Gość: Maria H.
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.02.07, 14:05
Szanowny Panie Smolorz,
Jestem dość wierną czytelniczką Pana felietonów jeszcze od czasów Dziennika
Zachodniego, a dzisiejszy naprawdę sprawił mi wielką radość. Kiedyś były
miejsca, dokąd dzieci nie wypadało zabierać, zanim nie nabędą owej
kindersztuby. Teraz takich miejsc nie ma.
Polecam ten felieton wszystkim, którzy wychowują dzieci. Bo naprawdę są
miejsca, gdzie nie muszą się bawić maluchy.
Panu zaś za felieton - nie tylko ten - dziękuję.
Z poważaniem,
Maria H.