IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.06, 19:06
Czy zdarzyła się Wam kompromitująca sytuacja, która po pewnym czasie wzbudza
Wasz śmiech? Jeśli tak, opiszcie ją.

Wracałam z wczasów nad morzem z mężem i czteroletnią córką. W autobusie
duszno, wszystkie okna otwarte, a znudzeni pasażerowie umilają sobie czas
zerkając przez okno i na współtowarzyszy podróży. Nagle za oknem zobaczyliśmy
wielkie składowisko starych opon i palące się ogromne ognisko. Nim ktokolwiek
zdołał zareagować paskudny smród wdarł się do autobusu. Wszyscy z
obrzydzeniem zatykają nosy, a moja pociecha z dyskrecją malucha woła: taki
zapach jakby mama gotowała kaszę! Wzbudziło to ogólną wesołość, a ja mocniej
wtuliłam się w fotel.
Dodam, że w campingu kaszę gotowałam na kocherku, na którym temperaturę
regulowałam wyjmując i wkładając wtyczkę do gniazdka. To co wykipiało na
palnik rzeczywiście śmierdziało.
Obserwuj wątek
    • Gość: autor Re: Ale siara IP: *.adsl.inetia.pl 27.07.06, 23:31
      Hehe dobre:) Ale nie muszisz od razu się tak wstydzić.
    • Gość: K Gubią nas kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 21:09
      Umówiłem się z nowym klientem w jego firmie. Wysiadam z samochodu i widzę
      piękną blondynkę: długie włosy,świetą figurę, którą podkreśla krótka bluzka i
      dobrze skrojone spodnie (znam się na tym). Dziewczyna zatrzymała się za murkiem
      wysokim ok pół metra, który osłaniał schody prowadzące w dół, do biura. Idę,
      odpowiadam na jej uśmiech i nie spuszczam wzroku z jej ślicznej twarzy.
      Podchodzę do niej i cały świat zawirował mi przed oczami. Spadłem ze schodów.
      Nie przewidziałem, że Wenus stoi dwa stopnie niżej. Ma ok. 1,90 wzrostu, z
      czego 2/3 to nogi. Na nieszczęście okazało się, że nie mogę przed nią uciec, bo
      była asystętką, która wyszła żebym nie błądził po nieznanym mi budynku.
      • svenja1 Re: Gubią nas kobiety 29.07.06, 14:14
        asystentką ;)
        • Gość: K Re: Gubią nas kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 21:36
          Jak widzisz na samo wspomnienie tej kobiety tracę rozum.
          Dobrze, że Tobie literówki się nie zdarzają.
    • Gość: truty co dnia Re: Ale siara IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.06, 14:23
      Jeżdżę często na trasie Bytom - Świętochłowice.

      W okolicach Łagiewnik, szczególnie wieczorową porą i nocą, daje się poczuć
      okropny smród.

      Czy by to Zakłady Gumowe Górnictwa dobijały nim okolicznych mieszkańców,
      pozbawionych możliwości zaczerpnięcia odrobiny czystego, świeżego powietrza,
      z uwagi na panującą obecnie duchotę?

      Gdzie są odpowiedzialne za taką sytuację służby publiczne?

      Gdzie podziały się osoby za to odpowiedzialne w samych ZGG?

      Raaaaaaatuuuuuuuuunkuuuuuuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!!
      • Gość: Nora Re: Ale siara IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.06, 12:15

        Poczułam ten fetor minionej nocy! :-(
        • Gość: iku75 Re: Ale siara IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.06, 10:38

          Mnie, co jakiś czas, ten smród też dopada.
          • Gość: dipek Re: Ale siara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 18:36
            znane mi śmierdzące miejsca
            - granica Szombierek i Goduli
            - okolice KWK Bielszowice w strone Halemby
            - okolice przejazdu kolejowego w Wirku
            szerokiej drogi!
            • Gość: Pytek Re: Ale siara IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.06, 21:58

              Podobno w Polsce obowiązuje Ustawa - Prawo ochrony środowiska?

              Czy wszystkie te miejsca nie są nią objęte?
    • jola.wie Re: Ale siara 04.08.06, 09:17
      Choć to nie watek o smrodzie, dorzuce swoje trzy grosze w temacie.
      U nas, znaczy w starym Panewniku, siara objawia się w postaci smrodu fekaliów,
      dochodzącego z pobliskiej oczyszczalni ścieków. Mieszkam na tym osiedlu raptem
      ze cztery lata, skusił mnie ongiś zapach sosen z okolicznych lasów, no i było
      wspaniale aż do bodajże marca tego roku, kiedy zaczęło zalatywać.
      Czasem popołudniami, smród jest tak skoncentrowany, że aż przybiera inną nutę
      zapachową, ze tak powiem :-)) i szczypie w oczy. Jakby ktoś wylał gnojowice na
      pole (tak myślałam, kiedy wcześniej incydentalnie, naprawdę incydentalnie
      pośmierdywało).
      Rzygać się chce.... wracam z pracy, wysiadam z samochodu, i najczęściej pierwszy
      haust powietrza przyprawia mnie o zawrót głowy.

      A temat "gdzie są służby" i "dlaczego ludzie to znoszą i się nie buntują" to już
      zupeeeełnie iiiinna histooooria....
    • jola.wie Re: Ale siara 04.08.06, 09:20
      Jolka, niezłe z tą kaszą, niezłe.... :-))))))))))))))

      Jak napisał Leszek Talko w jednym z felietonów w "Dziecku": "każdy rodzic marzy,
      żeby jego dziecko mówiło prawdę". No, niech tylko zacznie.... :-)))))))))))))) ,
      jakie to daje konsekwencje, o tym mówi reszta felietonu. Mam dzieci troje,
      pogrzebię w pamięci, przykładów jest aż nadto...
      • Gość: Jo dziecko u lekarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 22:22
        Po badaniach w szkole córka dostała skierowanie do ortopedy. Na wizytę
        czekałyśmy przeszło miesiąc, a przed gabinetem dwie godziny. Ortopeda zbadał
        dziecko (7 lat), kazał zrobić zdjęcie i postawił wstępną diagnozę. Wychodząc, w
        drzwiach przepuściłam córkę. Ja byłam jeszcze w gabinecie, a ona na korytarzu z
        oburzeniem powiedziała : Tyle to wiedziałyśmy zanim tu przyszłyśmy! W tym
        momencie zamknęłam za sobą drzwi. I lekarz i pacjenci w poczekalni dowiedzieli
        się, że straciłyśmy czas.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka