p.pirx
08.06.06, 11:25
Byłem tam!!!:))) I nie żałuje!
Miałem wątpliwości, czy nowy wokalista da sobie rade, ale muszę przyznać, że
wokalnie jak najbardziej. Jego zachowanie na scenie muszę jednak uznać za
rzemiosło. Odśpiewał co miał odśpiewać i przynajmniej dla mnie takie
śpiewanie nie oddaje duszy tej muzyki. Pełno w niej emocji i to nadal urzeka
mnie w AiC, ale czy nowy wokalista był w stanie te emocje oddac? chyba nie.
Dobrze, ze jest Jerry;)!
Ale swoją drogą fakt, że tak krótko grali troche mnie rozczarował.
Pozdrawiam wszystkich fanow AiC i grunge, jak widać było na koncercie coraz
nas mniej:(!