Gość: miki
IP: *.96.25.132.rev.deltatrans.pl
29.11.06, 08:51
"Tam, gdzie tory idą pod górę, mieliśmy do czynienia ze zjawiskiem śliskiej
szyny, które spowodowała opadająca mgła - mówi Krzysztof Sobański, naczelnik
ds. przewozów w KZK GOP."
A kibelek z piaskiem to co? Przez sto lat tramwaje nie miały problemu ze
sliskimi szynami, bo miały piasecznice, a dzisiaj trochę pokropi i już
problem. Zacznijcie wreszie uczyć motorniczych techniki i zabudujcie w tych
klamorach piasecznice, wy pseudospecjaliści od komunikacji.