Gość: anna
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.12.07, 18:20
dla
obrony polskich interesów narodowych w polityce zagranicznej, czy
wystarczyło Panu bierne reagowanie na wszelkie przypadki brutalnego
dyskryminowania Polaków?
- Dlaczego Pan po tylekroć kłamliwie wychwalał kanclerza Helmuda
Kohla znanego z niechęci do Polaków i do uznania granicy na Odrze i
Nysie?
- Dlaczego Pan - antykomunista - zgodził się być ministrem w
postkomunistycznym rządzie Józefa Oleksego?
- Dlaczego nie zdobył się Pan na publiczne wystąpienie w obronie
pamięci słynnej pisarki Zofii Kossak, swojej byłej przełożonej?
- Dlaczego nie zdobył się Pan - "autorytet" w Niemczech i Izraelu -
na publiczne potępienie antypolskich oszczerstw najgorszego
polakożercy i katolikożercy Jana Tomasza Grossa?
- Czy nie wstydzi się Pan swej decyzji odwołania z funkcji polskiego
konsula honorowego wielkiego Polaka Jana Kobylańskiego, tylko
dlatego że zaangażował się on w obronę prezesa Kongresu Polonii
Amerykańskiej Edwarda Moskala?
- Czy nie wstydzi się Pan, że na stare lata dał się Pan wciągnąć w
niegodną Pana siwych włosów kampanię obelg w stylu "dewianci"
i "bydło"?
- Czy popierał Pan awansowanie swego syna na pełnomocnika rządu ds.
bezpieczeństwa energetycznego w randze ministra w rządzie
Marcinkiewicza? Kto pierwszy zachęcił premiera Marcinkiewicza do
rozważenia kandydatury Pana syna - pracującego przez wiele lat jako
historyk w żydowskim instytucie w Oxfordzie - na to stanowisko,
twierdząc, że Pana syn jakoby "od wielu, wielu lat zajmuje się
energetyką"?
- Dlaczego dziwnie nie mówi Pan w swoich wywiadach o tym, że Pana
syn pracował przez wiele lat w żydowskim instytucie w Oxfordzie i w
polsko-żydowskim roczniku "Polin"? Przecież chyba nie było nic
wstydliwego w jego pracy?
- Dlaczego Pan nie wpłynął na swego syna, by w 1989 r. nie wydawał
jako "Editor" polakożerczej książki Samuela Willenberga "Surviving
Treblinka", w której znalazły się m.in. oszczercze twierdzenia, że
AK-owcy, uczestnicy Powstania Warszawskiego, mordowali Żydów i
gwałcili Żydówki?
- Dlaczego w ostatnich kilkunastu latach milczał Pan, nie
protestując publicznie w sprawie oskarżeń przeciw Polakom (m.in. w
tak bliskim Panu "Tygodniku Powszechnym"), że radośnie bawili się na
karuzeli w pobliżu ruin płonącego warszawskiego getta? Przecież
jeszcze w 1985 r. prostował Pan to kłamstwo na łamach
paryskich "Zeszytów Historycznych"?
- Dlaczego kłamie Pan w wywiadzie-rzece udzielonym Michałowi
Komarowi, jakoby złożył Pan rezygnację po objęciu na KUL funkcji
dziekana przez prof. Ryszarda Bendera? W rzeczywistości był Pan
podwładnym w jego katedrze aż 11 lat, w tym kilka lat w czasie, gdy
był on dziekanem.