ma_len_ka
08.10.15, 08:57
Zaczynam studia podyplomowe od października na Śląsku, w połowie miesiąca mam zjazd. Wygląda na to, że w pierwszy weekend spędzę tam sama, na roku jeszcze nikogo nie znam...
Niby mogłabym wziąć do hotelu książkę, obejrzeć zaległe filmy, ale z racji tego, że jestem osobą czynnie spędzającą czas, nie do końca odpowiada mi taki scenariusz.
W związku z powyższym może ktoś podsunie jakąś propozycję, jak ciekawie zagospodarować sobie chwile "wolności". Może ktoś poleci jakiś klub (uwielbiam tańczyć), może jakąś fajną knajpkę, może basen? A może ktoś będzie chciał się przyłączyć i razem zabić nudę - oczywiście tylko układ koleżeński, mam kogoś, więc innego rodzaju "przygody" nie wchodzą w grę.
Martyna, lat 31 :)