Dodaj do ulubionych

zdrada w małżeństwie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 14:40
mam taki problem
mam znajomego, którego zdradza kobita, spotyka sie z jakimś facetem

myślicie że powinno sie mu o tym powiedzieć czy lepiej żeby pozostawał w
nieświadomości

a jeśli już powiedzieć to jak? myślałem o telefonie bo nie chce żeby wiedział
że to ja wiem
tylko jak to powiedzieć żeby nie myślał że to żart?

oczywiście jeśli powiedzieć, bo tu mam dylemat- w sumie są szczęśliwi razem
Obserwuj wątek
    • kc.kpzr Re: zdrada w małżeństwie 02.10.04, 14:53
      Gość portalu: loko napisał(a):

      > mam taki problem
      > mam znajomego, którego zdradza kobita, spotyka sie z jakimś facetem
      >
      > myślicie że powinno sie mu o tym powiedzieć czy lepiej żeby pozostawał w
      > nieświadomości
      >
      > a jeśli już powiedzieć to jak? myślałem o telefonie bo nie chce żeby wiedział
      > że to ja wiem
      > tylko jak to powiedzieć żeby nie myślał że to żart?
      >
      > oczywiście jeśli powiedzieć, bo tu mam dylemat- w sumie są szczęśliwi razem


      Hmmm ...
      Dylemat iście godny starożytnej tragedii greckiej, albo jak wolisz: "między
      młotem a kowadłem" - niczym sofoklesowa, nieszczęsna Antygona.
      Przykra wielce to sprawa, bo: i tak źle, i tak niedobrze...

      Ja nic Ci nie doradzę, jakikolwiek wybór będzie i tak opłakany w skutkach!
      PRZEMYŚL TO DOBRZE ....
    • Gość: antyzona Re: zdrada w małżeństwie IP: *.anonymizationservice.com 02.10.04, 15:17
      jak was bedzie kiedys wiecej to wez i powiedz:
      wszyscy którzy mają wierne żony ......
      a jak on sie przyłączy to ty mu wtedy: a ty ..... co?!!!!!!
    • carrramba Re: zdrada w małżeństwie 02.10.04, 16:20
      Gość portalu: loko napisał(a):

      > mam taki problem
      > mam znajomego, którego zdradza kobita, spotyka sie z jakimś facetem
      >
      > myślicie że powinno sie mu o tym powiedzieć czy lepiej żeby pozostawał w
      > nieświadomości
      >
      > a jeśli już powiedzieć to jak? myślałem o telefonie bo nie chce żeby wiedział
      > że to ja wiem
      > tylko jak to powiedzieć żeby nie myślał że to żart?
      >
      > oczywiście jeśli powiedzieć, bo tu mam dylemat- w sumie są szczęśliwi razem

      Jesli to żart, to taki sobie:(
      jeśli powaznie : to nie wtracaj sie, nie Twoja sprawa !
      • Gość: loko Re: zdrada w małżeństwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 16:21
        nie żart, przecież osoba która tak by zażartowała to sie na przestawiene zębów
        nadaje
        • carrramba Re: zdrada w małżeństwie 02.10.04, 16:47
          Gość portalu: loko napisał(a):

          > nie żart, przecież osoba która tak by zażartowała to sie na przestawiene
          zębów
          > nadaje
          To się nie wtrącaj w nie swoje sprawy !
    • Gość: Alfred Re: zdrada w małżeństwie IP: 80.48.245.* 02.10.04, 16:50
      Ja to wszystko przezyłem i kobieta która ma kochanków staje się tak
      besczelna,że to i tak wyjdzie na wieżch.A wiec małzenstwo to i tak jest
      stracone a dla otoczenie lepiej nic niewiedzieć,przynajmniej kolega po
      rozejsciu będzie mial przyjaciuł
      • Gość: loko Re: zdrada w małżeństwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 16:54
        czyli trzymać się z dala

        na razie w tym kierunku są wasze rady

        przesrane to
        • carrramba Re: zdrada w małżeństwie 02.10.04, 17:20
          Gość portalu: loko napisał(a):

          > czyli trzymać się z dala
          >
          > na razie w tym kierunku są wasze rady
          >
          > przesrane to

          Nic nie jest przesrane, tylko nie należy w cudze życie włazić z buciorami !
          Cos Ci opowiem: jakies 10 lat temu na imieninach u znajomego, spotkałem innego
          znajomego. Z zupełnie innego środowiska. Był z jakąś kobietą, a nie z
          żoną /która jest moją koleżanką/. Udawaliśmy, ze się nie znamy- choć sytuacja
          była niezręczna.
          Do dzis dania, sa małżenstwem i nigdy na ten temat nie rozmawialiśmy.
          Więc raz jeszcze powtarzam: nie wtrącaj się !
          • kc.kpzr Re: zdrada w małżeństwie 02.10.04, 18:29
            carrramba napisał:

            > Gość portalu: loko napisał(a):
            >
            > > czyli trzymać się z dala
            > >
            > > na razie w tym kierunku są wasze rady
            > >
            > > przesrane to
            >
            > Nic nie jest przesrane, tylko nie należy w cudze życie włazić z buciorami !
            > Cos Ci opowiem: jakies 10 lat temu na imieninach u znajomego, spotkałem
            innego
            > znajomego. Z zupełnie innego środowiska. Był z jakąś kobietą, a nie z
            > żoną /która jest moją koleżanką/. Udawaliśmy, ze się nie znamy- choć sytuacja
            > była niezręczna.
            > Do dzis dania, sa małżenstwem i nigdy na ten temat nie rozmawialiśmy.
            > Więc raz jeszcze powtarzam: nie wtrącaj się !


            Jakże obłudnym czasem życie bywa, czyż nie!??
            Ale masz rację, mogłem doradzić NIC NIEROBIENIE, tylko wówczas wyszłoby na to,
            iż przyjaźń marniejsza i kruchsza jest, aniżeli nam się zdaje.
            Chęć bycia w zażyłości, szczerości (tzw. męskiej solidarności) jest dość silna,
            ale wesprę się starym powidzonkiem: "Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal".

            SZKODA, że tak musi być... Ale na tym właśnie polega ZAUFANIE w partnerskim
            związku, przeświadczenie, iż ja nie zdradzam - ona nie zdradza mnie...
            NIEŚWIADOMOŚĆ jest dobra, tylko gdy sami nie mamy podejrzeń co do naszej
            połówki, bo niepewność też zabijać może czasem. Gdy wydaję się wszystko w
            porządku (co sam autor wątku potwierdził) to nie ma sensu psuć "szczęśliwego"
            związku. Jeśli miałby zastrzeżenia - strata byłaby mniejsza.

            Tu nie ma miejsca na żadne ekspertyzy - zwłaszcza iż gros z nas tutaj
            postujących ma niewielką kompetencję w tej gestii - mowa o psychologii.
            Doświadczenie słusznie potwierdza, iż lepiej zrobić jak w Twym przypadku...
            Mniejszy zakres odpowiedzialności. Kłamstwo, które de facto jest zwykłym
            niedopowiedzeniem, w dużej mierze jest usprawiedliwione - bo i tak rzadko
            wychodzi na jaw...

            A decyzja i tak znów leży do Autora wątku...
            Nie narzucajmy mu niczego, niech sam się domyśli....
            My - co najwyżej dajmy mu przykład tego co się stanie jak wyjawi mu tą
            tajemnicę. Gorzej jakby on jako przyjaciel był kochankiem.
            O przyjaźni mógłby myśleć w czasie przeszłym - tak nic jej nie zagraża!!!

            POWODZENIA!
            • Gość: loko Re: zdrada w małżeństwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 19:28
              nie mówić

              ale nie będzie to pójścia na ąłtwiznę?
              ucieczka od w pewnum sensie odpowiedzialności?
              • kc.kpzr Miałeś pecha .... 02.10.04, 19:34
                Gość portalu: loko napisał(a):

                > nie mówić
                >
                > ale nie będzie to pójścia na ąłtwiznę?
                > ucieczka od w pewnum sensie odpowiedzialności?


                Ciężko Ci chłopie dogodzić. Powiedzieć Ci: "NIE MÓW" - to ucieczka od
                odpowiedzialności; powiedzieć Ci: "POWIEDZ" - to co, już po przyjaźni???

                Nie będzie łatwo - miałeś pecha, że widziałeś/dowiedziałeś się. Przebrnij jakoś,
                POWODZENIA, POZDRAWIAM ....
                • Gość: loko Re: Miałeś pecha .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 19:43
                  no pech to pech

                  w kazdy razie dziekuje za sygestie
                  • carrramba Re: Miałeś pecha .... 02.10.04, 20:39
                    Gość portalu: loko napisał(a):

                    > no pech to pech
                    >
                    > w kazdy razie dziekuje za sygestie

                    Chyba nic do Ciebie nie dociera, Kolego. Takie mam wrazenie, sorry.
                    Nie ma tu żadnego pecha ! Wyluzuj i nie "uszęśliwiaj" ludzi na siłę.
    • Gość: antymąz Re: zdrada w małżeństwie IP: *.anonymizationservice.com 02.10.04, 22:25
      ty lej to chlopie!
      jak kiedy bedziecie razem to zacznij opowiadac kawaly o rogaczachi niewiernych
      babach i sie problem sam rozwiaze!
      • Gość: swerd Re: zdrada w małżeństwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 09:40
        albo niech zawoła , stawiam piwo , a dla rogaczy sok
        -krzysiu pomarańczowy czy jabłkowy wolisz?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka