popruty
24.10.04, 20:39
Mieszkam w dzielnicy Bytomia i do tej pory nie udało mi się spotkać tych
młodych stażystów. Chyba, że dowództwo wie, że przestępcy są tylko w jednej
dzielnicy i wszystkowiedząca polcja przerzuciła całe siły właśnie do tej
dzielnicy. A tak na poważnie to naprawdę nie widać ani policyjnych patroli,
ani dzielnicowego. Tylko tak jak dawniej bez problemu można dostać po gębie,
albo zostać obrobionym z kasy. Co do kamerek to może coś pomogą...