Dodaj do ulubionych

rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice???

15.03.06, 10:00
Mam 29 lat, wyższe wykształcenie ekonomiczne, pracę, kredyt mieszkanowy do
spłacenia i na poważnie zaczynam bać się tego, co robi z Polską Kaczyński
(vide ostatnie zakusy na ręczne sterowanie NBP). Jeżeli macie podobne obawy,
nie podoba wam się zawłaszczanie instytucji państwowych przez PiS i
postepujący demontaż systemu demokratycznego w kraju, to zachęcam do
działania. Piszcie na kronopio77@gazeta.pl - jak będzie nas więcej,
zorganizujemy w Katowicach obywatelską pikietę.
Obserwuj wątek
    • Gość: azok Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? IP: *.telpol.net.pl 15.03.06, 10:31
      Szukasz chętnych do "ManfyKomPO"? Napisz maila do Jarugi i Kazi "szczekać"
      będzie do woli! Dlaczego nie zmówisz sąsiadów i koleżeństwo związkowe z zakładu
      pracy? Masz 29 lat i tak skażony rozum przez komuchów i platfusów, że jedynym
      ratunkiem dla ciebie jest wyżymaczka z pralki frania!
      Miłego szczekania.
      • kronopio77 Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? 15.03.06, 12:52
        Kto ma skażony rozum - widać. Czy ja pisałem, że należę do jakiejś partii???
        Jeśli ktoś ma inne poglądy, niż ty, to automatycznie jest komuchem z PO?
        Gratuluję samodzielnego myślenia :) Ten rząd mi się nie podoba i mam
        obywatelskie prawo dać temu wyraz, a szczekać możesz ty, tylko znajdź sobie
        jakieś odpowiednie forum (może "Nasz Dziennik"? :)
        • Gość: azok Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? IP: *.telpol.net.pl 15.03.06, 14:22
          A JA PISAŁEM BYŚ SZCZEKAŁ w Towarzystwie Kazi Szczuki, bowiem tak jak szczekała
          w Polsacie u Wojewódzkiego dała pomyślnie egzamin w opluwaniu nie tylko religii
          katolickiej ale i chorej dziewczyny na wózku inwalidzkim tak pięknie modlącej
          się wraz z podwórkowymi kółkami różańcowymi. Poczytaj więc Nasz Dziennik, nic
          nie stracisz a zyskasz porównanie w relacjonowaniu aktualnej sytuacji w kraju.
          www.naszdziennik.pl
          • kronopio77 Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? 15.03.06, 15:39
            A wiesz, że ja nawet dla rozrywki słucham czasem i twojego ulubionego
            radyjka :) I mam na jego temat wyrobione zdanie :)
            Wiecej nie napiszę, radyjko "broni się" samo:
            www.radiomaryja.pl.eu.org/
            www.radiomaryja.pl.eu.org/nagrania/
            • Gość: Alfred A ja nawet czytam GW.i nikogo nie podpuszczam IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 15.03.06, 16:59
              Mnie się bardzo dużo niepodoba a nawet więcej.
              Ci co utrwalali wladze ludową utwalają dziś wolny rynek
              Ci co byli krfiopijcami w komunie dziś doslownie robią to samo.
              Ci co wykładali o wyrzszości komuny nad wolnym rynkiem dziś pouczaja jak dbać o
              wolny rynek
              Ci co dbali o demokracje socjalistyczną dziś dbaja o demokracje w wolnym rynku
              Ci co nosili legitymacje PZPR co roku legitymacje zamieniają z UD na UW z UW na
              D z D na PO i djabli wiedzą co a nawet są zajadlymi katolikami po wielu latach
              biorą śluby aby tylko być przy korycie.
              • Gość: kk Re: A ja nawet czytam GW.i nikogo nie podpuszczam IP: *.chello.pl 16.03.06, 18:12
                Z taką ortografią kariery nie da się zrobić - nie ten poziom
            • michal.podsiadlo Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? 17.03.06, 14:39
              ja tez, bardzo fajne,bardzo, pouczające. Przynajmniej ma sie przetarcie w słuchaniu takich argumentów
          • m824 Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? 15.03.06, 16:51
            propnuję myśleć tak dalej i wierzyć w to, co dzieje się teraz w PL, a pewnego
            pięknego dnia obudziesz się z ręką w nocniku (pełnym nocniku).

            Temat Kazi jest zamknięty. Nikt nie opluwał niepełnosprawnej dziewczyny, nikt
            także nie opluwa katolików. Ale Radio M, Nasz Dziennik, LPR z katolicyzmem ma
            już niewiele wspólnego. Proponuję zobaczyć program Młodzi kontra z bp
            Pieronkiem a dowiesz się jakie jest stanowisko kośioła katolickiego w Polsce w
            sprawie RM, LPR itp

      • Gość: Antysyf Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? IP: 212.87.244.* 15.03.06, 20:02
        Gość portalu: azok napisał(a):

        > Szukasz chętnych do "ManfyKomPO"? Napisz maila do Jarugi i Kazi "szczekać"
        > będzie do woli! Dlaczego nie zmówisz sąsiadów i koleżeństwo związkowe z zakład
        > u
        > pracy? Masz 29 lat i tak skażony rozum przez komuchów i platfusów, że jedynym
        > ratunkiem dla ciebie jest wyżymaczka z pralki frania!
        > Miłego szczekania.

        A co takie wysuszone moherowe łby obawiają się,że świat zobaczy że w Polsce
        mieszkają również zdrowi na umysłach ludzie,którzy nie mają najmniejszej ochoty
        oddawać swoich pieniędzy pod kontrolę nowego syfu komunistycznego,włącz sobie
        Radio Maryja i poszczekaj sobie z innymi nawiedzonymi specjalistami od
        oczyszczania finansów na ratowanie stoczni gdańskiej.

    • m824 Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? 15.03.06, 16:47
      ja się piszę. myślę, że paru najomych dałoby się znaleźć.

      proponuję zaprosić też Zielonych :-)
      • intermasterkalisz ... i Młodzież Wszechpolską :D:D 16.03.06, 22:12
        :D:D
        • Gość: m824 Re: ... i Młodzież Wszechpolską :D:D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 13:40
          a nie, za tych panów to ja dziękuję. wolę nie dostać jajkiem, pomidorem a nie
          daj boże kamieniem. to ich ulubione metody "dyskusji"
    • Gość: Ivet Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.06, 20:43
      Ja też baaardzo chętnie się przyłącze - powiedzcie tylko kiedy i gdzie. A
      zaproszenie Zielonych - pomysł całkiem niezły (w końcu wprawę w demonstracjach
      mają dużą ;) )
    • Gość: ????? Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.06, 21:05
      proponuję troszkę ostrożności bo ostatnie występienie pana k. przypominało mi
      takiego małego człowieczka z wąsikiem , zaczesanego na lewo, a on przeciwników
      wsadzał do obozów.
      • Gość: normalny Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? IP: 194.146.248.* 16.03.06, 12:51
        Zaproście procz "Zielonych" (czyt.łapowników)także środowiska "kochających
        inaczej" (pedałów, pedofili, i nny elektorat SLD).
        • Gość: Pop Już szyjemy czerwone sztandary i na barykady IP: *.gprspla.plusgsm.pl 16.03.06, 13:30
          Będziemy bronić ,żłodzieji,cwaniaków,krętaczy,popaprańcow,malwersantów,kłamcow
          huraaaaaaaaaaaaaaaaaaa na wroga proponuje posłuchać TUSKA i jego zwolenników
          walczyć odrazu na noże.
          • kronopio77 Re: Już szyjemy czerwone sztandary i na barykady 16.03.06, 13:54
            To jest w twoim stylu, nie? My wolimy argumenty.
        • kronopio77 Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? 16.03.06, 13:54
          Masz może do nich jakieś dojścia? :)
          • Gość: Antysyf Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? IP: 212.87.244.* 16.03.06, 14:50
            Młodzież wszyolska nie wie co to są argumenty,za to doskonała jest w darciu
            mordy na ulicach,szkoda tylko,że są to ciągle te same,wyklepane na pamięć hasła.
            Niestety nie można od nich niczego więcej oczekiwać,bowiem większość z nich
            zakończyła swoją edukację na poziomie podstawówki,a dalej dokształcała się na
            kierunku edukacyjnym -filologii rynsaztoku.
            • Gość: harc mistrz Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 15:37
              I pójdziecie w MARSZU ................ (nazwa marszu do ustalenia i wpisania),
              "silni, zawarci i prości", czerwienią i tęczobłękitem "sztandarów owiani" -
              nie jak zwykli i pospolici... chuligani.
              Z czego by tu wznosić barykady(?); wyasfaltowane ulice nie sprzyjają
              rewolucyjnym ideom i zapałom. Może użyć obalonych bilboardów i reklam
              wolostojących jako budulca???...
              (HKP)
              ...
              CZUWAJ I DEMOKRATYCZNIE SIĘ WKUR...AJ!!!
              Czyt.: "wkurzaj".
      • zaifi nie strasz, to już nie te czasy. 17.03.06, 11:32

        możemy jedynie bać się prowokatorów,którzy mogą wszystko zepsuć.trzeba być
        rozważnym nie jesteśmy wichrzycielami,tylko obywatelami broniącymi swoich praw!
    • Gość: korn Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? IP: *.chello.pl 16.03.06, 18:45
      Kronopio77 --> A ja po cichu licze, ze Polacy zaczna przejawiac cechy
      spoleczenstwa obywatelskiego, ze siegna po rozum do glowy, ze nie pozwola
      zmarnowac tego co przez 16 lat zbudowalismy. Kaczynscy glosili slogany i
      frazesy, ale jak wszyscy populisci zadnego z nich nie potrafia wdrozyc w zycie,
      a jedyne co potrafia to szukac wrogow, konsolidowac czesc spoleczestwa nie w
      kwestii budowania lecz w walce i niekonczacej sie wojnie wszystkich ze
      wszystkimi.
      Populisci umieja tylko niszczyc, praktycznie nigdy nie dzialaja konstruktywnie.
      Do tej definicji PiS pasuje wysmienicie.
      Jak wielu ludzi w Polszcze jestem coraz bardziej zaniepokojony tym co sie w
      naszym kraju dzieje. I licze, ze to bedzie dobra lekcja dla naszego
      spoleczenstwa, po ktorej wyjdziemy madrzejsi.
      Jezeli na wiosne i w lecie zorganizowane zostana demonstracje poparcia dla
      demokracji i dla praworzadnosci to calym sercem i cialem sie do nich przylacze.
      Od czasow komunistycznych na zadne masowe protesty nie chodzilem, ale
      Kaczynskim byc moze uda sie zjednoczyc i obudzic powazna czesc spoleczenstwa
      przeciwko sobie.
      Atak na niezaleznosc NBP jest pozalowania godnym przykladem glupoty
      Kaczynskich. Juz nawet nie zastanawiam sie nad ich intencjami, tym swoim
      krokiem udowodnili, ze nie sa ani godni, ani kompetentni by tym umeczonym
      krajem rzadzic.

      • Gość: Alfred Niema niezależności bezwzględnej,niezależnośc IP: *.gprspla.plusgsm.pl 16.03.06, 21:52
        bezwzględna to zwyczajny czysty idjotyzm.
        A więc niezależnośc NBP tak ale dzialającego dla dobra spoleczeństwa i kraju w
        którym ta niezależnośc nadana.
        Tymczasem mam poważne wątpliwości komu ta niezależnośc sluży.
        Nawet najbardziej genialn7y czlowiek może swą genialnośc wykorzystywać dla
        niszczenia tych co mu zaufali.
        I wlaśnie często bywa,że im genialniejszy tym wiek cwaniak
        • Gość: tom Re: Niema niezależności bezwzględnej,niezależnośc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 15:55
          dlatego najlepeij powołać leppera na szefa NBP:) lol
      • kronopio77 a więc wiosna będzie nasza :) 17.03.06, 09:09
        Osobiście również nigdy nie brałem udziału w demonstracjach, nie należę do
        żadnej partii a w wyborach głosuję na tych, którzy, wg mnie, chcą zajmować się
        gospodarką i są kompetentni - sprawy ideologiczne mnie nie interesują (chyba że
        zaczynają mnie osobiście dotykać).
        Czy z tej lekcji wyjdziemy mądrzejsi? To, że PiS proponuje Polakom socjalizm,
        wiadomo było już przed wyborami. Co jednak zrobić, kiedy większość Polaków
        nadal zrobi wszystko za obietnicę "darmowej" kasy? Chyba tylko edukować. Swoją
        drogą - ciekawe dlaczego w publicznej TV nie ma żadnego programu
        edukacyjnego, który wykładałby (w sposób przystępny) podstawy prawideł
        ekonomii. To, że o ekonomii i gospodarce da się mówić w sposób zrozumiały
        udowadnia np. pan Mosz. Widać nikomu tak naprawdę nie zalży w tym kraju na tym,
        żeby ludzie zaczęli myśleć - ciemnym narodem łatwiej manipulować, więc i
        politycy są zadowoleni, TV rada, bo nie musi się specjalnie wysilać, a i
        kościoły przy okazji pełny (uprzedzam ataki - jestem osobą wierzącą, ale nie w
        kościół i papieża).
        Co do metod Kaczyńskich: gdyby Kaczyńscy coś wiedzieli, mieli jakieś "listy"
        czy "teczki" na tajemniczy "układ", to powinni iść z tym do sądu. Zakładając,
        że faktycznie coś mają i nic z tym nie robią należy jednocześnie uznać, iż nie
        chcą faktycznie oczyścić kraju, a swoją wiedzę wolą wykorzystywać do
        zastraszania i szantażowania przeciwników (albo sami mają tyle za uszami, że
        wolą nie igrać z ogniem). Osobiście skłaniam się ku tezie, że nic nie mają - nie
        byli przygotowani do samodzielnego rządzenia, a na pewno do zajmowania się
        gospodarką i próbują od tego smutnego faktu jakoś odwrócić uwagę (jak nie ma
        argumentów, nie ma pomysłów to zawsze znajdzie się jakiś "układ").

        • zaifi liczę na to,trzeba to porządnie zorganizować 17.03.06, 11:36

          proponuję połowę kwietnia.
          • Gość: MISIURA Re: liczę na to,trzeba to porządnie zorganizować IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.06, 13:27
            TAK ZGADZAM SIĘ...TRZEBA ROZESŁAĆ TAKI OGŁOSZENIE DO DUŻEJ ILOŚCI
            LUDZI...MUSIMY SIĘ ZBUNTOWAĆ...BO ROBI SIĘ SMUTNO I SZARO...WIĘC WRAZ Z
            PRZYJŚCIEM WIOSNY ZRÓBMY COŚ KOLOROWEGO!!!!!nie bujmy się
      • Gość: adam Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 19:34
        PO.miała współrządzić i co.To obłuda i cwaniactwo partyjnych klesi .
        9 ministerstw to było za mało?
        wzywać do nieposłuszeństwa tak to dmena działaczy PO iTuska
        brawo tyko na to ich stać!
        • kronopio77 małe sprostowanie (do adama) 20.03.06, 13:30
          Zapomniałeś dodać, jakich 9 ministerstw albo masz krótką pamięć: PO miała w cieniu odwalać za PiS czarna robotę realizując jej bajeczny (w dosłownym tego słowa znaczeniu) program gospodarczy ( a potem zbierać za to baty od społeczeństwa), a PiS miał się bawić w komisje i inne igrzyska zbijając punkty w TV. PiS to kompletni dyletanci w sprawach gospodarczo-ekonomicznych, co udowadniają na każdym kroku. PO musiałaby by składać się z politycznych samobójców, żeby zgodzić się na taki układ.
    • intermasterkalisz Trzeba było ... 16.03.06, 22:09
      Namówić zwolenników PO by jesienią poszli do wyborów !! Wielu z nich myślało, że
      samo się wygra ;/
      • Gość: harc mistrz Re: Trzeba było ... IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.06, 11:08
        PO w jesiennych wyborach - dzięki wręcz indoktrynacyjnej kampanii sondaży oraz
        mediów, uprawiających natrętną wspierającą propagandę "na jedną bramkę" PO -
        osiągnęło i tak maksymalny sukces (!). Choć liczyło na znacznie więcej...
        Gdyby nie TO,
        to wynik PO...
        byłby poniżej
        <<SAMOOBRONY>>
        (nie wymienionej
        powyżej)!!!
        Entuzjastom PO, po w/w wyborach, życzę więcej obiektywizmu i zwykłego...
        zdroworozsądkowego podejścia dla zrozumienia istoty aktualnej sytuacji.
        Ta "marszowo-uliczna" propozycja nin. wątku zmierza najwyraźniej do widowiskowej
        destabilizacji i anarchii.
        Fajna zaiste byłaby to demonstracja i demokracja - nie uznawanie wyniku
        wyborczego - bo nie wygrał pupil mediów i jego hołubione liberalne ugrupowanie!?
        (HKP)
        ...
        CZUWAĆ I NA NOWE WYBORY CZEKAĆ, A NA KARAWANĘ - DAREMNIE NIE SZCZEKAĆ!!!
        • zaifi wyborów teraz nie zaniedbamy-prawda? 17.03.06, 11:42

          mówię to do Ciebie Kronopio77,młodzież nie ma czasu na takie rzeczy a to
          póżniej się mści.Teraz musimy walczyć,wystarczyło głosować!Cóż mądry Polak po
          szkodzie,chociaż nie zawsze!
          • Gość: harc mistrz Re: wyborów teraz nie zaniedbamy-prawda? IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.06, 15:14
            Przepraszam, że się "wpieprzam" z dygresją, ale masz zupełną rację, Zaifi!
            Kulturalnie i demokratycznie takie sprawy załatwia się ZWYKŁĄ KARTECZKĄ WYBORCZĄ
            W ODPOWIEDNIM CZASIE, a nie za pomocą "kryterium ulicznego", czy romantyczną
            walką na barykadzie(!).
            Wie każdy "beret moherowy",
            że trzeba chodzić na wybory!
            (HKP)
            ...
            CZUWAJ I ZACHĘCAJ DO AKTYWNOŚCI OBYWATELSKIEJ, ZAIFI!!!
            Tu nie Białoruś...
        • kronopio77 w wyborach głosowałem 17.03.06, 13:46
          A demonstracja ma nie być nieuznawaniem wyniku wyborów, tylko nieuznawaniem
          polityki Kaczyńskiego - zarówno jeśli chodzi o styl, jak i zawartość
          merytoryczną. Zapewniam cię, że gdyby PO wygrała wybory i z taką samą
          determinacją i bezcelnością przystąpiła do zawłaszczania kraju i niezależnych
          instytucji, to robiłbym teraz dokładnie to samo. Uwierz, że są ludzie, którzy
          poza partyjnymi podziałami zwracają jeszcze uwagę na zwykłą przyzwoitość.
          • Gość: sjp Re: w wyborach głosowałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 13:51
            A Ty konopio77 znasz jakieś inne słowa, niż te, które przeczytałeś w Maleshka
            Times? "Demontaż", "zawłaszczanie", "bezczelność", "buta", "zamach", "brak
            szacunku", "populizm", "demagogia", "partia braci Kaczyńskich"... Wzbogać sobie
            słownik, na pewno na tym nie stracisz.
            • kronopio77 Re: w wyborach głosowałem 17.03.06, 15:51
              a Ty sjp masz może jakieś konkretne "ale" do mnie, oprócz zawartości mojego
              słownika? mam nadzieję, że obecna władza nie zmusi mnie do jego poszerzenia
    • Gość: edgar Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.06, 13:26
      Tu wcale nie trzeba wychodzić na ulicę (przynajmniej na razie). Wystarczy tylko
      poruszyć główką i chodzić na wybory, bo puki co mamy demokrację. Założę się że
      połowa młodych ludzi, co teraz im się oczy otworzyły, w niedzielę wyborczą
      leczyło kaca i nie chciało im sie tyłka ruszyć do komisji wyborczej. Najłatwiej
      jest powiedzieć "olewam to" , "co mnie to obchodzi", tylko później człowiek się
      budzi w moherowym kraju.
      • Gość: roro68 Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 13:48
        Marsz, marsz tuskowi!
        Marsz po olej do głowy!
        Marsz POpaprańce
        Na wasze żałosne harce
        Aksamity żenią kity
        Marsz do Tuska i Rokity!
        • Gość: edgar Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.06, 14:25
          Myślisz że to jest śmieszne? Jak tak to współczuję
          • roro68 Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? 17.03.06, 14:29
            Przecież wasz hymn nie powinien być śmieszny, tylko frasobliwie-zatroskany i
            zagrzewający do walko o lepsze jutro. Jest na poziomie waszej agitki. W sam raz.
            • kronopio77 do roro68 20.03.06, 10:41
              Widzę, że wierszyków już was nauczyli. A mundurki już macie?
              • Gość: azok Dąbrowa Górn. Konfrontacje IP: *.telpol.net.pl 20.03.06, 12:03
                Marsz, marsz tuskowi!
                Marsz po olej do głowy!
                Marsz POpaprańce
                Na wasze żałosne harce
                Aksamity żenią kity
                Marsz do Tuska i Rokity!
                W ostatnim programie "Konfrontacje" śpiewano tę piosenkę i przyznam z
                satysfakcją i uznaniem dla redaktora Latkowskiego oglądam i polecam ten program
                telewizyjny.
    • michal.podsiadlo Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? 17.03.06, 14:39
      kronopio77 napisał:

      > zorganizujemy w Katowicach obywatelską pikietę.

      bardzo słusznie, ale polecam raczej masowy udział w zbliżąjących sie wyborach samorządowych
    • terminal_slawkow PIS walczy o Twoją godność Szkoda że nie rozumiesz 21.03.06, 15:47
      PIS przywraca Polakom godność narodową Tego oczywiście kronopio 77 nie chce zauważyć.
      Uprawia tutaj tani populizm z którym jest ciężko dyskutować. Bazuje on na niewiedzy ludzi i stara się wmawiać swoje nieczyste racje. Nawołuje tutaj do demonstracji, podczas gdy opozycja boi się wyborów., uprawiając politykę – czy gorzej tym lepiej. Np. PO zagłosowało za becikowym, które to becikowe zwalczała. „Rozwalmy budżet, a co niech będzie gorzej” to jest sposób myślenia tych oszołomów. Tymczasem kronopio 77 głosuje, jak twierdzi, na tych co się znają na gospodarce – ciekawe na kogo?
      Musisz zrozumieć, że rząd PIS-u walczy również o twoją godność i jeżeli zrealizują oni swoje cele to będziesz dumny ze swojego kraju.
      • kronopio77 Re: PIS walczy o Twoją godność Szkoda że nie rozu 22.03.06, 11:48
        O moją godność PiS walczyć już nie musi (niech lepiej zajmie się gospodarką),
        już dość zrobił w tej sprawie, a efekty są takie, że czuję się w tym kraju
        coraz gorzej. Jeżeli populizmem nazywasz to, że nawołuję do tego, by w rządzie
        zasiadali ludzie kompetentni, uczciwi i przyzwoici (niekoniecznie wszyscy muszą
        być z PO), to jest to tylko twój problem. Nie twierdzę, że PO jest święte, ale
        w chwili obecnej jest 100 razy lepsze dla tego kraju, niż PiS, które, oprócz
        zdobywania władzy, nie robi absolutnie NIC, ale, poprzez Marcinkiewicza, nieźle
        symuluje.
    • Gość: PPPiotr Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 16:56
      www.zapis.w.szu.pl - przeczytaj sobie w dziale "W ostatnim ZaPiSie" tekst
      porównawczy reform Grabskiego i Balcerowicza to pogadamy.
      Straszenie autorytaryzmem PiS to głupoty. Póki współpraca w podziemiu z
      Kaczyńskim układała się dobrze (tzn. on słuchał i wykonywał) było dobrze. A jak
      zablokował rząd Geremek-Kwaśniewski to się stał zły.
    • terminal_slawkow I ty troszczysz się o Polskę? ??????????????????? 22.03.06, 23:40
      Wypowiedź poniższa dyskredytuje cię całkowicie. Widzę, że boli cię jakakolwiek
      polska własność w tym kraju. Jeżeli twoja PLATWORMA, ma takie same poglądy, a
      widać, że tak to nic dla POLAKÓW z jej rządów nie będzie dobrego.


      Re: Możecie czekać 30 lat a może więcej
      kronopio77 22.03.06, 11:40 + odpowiedz


      Nie obchodzi mnie to, jakiej narodowości jest właściciel banku, w którym mam
      konto lub w którym zaciągam kredyt. Obchodzi mnie to, czy ten gość ma
      kompetencje do kierowania bankiem i czy zarządza tym bankiem profesjonalnie, bo
      od tego zależy bezpieczeństwo moich pieniędzy. Jeżeli mam do wyboru
      profesjonalistę z zachodu albo polskiego amatora z nadania partyjnego, to
      zawsze wybiorę tego pierwszego. Myślenie kategoriami "nieważne jakie, byle
      polskie, byle katolickie" jest objawem braku instynktu samozachowawczego, wbrew
      pozorom i prowadzi prostą drogą do ciemnogrodu. I tyle.


      • kronopio77 Re: I ty troszczysz się o Polskę? ?????????????? 23.03.06, 08:48
        Troszczę się o Polaków, a więc chyba i o Polskę. Chyba że ty przez Polskę
        rozumiesz siedziby banków zlokalizowane na jej terenie - to co innego...
    • terminal_slawkow Kiedy pikieta? Proszę o informację. 22.03.06, 23:54
      Myślę, że twoje posty nie są zwykłym biciem piany i w końcu poinformujesz
      wszystkich o terminie pikiety!
      • kronopio77 Re: Kiedy pikieta? Proszę o informację. 23.03.06, 08:46
        Napisz do mnie w tej sprawie na maila, OK? :)
        • kronopio77 JOW - do poczytania 23.03.06, 08:50
          Przyczyny, dla których posłowie na Sejm RP obawiają się wprowadzenia
          jednomandatowych okręgów wyborczych (JOW) są już dzisiaj dla każdego zrozumiałe
          i oczywiste: wybory w JOW to konkurs, w jakim ich szanse stanięcia na podium są
          przeraźliwie małe. Praktyka wyborów w JOW w innych krajach świata pokazuje, że
          aby wygrać trzeba zdobyć minimum ok. 30% głosów wyborców w okręgu wyborczym.
          Tymczasem nawet Jarosław Kaczyński, który uzyskał w ostatnich wyborach
          rekordowe poparcie 171129 wyborców nie może spać spokojnie. Gigantyczny okręg
          wyborczy, Warszawa I, jest równy 19 JOW. Jeśli podzielimy 171129 przez 19
          wypadnie nam 9006. Na taki JOW przypada ok. 65700 wyborców, a więc wynik
          Jarosława Kaczyńskiego to zaledwie 13,7%. Nawet, jeśli weźmiemy pod uwagę niską
          frekwencję wyborczą to wynik lidera PiS ląduje w okolicach 30%. A przecież był
          to rekord. Jeśli weźmiemy wynik wyborczy, startującego w tym samym okręgu, tak
          wybitnego polityka PiS jak Mariusz Kamiński, to uzyskane przez niego po parcie
          9142 głosów, podzielone przez 19 daje 481, czyli 0,7% uprawnionych do
          głosowania. I tak dalej. 297 posłów obecnego składu sejmowego nie przekroczyło
          1% głosów w ich (wielkich) okręgach wyborczych. Gdyby więc Jarosław Kaczyński,
          jak emfatycznie głosi, rzeczywiście chciał się odwołać do tego najbardziej
          demokratycznego rozstrzygnięcia, jakim są uczciwe wybory, to z pewnością nasza
          scena polityczna wyglądałaby inaczej. Z tego powodu politycy polscy wolą
          zajmować się wyborami na Białorusi niż zadbaniem o to, żeby wybory do Sejmu w
          Polsce były rzeczywiście demokratyczne, a więc równe, bezpośrednie, a nawet
          proporcjonalne i gwarantowały obywatelom RP ich konstytucyjne bierne prawo
          wyborcze.
          Aby ukryć przed opinią publiczną prawdziwe powody strachu przed uczciwym
          konkursem wyborczym, nasi politycy zasłaniają się Konstytucją i twierdzą, że
          zapisy konstytucyjne zabraniają wprowadzenia JOW. Ten sam argument powtarzają
          uparcie wszyscy komentatorzy telewizyjni i radiowy. Wspiera ich w tym Jarosław
          Kaczyński, który twierdzi, że wprowadzenie JOW jest niemożliwe, bo do tego
          potrzeba zgody co najmniej 307 posłów. Jest ciekawe, że wcale mu to nie
          przeszkadza, żeby nawoływać do samorozwiązania Sejmu, gdzie także potrzeba
          poparcia 2/3 Sejmu. Więc jak to jest: poważny polityk nawołuje do czegoś, o
          czym wie, że PO tego nie przyjmie, natomiast nie widzi możliwości wprowadzenia
          czegoś, do czego ta sama PO nawołuje?
          Nie jest prawdą, że zapisy konstytucyjne uniemożliwiają wprowadzenie JOW. W
          rzeczywistości jest dokładnie odwrotnie: to wybory takie, jakie nam się od roku
          1989 urządza są jak najbardziej sprzeczne nie tylko z zasadami ujętymi w
          Konstytucji, ale nawet w Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela. W interesie UE,
          OBWE, USA itd. jest obalenie Łukaszenki i urządzenie tam kolejnego majdanu,
          wszyscy więc niezależni obserwatorzy głoszą, że tam narusza się prawa
          człowieka, fałszuje wybory itp. Nie jestem takim wielkim altruistą, żeby
          przejmować się nadmiernie losem Białorusi i nie będę się z nimi spierał. Mnie
          interesuje Polska i to, co się w niej dziej, a kiedy w Polsce gwałci się prawa
          obywatelskie, to hipokryzją jest rozdzieranie szat nad Białorusią. Gdyby
          rzeczywiście niezależni obserwatorzy zechcieli przyjrzeć się wyborom w Polsce,
          to właśnie tutaj powinni podnosić larum. Tak jednak się nie dzieje, ponieważ od
          roku 1989 ustalono, że Polska będzie czempionem demokracji, a więc inni m ogą
          się od nas co najwyżej uczyć, a w żadnym wypadku nie można nas krytykować.
          Żeby zrozumieć, że wybory w Polsce systematycznie gwałcą konstytucyjne zasady
          równości i proporcjonalności, nie potrzeba ani być wybitnym prawnikiem, ani
          kończyć studiów wyższych. Wystarczy przeanalizować wyniki.
          Na przykład: w roku 1993 Katolicki Komitet Wyborczy „Ojczyzna” zdobył ponad 878
          tysięcy głosów poparcia i nie uzyskał ani jednego mandatu poselskiego. W tych
          samych wyborach Bezpartyjny Blok Współpracy z Rządem uzyskał tylko 746 tysiące
          głosów i wprowadził do Sejmu 16 posłów. Komitet Mniejszości Niemieckiej zdobył
          niecałe 50 tysięcy i dostał w nagrodę 2 mandaty.
          Inny przykład: w roku 2001 AWS zdobyła ok. 730 tysięcy głosów i ani jednego
          mandatu, Mniejszość Niemiecka, podobnie jak poprzednio, mniej niż 50 tysięcy i
          2 mandaty.
          O jakiej równości albo proporcjonalności można tu mówić? Z pomocą przychodzą tu
          Bracia Kaczyńscy, Ludwik Dorn i inni. Czując pismo nosem i obawiając się, że
          czeka ich wyeliminowanie z parlamentu, składają (w kwietniu 2001) wniosek do
          Trybunału Konstytucyjnego o uznanie ordynacji za sprzecznej z Konstytucją!
          Szczęśliwie Aleksander Kwaśniewski godzi się na zmianę metody rozdziału
          mandatów i PiS wprowadza 44 posłów. Skarga konstytucyjna ląduje w koszu.
          Polscy wyborcy, przede wszystkimi polscy inteligenci, którzy bez przerwy
          martwią się problemem zgodności ordynacji wyborczej z konstytucją, powinni
          zrozumieć kilka prostych faktów.
          Po pierwsze: nie istnieje żadna definicja prawna pojęcia proporcjonalnych
          wyborów. Jest to więc wyłącznie sprawa INTERPRETACJI. Jak tego dowodzi praktyka
          pięciu już kadencji Sejmu i pięciu różnych ordynacji wyborczych, politycy cały
          czas interpretują to pojęcie, tak jak im się podoba, zależnie od chwilowej
          konstelacji politycznej i wyników sondaży.
          Po drugie: istnienie tzw. klauzul zaporowych, a więc progów wyborczych,
          powoduje, że słowo proporcjonalne traci sens. Politolodzy na świecie (ale także
          w Polsce) piszą o indeksie dysproporcjonalności i, obliczając wartości tego
          indeksu dla różnych wyborów, porównują wyniki ze sobą. Wtedy wybory są jedynie
          mniej albo bardziej proporcjonalne. Przy porównaniach tego rodzaju okazuje się,
          że wybory w JOW wcale nie muszą być mniej proporcjonalne od wyborów w Polsce.
          Przeciwnie, i na tym właśnie argumencie opierała się skarga konstytucyjna Dorna
          i S-ki z 2001 roku. Wymieniali tam szereg krajów z JOW, w których ten indeks
          dysproporcjonalności był znacznie mniejszy niż dla wyborów proporcjonalnych w
          Polsce.
          Podczas konferencji międzynarodowej 15 Lat Praktyki Konstytucyjnej w Krajach
          Europy Środkowo-Wschodnie, jaka odbyła się na Zamku Królewskim w Warszawie w
          listopadzie 2004, politolodzy zachodni mówili o tym, że pojęcie wybory
          proporcjonalne należy rozumieć, jako zachowanie odpowiedniej normy
          przedstawicielskiej, a więc przydział mandatów poszczególnym regionom w
          proporcji do liczby wyborców. W tym sensie np. wybory do Kongresu USA mogą być
          uważane za proporcjonalne, bo każdy stan wybiera tylu kongresmenów ilu wynika z
          proporcjonalnego podziału, a na przykład wybory do Senatu USA nie są
          proporcjonalne, ponieważ każdy stan, bez względu na liczbę mieszkańców, wybiera
          2 senatorów. I tak np. dwu przedstawicieli w Senacie ma stan Wyoming, który
          zamieszkuje ok. 300000 mieszkańców, i dwu senatorów ma stan Kalifornia, gdzie
          mieszka ponad 60 milionów.
          Aby wprowadzić w Polsce wybory w 460 JOW, przy zachowaniu warunku, że okręgi
          wyborcze będą w dobrym przybliżeniu równe (ok. 62 tysiące wyborców), nie
          potrzeba zmieniać konstytucji. Wyniki takich wyborów będą w podobny sposób jak
          do tej pory odbiegać od proporcjonalności, a indeks dysproporcjonalności będzie
          raz mniejszy, a raz większy, w zależności od mnóstwa czynników. Konstytucję
          trzeba by zmieniać, gdyby się chciało zmniejszyć liczbę posłów, np. do 230 jak
          proponowała Platforma Obywatelska, albowiem w Konstytucji zapisano, że Sejm
          liczy 460 posłów.
          Problemy z konstytucyjnymi zasadami mają wszystkie ordynacje, jakie
          obowiązywały w Polsce od 1989 roku. Jest rzeczą godną najwyższego ubolewania,
          że polscy miłośnicy demokracji na to się godzą i przeciwko temu nie wychodzą
          protestować na majdany. Ufam, że jest to tylko kwestia niewiedzy i
          niezrozumienia. (prof. Jerzy Przystawa)
          • Gość: kazik Re: JOW - do poczytania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 20:12
            s1.bitefight.pl/c.php?uid=63778
            • Gość: azok Re: JOW - do przemyślenia IP: *.telpol.net.pl 23.03.06, 22:47
              TW Jenerał w trosce o Polsce. Polacy, czy wy nie widzicie jak bandyckie mafijne
              układy bronią swoich przyczółków zakotwiczonych w służbach wojskowych i
              cywilnych oraz bankowości.
              • kronopio77 dla wszystkich fanów "układów" (i dla azoka) 24.03.06, 09:11
                Wszędzie można znaleźć ludzi porządnych i złych - tak to już jest i nie zmieni
                tego żaden rząd. Ale żeby formułować takie teksty, jak ty, trzeba mieć albo
                dowody (może wymienisz jakieś nazwiksa chociaż, co?), albo nieuleczalną
                paranoję.
                Polecam niedawny tekst dr Majcherka:
                Jeżeli Jarosław Kaczyński ma zawsze rację, to z tych samych powodów, dla
                których nie do podważenia są tezy o istnieniu kosmitów
                Wielbiciele talentu politycznego Jarosława Kaczyńskiego i jego obrońcy przed
                krytykami z emfazą podkreślają, że zawsze miał on rację, a każde wydarzenia
                potwierdzają słuszność tego, co głosi konsekwentnie od kilkunastu lat. Powody,
                dla których przekonania lidera PiS są trudne do podważenia, wcale jednak nie
                świadczą na ich korzyść, a wręcz przeciwnie. Poglądy dogmatyczne z istoty
                swojej są bowiem niekwestionowalne.
                W latach 30. minionego wieku wybitny filozof i metodolog nauki, a także
                późniejszy krytyk dogmatyzmu politycznego Karl Rajmund Popper odkrył i opisał
                mechanizm sprawiający, że niektóre teorie są nie do podważenia, czyli
                niefalsyfikowalne. Sprawia to ich specyficzna konstrukcja polegająca na tym, że
                nie przewidują one możliwości istnienia takich faktów, w tym również
                wywoływanych eksperymentalnie, które mogłyby okazać się sprzeczne z podstawową
                tezą takiej teorii. Nie da się więc jej empirycznie obalić, bo wszystkie fakty
                może ona interpretować na swoją korzyść.
                Popper jako przykład takiej teorii wskazywał psychoanalizę, powstałą niewiele
                wcześniej w tym samym Wiedniu, w którym i on wówczas mieszkał. Przyjąwszy tezę
                o istnieniu nieświadomych przeżyć psychicznych (sprzeczną z wcześniejszym
                rozumieniem, że psychiczne znaczy świadome), tłumaczy ona zachowania człowieka
                oddziaływaniem nieświadomości, a im bardziej delikwent zaprzecza, jakoby coś
                takiego nim kierowało, tym dobitniej świadczy to, że jest tego nieświadomy, co
                potwierdza istnienie i działanie nieświadomości.
                Teoria fałszywej świadomości
                Konstrukcję teorii, które nie przewidują możliwości własnego zakwestionowania,
                nazwał Popper "wzmocnionym dogmatyzmem" i uznał budowane takim sposobem
                koncepcje za naukowo bezwartościowe. Niefalsyfikowalne znaczy nienaukowe.
                Wykorzystywane przez ideologie polityczne teorie takie mogą być niebezpieczne,
                jak np. marksistowska koncepcja "fałszywej świadomości", od której trzeba
                delikwentów wyzwolić. Gdyby zanadto się opierali - nie wolno się wahać z
                użyciem przemocy.
                Teorie o podobnej konstrukcji występują licznie poza nauką, nawet jeśli
                niekiedy za naukowe chcą uchodzić. Za przykład niech tutaj posłużą wywody
                Ericha von Dänikena, który każde intrygujące ("niewytłumaczalne") zjawisko z
                historii cywilizacji przypisuje ingerencji kosmitów (innych cywilizacji). Im
                więcej i im bardziej fascynujących śladów cywilizacji odkrywamy na ziemi, tym
                Däniken więcej ma potwierdzeń tezy o wpływaniu na nią przez obce istoty.
                Niektórzy zwolennicy i kontynuatorzy tej tezy rozwinęli ją w teorię odwiedzin
                naszej planety przez kosmitów dokonywanych także współcześnie. Próżno dodawać,
                że wydarzenia te i uczestniczące w nich istoty są skrzętnie ukrywane przez
                służby specjalne USA (według najbardziej bodaj rozpowszechnionej wersji w
                podziemnych laboratoriach na pustyni Mojave).
                Wszechobecne spiski
                Oczywiście, najpopularniejsze konstrukcje tego typu to właśnie teorie spiskowe,
                niektóre znane od dawna. Tezy, że masoni czy Żydzi rządzą światem, są nie do
                podważenia, bo nie ma faktów, które mogłyby im zaprzeczyć. W potocznym ujęciu
                tej sytuacji nie można udowodnić, że nie jest się wielbłądem.
                Teza Jarosława Kaczyńskiego o istnieniu wszechobecnego "układu" podstępnie
                oplatającego i władającego III Rzecząpospolitą wykazuje cechy "wzmocnionego
                dogmatyzmu", choć do miana naukowej raczej nie pretenduje. Wprawdzie lider PiS
                próbował się powoływać na tezę pewnego politologa o "czworokącie" kształtującym
                polskie życie publiczne, lecz woli nadawać jej wykładnię lepiej dopasowaną do
                politycznej agitacji niż do naukowej dyskusji.
                Obie wersje są niefalsyfikowalne, lecz choć pierwsza jest wątpliwa naukowo, to
                druga jest przydatna propagandowo. Im więcej zaprzeczeń, jakoby taki "układ"
                istniał, tym silniejsze potwierdzenie, że on istnieje i broni się przed
                zdemaskowaniem. Jeśli nie uda się go ujawnić, będzie to świadczyło o jego
                potędze, a więc o słuszności tezy lidera PiS. Gdy układ okaże się
                niewykrywalny, wtedy jego potęga okaże się nieogarniona.
                Jeżeli więc Jarosław Kaczyński ma zawsze rację, to z tych samych powodów, dla
                których nie do podważenia są tezy o istnieniu kosmitów albo przekonanie
                dobitnie wyrażone przez Marię Konopnicką: "Myślcie sobie, jak tam chcecie. A ja
                przecież wam powiadam: krasnoludki są na świecie".
                • Gość: azok Re: dla wszystkich fanów "układów" (i dla azoka) IP: *.telpol.net.pl 24.03.06, 10:32
                  Opinie należy przedstawiać we własnym imieniu a nie przytaczać tekstów nie
                  autoryzowanych! Jeżeli ma się własne zdanie na dany temat, należy posiadać
                  umiejętność przekazania ich własnym tekstem. Dowodów nie należy szukać, dowody
                  TW Jenerał sam przedstawił w swoim oświadczeniu stawiając swoją kandydaturę na
                  posła i komuchy tajnych wyrobników go przyjęli jako swojego, brawo!!!
                  • kronopio77 Re: dla wszystkich fanów "układów" (i dla azoka) 24.03.06, 13:42
                    A pod tą opinią akurat podpisuje się obiema rękami :) Tym bardziej że, wbrew
                    temu, co piszesz, była autoryzowana i opublikowana drukiem w GW. Sam lepiej
                    tego bym nie opisał (autor jest w końcu doktorem filozofii i socjologii),
                    dlatego pozwoliłem sobie przytoczyć ten tekst w całości.
                • Gość: Alfred Tak się zlożyło,że żyłem w IIRP następnie GG IP: *.gprspla.plusgsm.pl 24.03.06, 10:32
                  pużniej PRL i obecnie III RP Widziałem biede w IIRP,egzekucje prawie codziennie
                  w GG,wiedziałem o nocnych aresztowania przez UB "wrogów ludu"
                  Ale obecny system uważam za najgorszy a może jeszcze gorszy.
                  Kraj zadlużono na prawie 500 miljardów i nic w nim pożytecznego
                  niezrobiono,majątek narodowy wypracowany przez 50 lat roztrwoniono.
                  Obecnie banki,huty,zaklady motoryzacyjne placą podatki poza naszymi granicami
                  my się "cieszymy",że za pensje mniejszą od jłumużny nas zatrudniają i wyciskają
                  zdrowie a jak przyjdzie do emerytury czy renty to niema bo n9iema przychodow z
                  podatków toi niema emerytur z biedą wystarcza dla sluzb mundurowych,emerytury
                  prezydenckie i zasilki pogrzebowe.
                  Tak to jest IIIRP Wałęsy i Kwaśnieskiego pod opieką Balcerowicza
                  To,że mamy w dalszym ciągu PRL to komuchy niezrozumią bo ich zasadniczą cechą
                  jest korupcja,uklady,sitwy,kumoterka itd.itp umiesz się przystosować do tego
                  gremium to wegetujesz a nie to poszoł.
                  O tym,że można postępować uczciwie,że można mieć swój honor,ze istnieją jakieś
                  zasady to dla komuchów jest obce.
                  Sztuką dla komuchów jest ukraśc,oszukać, a niebyć złapany.
                  • Gość: azok Rozwalić tą bandę, uwolnić nas od POstkomuny!!! IP: *.telpol.net.pl 24.03.06, 11:01
                    Oprócz mojego ojca, mnie, moich dzieci i Alfreda jest wiele milionów Polaków nie
                    zgadzających się na obecny stan, korupcji, mafii, wprowadzanie do szkół
                    ogłupiaczy mówiąc im (dzieciom) „róbta co chceta), nie ma na to zgody i
                    obojętnie kiedy odbędą się wybory damy temu wyraz. Tyle krzyku o prawdę, nie
                    zawsze jest tak, że prawda się obroni, prawdy należy chronić jak źrenicy w oku.
                    • kronopio77 Re: Rozwalić tą bandę, uwolnić nas od POstkomuny! 24.03.06, 14:06
                      Teraz przynajmniej możecie głośno protestować. W PRL-u już byście siedzieli w
                      pace. I to też powinniście docenić. A tak na marginesie - dawniej nie było
                      korupcji? PZPR i UB to nie był rodzaj mafii? Nie było ogłupiania?
                      Co do Owsiaka - z hasła "róbta co chceta już dawno się wycofał",
                      ale "prawdziwi" Polacy i katolicy trzymają się go kurczowo, bo muszą mieć jakiś
                      pretekst do opluwania człowieka, który dla Polaków zrobił więcej, niż wszyscy
                      oni razem wzięci. Wstyd mi za taki naród i cieszę się, że na szczęście jesteśmy
                      w UE, mam paszport i kiedy Polska zamieni się w totalny ciemnogród będę mógł
                      stąd wyjechać i "nabijać portfele" zachodnim pracodawcom. Bo to rządy takich
                      ciemniaków jak PiS powodują, że młodzi ludzie tracą nadzieję na normalność w
                      tym kraju. Zamiast zajmować się gospodarką - szukają czarownic.
                  • kronopio77 Re: Tak się zlożyło,że żyłem w IIRP następnie GG 24.03.06, 13:58
                    Jeżeli obecny ustrój uważasz za gorszy od PRL-u, to wypada współczuć tylko...
                    Ale jak się było przyzwyczajonym do systemu, w którym "czy się stoi, czy się
                    leży...", to ten fakt juz tak nie dziwi. Dziś bardzo dużo zależy od nas samych
                    i młodzi ludzie w większości już zdają sobie z tego sprawę. Trzeba mieć
                    świadomość, że Polska jest ciągle w okresie przejściowym, ciągle na dorobku,
                    jest trudno, ale można się kształcić, można samemu kierować swoim życiem, a - w
                    ostateczności - można stąd nawet wyjechać i szukać szczęścia gdzie indziej,
                    jeżeli tutaj nie widzi się perspektyw. Jest WOLNOŚĆ i trzeba wreszce nauczyć
                    się z niej korzystać, a nie czekać na cud i przywoływać "świetne" czasy PRL-u.
                    Co do majatku narodowego wypracowanego w ciągu 50 lat... Co wart jest majątek,
                    do którego trzeba ciągle dopłacać? Co warte są fabryki produkujące rzeczy
                    nikomu niepotrzebne albo 5 razy droższe niż zagraniczne z uwagi na przestarzałe
                    technologie i nieefektywne zatrudnienie, przy którym 5 osób wykonuje pracę
                    jednej osoby??? Już o tym pisałem i więcej mi się nie chce. Ciekawe, jak długo
                    byśmy z tym majątkiem zajechali i jak szybko władze PRL ogłosiłyby bankructwo.
                    • Gość: harc mistrz Re: Tak się zlożyło,że żyłem w IIRP następnie GG IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 18:23
                      To prawda, że tamten PZPR-owski ustrój realnego socjalizmu był do dupy i dlatego
                      musiał upaść, choć t o w a r z y s t w o wzajemnej asekuracji zapewniło sobie
                      i swoim najbliższym "miękkie neoliberalne lądowanie".
                      Zwykli ludzie zostali wyrolowani i odstawieni na margines przemian, jako
                      dziejowa mierzwa. Otrzymaliśmy wolność i pospolitą w Rzeczypospolitej biedę, a
                      nawet nędzę.[BEZROBOCIE, SAMOBÓJSTWA, AFERY GOSPODARCZE, MAFIA, NARKOTYKI,
                      PRZESTĘPCZOŚĆ, POWSZECHNA KORUPCJA, GRABIEŻ MAJĄTKU NARODOWEGO, ZADŁUŻENIE ITD.]

                      Oligarchie tylko na tym dobrze wyszły i przyklaskują Balcerowiczowi.
                      Czy polskie społeczeństwo musiało zapłacić tak wysoką cenę za przejście od
                      socjalizmu i komunizmu via kapitalizm do... lumpenliberalizmu??
                      (HKP)
                      ...
                      CZUWAJ, POLSKO!!!
                      • kronopio77 Re: Tak się zlożyło,że żyłem w IIRP następnie GG 27.03.06, 11:02
                        "BEZROBOCIE, SAMOBÓJSTWA, AFERY GOSPODARCZE, MAFIA, NARKOTYKI,
                        PRZESTĘPCZOŚĆ, POWSZECHNA KORUPCJA, GRABIEŻ MAJĄTKU NARODOWEGO, ZADŁUŻENIE ITD"

                        to wg Ciebie w PRL-u tego nie było? :)) Otóż wiedz, że było, tylko o tym nie
                        wiedziałeś, bo nie miałeś skąd się dowiedzieć... I to jest zasadnicza różnica.
                        • Gość: ciuciubabka Tak się złożyło,że żyłem i żyję w O/S. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.06, 10:47
                          Bezrobocie (?), jak boouo, to skrywane!

                          A do Nauki, musieli niyjednego wyrzgac' dodatkowymi punktooma na egzaminah.
    • Gość: Adam NA ulice czas wyjsc !! obalić rząd i prezydenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 18:31
      jak to zrobic prawnie /?
      • Gość: Alfred Adamie obalić to Ty możesz pół litra jeśli cię na IP: *.gprspla.plusgsm.pl 25.03.06, 14:12
        Mojżesz wyprowdził swoich pobratymców następnie Wałęsa wyprowadził w maliny
        przy pomocy służb bezpieczenstwa a kto sti za tobą Adamie
    • Gość: Adam Chorzów Przeczytajcie uważnie !! pilne !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 18:36
      KOLEJNY RAZ DO RZĄDU...PRZECZYTAJCIE SPOKOJNIE... Wielu z Was często mówi o
      USA. Że tam gospodarka jest cacy. Wszelki liberalizm, wolność, dobro,
      utożsamiane jest właśnie ze Stanami USA. Chciałbym przytoczyć kilka faktów o
      których może ktoś nie wie, albo nie pamięta.
      Rzecz, o której zawsze trzeba pamiętać to fakt, że Stany Zjednoczone jako
      narodowa gospodarka, są obecnie beznadziejnym bankrutem. Na przykład Stany
      Zjednoczone mają deficyt budżetowy około pół biliona dolarów na rok! Otóż to
      jest oznaką zbankrutowanego biznesu. Nie ma nadziei na to, że kiedykolwiek
      wypracują dochody, żeby opłacić ten deficyt. My nie wiemy jak dużo pieniedzy
      zostało włożonych, żeby próbować uratować Stany Zjednoczone od zapaści.
      Oficjalnie dane z banku centralnego i innych wskazują na przynajmniej 1000
      miliardów dolarów rocznie! La Rouche szacuje, że oprócz tego jest jeszcze
      dodatkowy bilion dolarów rocznie albo i więcej, który wchodzi w nie rejestrowane
      derywatywy. Innymi słowy USA jako gospodarka sa obecnie beznadziejnie
      `zbankrutowaną firmą' , która pożycza wciąż zawrotne sumy kredytów dzień po
      dniu, żeby uchronić się przed `zamknięciem drzwi'. Według wszelkich obiektywnych
      kryteriów amerykańska gospodarka i amerykański dolar tworzą najbardziej
      zbankrutowane państwo na świecie. I to jest bomba z opóznionym zapłonem, która
      może spowodować najwiekszą zapaść finansową w historii, zapaść ,która pogrąży
      całą światową gospodarkę.
      `Ojcem' tych wszystkich działań jest WaćPan Soros, najbardziej wpływowa osoba
      na świecie. Żyd węgierskiego pochodzenia ,który w jednej ze swoich książek
      nazwał się bogiem!
      Tak więc LaRouche stwierdza, że znaczenie Sorosa polega na tym , że `faceci'
      próbują utrzymać się przy życiu, odsuwając bankrutctwo co rok od drzwi,
      wystarczająco długo aby ustanowić swój rodzaj światowego rządu, albo
      ogólnoświatowy rząd czy system. Jak gdyby tego nie było dość Soros aktywnie
      promował swobodne używanie narkotyków, które prowadzi do większej liberalizacji
      poszczególnych krajów i wiekszych możliwości spekulacyjnych zysków. Według
      raportu EIR Soros był osobiście odpowiedzialny za wprowadzenie ekonomicznego
      chaosu wynikającego z `terapii szokowej' do wschodzących gospodarek Europy
      Wschodniej od 1989 roku. On narzucił kruchym, nowym rządom na Wschodzie
      najbardziej drakońskie ekonomiczne szaleństwo, politykę, która pozwoliła
      Sorosowi i jego finansowym przyjaciołom grabić zasoby dużej części Wschodniej
      Europy po śmiesznie niskich cenach. W polsce po 1989 roku Soros osobiście
      zorganizował spotkania pomiędzy komunistycznym rządem Mieczysława Rakowskiego a
      przywódcami ZZS. Na tych spotkaniach Soros odsłonił swój `plan' dla Polski.
      Komuniści muszą pozwolić opozycyjnej Solidarności przejąć rząd tak , aby zyskać
      zaufanie ludności. Potem powiedział Soros ,państwo musi działać przemyślnie, aby
      doprowadzić do bankrutctwa swoje własne przemysłowe i rolnicze przedsiębiorstwa
      przy pomocy astronomicznych stóp procentowych, wstrzymując potrzebne państwowe
      kredyty i w ten sposób obciążyć firmy niespłaconymi długami. Gdy to już będzie
      zrobione powiedział Soros, on zachęci swoich przyjaciół z różnych krajów, żeby
      `inwestowali' pieniądze w Polsce jako nabywcy prywatyzowanych przedsiębiorstw.
      Dobrym przykladem tego planu prywatyzacji Sorosa jest przypadek wielkiego
      zakładu Huta Warszawa. Według ekspertów wybudowanie nowego nowoczesnego
      kompleksu kosztowałoby zachodnią firmę około 3.5 miliarda dolarów! Polski rząd
      zgodził się umorzyć `dług' Huty Warszawa i sprzedać wolne od długów, produkujące
      jedną z najlepszych na świecie stal (3miejsce ) przedsiębiorstwo mediolańskiej
      firmie Lucchini za cenę 30 milionów dolarów!!!!!!!!! Aby wesprzeć swoje plany
      Soros osobiście zwerbował swojego przyjaciela (białoruskiego żyda z amerykańskim
      paszportem) 35 letniego ekonomistę z Harvardu Jeffreya Sachsa, którego
      dotychczasowe doświadczenia sprowadzały się do doradzania rządowi Boliwii i tam
      wprowadzenia katastrofalnych neo-liberalnych reform. Nastepnie Soros założył
      jedną ze swoich licznych fundacji, Fundację Stefana Batorego, która stała się
      oficjalnym sponsorem pracy Sachsa w Polsce w latach 1989-90. W 1996 roku Sachs
      został odznaczony Orderem Orła Białego przez Aleksandra Kwaśniewskiego!!!!!!
      Chociaż Sachs nigdy nawet nie był oficjalnie zatrudniony przez polski rząd!!!!!
      Soros wszedł w bliskie kontakty z szefem doradców Wałęsy prof. Geremkiem, oraz
      `szarą eminencją polskiej terapii szokowej' prof. Trzeciakowskim, zakulisowym
      doradcą Leszka Balcerowicza, oraz z samym Leszkiem Balcerowiczem. Kiedy Lech
      Wałęsa został wybrany Prezydentem Polski, Soros naciskał na zatrzymanie
      Balcerowicza jako ministra! Balcerowicz narzucił zamrożenie płac, kiedy przemysł
      bankrutował na skutek obciecia państwowych kredytów! Produkcja przemysłowa
      spadła ponad 30 procent w ciągu 2 lat!!!!!! Ponieważ we wczesnym stadium
      `terapii szokowej' Balcerowicz utrzymywał stały kurs wymiany dolara, ze stopą
      zysku w polskich złotych sięgającą 80% rocznie!!!!!, Polska przez wiele lat była
      ziemią obiecaną dla walutowych spekulantów takich jak George Soros. Niestety w
      czasie tych lat nie było podatku od zysku z oprocentowania zarabianego przez
      zagranicznych spekulantów w polskich bankach i dlatego nie było zapisów odnośnie
      tego ile pieniędzy zostało `wyciągniętych' z kraju. Podatek od odsetek bankowych
      został dopiero w roku 2001 uchwalony i dopiero odtąd dochody z oprocentowania sa
      rejestrowane. Chociaż nie ma tych danych to Szwajcarscy specjaliści twierdzą że
      Polska straciła ponad 30 miliardów dolarów przez kilka lat. Zaś znajomy, prof.
      Kazimierz Poznański Uniwersytetu Waszyngtońskiego twierdzi przez wnikliwe
      analizy, że Polska straciła ponad 80 miliardów dolarów poprzez manipulację z
      wymianą waluty!!!!!
      Soros przyznaje że wiedział z góry, że jego `terapia szokowa' spowoduje ogromne
      bezrobocie, zamykanie fabryk i społeczny niepokój. Z tego powodu nalegał ,żeby
      Solidarność weszła do rządu. Poprzez swoją Fundację Stefana Batorego Soros
      dokooptował także twórców opinii publicznej w mediach, takich jak Adam Michnik i
      we współpracy z amerykańską Ambasadą w Warszawie nałożył cenzurę, łaskawą tylko
      dla `terapii szokowej' według Sorosa i wrogą dla wszystkich krytyków! Cenzurę
      którą jak mawia Polonia w Szwajcarii tylko może rywalizować z komunistyczną.
      Soros przez Polonię w USA i Szwajcarii jest nazwany `zbiegłym z miejsca wypadku
      kapitalizmu'. Polska przy współpracy postkomunistycznych władców, była jedną z
      jego łatwych zdobyczy. Jednakże oficjalnie nie ma doniesień że sam George Soros
      zabrał z Polski jednego dolara. Prawdziwy szaber był robiony przez innych,
      którzy byli w pełni chronieni przez prawo prywatności w postkomunistycznym
      systemie bankowym. Przez wprowadzenie takich ludzi jak Sachs i ich ekonomicznej
      `terapii szokowej' we wschodzące gospodarki, Soros położył fundamenty dla
      kupowania nieocenionego majątku we wszystkich regionach świata po śmiesznie
      niskich cenach, dla siebie i jego wybranych bogatych przyjaciół, którzy
      podzielają marzenia o sformowaniu pewnego dnia rządu światowego! Opisywał to w
      tej książce w której przyrównywał się do Boga. Musi być wyjaśnione raz na zawsze
      dzisiejszej młodzieży że George Soros nie byłby w stanie spowodować kryzysu w
      Polsce bez współpracy ze strony takich ludzi jak cała elita komuny oraz
      Balcerowicz, Gronkiewicz , Tusk, Rokita, Frasyniuk, Buzek, Geremek i innych
      ,których teraz obserwuję często w Szwajcarii jak mienią się na salonach.
      Pozdrawiam Was Kochani Rodacy. Będę Wam pomagał na ile starczy mi sił. Bo kocham
      ten wiecznie ograbiany i piękny KRAJ!!!!!! Idzie ku dobremu..Ale teraz powoli
      prawda zwycięża...widać gołym okiem...Szkoda tylko wielkiej straconej szansy w
      1992roku !!!!
      • kronopio77 Re: Przeczytajcie uważnie !! pilne !! 27.03.06, 11:06
        I o czym ma niby świadczć duzy deficyt USA??? Że demokracja jest be a wolność
        do kitu??? Chcecie PRL-u, to PiS wam go zrobi. Wtedy też będzie korupcja,
        złodziejstwo, bieda, samobójstwa, tyle że nie bedziecie o tym wiedzieć, bo nie
        będzie też niezależnych mediów :) Krótką macie pamięć...
    • Gość: Daniel Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.06, 18:05
      Puknij się w łebek gosciu. Takie gadki frustratów lewackich albo trzęsących sie
      złodzieji to standart wobec zmian w Polsce.Zdestabilizować sytuację mogą
      jedynie kłamstwa kłamliwych pseudo-dziennikarzy i łze-elitek jak balcerek.
      • kronopio77 Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? 27.03.06, 11:08
        Chcesz PRL-u? PiS Ci go zrobi. Wiedz tylko. że wtedy też będzie korupcja,
        złodziejstwo, bieda, samobójstwa, tyle że nie będziesz o tym wiedział, bo nie
        będzie też niezależnych mediów :) Fani PiS-u mają bardzo krótką pamięć...
        • Gość: Alfred Niebyłem,niejestem i niebędę niczyim fanem IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 27.03.06, 13:55
          a odwrotnie zakładam partje PPP mówimy jasno i otwarcie to Partja Poczebujących
          Pieniedzy.
          Zrozumiale korupcja przekupstwo ma tak dlugą chistorje jak ludzkośc była jest i
          bedzie.
          Ale byly okresy,i są państwa gdzie korupcja jest marginesem natomiast u nas
          raczej brak korupcji to margines.
        • Gość: Emeryt PRLem niewarto straszyć były rużne okresy IP: *.gprspla.plusgsm.pl 27.03.06, 18:08
          W każdym systemie jednym jest żle innym dobrze a niekturym bardzo dobrze.
          W PRL żaden emeryt niemoże powiedzieć,że niestać go na leczenie,leki były
          bezplatne a lekarze przyzwoici w stosunku do ludzi starszych.
          Być może udręką bylo,że paszporty wydawano na określony czas ale ludzie
          jeżdzili na wczasy ,handel poza granice kraju,dziś paszport ma w domu i to
          wszystko,mam do wyboru oplate mieszkania i owsianke albo eksmisja o lekach już
          nie mówie i tak poco się leczyć aby przedlużać to us.... życie a pracowalem
          bardzo cięzko na budowach dziś roztrwonionych i daja zyski ale emerytą z innych
          krajów.Wybudowałem FSM,Hute Katowice,Petrochemie Płock,Azoty Włoclawek,Police.
    • Gość: maksimus Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 22:34
      Quo vadis Prezesie???
      Ktoś z członków Prawa i Sprawiedliwości musi w końcu zadać to pytanie. PiS
      został tak pomyślany, że nie postawi go nikt z władz partii (i żaden z
      parlamentarzystów). Na razie... Sukces Jarosława Kaczyńskiego jest faktem-wiara
      w jego „geniusz” powszechna wśród członków naszej partii i obecna również poza
      nią (np. część komentatorów politycznych; wielu
      polityków Platformy itd. itp.). Właściwie PiS to Jarosław Kaczyński-i to on
      jest odpowiedzialny za politykę partii. Rola trybika w pisowskiej maszynie
      niespecjalnie mi jednak odpowiada-tym bardziej, że jej działanie-moim zdaniem-
      szkodzi: raz Polsce, dwa polskiej centroprawicy. Mój głos jest słaby-cóż może
      szary członek-niemniej jednak, jako się rzekło: ktoś musi zacząć...
      Gwoli porządku-przypomnę wszystkim dzisiejszym krytykom PiS-u, dlaczego tacy
      ludzie jak ja (niekoniecznie kochający Ojca Dyrektora, całkiem nieźle
      wykształceni-czyli niestereotypowi „fani bliźniaków”) głosowali na PiS . Po
      pierwsze, Polacy łaknęli (i łakną!) uczciwości w życiu publicznym. Uczciwości
      rozumianej jako zaprzeczenie złodziejstwa (pamiętamy AWS-owski i SLD-owski TKM)
      i wyrzeczenia się korzyści, które są pochodną sprawowanej władzy (czyli
      bezinteresowności). Po drugie, Polacy chcieli być dumni z
      własnej tożsamości narodowej-z własnego dziedzictwa. Po trzecie, Polacy
      chcieli (i nadal chcą!) wzmocnienia instytucji państwa, które
      wielokrotnie w ciągu ostatnich szesnastu lat, okazywało się bezsilne wobec
      patologii (korupcji, ale też kolesiostwa, czy pospolitego
      bandytyzmu).
      Prawo i Sprawiedliwość wyszło naprzeciw tym oczekiwaniom. Kto był w Muzeum
      Powstania Warszawskiego, ten wie, że Lech Kaczyński spełnił oczekiwania Polaków
      czekających na upamiętnienie i rozpropagowanie tego, co w naszej-polskiej
      historii...(„brakuje”mi przymiotnika) wielkie. Kto czytał program PiS-u i
      śledził działania polityków naszej partii, ten wie, że jak mantra przejawiało
      się w nich żądanie wzmocnienia sądów i usprawnienie admninistracji
      publicznej. „Podkładkę” intelektualną do tego punktu programu dorobiła profesor
      Staniszkis, wołająca od lat o wzmocnienie państwa, bez
      którego i wolny rynek nie może sprawnie funkcjonować (ostatnio zresztą pisał o
      tym guru republikanów i liberałów-Milton Friedman). Dorzucić do tego trzeba
      (zapomnianą?) ideę zmian własnościowych w tzw. spółdzielniach mieszkaniowych, o
      co nie zadbał żaden (!) z rządów wolnej Polski, w tym żaden z tych,
      które szermowały ideologią liberalną (a własność jak
      wiadomo...). Jeżeli dodamy niewątpliwą uczciwość braci
      Kaczyńskich i ogromnej większości polityków PiS-u, mamy już
      gotową odpowiedź na pytanie o przyczyny sukcesu. I nawet hasło solidaryzmu,
      który nie jest tożsamy z socjalizmem (a przynajmniej nie miał być!), świetnie
      trafiało i do tych, którzy z sentymentem wspominali czas pierwszej
      Solidarności, i do tych, którzy na co dzień spotykają się z łamaniem swoich
      praw (np. pracowniczych) i takiego solidaryzmu oczekują (ze
      strony państwa i innych Polaków). Na koniec dodam jeszcze, że alternatywą dla
      PiS-u były zaklęcia w stylu 3 razy 15 (a dlaczego nie 3
      razy 12.5?) i kilkanaście (!) stroniczek „programu”, który wstyd było pokazać w
      wersji papierowej (później się okazało, że Jan Rokita pracował z grupą znanych
      ekonomistów nad programem gospodarczym-wyłącznie!, ale wyniki prac pokazał
      dopiero po wyborach!!!).
      Powie ktoś: a gdzie sojusz z Ojcem dyrektorem, wyraźnie zaznaczony w czasie
      kampanii? Jak mogłem go nie zauważać? Ależ zauważałem! Ale jestem
      czterdziestolatkiem, śledzę politykę nie od dziś i pamiętam, że to Jarosław
      Kaczyński określił działanie neoendeckiego ZChN-u mianem „prostej drogi do
      dechrystianizacji Polski”. Pamiętam, że bracia Kaczyńscy wyrośli
      w tradycji zupełnie odmiennej-piłsudczykowskiej i akowskiej, czyli obcej
      nacjonalizmowi. Pamiętam, że Jarosław Kaczyński wiele razy oskarżał (i
      słusznie) Ojca Rydzyka o otaczanie się byłymi działaczami PZPR-u i Grunwaldu.
      Pamiętam oskarżenia (słuszne!!!) o prorosyjskość (dostało się kiedyś nawet
      Giertychowi-do pewnego czasu pupilowi Radia Maryja). Mogłem więc mieć nadzieję,
      że wizyty w telewizji Trwam, to jedynie czasowy sojusz, obliczony
      na zwycięstwo wyborcze i „uwiedzenie” elektoratu „neoendeckiego”-jego
      ucywilizowanie. Pomyliłem się...
      Pomyliłem się albo zostałem zrobiony w bambuko. Tak, czy siak, zauważam, że
      kapitan wiedzie statek na mielizny, że nie zauważa skał i gór lodowych.... I
      chcę o tym napisać.
      Pierwsze moje zaskoczenie budzi język jakiego prezes, od pewnego czasu
      używa. I nie chodzi mi o to, że jest dosadny. Na to mógłbym
      się z oporami zgodzić. Język, którego używa Jarosław Kaczyński to... bełkot. To
      mowa, która niczego nie tłumaczy, nie nazywa. Gdybym chciał go sparafrazować-
      napisałbym, że to łże-język, ale nie muszę. Mogę się odnieść do konkretów. Cóż
      znaczy określenie: „lumpenliberalizm/lumpenliberałowie”? Konia z rzędem temu,
      kto znajdzie desygnat dla tej nazwy! Że niby liberałowie, ale
      niedouczeni? Że liberałowie werbalnie, ale w działaniu
      etatyści??? Ale lumpenliberałowie? Nie rozumiem.
      A cóż znaczy, że Gazeta Wyborcza jest „mutacją Komunistycznej Partii Polski”?
      Można nie zgadzać się z liberalna linią Gazety; można się z nią spierać (i
      trzeba!). Ale, że mutacja KPP? To co-przemycają myśli Marksa pod płaszczykiem
      liberalnej doktryny? Nie? Więc co? Że liberalizm szkodzi Polsce tak samo jak
      żądania rewolucji proletariackiej i wyrzeczenie się
      (programowe) niepodległości? Absurd!
      A łże-elity? Że niby zawsze kłamią? A kto konkretnie? I kiedy?
      A „Pan który prawie zawsze się mylił”? Że niby co: prezes Kaczyński wie lepiej,
      jak kontrolować podaż pieniądza, tak, żeby nie wywołać inflacji?
      I tu przechodzę do mojego drugiego zaskoczenia: jak można było dyskusję o
      polityce monetarnej (zna się na tym paru ludzi w Polsce!) sprowadzić do
      wrzasków człowieczka, którego zawsze się miało w pogardzie??? Jak można było,
      będąc wiernym przekonaniom i uczciwości (!), odwoływać się do
      najniższych instynktów prostych ludzi, którzy za
      wszystkie swoje niepowodzenia gotowi są winić profesora Balcerowicza??? Jak
      można było tak mocno dopieścić homo-sovieticusa??? Żeby nie powiedzieć po
      prostu:chama (albo Polactwo-jak napisał Rafał Ziemkiewicz). To,
      co dzieje się wokół osoby Leszka Balcerowicza i instytucji NBP, jest po prostu
      antypaństwową destrukcją Panie Prezesie! Jeżeli chce Pan budować partię chamsko-
      nacjonalistyczną (bo wszak nie ludowo-narodową), to trzeba
      było to powiedzieć przed wyborami!
      Czemu służy bowiem kluczenie w kwestii: będzie Lepper w rządzie, czy nie
      będzie? Wchodzenie w alians z Lepperem jest błędem-Pana błędem-za który zapłaci
      cały naród. Czym różni się dla Pana PZPRowski dyrektor PGR-u, od
      sekretarza Millera? Ten drugi przynajmniej udaje, że się czegoś nauczył! Ten
      pierwszy-nie nauczył się niczego (poza doskonaleniem postpańszczyźnianego
      cwaniactwa). Nie wolno igrać z ogniem! Szczególnie wtedy, gdy poparzyć się mają
      inni!
      A gdzie ustawy Panie Prezesie: wzmacniające polskie sądy, policję,
      administrację? Gdzie pomysł uwłaszczenia spółdzielców? Gdzie gospodarka-w tym
      dbałość o młode pokolenie, które musi wszak utrzymać nie tylko siebie!??

      Czas się obudzić-członkowie PiS-u! Kapitan (z wiadomych sobie powodów) chce
      rozbić łajbę, w której płyniemy! Zwinął już dumną banderę i wywiesił...kaftan!
      • Gość: Pytek A fto bandziy spouniou Wola Goornoszloonzoukoow? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.06, 07:57
        I suhou napoomniynioow Rehtora:

        "Lech Nijakowski, doradca sejmowej komisji mniejszości narodowych
        i etnicznych wyszczególnił:

        - promowanie praw mniejszości narodowych i etnicznych, językowych oraz
        kulturowych to ma być wspieranie liberalnego światopoglądowo i otwartego
        demokratycznie społeczeństwa (...)"

        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3237408.html
        • Gość: mea culpa Re: A fto bandziy spouniou Wola Goornoszloonzouko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.06, 08:00
          - mówienie o historii, ale także mając na uwadze historię innych wspólnot
          w Polsce, (...)
    • Gość: Pytacz Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.06, 12:48
      Jesteś agentem SLD czy KGB???
      zapomniałeśkto przez ostatnie lata rzadzil tym krajem i jakiego "cudownego"
      mieliśmy prezydenta...
      • kronopio77 Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? 28.03.06, 12:58
        Owszem, pamiętam, ale nie tylko SLD, ale także AWS, ZChN, PC... Czy wg PiSu
        wszyscy, którzy myśla trochę inaczej, niż oni, są agentami??? To jest naprawdę
        chorobliwe. A jeśli jesteś ciekaw, kim jestem, to prześledź sobie ten wątek...
        • Gość: Pytacz Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.06, 13:26
          Poczytałem i już znam odpowiedź na Twoje pytanie "...kiedy wychodzimy na
          ulice???" jest ona oczywista -1 maja.
          Jestem troche starszy od Ciebie, nie mam kredytu do spłacenia, ale pamiętam ile
          ludzie stracili jak jeden madry minister finansów milczal przez parę dni, a
          jegp "wypalony" poprzednik nałożył mi złodziejsko naliczany podatek od środków
          zgromadzonych na ROR. Tak pierwszy jak i jego następca nie pochodzili jednak z
          PiS-u...
          • kronopio77 Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? 29.03.06, 11:23
            Sądząc po programie wyborczym oraz działaniach podejmowanych przez PiS, to 1 maja na ulice wyjdzie Partia i Socjalizm :) Czy wg Ciebie jedynym lekarstwem na wszelkie zło, przekręty i korupcję jest właśnie socjalizm i centralne planowanie???
            • Gość: wylezoom jym gauy Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 12:44
              Kej uoboczoom, co dowo

              Decyntralizacyjo i Autoonoomijo Regijoonoow!
              • Gość: hiszpański muster: Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.06, 13:11
                " RZECZPOSPOLITA
                Barcelona oddala się od Madrytu
                Katalonia się usamodzielnia. To wielki sukces hiszpańskiej demokracji - mówi
                rząd. Raczej początek końca państwa - ostrzega opozycja
                Hiszpański Kongres Deputowanych przyjął wczoraj nowy statut Katalonii
                rozszerzający autonomię gospodarczą i finansową tego zamożnego regionu, który
                już teraz cieszy się dużą samodzielnością. Kompromisowy tekst - wynik miesięcy
                negocjacji Madrytu z Barceloną - poparło 189 deputowanych. Przeciwko głosowało
                154. Przede wszystkim przedstawiciele prawicowej opozycji, ale także - z innych
                powodów - katalońscy separatyści. Projekt trafi teraz do Senatu. W czerwcu ma
                zostać poddany referendum w Katalonii.
                Szef barcelońskiego rządu Pasqual Maragall mówił wczoraj, że jego region zdołał
                osiągnąć ostatnio więcej niż w ciągu minionych 300 lat: Hiszpania uznała
                jego "osobowość".
                Premier José Luis Zapatero osobiście zaangażował się w negocjacje z
                Katalończykami. Największy jego sukces to usunięcie określenia "naród" w
                odniesieniu do Katalończyków z całego statutu z wyjątkiem niezobowiązującej z
                prawnego punktu widzenia preambuły. Mieszkańcy Katalonii (ponad 6 milionów
                ludzi) powinni władać językiem katalońskim, ale nikt nie może być
                dyskryminowany z powodu używania hiszpańskiego. Katalończycy zrezygnowali na
                razie z prawa do zarządzania barcelońskim lotniskiem El Prat oraz portami w
                Barcelonie i Tarragonie. A także z prawa do posiadania narodowej reprezentacji
                w piłce nożnej. Będąza to odprowadzali mniej podatków do budżetu centralnego.
                Głosowanie poprzedziła trzygodzinna debata. Rządzący socjaliści ostro starli
                się z opozycyjną Partią Ludową. Wicepremier Maria Teresa Fernandez de la Vega
                zapewniała, że nowy statut Katalonii jest całkowicie zgodny z konstytucją z
                1978 roku. Lider prawicy Mariano Rajoy straszył "początkiem końca państwa" i
                wzmocnieniem nacjonalizmów. Szef klubu parlamentarnego socjalistów Alfredo
                Perez Rubalcaba oskarżył ztego powodu jego partię o "katalonofobię". Nowy
                statut nie spełnił oczekiwań radykałów z Republikańskiej Lewicy Katalonii
                (ERC). Ich przedstawiciel Joan Puigceros oznajmił, że Zapatero "zostawił
                Katalonię w połowie drogi". - Katalonia zasługuje na więcej - zakończył swą
                mowę.
                "Hiszpania wspólnot" - to było jedno z głównych haseł socjalistów podczas
                kampanii przed wyborami w 2004 roku. Partia Zapatero wyraźnie odcinała się od
                prawicy, która nie chciała nawet słyszeć o poszerzaniu autonomii regionów.
                Spełnianie oczekiwań nacjonalistów - zwłaszcza Katalończyków i Basków - Partia
                Ludowa traktowała jako "bombę z opóźnionym zapłonem". Ostrzegała
                przed "niebezpieczeństwem bałkanizacji Hiszpanii".
                Po objęciu rządów Zapatero wezwał regiony do pracy nad nowymi statutami.
                Pierwszy przedstawił swój projekt Kraj Basków. Zaproponował zastąpienie jego
                obecnego statutu umową o luźnym stowarzyszeniu z państwem hiszpańskim.
                Madryt nie tylko natychmiast odrzucił ten pomysł, ale wykluczył nawet możliwość
                podjęcia negocjacji w tej sprawie z baskijskim rządem. Na projekt kataloński
                rząd od początku patrzył łaskawszym okiem. Było to prawdopodobnie jedną z
                przyczyn ogłoszenia przez baskijskich terrorystów zawieszenia broni.
                Separatyści zrozumieli, że terror ETA jest dla Basków największą przeszkodą w
                realizacji ich planów.
                Subskrypcja z serwisu www.msz.gov.pl "
    • Gość: pis Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 14:39
      rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? - kronopio77 15.03.06, 10:00
      • Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? - Gość: azok 15.03.06, 10:31
      • Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? - kronopio77 15.03.06, 12:52
      • Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? - Gość: azok 15.03.06, 14:22
      • Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? - kronopio77 15.03.06, 15:39
      • A ja nawet czytam GW.i nikogo nie podpuszczam - Gość: Alfred 15.03.06, 16:59
      • Re: A ja nawet czytam GW.i nikogo nie podpuszczam - Gość: kk 16.03.06, 18:12
      • Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? - michal.podsiadlo 17.03.06, 14:39
      • Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? - m824 15.03.06, 16:51
      • Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? - Gość: Antysyf 15.03.06, 20:02
      • Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? - m824 15.03.06, 16:47
      • ... i Młodzież Wszechpolską :D:D - intermasterkalisz 16.03.06, 22:12
      • Re: ... i Młodzież Wszechpolską :D:D - Gość: m824 20.03.06, 13:40
      • Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? - Gość: Ivet 15.03.06, 20:43
      • Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? - Gość: ????? 15.03.06, 21:05
      • Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? - Gość: normalny 16.03.06, 12:51
      • Już szyjemy czerwone sztandary i na barykady - Gość: Pop 16.03.06, 13:30
      • Re: Już szyjemy czerwone sztandary i na barykady - kronopio77 16.03.06, 13:54
      • Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? - kronopio77 16.03.06, 13:54
      • Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? - Gość: Antysyf 16.03.06, 14:50
      • Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? - Gość: harc mistrz 16.03.06, 15:37
      • nie strasz, to już nie te czasy. - zaifi 17.03.06, 11:32
      • Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? - Gość: korn 16.03.06, 18:45
      • Niema niezależności bezwzględnej,niezależnośc - Gość: Alfred 16.03.06, 21:52
      • Re: Niema niezależności bezwzględnej,niezależnośc - Gość: tom 24.03.06, 15:55
      • a więc wiosna będzie nasza :) - kronopio77 17.03.06, 09:09
      • liczę na to,trzeba to porządnie zorganizować - zaifi 17.03.06, 11:36
      • Re: liczę na to,trzeba to porządnie zorganizować - Gość: MISIURA 20.03.06, 13:27
      • Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? - Gość: adam 19.03.06, 19:34
      • małe sprostowanie (do adama) - kronopio77 20.03.06, 13:30
      • Trzeba było ... - intermasterkalisz 16.03.06, 22:09
      • Re: Trzeba było ... - Gość: harc mistrz 17.03.06, 11:08
      • wyborów teraz nie zaniedbamy-prawda? - zaifi 17.03.06, 11:42
      • Re: wyborów teraz nie zaniedbamy-prawda? - Gość: harc mistrz 17.03.06, 15:14
      • w wyborach głosowałem - kronopio77 17.03.06, 13:46
      • Re: w wyborach głosowałem - Gość: sjp 17.03.06, 13:51
      • Re: w wyborach głosowałem - kronopio77 17.03.06, 15:51
      • Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? - Gość: edgar 17.03.06, 13:26
      • Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? - Gość: roro68 17.03.06, 13:48
      • Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? - Gość: edgar 17.03.06, 14:25
      • Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? - roro68 17.03.06, 14:29
      • do roro68 - kronopio77 20.03.06, 10:41
      • Konfrontacje - Gość: azok Dąbrowa Górn. 20.03.06, 12:03
      • Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? - michal.podsiadlo 17.03.06, 14:39
      • PIS walczy o Twoją godność Szkoda że nie rozumiesz - terminal_slawkow 21.03.06, 15:47
      • Re: PIS walczy o Twoją godność Szkoda że nie rozu - kronopio77 22.03.06, 11:48
      • Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? - Gość: PPPiotr 21.03.06, 16:56
      • I ty troszczysz się o Polskę? ??????????????????? - terminal_slawkow 22.03.06, 23:40
      • Re: I ty troszczysz się o Polskę? ?????????????? - kronopio77 23.03.06, 08:48
      • Kiedy pikieta? Proszę o informację. - terminal_slawkow 22.03.06, 23:54
      • Re: Kiedy pikieta? Proszę o informację. - kronopio77 23.03.06, 08:46
      • JOW - do poczytania - kronopio77 23.03.06, 08:50
      • Re: JOW - do poczytania - Gość: kazik 23.03.06, 20:12
      • Re: JOW - do przemyślenia - Gość: azok 23.03.06, 22:47
      • dla wszystkich fanów "układów" (i dla azoka) - kronopio77 24.03.06, 09:11
      • Re: dla wszystkich fanów "układów" (i dla azoka) - Gość: azok 24.03.06, 10:32
      • Re: dla wszystkich fanów "układów" (i dla azoka) - kronopio77 24.03.06, 13:42
      • Tak się zlożyło,że żyłem w IIRP następnie GG - Gość: Alfred 24.03.06, 10:32
      • Rozwalić tą bandę, uwolnić nas od POstkomuny!!! - Gość: azok 24.03.06, 11:01
      • Re: Rozwalić tą bandę, uwolnić nas od POstkomuny! - kronopio77 24.03.06, 14:06
      • Re: Tak się zlożyło,że żyłem w IIRP następnie GG - kronopio77 24.03.06, 13:58
      • Re: Tak się zlożyło,że żyłem w IIRP następnie GG - Gość: harc mistrz 24.03.06, 18:23
      • Re: Tak się zlożyło,że żyłem w IIRP następnie GG - kronopio77 27.03.06, 11:02
      • Tak się złożyło,że żyłem i żyję w O/S. - Gość: ciuciubabka 28.03.06, 10:47
      • NA ulice czas wyjsc !! obalić rząd i prezydenta - Gość: Adam 24.03.06, 18:31
      • Adamie obalić to Ty możesz pół litra jeśli cię na - Gość: Alfred 25.03.06, 14:12
      • Przeczytajcie uważnie !! pilne !! - Gość: Adam Chorzów 24.03.06, 18:36
      • Re: Przeczytajcie uważnie !! pilne !! - kronopio77 27.03.06, 11:06
      • Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? - Gość: Daniel 25.03.06, 18:05
      • Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? - kronopio77 27.03.06, 11:08
      • Niebyłem,niejestem i niebędę niczyim fanem - Gość: Alfred 27.03.06, 13:55
      • PRLem niewarto straszyć były rużne okresy - Gość: Emeryt 27.03.06, 18:08
      • Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? - Gość: maksimus 27.03.06, 22:34
      • A fto bandziy spouniou Wola Goornoszloonzoukoow? - Gość: Pytek 28.03.06, 07:57
      • Re: A fto bandziy spouniou Wola Goornoszloonzouko - Gość: mea culpa 28.03.06, 08:00
      • Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? - Gość: Pytacz 28.03.06, 12:48
      • Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? - kronopio77 28.03.06, 12:58
      • Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? - Gość: Pytacz 28.03.06, 13:26
      • Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? - kronopio77 29.03.06, 11:23
      • Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? - Gość: wylezoom jym gauy 29.03.06, 12:44
      • Re: rządy PiS - kiedy wychodzimy na ulice??? - Gość: hiszpański muster: 01.04.06, 13:11
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka