eichendorff
15.09.06, 13:38
"Na Górnym Śląsku były one szczególnie ważne, bo społeczności lokalne mogły
zacząć się czuć wolne; ludzie mogli nareszcie wyprostowywać plecy niewolników,
przestać wstydzić się swej śląskiej tożsamości i na własną odpowiedzialność
kształtować swoje otoczenie."
Oj, jeszcze nie do końca! Niech tylko ktoś się głośno odezwie "po naszymu" w
środkach komunikacji miejskiej by od razu został obrzucony pełnymi pogardy
spojrzeniami. Więc po co się "wychylać" i odzywać? - myśli zdecydowana większość.
"Wykształcenie, uczciwość i przywiązanie do własnej ziemi - oto najważniejsze
kwalifikacje współczesnego kandydata na prezydenta, wójta czy radnego na
Górnym Śląsku. To najwłaściwszy krok ku współczesnej, demokratycznej autonomii
naszej ziemi."
Obawiam się, że za parę tygodni ulice naszych miast będą przepełnione
plakatami z "autentycznymi" śląskimi patriotami, którzy za Śląsk oddaliby
conajmniej życie (tak przynajmiej dowiemy się z bilbordów).
W związku z tą mnogością "patriotów", w większości fałszywych faryzeuszy,
którzy 5 minut po wyborach będą lizać rzić swoim mocodawcom ze stolicy, czy
można by prosić Pana, Panie Senatorze, by wskazał Pan kilka nazwisk, na które
można zagłosować bez obawy, że będą doić naszą śląską ziemię jak robili to ich
poprzednicy 20, 50 czy 100 lat temu?