Gość: sikorka
IP: *.siec2000.pl
28.01.06, 20:02
Dziś około godziny 11:20 na przystanek Bogucice Kościół podjechał autobus ZTS-u
na linii Carrefour Wełnowiec . Gdy pasażerowie skończyli wysiadać i zaczęli
wsiadać kolejni autobus ruszył z otwartymi drzwiami . Ja osobiście zdołałem
ledwie stanąć na pierwszym schodku i złapać się drzwi gdy kierowca usiłował
odjechać z przystanku . Za mną próbowali jeszcze dosiąść się ludzie . Na
dodatek równocześnie ze mną do tego wozu wsiadała matka z dwojegiem 4-5 letnich
dzieci i omało nie wpadła pod koła autobusu . Gdy jeden z pasażerów poszedł
zwrócić uwagę kierowcy na to co robi , bo przecież mógłby doprowadzić do czyjejś
śmierci pod kołami Ztsowego jelcza , kierowca wstał , wyszedł z kabiny i rzucił
się na niego z pięściami . Na szczęście dzięki 2 innym mężczyznom udało się
ocalić pasażera od pobicia . Ów pasażer powiadomił o zajściu policję , jednak ta
przez resztę kursu nie raczyła interweniować ( specjalnie jechałem dookoła ). Po
powrocie pod katowicki Carrefour kierowca udał się w drugi kurs po tej samej
trasie . Po południu na tej linii jeździł już inny kierwoca i inny wóz . Według
mnie kierowca był albo pijany , albo wyjątkowo hamski i nierozważny . Powinien
natychmiast utracić prawo jazdy i pracę .