Gorolstwo in Kattowitz

IP: 213.186.78.* 25.02.03, 22:47
To zapewne w wiekszosci przyzwoici ludzie, z takimi zreszta mam na co dzien
do czynienia. Ale biarac pod uwage media, jest tak jakby inaczej. Totalnie
zupelnie obca nam historia tzn. powstancza nadal odgrywa swoja role. Jak
widzicie to Wy, przecietni i nie tylko mieszkancy Kattowitz? Czy to nasze
miasto powstalo w 1945 roku? I tu pytanie do GW - czy macie jakies pojecie na
temat miejsca o ktorym piszecie?

Pyrsk -Arnold
    • Gość: Marek Re: Niemcy in Kattowitz IP: 195.245.224.* 26.02.03, 03:16
      Gość portalu: Arnold napisał(a):

      > To zapewne w wiekszosci przyzwoici ludzie, z takimi zreszta mam na co dzien
      > do czynienia. Ale biarac pod uwage media, jest tak jakby inaczej. Totalnie
      > zupelnie obca nam historia tzn. powstancza nadal odgrywa swoja role. Jak
      > widzicie to Wy, przecietni i nie tylko mieszkancy Kattowitz? Czy to nasze
      > miasto powstalo w 1945 roku? I tu pytanie do GW - czy macie jakies pojecie na
      > temat miejsca o ktorym piszecie?
      >
      > Pyrsk -Arnold

      Powyższa wypowiedź jest tak nie poskładana, że trudno do niej się konkretnie
      odnieść.
      Wiedząc jednak, że Arnold pisze na tym forum jako polskojęzyczny Niemiec
      odpowiem tak: gdyby nie powstania śląskie to historia tej ziemi potoczyłaby się
      inaczej. Może Katowice były by dalej niemieckie, a może (i to jest wersja
      najbardziej prawdopodobna) nie było by dzisiaj na Śląsku Ślązaków.
      Uzasadnię to w ten sposób: w czasie wyzwolenia przez Armię Czerwoną w 1945r
      wojska radzieckie na terenach byłego zaboru rosyjskiego były przyjmowane
      serdecznie, natomiast już poczynając od terenu Katowic ludzie przed nimi się
      kryli. Wiem jednak od mieszkańców miasta, że na terenie Śląska, który był przed
      wojną Polski też nie wolno im było krzywdzić ludności. Żołnierze rosyjscy
      dopytywali się, o np. o takie miejscowości jak Bytom. Tam zaczynał się inny
      świat i można było już oficjalnie podziękować Niemcom za swoje krzywdy. Na
      potwierdzenie tego przypomnę wspomnienia ojca mojego kolegi z Siemianowic.
      Pędził on w czasie wojny alkohol i kiedy trzej rosyjscy żołnierze zobaczyli
      butelki zaczęli je zabierać. Wtedy wszedł rosyjski oficer i kiedy to zobaczył
      wyciągnął pistolet i wszystkich na miejscu zastrzelił.
      Tak, więc mieszkańców tej ziemi po wojnie potraktowano jako Polaków. Dzięki
      powstańcom śląskim, Ślązacy pozostali na tej ziemi. Wśród nich pozostała dzięki
      temu pewna ilość Niemców ( a wśród nich i Arnold).
      Tak, więc panie Arnoldzie - Powstańcom Śląskim zawdzięczacie swoje istnienie na
      tej ziemi. Jest to chyba wystarczający powód by ich cenić.
      Co do historii Katowic - to tak, miasto powstało dzięki Niemcom. Jest jednak
      trochę za wcześnie by stawiać pomniki Fryderykowi Grundmannowi i Richardowi
      Holtze. Tak byli to Niemcy - założyciele miasta. Jednak żyje jeszcze zbyt wielu
      ludzi, którzy pamiętają zbrodnie Niemców na tej ziemi. Ja sam pamiętam jak
      dziadkowie mi opowiadali, jak podczas wywózki Żydów z terenu Modrzejowa, Niemcy
      złapali dziecko ich sąsiadów (które było oczkiem w głowie tych ludzi) za ręce i
      nogi i wrzucili do samochodu. Dlatego nie należy się dziwić, że po wojnie
      starano się zatrzeć jak najwięcej niemieckich śladów. Kultura śląska jest
      przesiąknięta - niemiecką. Trzeba trochę pomieszkać na Śląsku by to zrozumieć i
      by to nie raziło. Ślązacy to bardzo życzliwi ludzie, a złą opinię robią im
      tylko ludzie wyznający zasady folksdojcza - raz udający Polaków a innym razem
      Niemców.

      Działalność Arnolda na tym forum oprócz głównie złych skutków ma pewne
      pozytywne: prasa zaczęła przedstawiać postacie założycieli miasta, przedstawiać
      zdjęcia willi Grundmanna itd. Polecam np. GW z 21 lutego dodatek katowicki, a w
      nim artykuł "Zapomniani"
      • Gość: Erwin Re: Gorolstwo in Kattowitz IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.02.03, 10:09
        Gość portalu: Marek napisał(a):

        > Powyższa wypowiedź jest tak nie poskładana, że trudno do niej się konkretnie
        > odnieść.
        > Wiedząc jednak, że Arnold pisze na tym forum jako polskojęzyczny Niemiec
        > odpowiem tak: gdyby nie powstania śląskie to historia tej ziemi potoczyłaby
        się
        >
        > inaczej. Może Katowice były by dalej niemieckie, a może (i to jest wersja
        > najbardziej prawdopodobna) nie było by dzisiaj na Śląsku Ślązaków.

        Dzisiaj zostalo juz bardzo malo Slazakow na Slasku.

        > Uzasadnię to w ten sposób: w czasie wyzwolenia przez Armię Czerwoną w 1945r
        > wojska radzieckie na terenach byłego zaboru rosyjskiego były przyjmowane
        > serdecznie, natomiast już poczynając od terenu Katowic ludzie przed nimi się
        > kryli. Wiem jednak od mieszkańców miasta, że na terenie Śląska, który był
        przed
        >
        > wojną Polski też nie wolno im było krzywdzić ludności.
        Bzdury. Rosjanie spalili rynek w Katowicach, rabowali co sie dalo, gwalcili
        kobiety.

        Żołnierze rosyjscy
        > dopytywali się, o np. o takie miejscowości jak Bytom. Tam zaczynał się inny
        > świat i można było już oficjalnie podziękować Niemcom za swoje krzywdy.

        Bytom to taki sam Gorny Slask jak Katowice. Co to znaczy mozna bylo oficjalnie
        podziekowac Niemcom za swoje krzywdy? Czy Slazacy ponosili wine za wybuch II
        wojny?

        Na
        > potwierdzenie tego przypomnę wspomnienia ojca mojego kolegi z Siemianowic.
        > Pędził on w czasie wojny alkohol i kiedy trzej rosyjscy żołnierze zobaczyli
        > butelki zaczęli je zabierać. Wtedy wszedł rosyjski oficer i kiedy to zobaczył
        > wyciągnął pistolet i wszystkich na miejscu zastrzelił.
        > Tak, więc mieszkańców tej ziemi po wojnie potraktowano jako Polaków.

        Haha, no nie, skad ty sie urwales czlowieku? A slyszales o Zgodzie, Jaworznie i
        Oswiecimiu? Slazakow traktowano (tych, ktorych nie wypedzono lub zamordowano)
        jak ludzi II kategorii, jako sile robocza potrzebna do obslugi kopaln i hut.

        Dzięki
        > powstańcom śląskim, Ślązacy pozostali na tej ziemi. Wśród nich pozostała
        dzięki
        >
        > temu pewna ilość Niemców ( a wśród nich i Arnold).
        > Tak, więc panie Arnoldzie - Powstańcom Śląskim zawdzięczacie swoje istnienie
        na
        >
        > tej ziemi. Jest to chyba wystarczający powód by ich cenić.

        jak wyzej

        > Co do historii Katowic - to tak, miasto powstało dzięki Niemcom. Jest jednak
        > trochę za wcześnie by stawiać pomniki Fryderykowi Grundmannowi i Richardowi
        > Holtze. Tak byli to Niemcy - założyciele miasta.

        Z tego co wiem, obaj byli Slazakami. Holtze spod Rybnika, a Grundmann zdaje sie
        z Jeleniej Gory.

        Jednak żyje jeszcze zbyt wielu
        >
        > ludzi, którzy pamiętają zbrodnie Niemców na tej ziemi. Ja sam pamiętam jak
        > dziadkowie mi opowiadali, jak podczas wywózki Żydów z terenu Modrzejowa,

        Modrzejow nie jest na TEJ ziemi.

        Niemcy
        >
        > złapali dziecko ich sąsiadów (które było oczkiem w głowie tych ludzi) za ręce
        i
        >
        > nogi i wrzucili do samochodu.
        Zbrodnie nazistowskie to inny temat.

        Dlatego nie należy się dziwić, że po wojnie
        > starano się zatrzeć jak najwięcej niemieckich śladów.

        Powod byl inny. Niemieckosc Slaska nie pasowala do komunistycznej propagandy o
        odwiecznej polskosci Slaska. Dlatego niszczono co sie da.

        Kultura śląska jest
        > przesiąknięta - niemiecką. Trzeba trochę pomieszkać na Śląsku by to zrozumieć
        i
        >
        > by to nie raziło. Ślązacy to bardzo życzliwi ludzie, a złą opinię robią im
        > tylko ludzie wyznający zasady folksdojcza - raz udający Polaków a innym razem
        > Niemców.

        Sa tu tacy, ktorzy raz udaja Polaka, a innym razem Niemca?

        Slazak Erwin

        > Działalność Arnolda na tym forum oprócz głównie złych skutków ma pewne
        > pozytywne: prasa zaczęła przedstawiać postacie założycieli miasta,
        przedstawiać
        >
        > zdjęcia willi Grundmanna itd. Polecam np. GW z 21 lutego dodatek katowicki, a
        w
        >
        > nim artykuł "Zapomniani"
        • Gość: Gryps Niemcy w Katowicach IP: 170.205.213.* 26.02.03, 10:44
          Gość portalu: Erwin napisał(a):

          > Sa tu tacy, ktorzy raz udaja Polaka, a innym razem Niemca?
          >
          > Slazak Erwin

          Ciekawe jak bylo zaraz po wojnie?
          Z tego co ja z opowiadan slyszalem, to ci co zostac chcieli podpisywali
          conieco.. czesto pod presja ..ale jednak .
          Mieszkancow regionu ktorzy opowiedzieli sie kategorycznie ze sa Niemcami
          wywieziono (wypedzono) . Pewnie tez dla tego w okolicach Wroclawia nie
          pozostal praktycznie NIKT z rodowitych mieszkancow . Czego o terenach Katowic i
          Opolszczyzny powiedziec nie mozna. W latach powojennych , praktycznie w rytm
          kryzysow gospodarczych przypominano sobie ponownie o obywatelstwie Niemieckim.
          I to jest to o czym Marek pisal .
          Moze ktos (kto wie jak bylo) napisze cos na ten temat???
          • Gość: Erwin Re: Niemcy w Katowicach IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.02.03, 11:02
            Gość portalu: Gryps napisał(a):

            > Gość portalu: Erwin napisał(a):
            >
            > > Sa tu tacy, ktorzy raz udaja Polaka, a innym razem Niemca?
            > >
            > > Slazak Erwin
            >
            > Ciekawe jak bylo zaraz po wojnie?
            Pytanie dotyczylo forum i piszacych na nim.

            Po wojnie w atmosferze przemocy ludnosc zachodniego Gornego Slaska zostala
            poddana tzw. weryfikacji, tam nie istnial problem volkslisty.

            > Z tego co ja z opowiadan slyszalem, to ci co zostac chcieli podpisywali
            > conieco.. czesto pod presja ..ale jednak .


            > Mieszkancow regionu ktorzy opowiedzieli sie kategorycznie ze sa Niemcami
            > wywieziono (wypedzono) .
            Wypedzano glownie tych, ktorzy mieli eleganckie mieszkania i inny majatek.
            Jak ktos byl zwyklym robotnikiem, mogl zostac, niezaleznie od narodowosci do
            ktorej sie poczuwal.

            Pewnie tez dla tego w okolicach Wroclawia nie
            > pozostal praktycznie NIKT z rodowitych mieszkancow .
            Bo nie byli potrzebni do obslugi przemyslu. W Walbrzyskim okregu weglowym nie
            bylo wypedzen na wielka skale, po wojnie istnialy niemieckie szkoly, ludzie ci
            wyjechali dopiero w latach 60-tych, nie widzac przyszlosci na zdominowanym
            przez Polakow Dolnym Slasku.

            Czego o terenach Katowic i
            >
            > Opolszczyzny powiedziec nie mozna.

            Mozna uzyc okreslenia Gorny Slask.

            W latach powojennych , praktycznie w rytm
            > kryzysow gospodarczych przypominano sobie ponownie o obywatelstwie Niemieckim.
            To obywatelstwo to jeden z nielicznych przywolejow jakie maja Slazacy. Dzieki
            temu wielu ma szanse na godniejsze zycie niz to, co mogliby osiagnac na
            zniszczonym, zrujnowanym, wyeksploatowanym przez Polske Slasku.

            > I to jest to o czym Marek pisal .
            > Moze ktos (kto wie jak bylo) napisze cos na ten temat???
            • Gość: Jaracz Re: Niemcy w Katowicach IP: *.czyzyny.net.pl / 192.168.5.* 26.02.03, 12:06
              Gość portalu: Erwin napisał(a):

              > To obywatelstwo to jeden z nielicznych przywolejow jakie maja Slazacy. Dzieki
              > temu wielu ma szanse na godniejsze zycie niz to, co mogliby osiagnac na
              > zniszczonym, zrujnowanym, wyeksploatowanym przez Polske Slasku.
              W DDRze by Wam lepiej nie bylo.. Moze po 89r., choc nie sadze (patrz przyklad
              Leipzig, Cottbus, itp.), sam zreszta pisales ze duzo osob wyjechalo wczesniej..

              pozdr

              Jaracz
      • Gość: 007 Re: Niemcy in Kattowitz IP: 194.55.237.* 26.02.03, 10:33
        Tobie chyba sie cos pomylio z ta Historia.
        Piszesz bzdury i o rzeczach o ktorych cos tam slychales.

        Wiecej prawdy prosza.

        Pyrsk
        • Gość: gorol z monachium Re: Niemcy in Kattowitz IP: *.dip.t-dialin.net 27.02.03, 23:03
          a ja sie w stalinogrodzie urodzilem i jestem z tego dumny
          ich bin in Stalinogod geboren und sehr Stolz drauf

          Prost
      • albrecht1 Re: Slonzoki in Kattowitz 26.02.03, 12:15
        Gość portalu: Marek napisał(a):

        > Wiedząc jednak, że Arnold pisze na tym forum jako polskojęzyczny Niemiec
        > odpowiem tak: gdyby nie powstania śląskie to historia tej ziemi potoczyłaby
        się
        >
        > inaczej. Może Katowice były by dalej niemieckie, a może (i to jest wersja
        > najbardziej prawdopodobna) nie było by dzisiaj na Śląsku Ślązaków.

        Drogi Marku.
        Slazacy, nawet ci którzy walczyli w armii gen. Andersa, byli podejrzani od
        końca wojny przez kolejne kilkadziesiat lat. Nawet walczący po polskiej stronie
        wespół z ziomkami walczącymi w Wehrmachcie byli zatrzymywani, więzieni i
        dopiero po tzw. "weryfikacji" wypuszczani, lub też zsyłani do "bratniego kraju".
      • Gość: Arnold Re: Niemcy in Kattowitz IP: 213.186.78.* 26.02.03, 15:24
        Gość portalu: Marek napisał(a):

        > Powyższa wypowiedź jest tak nie poskładana, że trudno do niej się konkretnie
        > odnieść.

        Jest odpowiedno poskladana. Polskie media na Slasku do dzis unikaja prawdy
        historycznej, mieszaja pojecia Slask z woj. tzw. slaskim, a historia zaczyna
        sie w 1945 roku w Gliwicach, a w 1922 roku w Katowicach.
        Co roku za pieniadze podatnika obchodzone sa kolejne rocznice wybuchu III
        powstania polskiego i przylaczenie "odwiecznie polskiego Slaska" do macierzy.

        > Wiedząc jednak, że Arnold pisze na tym forum jako polskojęzyczny Niemiec

        Kolego zza rzeki, ja nie jestem polskojezycznym Niemcem!

        > odpowiem tak: gdyby nie powstania śląskie to historia tej ziemi potoczyłaby
        się
        >
        > inaczej. Może Katowice były by dalej niemieckie, a może (i to jest wersja
        > najbardziej prawdopodobna) nie było by dzisiaj na Śląsku Ślązaków.
        > Uzasadnię to w ten sposób: w czasie wyzwolenia przez Armię Czerwoną w 1945r
        > wojska radzieckie na terenach byłego zaboru rosyjskiego były przyjmowane
        > serdecznie, natomiast już poczynając od terenu Katowic ludzie przed nimi się
        > kryli. Wiem jednak od mieszkańców miasta, że na terenie Śląska, który był
        przed
        >
        > wojną Polski też nie wolno im było krzywdzić ludności.

        A dalej juz wolno bylo?

        Żołnierze rosyjscy
        > dopytywali się, o np. o takie miejscowości jak Bytom. Tam zaczynał się inny
        > świat i można było już oficjalnie podziękować Niemcom za swoje krzywdy. Na
        > potwierdzenie tego przypomnę wspomnienia ojca mojego kolegi z Siemianowic.
        > Pędził on w czasie wojny alkohol i kiedy trzej rosyjscy żołnierze zobaczyli
        > butelki zaczęli je zabierać. Wtedy wszedł rosyjski oficer i kiedy to zobaczył
        > wyciągnął pistolet i wszystkich na miejscu zastrzelił.

        A bimber zabral dla siebie.

        > Tak, więc mieszkańców tej ziemi po wojnie potraktowano jako Polaków. Dzięki
        > powstańcom śląskim, Ślązacy pozostali na tej ziemi.

        Czlowieku, ludzi potraktowano jako Polakow, bo byli potrzebni do roboty w
        slaskich zakladach. Wiesniacy z Polski sie do tego nie nadawali.

        Wśród nich pozostała dzięki
        >
        > temu pewna ilość Niemców ( a wśród nich i Arnold).
        Zabryniczny historyku - jestem Slazakiem i jestem u siebie.

        > Tak, więc panie Arnoldzie - Powstańcom Śląskim zawdzięczacie swoje istnienie
        na
        >
        > tej ziemi.
        Powstancom polskim zawdzieczamy dodatkowe 17 lat polonizacji we wschodniej
        czesci G. Slaska, rozerwanie jednolitego organizmu gospodarczego, tlacy sie
        przez cale miedzywojnie konflikt o ta ziemie miedzy Niemcami a Polska, ktora
        zagarnela kawalek Slaska wbrew woli wiekszosci jego mieszkancow, co zaowocowalo
        wybuchem II W.S. jako jedna z jej przyczyn.
        Znam krewnych kilku powstancow polskich ktorzy akurat rzeczywiscie byli
        Slazakami. Zyja w wiekszosci Niemczech, a jeden z nich opowiadal mi, jak jego
        dziadek na lozu smierci przeklinal to co sie stalo ze Slaskiem w Polsce. Jak
        dal sie oszukac polskiej propagandzie.


        Jest to chyba wystarczający powód by ich cenić.
        > Co do historii Katowic - to tak, miasto powstało dzięki Niemcom. Jest jednak
        > trochę za wcześnie by stawiać pomniki Fryderykowi Grundmannowi i Richardowi
        > Holtze.

        Nie jest za wczesnie. Najwyzszy czas.


        Tak byli to Niemcy - założyciele miasta. Jednak żyje jeszcze zbyt wielu
        >
        > ludzi, którzy pamiętają zbrodnie Niemców na tej ziemi.

        Jaka ziemie masz na mysli? Jesli swoje rodzinne polskie Zaglebie, to tam
        pomnikow tworcow potegi gospodarczej Slaska nie bedziemy stawiac.


        Ja sam pamiętam jak
        > dziadkowie mi opowiadali, jak podczas wywózki Żydów z terenu Modrzejowa,
        Niemcy
        >
        > złapali dziecko ich sąsiadów (które było oczkiem w głowie tych ludzi) za ręce
        i
        >
        > nogi i wrzucili do samochodu.
        Ten Modrzejow to chyba nie lezy na Slasku?

        Dlatego nie należy się dziwić, że po wojnie
        > starano się zatrzeć jak najwięcej niemieckich śladów.
        I wybudowac slady polskosci. Z usunieciem tego, co Polska pozostawila po sobie
        na Slasku, bedziemy miec problemy jeszcze kilkadziesiat lat.

        Kultura śląska jest
        > przesiąknięta - niemiecką. Trzeba trochę pomieszkać na Śląsku by to zrozumieć
        i
        >
        > by to nie raziło.
        To, ze niektorych goroli razi to co slaskie, to ich problem.

        Ślązacy to bardzo życzliwi ludzie, a złą opinię robią im
        > tylko ludzie wyznający zasady folksdojcza - raz udający Polaków a innym razem
        > Niemców.
        Szkoda godac.

        > Działalność Arnolda na tym forum oprócz głównie złych skutków
        Jakie sa te zle skutki? I dla kogo?

        ma pewne
        > pozytywne: prasa zaczęła przedstawiać postacie założycieli miasta,
        przedstawiać
        >
        > zdjęcia willi Grundmanna itd. Polecam np. GW z 21 lutego dodatek katowicki, a
        w
        >
        > nim artykuł "Zapomniani"

        Mozliwe, a jesli nawet nie jest to wynik tego, co piszemy na forum, to trzeba
        dzialac dalej na rzecz odklamania i odmitologizowania naszej slaskiej historii.
        Oczywiscie mam tu na mysli Slask, a nie woj. tzw. slaskie.

        Arnold
      • Gość: Terminator Re: Niemcy in Kattowitz Nie macie prawa IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.02.03, 11:50
        Gość portalu: Marek napisał(a):

        > Gość portalu: Arnold napisał(a):
        >
        > > To zapewne w wiekszosci przyzwoici ludzie, z takimi zreszta mam na co dzie
        > n
        > > do czynienia. Ale biarac pod uwage media, jest tak jakby inaczej. Totalnie
        >
        > > zupelnie obca nam historia tzn. powstancza nadal odgrywa swoja role. Jak
        > > widzicie to Wy, przecietni i nie tylko mieszkancy Kattowitz? Czy to nasze
        > > miasto powstalo w 1945 roku? I tu pytanie do GW - czy macie jakies pojecie
        > na
        > > temat miejsca o ktorym piszecie?
        > >
        > > Pyrsk -Arnold
        >
        > Powyższa wypowiedź jest tak nie poskładana, że trudno do niej się konkretnie
        > odnieść.
        > Wiedząc jednak, że Arnold pisze na tym forum jako polskojęzyczny Niemiec
        > odpowiem tak: gdyby nie powstania śląskie to historia tej ziemi potoczyłaby się
        >
        > inaczej. Może Katowice były by dalej niemieckie, a może (i to jest wersja
        > najbardziej prawdopodobna) nie było by dzisiaj na Śląsku Ślązaków.
        > Uzasadnię to w ten sposób: w czasie wyzwolenia przez Armię Czerwoną w 1945r
        > wojska radzieckie na terenach byłego zaboru rosyjskiego były przyjmowane
        > serdecznie, natomiast już poczynając od terenu Katowic ludzie przed nimi się
        > kryli. Wiem jednak od mieszkańców miasta, że na terenie Śląska, który był przed
        >
        > wojną Polski też nie wolno im było krzywdzić ludności. Żołnierze rosyjscy
        > dopytywali się, o np. o takie miejscowości jak Bytom. Tam zaczynał się inny
        > świat i można było już oficjalnie podziękować Niemcom za swoje krzywdy. Na
        > potwierdzenie tego przypomnę wspomnienia ojca mojego kolegi z Siemianowic.
        > Pędził on w czasie wojny alkohol i kiedy trzej rosyjscy żołnierze zobaczyli
        > butelki zaczęli je zabierać. Wtedy wszedł rosyjski oficer i kiedy to zobaczył
        > wyciągnął pistolet i wszystkich na miejscu zastrzelił.
        > Tak, więc mieszkańców tej ziemi po wojnie potraktowano jako Polaków. Dzięki
        > powstańcom śląskim, Ślązacy pozostali na tej ziemi. Wśród nich pozostała dzięki
        >
        > temu pewna ilość Niemców ( a wśród nich i Arnold).
        > Tak, więc panie Arnoldzie - Powstańcom Śląskim zawdzięczacie swoje istnienie na
        >
        > tej ziemi. Jest to chyba wystarczający powód by ich cenić.
        > Co do historii Katowic - to tak, miasto powstało dzięki Niemcom. Jest jednak
        > trochę za wcześnie by stawiać pomniki Fryderykowi Grundmannowi i Richardowi
        > Holtze. Tak byli to Niemcy - założyciele miasta. Jednak żyje jeszcze zbyt wielu
        >
        > ludzi, którzy pamiętają zbrodnie Niemców na tej ziemi. Ja sam pamiętam jak
        > dziadkowie mi opowiadali, jak podczas wywózki Żydów z terenu Modrzejowa, Niemcy
        >
        > złapali dziecko ich sąsiadów (które było oczkiem w głowie tych ludzi) za ręce i
        >
        > nogi i wrzucili do samochodu. Dlatego nie należy się dziwić, że po wojnie
        > starano się zatrzeć jak najwięcej niemieckich śladów. Kultura śląska jest
        > przesiąknięta - niemiecką. Trzeba trochę pomieszkać na Śląsku by to zrozumieć i
        >
        > by to nie raziło. Ślązacy to bardzo życzliwi ludzie, a złą opinię robią im
        > tylko ludzie wyznający zasady folksdojcza - raz udający Polaków a innym razem
        > Niemców.
        >
        > Działalność Arnolda na tym forum oprócz głównie złych skutków ma pewne
        > pozytywne: prasa zaczęła przedstawiać postacie założycieli miasta, przedstawiać
        >
        > zdjęcia willi Grundmanna itd. Polecam np. GW z 21 lutego dodatek katowicki, a w
        >
        > nim artykuł "Zapomniani"Polacy nie maja zadnego moralnego prawa do tego by cenzurowac i oceniac dzialanie mieszkancow Gornego Slaska rodowitych mieszkancow powiem tak Jesli polacy nie potrafia zaakceptowac slaska i nie potrafia zaakceptowac i zrozumiec swojej roli jako kolonialistow ktorzy zostali tutaj przywleczeni na bazie zbrodniczych rezimow to maja wybor po prostu sie z tadf wyniesc.

        Tak tak Slask to ziemia nie polska tylko Slaska i Niemiecka Slasakosc nie wylkucza niemieckosci ale takze Niemieckosc nie wyklucza Slaskaosci Jednak Polskosc wyklucza Slaskosc i takze Niemieckosc.

        Co do Holttza to byl slazakiem autochtonem urodzonym pod Rybnikiem, dlatego stawianie jemu pomnika ma o wiele wiekszy sens niz stawianie kolejnych pomnikow tzw Mickiewiczom i reszcie kresowej bandy. Dlatego postawienie mu pomnika jest obowizkiem wszystkich Slazakow w formie dziekczynienia za to co zrobil dla tej ziemi i innych Slazakow.
        Zas pomniki polskie zwlaszcza pilsudczykow i akowcow sa pomnikami zbrodniarzy ktorzy wdarli sie tu na slask pod wplywem dziejowych zawirowan , ktore przebaczyc polakom mozemy, zapomniec jednak nigdy nie zapomnimy.

    • Gość: mariaM Re: Gorolstwo in Kattowitz IP: *.dip.t-dialin.net 27.02.03, 23:07
      Es lebe Staliongorod, meine unvergessene Heimatstadt, bleib ewig im Besitz lieben Leut.
Pełna wersja