Gość: mama
IP: *.gprspla.plusgsm.pl
19.06.07, 18:54
Właśnie wróciłam ze spacerku z moim maluszkiem i jestem całkowicie załamana
zachowaniem kierowców w naszym wspaniałym mieście...rzekłabym wręcz ich
chamstwem. Próbuję przejśc na pasach..stoję na chodniku wśród smrodu spalin i
błagalnym wzrokim proszę żeby chociaż jeden samochód się zatrzymał...nie ma
szans. Kolejna próba...Pani stanęła na samych pasach i przepycham się wózkiem
między dwoma samochodami.... W końcu ostatnia próba w drodze
powrotnej...przechodzę na drugą stronę ulicy i jeszcze nawet nie będąc w
połowie przejścia czuję na swojej tylnej części ciała śpieszący sie samochód
przedstawiciela handlowego. Tak od dawna wiem, że to najmizerniejsza grupa
zawodowa...banda nieudaczników, która już do żadnej innej fuchy oprócz
pukania od drzwi do drzwi się nie nadaje...ale dzisiaj moje nerwy na tych
łapaczy królika siegnęły dna. Opanujcie się frustraci i trochę kultury!!!
Kierowcy wrrr