Gość: harc mistrz
IP: 62.233.241.*
06.09.04, 01:16
Każda akcja w obronie tego Parku Wojewódzkiego jest dobra. Chociaż o wiele
lepsze byłoby, aby się skutecznie dobrać do tyłka tutejszym decydentom i
prominentom, odpowiedzialnym za obecną sytuację związaną z WPKiW.
Ludzie sentymentalnie nastawieni do sprawy popełniają ciągle jeden błąd:
Wymyślają przeróżne sposoby na uatrakcyjnienie parku, na jakieś nowe
inwestycje w nim, na kostruktywne postulaty, na rozmaite szukanie pieniędzy
na jego utrzymanie - a zapominają o tym, że najważniejszy w tym wszystkim
jest cały ponad 600-hektarowy areał Parku i jego niepodzielność. Natomiast
najmniej ważne są instytycje przypisane do WPKiW, które z niego żyją lub na
nim żerują. Oraz dygnitarze, znajdujący tam przytułek lub przechowalnię. Te
różne dyrekcje, zarządy i rady nadzorcze etc. etc.
Stamtąd płynie największe zagrożenie dla Parku. Tam rodzą się pomysły
o "parkowym torcie do podzielenia", o "ratowaniu" parku przez jego po kawałku
wyprzedawanie, o szukaniu tzw. "strategicznych inwestorów" i inne temu
podobne bzdury...
Najważniejsze jest, żeby cały ten wielki kompleks przyrodniczo-rekreacyjny
przetrwał w całości jako obszar, nawet wtedy jak nie będzie pompowanych doń
żadnych wielkich pieniędzy, które zresztą i tak zostaną roztrwonione albo
zmarnotrawione.
JAK NIE BĘDZIE PIENIĘDZY NA PARK - TO ZASTOSOWAĆ "OPCJĘ ZEROWĄ": znikną wtedy
struktury i prominenci zainstalowani przy Parku, a Park przetrwa!!!
I przeżyje te głupie "transformacje" jak i samych transormatorów,
zainteresowanych tylko jak obłowić się na jego komercjalizacji, prywatyzacji
i... p a r c e l a c j i .
(HKP)
...
CZUWAJ, Św.Pamięci GENERALE-WOJEWODO, NAD NASZYM PARKIEM!!!