Dodaj do ulubionych

united we stand?

IP: *.swic.dialup.inetia.pl 11.05.03, 22:35
czy jest szansa, by mieszkancy woj. slaskiego stanowili 'jednolity front' w
sprawach lokalnych, bez podzialow na absolutnie chore i antyczne juz dzis
podzialy na Slazakow, Zaglebiakow i kosmitow :) czy mozliwe jest
przekierowanie cennej energii z bezcelowych sporow prowadzacych do niczego na
cos bardziej tworczego?
Obserwuj wątek
    • builder Re: united we stand? 11.05.03, 22:38
      -a co bys chcial uzyskac z tego co sie zachowalo?
    • slezan Re: united we stand? 11.05.03, 22:38
      A czy aby chore nie jest negowanie istnienia grup regionalnych i nazywanie
      tożsamości regionalnej "antyczną"?
      • arnold7 Re: united we stand? 11.05.03, 22:41
        Mysle, ze latwiej i skuteczniej bedzie w historycznych granicach Gornego
        Slaska. Ostatnie 14 lat pokazalo, ze ten sztuczny twor jakim jest woj.
        katowickie/slaskie nie daje sobie rady w podstawowych sprawach.
      • Gość: settembrini Re: united we stand? IP: *.swic.dialup.inetia.pl 11.05.03, 22:48
        Dla mnie to rozroznianie to puste slowa, kojarzy mi sie tylko z bezsensownym
        obrzucaniem blotem, co swietnie widac na tym forum. Poza tym uwazam, ze region
        katowicki bez Sosnowca jest duzo ubozszy, a Sosnowiec wielkoscia jest niemal
        rowny Katowicom, z ktorych powoli ludzie sie ewakuuja dokad moga. Nie widze
        dzis zadnej roznicy miedzy statystycznym mieszkancem Slaska i Zaglebia. Moze
        dla was doktrynerow jest tu wielka roznica, dla zwyklego czlowieka nie ma
        zadnej. Moze i sa ta dwie grupy regionalne, ale hasla typu 'jestes zza granicy'
        poteguja tylko wrazenie naszego malego piekielka. Mnie odpowiada hamerykanskie
        haslo propagandowe 'together like one' , bo w to ludzie wierza i, co widac
        golym okiem, dzieki temu stanowia potege.
        • slezan Re: united we stand? 11.05.03, 22:59
          Gość portalu: settembrini napisał(a):

          > Dla mnie to rozroznianie to puste slowa, kojarzy mi sie tylko z bezsensownym
          > obrzucaniem blotem, co swietnie widac na tym forum. Poza tym uwazam, ze
          region
          > katowicki bez Sosnowca jest duzo ubozszy, a Sosnowiec wielkoscia jest niemal
          > rowny Katowicom, z ktorych powoli ludzie sie ewakuuja dokad moga. Nie widze
          > dzis zadnej roznicy miedzy statystycznym mieszkancem Slaska i Zaglebia. Moze
          > dla was doktrynerow jest tu wielka roznica, dla zwyklego czlowieka nie ma
          > zadnej. Moze i sa ta dwie grupy regionalne, ale hasla typu 'jestes zza
          granicy'
          >
          > poteguja tylko wrazenie naszego malego piekielka. Mnie odpowiada
          hamerykanskie
          > haslo propagandowe 'together like one' , bo w to ludzie wierza i, co widac
          > golym okiem, dzieki temu stanowia potege.


          Różnica między statytstycznym itd. przejawia się choćby w tym,że jedne głosuje
          na prawicę a drugi na lewicę. O odmiennej świadomości historycznej już nie
          wspomnę. A co do amerykańskich haseł - spróbuj połączyć Virginię z West
          Virginią, albo pomylić mieszkańca jednej z drugą.
          Obrzucanie się błotem to zupełnie inna sprawa. Poniekąd rezultat przymusowego
          mariażu administracyjnego od kilkudzisięciu dobrych lat. Rozwód uzdrowiłby
          atmosferę i umożłiwił normalną, sąsiedzką współpracę.
          • Gość: carlsberg2 Re: united we stand? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.03, 23:09

            > Różnica między statytstycznym itd. przejawia się choćby w tym,że jedne
            głosuje
            > na prawicę a drugi na lewicę. O odmiennej świadomości historycznej już nie
            > wspomnę. A co do amerykańskich haseł - spróbuj połączyć Virginię z West
            > Virginią, albo pomylić mieszkańca jednej z drugą.
            > Obrzucanie się błotem to zupełnie inna sprawa. Poniekąd rezultat przymusowego
            > mariażu administracyjnego od kilkudzisięciu dobrych lat. Rozwód uzdrowiłby
            > atmosferę i umożłiwił normalną, sąsiedzką współpracę.

            D-E-B-I-L
            • Gość: settembrini Re: united we stand? IP: *.swic.dialup.inetia.pl 11.05.03, 23:20
              Gość portalu: carlsberg2 napisał(a):

              >
              > > Różnica między statytstycznym itd. przejawia się choćby w tym,że jedne
              > głosuje
              > > na prawicę a drugi na lewicę. O odmiennej świadomości historycznej już nie
              >
              > > wspomnę. A co do amerykańskich haseł - spróbuj połączyć Virginię z West
              > > Virginią, albo pomylić mieszkańca jednej z drugą.
              > > Obrzucanie się błotem to zupełnie inna sprawa. Poniekąd rezultat przymusow
              > ego
              > > mariażu administracyjnego od kilkudzisięciu dobrych lat. Rozwód uzdrowiłby
              >
              > > atmosferę i umożłiwił normalną, sąsiedzką współpracę.
              >
              > D-E-B-I-L

              Carlsberg, raczej twoj post nie ulatwia w miare inteligentnej wymianie
              pogladow.
              Natomiast ad rem... partykularyzmow w Virginii nie znam, wiem natomiast, ze
              wspolny interes ekonomiczny moze zdzialac cuda. Nie chodzi mi o statystyczne
              poglady polityczne Zaglebiakow i Slazakow, ale o wspolprace w ramach regionu, o
              budowe dworca, sprawna komunikacje, wspolne przedsiewziecia w zakresie kultury,
              ujednolicone i jednolite projekty rozwoju przestrzennego. Gest podania reki
              przez tzw. 'prawdziwych Slazakow', ktorych ja zaryzykowalbym nazwac
              weszslazakami, bo swoim ekstremizmem daja falszywy obraz, uznaje za wskazany.
              Poza tym nie uwazam za antyczne rozroznienie na Zaglebiakow i Slazakow, ale za
              takowa uwazam otwarta wrogosc, jaka niektorzy reprezentuja (to a pro po
              wczesniejszego postu).
              • Gość: carlsberg2 Re: united we stand? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.03, 23:26
                przepraszam, poniosło mnie
                gdy czytam jak się próbuje owdracać kota ogonem, interpretować fakty na własny
                użytek, po prostu ściemniać to nie widzę innej formy dyskursu
                w zupełności się z tobą zgadzam, że homogeniczne społeczności daleko nie zajdą,
                tak jak to było za komuny, jak jest u eskimosów, i w plemionach afrykańskich
        • Gość: kaka Re: united we stand? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.03, 23:25
          Gość portalu: settembrini napisał(a):

          > Dla mnie to rozroznianie to puste slowa, kojarzy mi sie tylko z bezsensownym
          > obrzucaniem blotem, co swietnie widac na tym forum. Poza tym uwazam, ze
          region
          > katowicki bez Sosnowca jest duzo ubozszy, a Sosnowiec wielkoscia jest niemal
          > rowny Katowicom, z ktorych powoli ludzie sie ewakuuja dokad moga. Nie widze
          > dzis zadnej roznicy miedzy statystycznym mieszkancem Slaska i Zaglebia. Moze
          > dla was doktrynerow jest tu wielka roznica, dla zwyklego czlowieka nie ma
          > zadnej. Moze i sa ta dwie grupy regionalne, ale hasla typu 'jestes zza
          granicy'
          >
          > poteguja tylko wrazenie naszego malego piekielka. Mnie odpowiada
          hamerykanskie
          > haslo propagandowe 'together like one' , bo w to ludzie wierza i, co widac
          > golym okiem, dzieki temu stanowia potege.

          W pełni popieram, zniesienie opieranych na głupocie lub niewiedzy podziałów
          jest nie tylko możliwe ale i wskazane.
          Miasta Śląskie tworzą z miastami Zagłębia jeden organizm, jedną aglomerację.
          Sztuczne dzielenie tego organizmu to zła wola i krótki umysł.
          A bajdurzenie o podziale na Ślązaków i Goroli zza Brynicy (a może oddzieleniu
          od siebie?)to przykład nacjonalizmu wynikającego z frustracji niestety.Ludzie
          są w obecnych czasach tak przemieszani, że w normalnych cywilizowanych
          miejscach na ziemii nikt poważnie tzw. patriotyzmów lokalnych nie bierze.Powiem
          więcej,w przeciętnej światowej metropolii przenikają się ludzie z różnych stron
          świata, jednak umieją razem dbać o wspólne dobro.
          Znam ludzi z Będzina, Czeladzi, Dąbrowy, Jaworzna czy Sosnowca i dziele ich po
          swojemu, starając się nie popadać w stereotypy.
          • Gość: settembrini Re: united we stand? IP: *.swic.dialup.inetia.pl 11.05.03, 23:47
            slezan, co prawda nie powiedziales tego wprost, ale rozumiem, ze marzysz o
            czystym etnicznie Slasku, czyz tak?
            Czy aby byc prawdziwym Slazakiem powinienem sprzyjac tym z lewa czy tym z
            prawa? Bo powoli sie gubie w twoich wyznacznikach slaskosci.
            • slezan Re: united we stand? 12.05.03, 11:31
              Gość portalu: settembrini napisał(a):

              > slezan, co prawda nie powiedziales tego wprost, ale rozumiem, ze marzysz o
              > czystym etnicznie Slasku, czyz tak?
              > Czy aby byc prawdziwym Slazakiem powinienem sprzyjac tym z lewa czy tym z
              > prawa? Bo powoli sie gubie w twoich wyznacznikach slaskosci.

              To źle rozumiesz. Śląsk nigdy nie był czysty etnicznie. A mówiliśmy o
              statystycznym osobniku, a nie o wyznacznikach czegokolwiek. Jeżeli stwierdzę,
              że statystyczny Ślązak jest rudy i ma ok. 1,75 m wzrostu to nieoznacza to, że
              uważam blondyna o wzroście 1,6 m za gorszego Ślązaka czy w ogóle nie-Ślązaka.
              Odwołałem się do preferencji politycznych, bo to ma duże znaczenie w przypadku
              wspólnot tworzących jedną jednostkę administracyjną, które wybierają władze tej
              jednostki.
              Ale do rzeczy. Uważam, że miasta Górnego Śląska powinny ze sobą współpracować,
              najlepiej w ramach związku komunalnego o znacznie szerszych kompetencjach niż
              np. KZK GOP. Ale jestem przekonany, że do tego nie muszą znajdować się w jednym
              województwie.
              Należy dążyć do takiego stanu, w którym granica jednostki administracyjnej ni
              będzie przeszkodą we wspóldziałaniu gmin czy powiatów. Tak jest np. w USA.
              Wielokrotnie wałkowaliśmy przykład amerykańskich aglomeracji (Nowy Jork,
              Waszyngton) rozciągającyc się na terytorium różnych stanów o różncyh systemach
              prawnych.
              Górny Śląsk to pojęcie hsitoryczne. Jeżeli region historyczny nie ma przez
              dłuższy czas (nie wiem jak długi) oparcia w strukturze administracyjnej to po
              prostu znika. A tego jako Górnoślązak nie chcę. Iz antagonizmem niema to nic
              wspólnego.
              Zwracam przy tym uwagę na fakt, że nie odwołuję się do aspektu etnicznego.
              Górny Śląsk w historycznych granicach jest wieloetniczny. Nie przeszkadza mi
              to, a nawet mi się to podoba.
              Należy wypośrodkować między podejściem technokratycznym a ideologicznym.
              Elastyczny system amerykański, w którym granice stanów są wypadkową zaszłości
              historycznych, a hrabstwa i gminy mają dużą swobode w prowadzeniu własnej
              polityki, jest dobrym rozwiązaniem.
          • Gość: Arnold Re: united we stand? IP: 213.186.78.* 11.05.03, 23:49
            Nie macie racji. Mozemy wspolpracowac, ale w ramach Slaska i Malopolski. Z
            historyczna granica.
            • Gość: kaka Re: united we stand? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.03, 23:54
              Oczywiście że mamy rację, myślisz kategoriami jeszcze XIX-wiecznymi.
              • Gość: Arnold Re: united we stand? IP: 213.186.78.* 11.05.03, 23:57
                Gość portalu: kaka napisał(a):

                > Oczywiście że mamy rację, myślisz kategoriami jeszcze XIX-wiecznymi.

                Nie, mysle kategoriami opartymi na zdrowych argumentach. Po prostu mieszkajac tu
                (byc moze - nie znam Cie kaka, a Carlsberg to typowy Zaglebiak) czy obok, nie
                znacie Gornego Slaska.
                • Gość: carlsberg2 Re: united we stand? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.03, 00:00
                  nie jestem zagłębiakiem, dlaczego tak uważasz?
                  • Gość: Arnold Re: united we stand? IP: 213.186.78.* 12.05.03, 00:08
                    Gość portalu: carlsberg2 napisał(a):

                    > nie jestem zagłębiakiem, dlaczego tak uważasz?

                    Bo dziwnie reagujesz na moje posty, inaczej niz Polacy mieszkajacy na Slasku,
                    ktorych znam. A znam wielu.
                    • Gość: carlsberg2 Re: united we stand? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.03, 00:12
                      jakimś trafem postrzegam cie jako glównego prowodyra tych gadek o autonomii
                      śląskiej, co jest dla mnie @%#^% pomysłem, szukaniem zadymy
                      • folksdojcz1 Re: united we stand? 12.05.03, 00:20
                        Gość portalu: carlsberg2 napisał(a):

                        > jakimś trafem postrzegam cie jako glównego prowodyra tych gadek o autonomii
                        > śląskiej, co jest dla mnie @%#^% pomysłem, szukaniem zadymy

                        A ja mam pytanie:
                        Gdyby regiony, w tym Slask, dostaly autonomie, kto bedzie mial udzial w
                        ewentualnych korzysciach z niej wynikajacych - wszyscy mieszkancy regionu czy
                        tylko wybrani? Kto bedzie wybieral przedstawicieli do wladz regionalnych -
                        wszyscy mieszkancy, czy tylko wybrani? Carlsberg - autonomia w panstwie
                        demokratycznym jest dla wszystkim. Szczegolnie autonomia gospodarcza, bo o taka
                        chodzi. Lepiej wplacac do Warszawy nadwyzki niz calosc podatkow i czekac na
                        ochlapy wynoszace realnie ok. 15 % tego co sie do tej zlodziejskiej kasy
                        wplacilo.
                        • Gość: carlsberg2 Re: united we stand? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.03, 00:25
                          obaj dobrze wiemy, że nie chodzi tylko o powiększenie ekonomicznej niezależności
                      • Gość: Dejavu potega hipokryzji... IP: *.kennisnet.nl 12.05.03, 14:22
                        Gość portalu: carlsberg2 napisał(a):

                        > jakimś trafem postrzegam cie jako glównego prowodyra tych gadek o autonomii
                        > śląskiej, co jest dla mnie @%#^% pomysłem, szukaniem zadymy


                        Arnold,ktory onegdaj otwarcie przyznal sie do swoich niemieckich korzeni mieni
                        sie byc pelnoprawnym gospodarzem slaskiej ,a wiec naszej polskiej ziemi.On,
                        potomek niemieckich kolonistow pisze .. "Polakach mieszkajacych na Slasku"!
                        Zaiste tupet rzadko spotykany.Malo tego ,przedstawiajac kiedys na tym forum
                        swoja wizje autonomicznego Slaska zalozyl wysiedlenie w pierwszym rzedzie
                        ludnosci polskiej(niby goroli) i wprowadzenie obywatelstwa slaskiego,ktore
                        bezwarunkowo moglby uzyskac tylko etniczny Niemiec!Jezykiem urzedowym tego
                        Schlesierlandu bylby naturalnie niemiecki.Wyobrazmy sobie, co by sie
                        dzialo,gdyby podobne postulaty wysuneli zamieszkali w RFN gastarbeiterzy
                        tureccy.I tak slascy Piastowie wyhodowali sobie i nam weza na piersi.
            • Gość: settembrini Re: united we stand? IP: *.swic.dialup.inetia.pl 11.05.03, 23:59
              Gość portalu: Arnold napisał(a):

              > Nie macie racji. Mozemy wspolpracowac, ale w ramach Slaska i Malopolski. Z
              > historyczna granica.

              a ja wole,by odsetek dochodow sosnowiczan szedl do budzetu wojew. slaskiego niz
              do woj. malopolskiego. poza tym Arnold... litosci, do Sosnowca jest od ronda
              gen. Zietka 7 min. samochodem. A co bedzie jesli do Katowic zaczna sie zjezdzac
              za 15 lat w ramach swobodnego przeplywu osob (umowa z Schengen) np. Francuzi
              czy Belgowie, umiescimy ich w getcie bo zaburzaja etniczna czystosc woj.
              slaskiego? :P
              • Gość: Arnold Re: united we stand? IP: 213.186.78.* 12.05.03, 00:06
                Gość portalu: settembrini napisał(a):

                > Gość portalu: Arnold napisał(a):
                >
                > > Nie macie racji. Mozemy wspolpracowac, ale w ramach Slaska i Malopolski. Z
                >
                > > historyczna granica.
                >
                > a ja wole,by odsetek dochodow sosnowiczan szedl do budzetu wojew. slaskiego
                niz
                >
                > do woj. malopolskiego.
                Ja jestem za tym, zeby Malopolska tez cos miala ze swoich wszchodnich terenow.

                poza tym Arnold... litosci, do Sosnowca jest od ronda
                > gen. Zietka 7 min. samochodem.

                I co z tego? Pod wzgledem mentalnosci, historii i etnicznym jest 100 000 lat
                swietlnych.

                A co bedzie jesli do Katowic zaczna sie zjezdzac
                >
                > za 15 lat w ramach swobodnego przeplywu osob (umowa z Schengen) np. Francuzi
                > czy Belgowie, umiescimy ich w getcie bo zaburzaja etniczna czystosc woj.
                > slaskiego? :P

                Nie, bo czegos takiego jak czystosc etniczna nie ma, ale jak Belg czy Francuz
                pojedzie do Bawarii czy na Korsyke musi szanowac gospodarzy.
                • Gość: settembrini Re: united we stand? IP: *.swic.dialup.inetia.pl 12.05.03, 00:17
                  > I co z tego? Pod wzgledem mentalnosci, historii i etnicznym jest 100 000 lat
                  > swietlnych.

                  miedzy mentalnoscia gornika slaskiego a hipotetycznym Francuzem tez jest
                  roznica mentalnosci kilkudziesieciu lat. czy to oznacza, ze trzeba obu trzymac
                  w odrebnych administracyjnie miejscach?

                  >
                  > A co bedzie jesli do Katowic zaczna sie zjezdzac
                  > >
                  > > za 15 lat w ramach swobodnego przeplywu osob (umowa z Schengen) np. Francu
                  > zi
                  > > czy Belgowie, umiescimy ich w getcie bo zaburzaja etniczna czystosc woj.
                  > > slaskiego? :P
                  >
                  > Nie, bo czegos takiego jak czystosc etniczna nie ma, ale jak Belg czy Francuz
                  > pojedzie do Bawarii czy na Korsyke musi szanowac gospodarzy.

                  kim jest gospodarz w Katowicach? Czlonek zarzadu miasta? radny? jesli tak, to
                  nasz Francuz moze byc gospodarzem, bo ma zagwarantowana mozliwosc udzialu w
                  organach samorzadu, przysluguje mu prawo kandydowania (Traktat Nicejski)
                • Gość: kaka Re: united we stand? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.03, 00:27
                  poza tym Arnold... litosci, do Sosnowca jest od ronda
                  > gen. Zietka 7 min. samochodem.

                  I co z tego? Pod wzgledem mentalnosci, historii i etnicznym jest 100 000 lat
                  świetlnych.
                  Mentalności między kim a kim, właśnie?
                  Jeżeli chodzi ci o ludzi poprostu to ja sie umiem dogadać z człowiekiem,
                  nieważne czy jest ze Fofnowca, Siemianowic czy Bangladeszu.(Dosłownie)
                  historii i etnicznym (sic!)....???
                  Tak przy okazji to jestem z Katowic, choć chyba będę się przenosił do Siemców.
                  • Gość: GOSC Re: united we stand? IP: *.um.katowice.pl 12.05.03, 12:33
                    Jo wom sie wcole niy dziwia gorolskie grzbiety co jestescie wq..., nikt wos
                    niy chce a i wom somym jes niy w smok miyszkoc we wspolnym wojewodztwie(nom
                    tymbordziyj), szanuja wszistkich ludzi,mimo co niy mocie tozsamosci,
                    przijecholsice tukej ze wioch,komunisty wom wszistko doli, a tero sie
                    ciepiecie, i to sie przenioslo na wosze dzieci,jo byda szanowou goroli jak sie
                    niy bydom ciepac, ala sympatii do nich niy byda czul,a ze roznice som to niy
                    ulego watpliwosci, yno cza glebiyj spojrzec- calsbergi i inne
                    pseudointeligenty.Dodom, co niy jestech zodnych prowokatorem aniy nazistom,
                    godom jak jes i co czuja, na koniec powiym, owszem, mozna wspolpracowoc z
                    kozdym do wspolnygo lepszego jutra, ala to trudne, jednok wszistko do sie
                    zrobic, osobsicie bych wolou cobysmy boli we innych wojewodztwach, pozatym ou
                    czym my tukej sam godomy, czy myslisz, co jak gorole przestanom obrazoc
                    Sloozokow abo SLoozki sztopnom ze wysmiewoniym goroli to oud rozu stopa zyciowa
                    we tzw.woj.Sloonskim sie podniesie?wogola co mosz na mysli godojac
                    wspolpracowoc? Niy wadzic sie w mysl zgodna buduje, niyzgoda rujnuje i czekoc
                    na efekty?
                    • Gość: carlsberg2 Re: united we stand? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.03, 14:19
                      nie podoba się? to się wyprowadź, do kazachstanu, bangladeszu, czeczeni...
                      twoje poglądy będą tam pasowały jak ulał
                      • Gość: GOSC [...] IP: *.um.katowice.pl 12.05.03, 15:18
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • Gość: carlsberg2 [...] IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.03, 15:42
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • Gość: settembrini Re: united we stand? IP: *.swic.dialup.inetia.pl 12.05.03, 18:41
                      Gość portalu: GOSC napisał(a):

                      > szanuja wszistkich ludzi,mimo co niy mocie tozsamosci,
                      > przijecholsice tukej ze wioch,komunisty wom wszistko doli, a tero sie
                      > ciepiecie, i to sie przenioslo na wosze dzieci,jo byda szanowou goroli jak
                      sie
                      > niy bydom ciepac, ala sympatii do nich niy byda czul,a ze roznice som to
                      niy

                      Jestes spoko koles skoro o tym czy czujesz do kogos sympatie decyduje jego
                      pochodzenie. Poza tym co ty p**** o jakichs komunistach? Skads ty sie urwal?
                      Poza tym musze cie zasmucic, urodzilem sie w Rybniku, tam mieszkalem do 19 roku
                      zycia, teraz mieszkam w Katowicach, tu tez jestem zameldowany. Jesli Rybnik
                      jest dla ciebie wiocha to gratuluje, bo pod wieloma wzgledami nasze miasto
                      wojewodzkie moze sie schowac przy tej 144 tysiecznej miescinie :)

                      > ulego watpliwosci, yno cza glebiyj spojrzec- calsbergi i inne
                      > pseudointeligenty.Dodom, co niy jestech zodnych prowokatorem aniy nazistom,

                      Tak, jak prawdziwy intelektualista pisze to od razu poznac.

                      > we tzw.woj.Sloonskim sie podniesie?wogola co mosz na mysli godojac
                      > wspolpracowoc? Niy wadzic sie w mysl zgodna buduje, niyzgoda rujnuje i czekoc
                      > na efekty?

                      Wspolpracowac znaczy nie siac bezmyslnej wrogosci. Tak naprawde to wszyscy
                      pragniemy stabilnej i godnej pracy, bezpieczenstwa na ulicach etc. a jakies
                      absurdy o gorszych czy lepszych mieszkancach woj. slaskiego kazdy normalny ma w
                      dupie, albo stara sie miec. Odseparowanie Sosnowca nie tylko pogorszy
                      statystyki dla woj. slaskiego, pod wzgledem zaludnienia i dochodow, zepchnie
                      ubozejaca aglomeracje na margines. W ciagu najblizszych 15 lat ludnosc Katowic
                      ma zejsc do poziomu ponizej 300 tys. Nie tylko z powodow ekonomicznych, ale
                      rowniez dlatego, ze na kazdym kroku jacys pomylency daja wokol sygnaly, ze
                      przyjezdni, choc mieszkaja tu od lat, nie sa akceptowani. Chora ekstrema. RAŚ
                      zaraz bedzie szerzyl swoja ideologie posrod wszystkich 100 tys. mieszkancow
                      miasteczka Katowice.
                      • Gość: kaka Re: united we stand? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.03, 19:56
                        Znam świetnych ludzi z Rybnika, pozdro
                        Słyszałem,że miłe bardzo miasto.
                        • Gość: kaka Re: united we stand? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.03, 20:08
                          Everybody, move your feet and feel united ! :)))
                      • Gość: GOSC Re: united we stand? IP: *.rednet.com.pl 12.05.03, 21:31
                        ech chopcy niy byda z womi godou skoro wciskocie w moja gymba to czegoch niy
                        pedziou, to niy fair, niykaj tyz niy byda pitou bo zech jes ou siebie...Pyrsk!
    • Gość: Anita Re: united we stand? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.03, 23:41
      Dlaczego cos laczyc na sile? Wydaje mi sie, ze wiekszosc (co nie oznacza
      wszyscy!) zwolennikow jednego regionu (Slask i Zaglebie) to ludzie bez zwiazku
      emocjonalnego z ta ziemia, tzn. potomkowie ludnosci naplywowej. W sumie dla
      nich to wszystko jedno, czy wojewodztwo w ktorym mieszkaja to Slask, Malopolska
      czy tez Ohio. Zapominaja jednak, ze tu mieszkaja tez ludzie, ktorzy zyja na tej
      ziemi od setek lat. I dla miejscowej ludnosci jest to irytujace, kiedy ktos z
      zewnatrz przyjezdza na ich ziemie i robi swoje porzadki.
      Moim zdaniem, mowienie, ze rozwod ze Sosnowcem to myslenie XIX wieczne jest
      tragicznym nieporozumieniem. Wlasnie teraz Europa pokazuje poprzez autonomie
      (Katalonia, Szkocja itd.), jak chorym wymyslem byl nacjonalizm, panstwa
      narodowe i laczenie wszystkiego na sile. Przypuszczam, ze Polska tez nie
      chcialby sie polaczyc z Rosja jako jeden twor, nawet dla osiagniecia
      niewiarygodnych korzysci.
      Laczenie w PRLu dwoch, odleglych mentalnosciowo regionow, bylo wyjatkowa
      zlosliwoscia. Pozostawienie tego – moim zdaniem – to tez ZLOSLIWOSC. To
      pokazanie Slaskowi, ze ma byc nikim. To zniszczenie Slaska raz na zawsze. To
      pokazanie, ze ZLO wygralo.
      Slyszalam kiedys opinie kilku mieszkancow Sosnowca i tez nie mogli scierpiec,
      ze sa w woj. slaskim. Wiec po co na sile laczyc? Po co niszczyc odrebnosc?
      Dlaczego nie moze byc tak jak w UE? Panstwa/regiony wspolpracuja razem, jedzi
      sie bez paszportow, ale jednak kazde z tych panstw zachowuje swoja tozsamosc.
      A ten przyklad z Francuzem: Czy przyjazd znacznej liczby Francuzow do np.
      Mediolanu powoduje przylaczenie tej czesci Wloch do Francji? Na Slask tez beda
      przyjezdzac Belgowie, Francuzi czy Zaglebiacy, ale litosci, czy to ma od razu
      oznaczac, ze Slask i Zaglebie maja byc razem tylko dlatego, ze sa blisko i maja
      dobre polaczenie tramwajowe?
      Zniknie chory twor pod nazwa woj. slaskie, zmniejszy sie ilosc wyzwisk
      typu: „ty Zaglebiaku ..”, „ty Slazaku..”. Nie poprawi to gospodarki ale z
      pewnoscia uzdrowi sytuacje, a to juz mobilizuje.
      A miastu Sosnowiec zycze wszystkiego najlepszego: niech sie rozwija, niech
      bedzie nawet 4 razy wieksze od Katowic i niech bedzie najpiekniejszym miastem w
      Malopolsce. Ale w Malopolsce a nie na Slasku.

      IPN:
      „Mówi się nawet o kolonizacji wewnętrznej Górnego Śląska przez kadry urzędników
      z Zagłębia Dąbrowskiego. Wiele kroków władz komunistycznych miało pokazać
      Ślązakom, że skończyły się czasy ich samodzielności i decydowania o swoim
      losie. Zniesienie autonomii województwa śląskiego oraz przyłączenie kulturowo
      obcych Śląskowi ziem Zagłębia Dąbrowskiego były jasnymi sygnałami, w jakim
      kierunku będzie zmierzała polityka nowych władz.”
      www.ipn.gov.pl/biuletyn/9/biuletyn9_10.html
      ZLO jest ZLEM a nie antycznym mysleniem. Jedyne co mozna i trzeba zrobic, to
      zlo naprawic. A dyskusja o „XIX w. kategoriach”, „wspolnocie Slaska i Zaglebia”
      i „upadku gospodarczym Slaska po rozwodzie” jest tylko proba tuszowania zla.

      • Gość: xyz Re: united we stand? IP: *.kat.cdp.pl 14.05.03, 00:15
        Jeżeli jesteś kobietą to odpowiem ci tak.
        Nie wypowiadaj sie głupia cipo na tematy których nie rozumiesz, Przez
        dwadzieścia lat mieszkałem w Sosnowcu i potem przez pięć w Czestochowie i nigdy
        mi nawet przez myśl nie przyszło , że jestem (siC!) małopolaninem.
        Sosnowiec to nie jest malopolska. Wbij to sobie do swojego tępego łba jędzo.
        Nawet Ślązacy mówiący gwarą nie znają granic Śląska. Wydaje im się, że granice
        z czasów rozbiorow są granicami historycznymi. Tak jakby wcześniej Śląsk granic
        nie miał. Dlaczego nie chcecie pamiętać, że np parafia w Dębie w Katowicach
        należała kiedyś do Miechowa? Co REŚ-istowskie cwaniaczki nie jest to wam na
        rękę?
        • Gość: azjata na całego Re: united we stand? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.03, 00:23
          koleżanka z miejscowego LPR?
        • Gość: GOSC Re: united we stand? IP: *.um.katowice.pl 14.05.03, 08:25
          Czamu jom obrazosz paciuloku, niy mosz zodnyj tozsamosci chopie, jestes
          gorolskim grzbietem i Ci sie truno z tym zyje,historii tyz niy znosz, dziouszka
          mo swoje zdonie i je wyrazo, a TY jak to gorol yno potrefisz sie nasmiewoc,dric
          i szydzic ze Sloozokow, z takimi ludzmi momy byc united????????

          > Jeżeli jesteś kobietą to odpowiem ci tak.
          > Nie wypowiadaj sie głupia cipo na tematy których nie rozumiesz, Przez
          > dwadzieścia lat mieszkałem w Sosnowcu i potem przez pięć w Czestochowie i
          nigdy
          >
          > mi nawet przez myśl nie przyszło , że jestem (siC!) małopolaninem.
          > Sosnowiec to nie jest malopolska. Wbij to sobie do swojego tępego łba jędzo.
          > Nawet Ślązacy mówiący gwarą nie znają granic Śląska. Wydaje im się, że
          granice
          > z czasów rozbiorow są granicami historycznymi. Tak jakby wcześniej Śląsk
          granic
          >
          > nie miał. Dlaczego nie chcecie pamiętać, że np parafia w Dębie w Katowicach
          > należała kiedyś do Miechowa? Co REŚ-istowskie cwaniaczki nie jest to wam na
          > rękę?
          • Gość: kaka Re: united we stand? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.03, 17:50
            sam żeś jes fluś i paciulok!
            • Gość: kaka Re: united we stand? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.03, 17:54
              ;)
              żarciłem
        • Gość: Anita Re: united we stand? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.03, 22:50
          Gość portalu: xyz napisał(a):

          > Jeżeli jesteś kobietą to odpowiem ci tak.
          > Nie wypowiadaj sie głupia cipo na tematy których nie rozumiesz,
          Jezeli jestes mezczyzna, to powiem ci tak: zanim zaczniesz pisac na forum, to
          walnij sobie konia, bo chyba nadmiar spermy zalega ci na mozgu.
          Jak widac specjalisci z IPNu tez nie rozumieja tematu, na ktory napisali
          artykul.

          >Przez
          > dwadzieścia lat mieszkałem w Sosnowcu i potem przez pięć w Czestochowie i
          nigdy
          >
          > mi nawet przez myśl nie przyszło , że jestem (siC!) małopolaninem.
          > Sosnowiec to nie jest malopolska. Wbij to sobie do swojego tępego łba jędzo.
          > Nawet Ślązacy mówiący gwarą nie znają granic Śląska. Wydaje im się, że
          granice
          > z czasów rozbiorow są granicami historycznymi. Tak jakby wcześniej Śląsk
          granic
          >
          > nie miał. Dlaczego nie chcecie pamiętać, że np parafia w Dębie w Katowicach
          > należała kiedyś do Miechowa? Co REŚ-istowskie cwaniaczki nie jest to wam na
          > rękę?

          Slask nie byl pod zaborami. To tepa palo tez powinienes wiedziec.
          Poza tym nic nie zrozumiales z tego co napisalam.
      • Gość: settembrini Re: united we stand? IP: *.swic.dialup.inetia.pl 14.05.03, 00:25

        > (...) tu mieszkaja tez ludzie, ktorzy zyja na tej
        > ziemi od setek lat. I dla miejscowej ludnosci jest to irytujace, kiedy ktos z
        > zewnatrz przyjezdza na ich ziemie i robi swoje porzadki.

        rownie dobrze moze przyjechac ktos z Gdanska i zaczac robic swoje porzadki,
        zostajac marszalkiem wojewodztwa, to czysto polityczne obsadzanie stanowisk i
        fakt funkcjonowania Sosnowca w ramach woj. slaskiego nie ma tu znaczenia. Czy
        dla rozsadnego czlowieka to potwarz, ze Sosnowiec znajduje sie w ramach tego
        samego wojewodztwa?

        > Moim zdaniem, mowienie, ze rozwod ze Sosnowcem to myslenie XIX wieczne jest
        > tragicznym nieporozumieniem. Wlasnie teraz Europa pokazuje poprzez autonomie
        > (Katalonia, Szkocja itd.), jak chorym wymyslem byl nacjonalizm, panstwa
        > narodowe i laczenie wszystkiego na sile. Przypuszczam, ze Polska tez nie
        > chcialby sie polaczyc z Rosja jako jeden twor, nawet dla osiagniecia
        > niewiarygodnych korzysci.

        za cene niesamowitych korzysci?chmmm niech pomysle... a tak powaznie: piszesz o
        panstwach narodowych? Orzeczenie ETS (ktory darze szacunkiem) jest jednoznaczne
        (choc dla niektorych dyskusyjne) narodowosc slaska nie istnieje. Poza tym nie
        zauwazylem zadnych procesow wykulturawiania Slazakow przez Zaglebiakow i vice
        versa. Chodzi o czysty pragmatyzm, dazenie do maksymalizacji rozwoju regionu,
        przy wykorzystaniu potencjalu Zaglebia i Slaska. Przylaczenie Sosnowca,
        Bedzina, Dabrowy Gorniczej do Malopolski to chora jazda, bo opieraloby sie nie
        o racjonalne przeslanki ekonomiczne, ale przesady i fakt, ze w XIX w. ziemie te
        znajdowaly sie w roznych zaborach. Mieszkancy Katowic sa tak
        zroznicowani,pochodza z tylu roznych zakatkow kraju, ze odlaczenie Sosnowca nie
        zostaloby zrozumiane, bo i absurd trudno zrozumiec. Nie zauwazam dzis roznic w
        mentalnosci moich znajomych, mieszkancow Sosnowca i Katowic czy Chorzowa.


        > Laczenie w PRLu dwoch, odleglych mentalnosciowo regionow, bylo wyjatkowa
        > zlosliwoscia. Pozostawienie tego – moim zdaniem – to tez ZLOSLIWOSC
        > . To
        > pokazanie Slaskowi, ze ma byc nikim. To zniszczenie Slaska raz na zawsze. To
        > pokazanie, ze ZLO wygralo.

        ??????????????????????????????????????????? bez komentarza

        > Slyszalam kiedys opinie kilku mieszkancow Sosnowca i tez nie mogli scierpiec,
        > ze sa w woj. slaskim. Wiec po co na sile laczyc? Po co niszczyc odrebnosc?

        nie wiedzialem, ze czysto formalna przynaleznosc do jednostki administracyjnej
        niszczy odrebnosci. A jesli niszczy, to bardzo dobrze. Bo w jednolitosci tkwi
        wielki potencjal, brak niepotrzebnych napiec etc. mozna sie czuc Zaglebiakiem i
        chodzic ze Slazakiem na piwo, poczucie tozsamosci zaglebiowskiej czy slaskiej
        nie jest rownoznaczne wzajemnej wrogosci, to tylko chory stereotyp, dodatkowo
        napedzany takimi postami jak twoj.


        > Dlaczego nie moze byc tak jak w UE? Panstwa/regiony wspolpracuja razem, jedzi
        > sie bez paszportow, ale jednak kazde z tych panstw zachowuje swoja tozsamosc.

        jak slusznie napisalas- panstwa/regiony, a nie miasta/miasteczka. Rozdrobnijmy
        jeszcze Katowice na odrebne 'regiony', przeciez w ramach poszczegolnych
        dzielnic naszego miasta rowniez istnieja partykularyzmy. Wprowadzmy paszporty i
        wizy dla Katowic i Chorzowa, bo kibice klubow sportowych sie nie nawidza i
        uwazaja sie za odrene nacje. Bo to mniej wiecej taka sama logika jak z
        Sosnowcem i Katowicami

        > A ten przyklad z Francuzem: Czy przyjazd znacznej liczby Francuzow do np.
        > Mediolanu powoduje przylaczenie tej czesci Wloch do Francji? Na Slask tez
        > beda przyjezdzac Belgowie, Francuzi czy Zaglebiacy, ale litosci, czy to ma od
        razu
        > oznaczac, ze Slask i Zaglebie maja byc razem tylko dlatego, ze sa blisko i
        >maja dobre polaczenie tramwajowe?

        nie wiesz zapewne, ze po wejsciu do EU przestanie miec znaczenie od strony
        formalnej obywatelstwo. Wszyscy obywatele panstw czlonkowskich w ramach tzw.
        obywatelstwa UE beda korzystali z takich samych praw, m.in. prawa biernego
        kandydowania do organow samorzadowych (jak to, pozwolisz by Zaglebiak
        kandydowal do katowickiej rady miasta?) etc. wiec podany przyklad o
        przylaczaniu Mediolanu do Francji jest troche nie na temat, bo wszystkie
        terytoria beda stanowily w pewnym sensie calosc, wspolny rynek, wolny przeplyw
        towarow, uslug, kapitalu, ludzi. A w sprawie polaczen tramwajowych- komunikacji
        nie mozna przecenic, to "szkielet zycia spolecznego".

        > Zniknie chory twor pod nazwa woj. slaskie, zmniejszy sie ilosc wyzwisk
        > typu: „ty Zaglebiaku ..”, „ty Slazaku..”. Nie poprawi t
        > o gospodarki ale z
        > pewnoscia uzdrowi sytuacje, a to juz mobilizuje.

        wyzwiska o jakich wspomnialas biora sie raczej z zakodowanej glupoty albo po
        prostu niewiedzy, a nie z uwagi na przynaleznosc do jednego wojewodztwa

        > A miastu Sosnowiec zycze wszystkiego najlepszego: niech sie rozwija, niech
        > bedzie nawet 4 razy wieksze od Katowic i niech bedzie najpiekniejszym miastem

        i ja tego zycze, wole jednak by to Katowice pozostaly stolica aglomeracji
        slasko-dabrowskiej.
        • carlsberg2 Re: united we stand? 14.05.03, 02:09
          wiesz co settembrini? złośliwy jesteś, tyle się laska nastukała, namęczyła a Ty
          tak bezceremonialnie, systematycznie, z takim wyrachowaniem (jak gorol jakiś)
          śmiałeś ją wypunktować odzierając jej światopogląd z głupoty, zostawiając tylko
          jakiś szkielet zabobonów i nieudacznictwa przeradzającego się w nienawiść do
          białego bo białe
          miała jakiś cel w życiu, swój system wartości, filar osobowości a Ty tak o, dla
          zabawy to niszczysz, a ona myślała, że bycie ślazakiem na tym polega..., teraz
          zapewne czuje się jak alkoholik, który nagle otrzeźwiał i ma kaca, brzydko,
          wstydź się, to nie po krześcijańsku!
          • settembrini Re: united we stand? 14.05.03, 16:15
            Mile to dla mnie slowa, acz nie bylo moim zamiarem, by tej dziewczynce zrobilo
            sie przykro ;) ... dyskutujmy dyskutujmy, moze w koncu ktos mnie przekona i nie
            znajde zadnych argumentow popierajacych moja teze. Wciaz jednak uwazam, ze
            separatyzmy zabijaja, a ocenianie Zaglebia i Slaska w kategoriach 'lepszy'
            i 'gorszy' jest przejawem daleko posunietego debilizmu. Czy sie to komus podoba
            czy nie, stanowimy jeden organizm miejski i wszelkie zmiany przynaleznosci do
            jednostek komunalnych (czy jak ktos woli- samorzadowych) to chora jazda,
            absolutnie chora. A wracajac na chwile do roznicy mentalnosci: moim sasiadem
            jest Szwed, zupelnie inne postrzeganie rzeczywistosci, totalnie odmienna
            mentalnosc. Swietnie sie dogadujemy, moze dzis sie uda wyskoczyc na pifko do
            Hipnozy? pozdrawiam


            carlsberg2 napisał:

            > wiesz co settembrini? złośliwy jesteś, tyle się laska nastukała, namęczyła a
            Ty
            >
            > tak bezceremonialnie, systematycznie, z takim wyrachowaniem (jak gorol jakiś)
            > śmiałeś ją wypunktować odzierając jej światopogląd z głupoty, zostawiając
            tylko
            >
            > jakiś szkielet zabobonów i nieudacznictwa przeradzającego się w nienawiść do
            > białego bo białe
            > miała jakiś cel w życiu, swój system wartości, filar osobowości a Ty tak o,
            dla
            >
            > zabawy to niszczysz, a ona myślała, że bycie ślazakiem na tym polega...,
            teraz
            > zapewne czuje się jak alkoholik, który nagle otrzeźwiał i ma kaca, brzydko,
            > wstydź się, to nie po krześcijańsku!
            • Gość: kaka Re: united we stand? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.03, 17:53
              i oto chodzi, o to chodzi !
              pozdro !
        • slezan Re: united we stand? 14.05.03, 18:33
          Gość portalu: settembrini napisał(a):

          >Orzeczenie ETS (ktory darze szacunkiem) jest jednoznaczne>
          > (choc dla niektorych dyskusyjne) narodowosc slaska nie istnieje.


          A myślałem, że temat był wałkowany już wystarczająco wiele razy. W swym
          orzeczeniu ETPCz wyraźnie zanzaczył, że nie wypowiada się na temat istnienia
          narodu śląskiego.
        • Gość: Anita Re: united we stand? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.03, 22:57
          Gość portalu: settembrini napisał(a):


          > rownie dobrze moze przyjechac ktos z Gdanska i zaczac robic swoje porzadki,
          > zostajac marszalkiem wojewodztwa, to czysto polityczne obsadzanie stanowisk i
          > fakt funkcjonowania Sosnowca w ramach woj. slaskiego nie ma tu znaczenia. Czy
          > dla rozsadnego czlowieka to potwarz, ze Sosnowiec znajduje sie w ramach tego
          > samego wojewodztwa?
          Przeczytaj IPN. Tu nie jest mowa o dzisiejszym marszalku, ktory politycznie
          obsadzany jest we wszystkich wojewodztwach.

          > za cene niesamowitych korzysci?chmmm niech pomysle... a tak powaznie: piszesz
          o
          >
          > panstwach narodowych? Orzeczenie ETS (ktory darze szacunkiem) jest
          jednoznaczne
          >
          > (choc dla niektorych dyskusyjne) narodowosc slaska nie istnieje. Poza tym nie
          > zauwazylem zadnych procesow wykulturawiania Slazakow przez Zaglebiakow i vice
          > versa. Chodzi o czysty pragmatyzm, dazenie do maksymalizacji rozwoju regionu,
          > przy wykorzystaniu potencjalu Zaglebia i Slaska. Przylaczenie Sosnowca,
          > Bedzina, Dabrowy Gorniczej do Malopolski to chora jazda, bo opieraloby sie
          nie
          > o racjonalne przeslanki ekonomiczne, ale przesady i fakt, ze w XIX w. ziemie
          te
          >
          > znajdowaly sie w roznych zaborach. Mieszkancy Katowic sa tak
          > zroznicowani,pochodza z tylu roznych zakatkow kraju, ze odlaczenie Sosnowca
          nie
          >
          > zostaloby zrozumiane, bo i absurd trudno zrozumiec. Nie zauwazam dzis roznic
          w
          > mentalnosci moich znajomych, mieszkancow Sosnowca i Katowic czy Chorzowa.
          Slask nie byl pod zaborami, bo przed rozbiorami Slask nie nalezal do Polski.
          > nie wiedzialem, ze czysto formalna przynaleznosc do jednostki
          administracyjnej
          > niszczy odrebnosci. A jesli niszczy, to bardzo dobrze.
          Wiec mogliscie sie zasymilowac z bracmi Rosjanami.
          > Bo w jednolitosci tkwi
          > wielki potencjal, brak niepotrzebnych napiec etc. mozna sie czuc Zaglebiakiem
          i
          > chodzic ze Slazakiem na piwo, poczucie tozsamosci zaglebiowskiej czy slaskiej
          > nie jest rownoznaczne wzajemnej wrogosci, to tylko chory stereotyp, dodatkowo
          > napedzany takimi postami jak twoj.
          Nic nie pisalam o zadnej wrogosci!!!!! Nigdy nie pisze i nie namawiam do
          wrogosci wobec kogokolwiek. I nigdy nie oceniam nikogo na „lepszego”
          i „gorszego” tylko za miejsce pochodzenia, zamiszkania itd.
          > jak slusznie napisalas- panstwa/regiony, a nie miasta/miasteczka.
          Rozdrobnijmy
          > jeszcze Katowice na odrebne 'regiony', przeciez w ramach poszczegolnych
          > dzielnic naszego miasta rowniez istnieja partykularyzmy. Wprowadzmy paszporty
          i
          > wizy dla Katowic i Chorzowa, bo kibice klubow sportowych sie nie nawidza i
          > uwazaja sie za odrene nacje. Bo to mniej wiecej taka sama logika jak z
          > Sosnowcem i Katowicami
          bez komentarzy
          > nie wiesz zapewne, ze po wejsciu do EU przestanie miec znaczenie od strony
          > formalnej obywatelstwo. Wszyscy obywatele panstw czlonkowskich w ramach tzw.
          > obywatelstwa UE beda korzystali z takich samych praw, m.in. prawa biernego
          > kandydowania do organow samorzadowych (jak to, pozwolisz by Zaglebiak
          > kandydowal do katowickiej rady miasta?) etc. wiec podany przyklad o
          > przylaczaniu Mediolanu do Francji jest troche nie na temat, bo wszystkie
          > terytoria beda stanowily w pewnym sensie calosc, wspolny rynek, wolny
          przeplyw
          > towarow, uslug, kapitalu, ludzi. A w sprawie polaczen tramwajowych-
          komunikacji
          > nie mozna przecenic, to "szkielet zycia spolecznego".
          to bylo male nawiazanie do twojego przykladu:
          „A co bedzie jesli do Katowic zaczna sie zjezdzac za 15 lat w ramach swobodnego
          przeplywu osob (umowa z Schengen) np. Francuzi czy Belgowie, umiescimy ich w
          getcie bo zaburzaja etniczna czystosc woj. slaskiego?”
          > pozwolisz by Zaglebiak kandydowal do katowickiej rady miasta?
          Jezeli go wyborcy wybiora to w czym problem?
          > wyzwiska o jakich wspomnialas biora sie raczej z zakodowanej glupoty albo po
          > prostu niewiedzy, a nie z uwagi na przynaleznosc do jednego wojewodztwa
          A moze po prostu z twojej niewiedzy: to znaczy nie wiesz co sie dzialo na
          Slasku po 1945r.
          Moj post byl odpowiedzia na wczesniejsze posty w tym watku.
          • Gość: settembrini Re: united we stand? IP: *.swic.dialup.inetia.pl 14.05.03, 23:29
            > > wyzwiska o jakich wspomnialas biora sie raczej z zakodowanej glupoty albo
            > po
            > > prostu niewiedzy, a nie z uwagi na przynaleznosc do jednego wojewodztwa
            > A moze po prostu z twojej niewiedzy: to znaczy nie wiesz co sie dzialo na
            > Slasku po 1945r.
            > Moj post byl odpowiedzia na wczesniejsze posty w tym watku.

            Tak, na pewno dzieciaki ktore obrzucaja sie wyzwiskami robia to gleboko
            rozumiejac zrodla konfliktu slasko-dabrowskiego. Poza tym Zaglebiacy tak samo
            wykorzystali koniunkture po 45 r. jak Slazacy wykorzystali volksliste w czasie
            wojny- doraznie zapewniajac sobie wzgledne bezpieczenstwo dla swoich rodzin.
            Czy mozna wiec im to miec za zle? Dzis dla ZDECYDOWANEJ wiekszosci to juz
            historia, tym bardziej, ze trudno obarczac jakakolwiek wina dzisiejszych 20-30
            latkow.
            • Gość: Arnold Re: united we stand? IP: 213.186.78.* 14.05.03, 23:35
              Gość portalu: settembrini napisał(a):

              > > > wyzwiska o jakich wspomnialas biora sie raczej z zakodowanej glupoty
              > albo
              > > po
              > > > prostu niewiedzy, a nie z uwagi na przynaleznosc do jednego wojewodzt
              > wa
              > > A moze po prostu z twojej niewiedzy: to znaczy nie wiesz co sie dzialo na
              > > Slasku po 1945r.
              > > Moj post byl odpowiedzia na wczesniejsze posty w tym watku.
              >
              > Tak, na pewno dzieciaki ktore obrzucaja sie wyzwiskami robia to gleboko
              > rozumiejac zrodla konfliktu slasko-dabrowskiego. Poza tym Zaglebiacy tak samo
              > wykorzystali koniunkture po 45 r. jak Slazacy wykorzystali volksliste w
              czasie
              > wojny- doraznie zapewniajac sobie wzgledne bezpieczenstwo dla swoich rodzin.
              > Czy mozna wiec im to miec za zle? Dzis dla ZDECYDOWANEJ wiekszosci to juz
              > historia, tym bardziej, ze trudno obarczac jakakolwiek wina dzisiejszych 20-
              30
              > latkow.

              To mosch recht, ala niyzupeuniy:)))))
              Bydz niyzalezny jak jo, godej po swojimu i miyj dochod! Winszuja Ci tego!
              • Gość: settembrini Re: united we stand? IP: *.swic.dialup.inetia.pl 15.05.03, 09:46
                > To mosch recht, ala niyzupeuniy:)))))
                > Bydz niyzalezny jak jo, godej po swojimu i miyj dochod! Winszuja Ci tego!

                Arnold, lubie cie, twoje niektore posty mnie rozwalaja ;)
                bedziesz na jaga jazzist w hipnozie 23 maja? nie wiem czy taka muzyka ci
                odpowiada, ale jesli sie wybierasz daj znac, stukniemy szklaneczka :))
                pozdrawiam
                • Gość: Arnold Re: united we stand? IP: 213.186.78.* 15.05.03, 10:09
                  Gość portalu: settembrini napisał(a):

                  > > To mosch recht, ala niyzupeuniy:)))))
                  > > Bydz niyzalezny jak jo, godej po swojimu i miyj dochod! Winszuja Ci tego!
                  >
                  > Arnold, lubie cie, twoje niektore posty mnie rozwalaja ;)
                  > bedziesz na jaga jazzist w hipnozie 23 maja? nie wiem czy taka muzyka ci
                  > odpowiada, ale jesli sie wybierasz daj znac, stukniemy szklaneczka :))
                  > pozdrawiam

                  Dobry pomysl. Ino s placym moze byc ciynzko bo to jes piontek:)

            • Gość: Anita Re: united we stand? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 00:34
              Gość portalu: settembrini napisał(a):

              > Tak, na pewno dzieciaki ktore obrzucaja sie wyzwiskami robia to gleboko
              > rozumiejac zrodla konfliktu slasko-dabrowskiego. Poza tym Zaglebiacy tak samo
              > wykorzystali koniunkture po 45 r. jak Slazacy wykorzystali volksliste w
              czasie
              > wojny- doraznie zapewniajac sobie wzgledne bezpieczenstwo dla swoich rodzin.
              > Czy mozna wiec im to miec za zle? Dzis dla ZDECYDOWANEJ wiekszosci to juz
              > historia, tym bardziej, ze trudno obarczac jakakolwiek wina dzisiejszych 20-
              30
              > latkow.
              Nic nie pisalam o tym, ze dzieciaki maja swiadomosc zrodla konfliktu. Nikt tez
              nie obarcza dzisiejszych 20, 30 latkow. Juz Arnold napisal, ze nie do konca
              jest w tym racja. Nie bede sie za bardzo rozpisywac, bo i temat jest dosc
              szeroki. Wypisze jedynie tylko kilka przykladow: roznica pomiedzy Volkslista
              a „kolonizacja wewnetrzna” (cyt. za IPN) jest taka, ze ci pierwsi zostali
              okrutnie ukarani (wysiedlenia, mordy, obozy itd. – tylko za co?), a o ofiarach
              przez dlugie lata nie wolno bylo mowic, natomiast o drugim zjawisku nikt nie
              wspomina (co nie oznacza, ze domagam sie rewanzu lub cos w tym stylu!!!).
              Dalej – dzien dzisiejszy: Slaska specyfika jest taka, ze np. ofiary z okresu
              wojny i „wyzwolenia” sa po jednej i po drugiej stronie. Tymczasem po dzis dzien
              urzednicy (!!!) dziela ofiary na „lepsze” (te od Hitlera) i te „gorsze”
              (okres „wyzwolenia”) odmawiajac tym drugim nawet postawienia choc malego
              pomnika nb. zrobionego za prywatne pieniadze. Kolejny: u mnie rachmistrz
              odmowil na Spisie wpisania narodowosci slaskiej, bo tak chcial kierownik
              odpowiedzialny za spis w gminie (nb. przyjezdny). Dalsze przyklady sa na tym
              forum: np. komentarze do mojego postu (a przeciez nie pisalam agresywnie), czy
              np. komentarz carlsberg2: „nie podoba się? to się wyprowadź, do kazachstanu,
              bangladeszu, czeczeni...” i to do miejscowego.
              Dalej dziwia cie animozje?
              Tu nie chodzi o jakies wieczne pretensje. Np. pomniki, ktorym odmawia sie prawa
              istnienia, nie maja pokazac, ze Polacy to bandyci, a jedynie maja sluzyc za
              przestroge, by sie juz nigdy nie powtorzylo. Maja pokazac, ze nie ma narodu
              wybranego, ze w kazdym narodzie sa bestie i sa tez zwykli ludzie.
              Przyklady, ktore podalam pokazuja tylko slaska specyfika, ktora jest inna niz w
              innych czesciach Polski. Problem jest taki, ze wiele osob nie ma najmniejszej
              ochoty poznac tej ziemi, i nie ma najmniejszej ochoty zrozumiec tej specyfiki.
              A ja mam prawo bronic odrebnosc przed arogancja, szowinizmem i niewiedza. I tak
              jak Polacy rozpaczliwie bronili sie podczas zaborow przed rusyfikacja, tak i my
              mamy (konstytucyjne) prawo bronic nasza odrebnosc.
    • Gość: Arnold Re: united we stand? IP: 213.186.78.* 14.05.03, 23:01
      Gość portalu: settembrini napisał(a):

      > czy jest szansa, by mieszkancy woj. slaskiego stanowili 'jednolity front' w
      > sprawach lokalnych, bez podzialow na absolutnie chore i antyczne juz dzis
      > podzialy na Slazakow, Zaglebiakow i kosmitow :) czy mozliwe jest
      > przekierowanie cennej energii z bezcelowych sporow prowadzacych do niczego na
      > cos bardziej tworczego?

      Ni ma taakij szansy. Kozdy mo swoj platz. Za rzekom tyz jes oki:)
      • Gość: Dejavu komu w droge... IP: *.kennisnet.nl 15.05.03, 10:36
        Gość portalu: Arnold napisał(a):

        Ni ma taakij szansy. Kozdy mo swoj platz. Za rzekom tyz jes oki:)

        Konkretnie za dwoma rzekami:Nysa L. i Odra,bowiem tylko za nimi uzywa sie
        slowa "platz" wiec i tam trzeba tego swojego "platza" szukac,oder?Poza tym
        gdziez na kuli ziemskiej jest bardziej oki(ach te germanizmy)?
        • Gość: Arnold Re: komu w droge... IP: 213.186.78.* 15.05.03, 10:46
          Gość portalu: Dejavu napisał(a):

          > Gość portalu: Arnold napisał(a):
          >
          > Ni ma taakij szansy. Kozdy mo swoj platz. Za rzekom tyz jes oki:)
          >
          > Konkretnie za dwoma rzekami:Nysa L. i Odra,bowiem tylko za nimi uzywa sie
          > slowa "platz" wiec i tam trzeba tego swojego "platza" szukac,oder?Poza tym
          > gdziez na kuli ziemskiej jest bardziej oki(ach te germanizmy)?

          Jest rowniez kraj znajdujacy sie pod polska administracja, w ktorym uzywa sie
          takich slow.
      • Gość: xyz Re: united we stand? IP: *.kat.cdp.pl 15.05.03, 10:52
        Chłop swoje a baba swoje.

        Poprzednio pisałem: Nawet Ślązacy mówiący gwarą nie znają granic Śląska. Wydaje
        im się, że granice
        z czasów rozbiorow są granicami historycznymi. Tak jakby wcześniej
        Śląsk granic
        nie miał. Dlaczego nie chcecie pamiętać, że np parafia w Dębie w
        Katowicach
        należała kiedyś do Miechowa?

        A otrzymałem od Anity odpowiedź: "Slask nie byl pod zaborami. To tepa palo tez
        powinienes wiedziec.
        Poza tym nic nie zrozumiales z tego co napisalam."

        Ciekawe w którym miejscu było napisane, że Śląsk był pod zaborami. Ja tylko
        pisałem o czasach zaborów (a chyba wiesz o jaki okres mi chodzi?).
        Ślask został oderwany od Polski wcześniej- z tym się zgadzam.
        Śląsk miał rózne granice w róznym czasie. Np w czasach panowania Habsburgów
        (1526-1741) ziemie na których obecnie są np Katowice nie należały do Śląska i
        dlatego nie można stwierdzić jednoznacznie gdzie jest wschodnia granica Śląska,
        a przedstawiane XIX wieczne mapki przez różne osoby przedstawiaja tylko
        granice przełomu XIX i XX wieku.

        Np po trzecim rozbiorze Polski w 1795 Prusy przyłączyły do prowincji śląskiej
        dawne księstwo siewierskie i nazwały je "Nowym Śląskiem". I Niemcy uznali
        wtedy, że np Zawiercie leży na Śląsku. Jakoś nikt wtedy o tzw granicach
        historycznych nie pamiętał. A teraz to się Zawiercia boicie - ciekawe dlaczego?
        To że ziemia siewierska jest w woj śląskim jest spełnieniem przecież życzeń
        waszych pradziadów.
        Przecież obecne ziemie na których jest Siewierz, Bytom, Sosnowiec, Oświecim już
        w II polowie XII wieku należały do Śląska. I co wtedy mogły, a teraz nie.
        Ciekawe dlaczego tak uważacie?


        • slezan Re: united we stand? 15.05.03, 11:07
          Gość portalu: xyz napisał(a):

          > Chłop swoje a baba swoje.
          >
          > Poprzednio pisałem: Nawet Ślązacy mówiący gwarą nie znają granic Śląska.
          Wydaje
          >
          > im się, że granice
          > z czasów rozbiorow są granicami historycznymi. Tak jakby wcześniej
          > Śląsk granic
          > nie miał. Dlaczego nie chcecie pamiętać, że np parafia w Dębie w
          > Katowicach
          > należała kiedyś do Miechowa?


          A co ma przynależność parafialna do granic regionów? Pewnie zdziwi Cię to, ale
          na Górnym Śląsku były parafie, nad którymi prawo patronatu miały klasztory
          morawskie, król czeski, biskup wrocławski itd.
          >
          >
          > Ciekawe w którym miejscu było napisane, że Śląsk był pod zaborami. Ja tylko
          > pisałem o czasach zaborów (a chyba wiesz o jaki okres mi chodzi?).
          > Ślask został oderwany od Polski wcześniej- z tym się zgadzam.

          A kto go oderwał, bo jak na mój gust to oderwał się sam, tzn. na mocy decyzji
          miejscowych książąt.

          > Śląsk miał rózne granice w róznym czasie. Np w czasach panowania Habsburgów
          > (1526-1741) ziemie na których obecnie są np Katowice nie należały do Śląska i
          > dlatego nie można stwierdzić jednoznacznie gdzie jest wschodnia granica
          Śląska,


          W czasach Habsburgów ten obszar od dawna należał do Śląska. KAsztelania
          Bytomska i ziemia pszczyńska zostały przyłaczone do Śląska w ostatniej ćwierci
          XII w.

          >
          > Np po trzecim rozbiorze Polski w 1795 Prusy przyłączyły do prowincji śląskiej
          > dawne księstwo siewierskie i nazwały je "Nowym Śląskiem". I Niemcy uznali
          > wtedy, że np Zawiercie leży na Śląsku. Jakoś nikt wtedy o tzw granicach
          > historycznych nie pamiętał.

          Podobna sytuacja jak z obecnym województwem śląskim. Ten związek
          administracyjny ze Śląskiem trwał jedynie 12 lat i nie spowodował
          wykrystalizowania się wspólnej tożsamości.


          > To że ziemia siewierska jest w woj śląskim jest spełnieniem przecież życzeń
          > waszych pradziadów.

          Myślę, że mój pradziad nie zawracał sobie tym głowy.

          > Przecież obecne ziemie na których jest Siewierz, Bytom, Sosnowiec, Oświecim
          już
          >
          > w II polowie XII wieku należały do Śląska. I co wtedy mogły, a teraz nie.
          > Ciekawe dlaczego tak uważacie?

          Ziemie te należały do Śląska do XV/XVI w., kiedy większość ludzi nie miała
          świadomości regionalnej.

        • Gość: Anita Re: united we stand? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 00:31
          Gość portalu: xyz napisał(a):

          > Chłop swoje a baba swoje.
          >
          > Poprzednio pisałem: Nawet Ślązacy mówiący gwarą nie znają granic Śląska.
          Wydaje
          >
          > im się, że granice
          > z czasów rozbiorow są granicami historycznymi. Tak jakby wcześniej
          > Śląsk granic
          > nie miał. Dlaczego nie chcecie pamiętać, że np parafia w Dębie w
          > Katowicach
          > należała kiedyś do Miechowa?
          >
          > A otrzymałem od Anity odpowiedź: "Slask nie byl pod zaborami. To tepa palo
          tez
          > powinienes wiedziec.
          > Poza tym nic nie zrozumiales z tego co napisalam."
          Widze, ze moja druga odpowiedz zacytowales w pelni, natomiast sam pominales
          swoje rynsztokowe epitety kierowane do mnie. Zainteresowanych odsylam wiec do
          lektury, perelki polskiej retoryki:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=5987980&a=6021320

          > Ciekawe w którym miejscu było napisane, że Śląsk był pod zaborami.
          Po prostu porownalam wiedze z poziomem kultury osobistej.

          Reszte skomentowal Slezan (zrobil to i tak lepiej ode mnie), wiec nie bede
          powtarzac.
    • builder Re: united we stand? 16.05.03, 04:52
      Gość portalu: settembrini napisał(a):

      > czy jest szansa, by mieszkancy woj. slaskiego stanowili 'jednolity front' w
      > sprawach lokalnych, bez podzialow na absolutnie chore i antyczne juz dzis
      > podzialy na Slazakow, Zaglebiakow i kosmitow :) czy mozliwe jest
      > przekierowanie cennej energii z bezcelowych sporow prowadzacych do niczego
      na
      > cos bardziej tworczego?

      -z tego co sie zachowalo to napewno to, ze wiekszosc ludzi zamieszkujacych
      tzw. woj. s`lonskie prze do przodu lecz mam wrazenie, ze nie do konca.
      -S`lonzacy, ktorzy sa jakby nie bylo mniejszoscia na tym terenie podzielili
      sie na dwie a moze trzy grupy
      -kazda z tych grup prowadzi odmienny poglad by uzdrowic lub polepszyc zycie
      ludnosci S`lonska. Niektorzy robia to beznadziejnie po to by zarobic jak
      najwiecej kasy a przeciez nie o to chodzi!
      -do puki do puty ci ludzie nie zdadza sobie z tego sprawy w czyim imieniu daza
      do uzdrowienia naszego regionu to nigdy prze nigdy nie uzdrowia go!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka