Dodaj do ulubionych

Papa Gorol!!!

02.05.06, 22:10
Papa Gorol!!!

Rożnie ło tym dzisioj prawiom
Słowa prowdy dyć se jawiom
Kajś pomiyndzy czornym drukym
Tyn spokopi kto niy tukym

Wojna prawie sie skończyła
A wygrała jom ta siyła
Kero Niymcom była wrogym
Kajzer se powadzioł z Bogym

Mioł być profit a tu strata
Prziszoł czas na ta zapłata
Gorny Ślonzek w Plebiscycie
Ze bajlagom durś na sznicie

Stacjonuje łobce wojsko
Zdo sie richtig myni swojsko
Kościoł tom opokom łostoł
Dyć niy było ze tym prosto

Papiyż godo - Prziszła pora
Mieć tu administratora
Kandydatow jakiś mocie?
Chocioż dwoch mi teroz docie

Wrocek Niymca doł z Kochłowic
No a Krakow? Toż se dowiydz
Wejrzoł na te Katowice
I Poloka wskozoł - wiycie

Toż łostuda sie zaczyła
Jakoś w tym djobelsko siyła
Niymiec ponoć hakatystom
Polok zaś łowieczkom czystom

Krakow swoje Wrocek swoje
Aż Watykan mynczom boje
Co mioł zrobić Łojciec Świynty?
Złojić wszyskim mocno piynty?

Czy posłuchoł Boski mowy?
Koncept mioł Salomonowy
-Ani jedyn ani drugi
Niy dostompi ty zasługi

-Dyć we Polsce mom nuncjusza
Jymu dać ta "fara" musza
Niychej tam administruje
Kto w Warszawie już sługuje!

Gorny Ślonzek zodziwiony
"Chnet biskupym" kogo momy?
Łojciec doł nom tu Gorola
W imie Boga - Jego wola!

Co zaś dali z tym se dzioło?
Nojpiyrw było niywesoło
Papa pomarł - toż konklawe
Drapko se zebrało prawie

We zamkniyńciu fest radziyli
W końcu bioły dym puściyli
Wieść na Ślonzek prziszła skoro
W imie Boga - Papa Gorol!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Ciupazka Re: Papa Gorol!!! IP: *.it-net.pl 03.05.06, 08:35
      "Rożnie ło tym dzisioj prawiom
      Słowa prowdy dyć se jawiom
      Kajś pomiyndzy czornym drukym
      Tyn spokopi kto niy tukym"


      Ostro pises fraski swoje,
      I tak tocys swoje boje...?!
      • broneknotgeld Re: Papa Gorol!!! 03.05.06, 09:35
        Czym cygaństwo jest bez prowdy?
        Trza nom ło tym wiedzieć zowdy.
        • broneknotgeld Re: Papa Gorol!!! 05.05.06, 09:11
          Pewno niy wiycie, że momy gryfno, ślonsko pamiontka ze konklawe 1922 roku.
          We Głogowie wydali piykno seryjko notgeldow upamiyntniajoncych wybor tego
          papiyża

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=19753171&a=41026481
          Idzie se tam na nie podziwać - zaproszom.
    • broneknotgeld Re: Papa Gorol!!! 03.05.06, 12:52
      Parafialne pieniądze zastępcze.

      Gdy w przeddzień wybuchu I wojny światowej Niemcy zawiesiły wymienialność marki
      na złoto, szybko zaczęły znikać z obiegu monety złote, a potem nawet srebrne.
      Złoty kruszec starało się ściągnąć z obiegu przede wszystkim państwo, ale i
      ludność pochowała po części kruszcowe monety (głównie srebrne) na „czarną
      godzinę”. W pierwszym miesiącu wojny, w sierpniu 1914 roku, praktycznie
      poznikały z obiegu monety o nominałach od ½ do 20 marek, co bardzo utrudniało
      realizację codziennych zakupów ludności. Ratunkiem okazały się nieoficjalne,
      choć z konieczności tolerowane przez władze, emisje pieniądza zastępczego w
      postaci prowizorycznie wykonanych bonów, wydawanych przez władze samorządowe i
      większe zakłady przemysłowe.
      Walory te cechował niewielki obszarowo obieg (gmina, miasto) i krótki czas
      ważności, po którym emitenci zobowiązani byli wykupić je za państwowe środki
      pieniężne.
      Długotrwała i wyniszczająca wojna, militarna klęska Niemiec, wrzenie
      rewolucyjne, straty terytorialne i powojenne trudności gospodarcze doprowadziły
      do tego, że pieniądz zastępczy w Niemczech był przydatny w czasie całej dekady
      1914 – 1924 i kres tego typu emisjom położyła dopiero przeprowadzona po okresie
      hiperinflacji reforma marki niemieckiej z 1924 r. W całej dekadzie pojawiło się
      pojawiło się około 100 000 różnorodnych zastępczych walorów pieniężnych, z
      czego na samym tylko Śląsku około 4000.
      Ewenementem w skali tego regionu, a właściwie nawet całego terenu Niemiec który
      po 1945 roku przyłączono do Polski, jest kochłowicka emisja parafii
      rzymskokatolickiej, gdyż inne tego typu banknoty zastępcze (zwane notgeldami)
      na tym obszarze wydawały głównie instytucje kościoła protestanckiego. Jest to
      więc jedyny przypadek pieniądza parafialnego.
      Inicjatorem tej emisji notgeldów był ówczesny kochłowicki proboszcz – ks.
      Ludwik Tunkel. Kapłan ten objął tę parafię w 1893 roku i szybko dał się poznać
      jako dobry gospodarz, któremu bardzo zależało na jej rozwoju, jak też na
      rozwoju samej gminy. Do dzisiaj mówi się o nim, że „zastał Kochłowice
      drewniane, a zostawił murowane”. Wiele zawdzięczają mu też sąsiednie tereny,
      czyli dzisiejsze dzielnice: Halemba, Wirek i Bykowina.
      Proboszcz ten, właśnie w sierpniu 1914 roku wydał parafialne bony o nominałach
      1 i 2 marek, chcąc tym sposobem ułatwić swoim parafianom realizację drobnych
      transakcji (zakupów). Wykonano je na białych kartonikach, z czarnym nadrukiem
      określającym nominał i teren obiegu. Jako pewnego rodzaju zabezpieczenie emisji
      stosowano pieczęć parafialną i dwa odręczne podpisy, z których jeden jest
      autografem samego księdza L. Tunkla. Trudno dziś precyzyjnie określić czas
      obiegu i zasady wykupu, bo dostępne źródła nic na ten temat nie mówią. Edycja
      była jednak niewielka, gdyż walory te na dzisiejszym rynku kolekcjonerskim
      pojawiają się bardzo rzadko.
      Kochłowicki proboszcz po plebiscycie i III powstaniu śląskim musiał opuścić
      swoją ukochaną parafię. Był kapłanem o opcji proniemieckiej, głęboko uwikłanym
      w powojenne spory narodowościowe dotyczące podziału Górnego Śląska. Będąc
      postacią wybitną, nie mógł tego uniknąć, bo przecież został oficjalnie
      wysunięty przez wrocławskiego biskupa A. Bertrama i dyplomację watykańską do
      stanowiska niezależnego administratora stolicy apostolskiej na teren
      plebiscytowy. Konkurował w tym z kandydatem strony polskiej, księdzem Teodorem
      Kubiną. Żadna z opcji narodowych jednak tej rywalizacji nie wygrała, bo
      ostatecznie zdecydowano się na nuncjusza apostolskiego Achillesa Rattiego.
      Dzisiaj na to wszystko możemy już patrzeć z odpowiednim dystansem i doceniając
      zasługi ks. L. Tunkla, cieszyć się z tego, że patronuje teraz jednej z
      kochłowickich ulic. Na pamiątki po nim, jak w przypadku tych notgeldów,
      spoglądajmy zaś zawsze z dużym pietyzmem, doceniając zawartą w nich historię
      minionych lat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka