Gość: Jolka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.07.06, 19:06
Czy zdarzyła się Wam kompromitująca sytuacja, która po pewnym czasie wzbudza
Wasz śmiech? Jeśli tak, opiszcie ją.
Wracałam z wczasów nad morzem z mężem i czteroletnią córką. W autobusie
duszno, wszystkie okna otwarte, a znudzeni pasażerowie umilają sobie czas
zerkając przez okno i na współtowarzyszy podróży. Nagle za oknem zobaczyliśmy
wielkie składowisko starych opon i palące się ogromne ognisko. Nim ktokolwiek
zdołał zareagować paskudny smród wdarł się do autobusu. Wszyscy z
obrzydzeniem zatykają nosy, a moja pociecha z dyskrecją malucha woła: taki
zapach jakby mama gotowała kaszę! Wzbudziło to ogólną wesołość, a ja mocniej
wtuliłam się w fotel.
Dodam, że w campingu kaszę gotowałam na kocherku, na którym temperaturę
regulowałam wyjmując i wkładając wtyczkę do gniazdka. To co wykipiało na
palnik rzeczywiście śmierdziało.