znam ją nieźle:))
      Pozdrawiam:))
      • Gość: On Re: Ślonsk-Warszawa IP: *.pwn.com.pl 06.08.04, 11:45
        Witam,

        Prosiłbym nie spierac się w kwestii racji - nieracji. To nie są wyniki
        szerokich badań społecznych, tylko zebrane opinie ludzi z różnych środowisk.

        2. Warszawiacy (niech będzie, ze niektórzy) czują się bezpieczniej w Warszawie,
        w Poznaniu czy Krakowie niż w Katowicach. Taka jest ich opinia.

        3. Zauważyłem dziwną zmianę nastawienia do górników, kiedy wiedzą, że ktos jest
        ze śląska w pobliżu. Górników to oni znają tylko z zadym i strajków. Zreszta
        wystarczy sięgnąć do tanich artykułów publicystów w dzienniku Metropol. Nie
        wyrażają oni zbytniej sympatii do górników.

        6. Nie mówię o parkach. Parki zielone są wszędzie. Mówię o zadrzewieniu
        obszarów typowo miejskich.
      • settembrini Re: Ślonsk-Warszawa 06.08.04, 11:48
        ja sie odniose tylko do kultury. przekonanie o wyzszej kulturze warszawiakow
        przypomina mi nieuzasadniona pewnosc siebie dyletanta. w kazdym miescie
        istnieje okreslona kasta ludzi, tych raczej majetniejszych, ktorych stac na
        pojscie do filharmonii, teatru czy opery kilka arzy w miesiacu. ja, by pojsc na
        koncert wielkiej orkiestry symfonicznej polskiego radia musze z czegos
        zrezygnowac (z pifka zazwyczaj :) wiec nie bywam tam czestym gosciem
        oczywiscie jest w tej grupie ludzi "uczeszczajacej" gro osob, ktora robi to,
        by sie "pokazac". mysle, ze ta grupa "pokazujaca sie" jest w wawie
        najliczniejsza.
      • Gość: tojo Re: Ślonsk-Warszawa IP: 81.210.102.* 06.08.04, 12:09
        Gierek jest ze Śląska tak jak Sosnowiec to Śląsk.
        • Gość: Pit Re: Ślonsk-Warszawa IP: 150.254.85.* 06.08.04, 12:17
          Gość portalu: tojo napisał(a):

          > Gierek jest ze Śląska tak jak Sosnowiec to Śląsk.

          Ktos tu mowil o Sosnowcu ? Pisz na temat.
          • Gość: tojo Re: Ślonsk-Warszawa IP: 81.210.102.* 06.08.04, 12:44
            Carramba napisał
            Władzio Gomułek i Edzio Gierek
            zafundowali Warszawie betonowe pustynie /ten drugi ze Śląska:)/

            A na temat nie ma co pisać. Warszawa to dziura.
            • Gość: Pit Re: Ślonsk-Warszawa IP: 150.254.85.* 06.08.04, 12:47
              Gość portalu: tojo napisał(a):

              > Carramba napisał
              > Władzio Gomułek i Edzio Gierek
              > zafundowali Warszawie betonowe pustynie /ten drugi ze Śląska:)/
              >
              > A na temat nie ma co pisać. Warszawa to dziura.

              A pewnie ze dziura. Tylko nie wiem po co ta dyskusja o Warszawie. Kompleksy
              maja jakies ludziska, czy nie ma lepszych tematow.
              • Gość: tojo Re: Ślonsk-Warszawa IP: 81.210.102.* 06.08.04, 12:50
                SEZON OGÓRKOWY
                • Gość: Pit Re: Ślonsk-Warszawa IP: 150.254.85.* 06.08.04, 12:53
                  To moze byc jakims usprawiedliwieniem, ale tylko jakims.
                  • Gość: Autor Re: Ślonsk-Warszawa IP: *.pwn.com.pl 06.08.04, 13:17
                    Wyrwane z kontekstu spostrzezenia.
                    Wklejone na to forum bez mojej wiedzy.
              • marcin841 Re: Ślonsk-Warszawa 06.08.04, 20:01
                A temat grby o Warszawie nie przeszkadza? Ten przynajmniej ma jakies powiązanie
                ze Śląskiem.
            • Gość: paneuropean Re: Ślonsk-Warszawa IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.08.04, 20:03
              Gość portalu: tojo napisał(a):

              > A na temat nie ma co pisać. Warszawa to dziura.

              Widac, ze tam nie byles.
    • arcykr Re: Ślonsk-Warszawa 06.08.04, 12:57
      reden6 napisał:


      > 1. Moje pierwsze zderzenie z rzeczywistością warszawską dotyczy KULTURY, a
      > dokładnie to walka o siedzenia w autobusach. Młodzi, starzy, kobiety i
      > mężczyźni. Bez wyjątku. Wszyscy walczą o miejsce siedzące. Kiedy stoisz na
      > przeciwko wejścia to śmiać się chce, jak z "myśliwsko-łowieckim" wzrokiem
      > ludzie namierzają wolne miejsce. Najgorsi przy tym są niestety starsi ludzie,
      > którzy wykazują się przy "zdobywaniu" wolnego miejsca najwiekszymi brakami w
      > kulturze.
      > Przyjeżdzając do Gliwic ... na śląsk, nie widać nawet, że ktos woli siedzieć
      > niż stać i ma to zupełnie inny charakter. Brak agresji na Śląsku,
      > brak "łokci"!
      > Mimo tego faktu to właśnie ludzie Warszawy mają poczucie wyższej kultury
      > osobistej (społecznej) od Ślązaków.
      Blad logiczny - pars pro toto.
      >
      > 2. Warszawiacy uważają, że Śląsk jest o wiele bardziej NIEBEZPIECZNY od
      > Warszawy. Tutaj trudno mi się wypowiedzieć. Nie znam statystyk, a
      > przeświadczenie to, może być zwykłym psychologicznym: "u obcych jest
      > niebezpieczniej".
      Przeswiadczenie kontra przeswiadczenie.

      Chociaż co do Poznania, czy Krakowa nie boją się tak
      > jeździć jak do Katowic.
      Jak wyzej.
      >
      > 4. Warszawiacy to FANATYCY legii.
      Pars pro toto.
      • Gość: paneuropean Re: Ślonsk-Warszawa IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.08.04, 20:11
        Warszawiacy sa zroznicowani, znajdziesz tam chamstwo, znajdziesz i kulture (jak
        sie przypatrzysz to znajdziesz tam wiecej kultury niz gdziekolwiek indziej w
        kraju); cala Warszawa jest zroznicowana, sa miejsca piekne i szkaradne. Taka
        jest cecha metropolii. Lgna tam ludzie z roznych stron. Czy ktos kto mieszka
        w Warszawie od 50 lat jest Warszawiakiem? Oczywiscie! Jestes kim za kogo sie
        uwazasz. Ja sam sie tam urodzilem i wychowalem ale nikomu z
        tzw. "przyjezdnych" nie odbieralbym prawa do poczuwania sie
        do "warszawskosci". Warszawe nie jest miejscem ktore wprawia w zachwyt od
        samego poczatku. Niemniej kiedy naprawde oddasz sie temu miastu faktycznie
        moze ono dac Ci wiecej niz kiedykolwiek bys sie spodziewal.
    • plesser Re: Ślonsk-Warszawa 06.08.04, 13:34
      Tez 2 lata studiowalem w W-wie i tez nigdzie tak silnie nie odczuwalem swojej
      slaskosci, jak tam. Moje refleksje:

      1. Kazde miejsce ma swoj specyficzny klimat. Warszawa ma rosyjski klimat.
      Chodzisz i masz odczucie, ze miasto powstalo na polskojezycznej prowincji
      Rosji. Tak, jak kamienie we Wroclawiu, czy Gdansku mowia po niemiecku, tak te w
      Warszawie mowia po rosyjsku, czy przynajmniej, bo ta ostatnie uwaga niezle by
      mieszkancow miasta rozsierdzila, odznaczaja sie polskojezyczna rosyjskoscia
      wlasnie.

      2. Czesc problemow z klimatem tego miasta wiaze sie z tym, ze niektorzy z jego
      mieszkancow po wojnie 2 tygodnie musieli do niego wolami jechac (cytat z
      pewnego Slazaka, ktory zaplatal sie tam w 1945). Ludzie ci po 50 latach uwazaja
      sie za warszawiakow i okazuja to zwlaszcza w kontaktach z nowoprzybylymi (po
      1990 i caly czas przybywajacymi) 'warszawiakami', ktorym nota bene nieczesto
      takze na mozg sie ciepie. Ogolnie im kto wieksze ma kompleksy na punkcie
      wlasnego pochodzenia, tym bardziej 'warszawski' jest.
      Do dzis z lezka w oku wspominam urzedniczke bardzo waznej instytucji w systemie
      polskiego sadownictwa, ktora przestrzegala kolezanke, by na wakacje brac ze
      soba gotowke, bo z tymi bankomatami 'tam na prowincji' (okolice Lublina) nigdy
      nic nie wiadomo :-)))

      3. Warszawa laczy w moich oczach 2 cechy:
      Pierwsza to, dla mnie oczywista, prowincjonalnosc tego miasta. Nie jest to
      jednak prowincjonalosc stateczna i pozytywna (choc czasem troche upierdliwa)
      malych miasteczek w Galicji, na Gorny Slasku, czy w poznanskim, czy tez
      stateczna ale (czasem nadmiernie) pewna siebie prowincjonalnosc Wiednia, ale
      wlasnie, jak napisalem, prowincjonalnosc z kompleksami i wymagajaca jeszcze 2
      pokolen integracji i wyciagania slomy z gumiakow.

      Druga cecha to drapiezno-wampirzy dynamizm metropolii afrykanskich i taka
      wlasnie mentalnosc mieszkancow (tu juz wspolna przywara starych i nowych). Mam
      tu na mysli afrykanskie Katangi skladajace sie tylko ze stolicy, ktora jest
      krajem i ktora postrzega siebie jako kraj. Tak jak w tych Katangach stolica
      toczy sie do przodu smarowana potem, krwia i ropa naplywajacych tlumnie
      zewszad, ktorych sa tam setki- 'zuzytych' lub takich ktorym sie nigdy nie udalo.

      Ogolnie, miasto nie dla mnie. Gdybym keidykolwiek mial tam ze wzgledow
      zawodowych jeszcze trafic np skierowany tam przez pracodawce poprosilbym, jesli
      tylko mopja pozycja by na to pozwalala, o specjalny dodatek 'warszawsko-
      aklimatyzacyjny' jako rekompensate za prace w tym wlasnie miejscu :-))
      • Gość: up Re: Ślonsk-Warszawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.04, 19:48
      • Gość: up Re: Ślonsk-Warszawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.04, 19:48
    • kadlubek07 Re: Ślonsk-Warszawa 06.08.04, 22:20
      Widzę, że temat dotyczący relacji Śląsk-Warszawa ciągle żywy, na szczęście tym
      razem kulturalnie i sensownie. Warszawe da się lubić, cieszę sie za każdym
      razem, kiedy znajduję potwierdzenie tych słów, bo sama wybieram się (daj
      Boże! :)) na studia do stolicy, mimo,że nie wszyscy mnie do tego zachęcają. W
      każdym miejscu na Ziemi są dobrzy i źli ludzie, Warszawa nie jet wyjątkiem, a
      co sie tyczy samego miasta- ma swoje wady i zalety. Katowice tez nie należą do
      najpiekniejszych, ale można je pokochać.
      Pozdrowienia dla Ślązaków i Warszawiaków!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka