Dodaj do ulubionych

Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 23:30
Ciekawe że nagle lekarka nie umiała sama operować to po co chodzi do
pracy?
Ciekawe dlaczego lekarz jeszcze miał czas dzwonić do dyrektorki i
prosić na to miałczas a sytuacja była krytyczna ...
Ciekawe czy go zwolniono? a może sam złożył wypowiedzenie ?
Ja Polskim lekarzom nie wierze podobnie jak działaczom PZPN
PIL ( Polska Izba Lekarska ) to postkomunistyczny beton z którego
się nic nie wyrzeźbi dlatego nalerzy zmienić materiał
Innymi słowy w szpitalu rządzi dyrekcja a lekarze mają leczyć a nie
strajkować ... gdzie ten hipokrates
Obserwuj wątek
    • Gość: drinexile Re: Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.colc.adsl.virgin.net 02.10.08, 23:52
      Nie wiem o co dokladnie w tym sporze chodzi, ale lekarz, jak kazdy
      inny czlowiek ma prawo zlozyc wypowiedzenie i sie zwolnic z pracy.
      Jak ktos nie jest zatrudniony to nie ma prawa wykonywac pracy. Za
      organizacje pracy w szpitalu odpowiada dyrekcja. Do jej zadan nalezy
      zatrudnienie odpowiedniej ilosci personelu o odpowiednich
      kwalifikacjach, a jak nie ma na to pieniedzy to trzeba dyrekcje
      zwolnic albo szpital zamknac. I tyle
      • zuzur Re: Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła 03.10.08, 07:46
        Dokładnie. Od dyrekcji w górę (minister, premier) jakoś sobie nie
        radzą. Zupełnie jak za Gierka: "Wicie, rozumicie, trudna sytucaja,
        potrzebna ofiarność". Panom z PO, PiS, PSL, SLD(czy co tam z nich
        wypełzło) już dziękujemy. Tylko kto został?
      • Gość: e Re: Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.dip.t-dialin.net 03.10.08, 13:35
        Masz racje ..jak bedziesz przypadkiem lezec na ulicy to wg Twojego myslenia nie
        licz na bratnia dusze by Ci pomogla.. i tyle!!
        Trzeba zwolnic reszte ludzi od odpowiedzialnosci i spolecznej solidarnosci!!!!
        • Gość: drinexile Re: Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.nhs.uk 03.10.08, 15:55
          Mylisz pojecia, na ulicy nie otwiera sie brzucha z powodu krwawienia
          pooperacyjnego i na prawde nie licze na to, ze jak dostane zawalu na
          ulicy to mi ktos tam zrobi PTCA i nie chce zeby ktos mnie
          przypadkiem wiozl do najblizszego szpitala wlasnym samochodem.
          A dopuszczenie przez dyrekcje do sytuacji, ze w szpitalu nie ma
          fachowego personelu to po prostu kryminal.
          • Gość: ??? Re: Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.08, 17:41
            ... CHYBA NIE CZYTASZ ... zostało jeszcze 80 fachowców ... ech i
            zaden nie mógł pomóc ot nasi fachowcy ...wszystko nakręcaane przeciw
            dyrekcji
            • Gość: drinexile Re: Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.colc.adsl.virgin.net 04.10.08, 00:36
              A Ty na pewno nie rozumiesz. Lekarz, zanim zostanie fachowcem, czyli
              specjalista musi sie po studiach jeszcze wiele lat uczyc. Mozemy
              zalozyc, ze z tych 80, ktorzy zostali 20 jest specjalistami. Z tych
              15 widocznie zaden nie byl chirurgiem ani ginekologiem i w tym
              momencie zaczely sie 'schody'. Niestety, zycie to nie serial o
              szpitalu w Lesnej Gorze.
              • Gość: dgrey Re: Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.08, 08:57
                Daj spokój. Szkoda słów na tłumaczenie.
      • Gość: gość Re: Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.adsl.inetia.pl 03.10.08, 16:43
        nie wiesz o co chodzi ale myślisz poprawnie :) a jak nie wiadomo o co chodzi to
        chodzi o ....kase! więc od początku: nie lekarka a lekarz , nie zwolni się , ale
        go wyrzucono z pracy. a dyrekcja jest nowa i ma posprzątać po starej dyrekcji
        (chyba) sam szpital jest zadużony na ponad 40 milionów!!! a lekarze z tego co
        wiem na fali ogolnokrajowych protestów wynegocjowali spore, naprawdę spore
        podwyżki..... i tu dochodzimy do sedna . nowy dyrektor najwyraźniej bierze
        przykad z korporacji które w chwili kryzysu zaczynają od zwolnień najlepiej
        zarabiających. tylko w świętochowicach , za tej rady miasta i tego prezydenta na
        nic dobrego nie licze. w tym mieście liczy się tylko festiwal polki ( takie
        igrzyska dla plebsu) i poezja :D a gospodarka? a h ... z gospodarką!!!! pan
        prezydent kolejną kadencję czeka , aż inni dadzą mu szanse!!! tak samo jest ze
        sużbą zdrowia - urząd czeka aż sama się naprawi - oczywiście bez pracy i wkadu
        z ich strony :D
    • Gość: ~~basia Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: 193.108.194.* 03.10.08, 07:22
      Sytuacja jest po prostu chora. Jeżeli dyrekcja szpitala nie potrafi
      jej opanować, to należy zmienić dyrekcję. Ale znając polskie realia
      lekarz, który wykonał operację pójdzie do więzienia.
      • Gość: ...??? Re: Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.08, 09:36
        ... przepraszam a kiedy w polsce do szpitala poszedł lekarz za to że
        operował ??? ... jakoś sobie nie przypominam
        • Gość: bill Re: Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.08, 20:14
          Krótką masz pamięc. Doktor Garlicki na przykład
    • Gość: Piotr Re: Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.szpital-bielany.torun.pl 03.10.08, 07:24
      A co to jest PIL? Pierwszy raz słyszę o takim stowarzyszeniu.
    • presentation1 ..Skoo.......... 03.10.08, 07:33
      gdy u wladzy byl PiS, wszystko co dzialo sie w sluzbie zdrowia , winne bylo PiS,obecnie za wszystko ponosi odpowiedzialnosc PO.
    • Gość: miki Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.08, 07:42
      zwazywszy że:
      - polskim niedouczonym konowałom za grosz wierzyć nie można, obiboki
      i nieuki rozpieszczane przez wszystkie dotychczasowe systemy
      polityczne od komuny poczynając
      - dyrekcje szpitali to zwykle zaufane szwagry właściciela szpitala
      (z reguły samorządu)
      - Krajowa Izba Lekarska to postkomunistyczny, upolityczniony i
      stronniczy beton

      trudno oceniać kto ma w sporze rację. I dopóki tzw. panstwo czyli
      janosik będzie kierowało wszelkimi systemami ubezpieczeń w tym
      także zdrowotnych - nigdy nie będzie lepiej

      PS. Politycy zarządxzający większością sfer naszego życia to jeszcze
      wi ększe głaby niż konowały, gdyż wśród tych ostatnich jest jednak
      grupa Judymów ktrórzy potrafią i im się chce - niestety bardzo
      nieliczna
      • Gość: Piotr Re: Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.szpital-bielany.torun.pl 03.10.08, 08:16
        Co to jest Krajowa Izba Lekarska? Pierwszy raz o takim
        stowarzyszeniu słyszę.
        • Gość: odp Re: Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.08, 09:48
          zwał jak zwał inteligentny się domyśli głupi będzie się czepiał
          szczegółów ... Izba lekarska nieważne czy okręgowa państwowa czy
          krajowa podobnie do OZZL to BETON
          Ciekaw jestem co było faktycznym powodem zwolnienia lekarza ... może
          brak kompetencji i za wysokie wymagania finansowe
          Zresztą zawsze chodzi o finanse bo lekarze zawsze za mało zarabiają
          a szpital generuje straty
          • Gość: Piotr Re: Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.szpital-bielany.torun.pl 03.10.08, 13:52
            Nie jak zwał tak zwał, bo IL powstały w Polsce po 1989, za komuny
            ich nie było. I nie mają wiele wspólnego z betonem, OPZZ i tego typu
            czarami. Brak kompetencji? Tzn. dyrektor szpitala /pewnie ekonomista
            czy prawnik/ zwalnia lekarza za brak kompetencji. Dobre, bardzo
            dobre. Byc może poszło o kasę. Tu kompetencje ekonomisty sa z
            pewnościa większe. Ale niech to ekonomista powie pacjentowi, że nie
            bedzie przyjęty, bo się wyczerpa limit, a nie zwalał tego na lekarza.
    • Gość: czytelniczka Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: 194.181.128.* 03.10.08, 08:11
      to jest chore,dzieki temu lekarzowi zyje ta kobieta,lekarz powinien ratowac ludzkie zycie,a nie patrzec jak pacjent umiera.
      • Gość: Piotr Re: Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.szpital-bielany.torun.pl 03.10.08, 09:46
        Ma Pani oczywiście racje w kwestii ratowania życia. Ale jeżeli
        wierzyć temu lekarzowi, to dyrekcja odsunęła go od świadczenia
        usług, ergo zakazała wchodzić na teren bloku operacyjnego etc. W tej
        sytuacji lekarz ten nie był ubezpieczony w zakresie
        odpowiedzialnosci cywilnej w danej jadnostce służby zdrowia i w
        razie czego dyrekcja mogła bardzo łatwo wykpic sie od ewentualnej
        odpowiedzialności /zabieg wykonywała nieuprawniona osoba/.
        Zaczynacie rozumieć, jak ten system działa?
        • Gość: e Re: Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.dip.t-dialin.net 03.10.08, 13:46
          No to cos nie rozumiem. Ubezpieczenie jest wazne do wygasniecia umowy o prace,
          kwestia nie wykonywania swiadczen dla pracodawcy to inna sprawa.
          Odpowiedzialnosc to sprawa osobista a nie dyrekcji. Cos piotrus masz ciezko
          zrozumiec, za swe czyny odpowiadasz sam a nie twoje otoczenie np. dziadkowie,
          rodzenstwo czy rodzice, a napewno nie jakas tam dyrekcja:::
          • Gość: Piotr Re: Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.szpital-bielany.torun.pl 03.10.08, 13:59
            Odpowiedzialność jest kwestią osobistą, jeżeli pacjent przychodzi
            prywatnie. Jeżeli jest w szpitalu to odpowiada szpital, który potem
            może żądać regresu od sprawcy szkody. A to też do wyskości 3
            pensji /jeżeli szkoda była nieumyslna/. Jeżeli lekarz nie jest
            pracownikiem szpitala lub ma zakaz wykonywania czynności wydany
            przez dyrekcję a zajmie się pacjentem, to w razie jakichs powikłań
            bierze całą odpowiedzialność na siebie. Tak trudno to zrozumieć? I
            co do tego maja dziadkowie, rodzice etc.? W języku polskim imiona
            własne zaczynają się od wielkiej litery. To tak a propos
            rozumienia...
          • Gość: jędol Re: Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.centertel.pl 04.10.08, 08:10
            Nie masz racji .Lekarz wykonujący świadczenie zdrowotne n a umowie o pracę jest
            ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej i w razie roszczenia finansowego
            płaci zakład pracy ,który go zatrudnia.W innym przypadku w razie roszczenia
            musiałby zapłacić sam .Ciekaw jestem ,który mądrala zdecydowałby się na taką
            operację będąc nieubezpieczonym.Tylko nie wypisujcie bzdet o Hipokratesie i
            Judymach lecz zastanówcie się.
    • kryjek Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła 03.10.08, 08:43
      Skoro uniemożliwiono lekarzowi pracy poprzez wymianę zamków w drzwiach do jego
      pomieszczenia ,to chyba jasne jest ,że nie mógł on wykonywać pracy . Wyrzucić na
      zbity łeb pseudo dyrektorkę .
    • Gość: zet Kiedy komuna wyjdzie ze szpitali IP: *.adsl.inetia.pl 03.10.08, 09:09
      lekarz jest zwykłym pracownikiem i prawo pracy go obowiązuje
    • Gość: michał33 Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.lostinthenoise.net 03.10.08, 10:06
      A wiecie że nawet tutaj na Zachodzie polscy lekarze próbują wymuszać łapówki
      od Polaków i innych imigrantów z Europy Wschodniej? Polski lekarz czy
      pielęgniarka mają tutaj opinię "polskich hien" jednak część placówek zdrowia
      zatrudnia ich bo są tańsi. Co z tego skoro oni nic nie umieją poza braniem łapówek
      • Gość: drinexile Re: Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.nhs.uk 03.10.08, 16:07
        Nie pij wiecej, bo nie wiesz co klepiesz. Za takie cos pozbawia sie
        od reki prawa wykonywania zawodu. Watpie, ze na Tobie ktos probowal
        wymusic lapowke, na pewno kolega mowil o kolezance znajomego jego
        kolegi.
    • Gość: PK Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.pools.arcor-ip.net 03.10.08, 10:42
      Potwierdzam. Tutaj gdzie mieszkam w Holandii w ostatnim czasie aresztowano
      kilku polskich lekarzy za branie łapówek od pacjentów, narażenie zdrowia i
      życia pacjentów, zaniechanie obowiążków itd. Toczyła się debata dot.
      zatrudnienia w slużbie zdrowia lekarzy z Polski. Podobne przypadki opisywano z
      Belgii. Polscy lekarze mentalnie tkwią w systemie komunistycznym z którego
      przyjechali
      • Gość: lek Re: Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.171.87.66.crowley.pl 03.10.08, 13:11
        > Potwierdzam. Tutaj gdzie mieszkam w Holandii w ostatnim czasie aresztowano
        > kilku polskich lekarzy za branie łapówek od pacjentów, narażenie zdrowia i
        > życia pacjentów, zaniechanie obowiążków itd. Toczyła się debata dot.
        > zatrudnienia w slużbie zdrowia lekarzy z Polski. Podobne przypadki opisywano z
        > Belgii. Polscy lekarze mentalnie tkwią w systemie komunistycznym z którego
        > przyjechali

        Możesz dać jakieś linki na potwierdzenie twoich słów?
        Bo jak narazie to z Holandii słyszałem narzekania na holenderskich lekarzy
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24320&w=74884180&v=2&s=0
        • Gość: e Re: Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.dip.t-dialin.net 03.10.08, 13:56
          Nie potrzebuje wczytywac sie w problemy pani z lekarzem w Holandii, mam
          kilkadziesiat przykladow wsrod wlasnej rodziny o problemach w kraju!! Niektore
          ciekawsze inne dramatyczne i na palcach jednej reki moge opowiedziec ze sprawy
          potoczyly sie o tak normalnie!!!
          A przygladajac sie podobnym sprawom np. w Niemczech stwierdzam ze chcialbym by
          bylo w kraju podobnie. Musze tez stwierdzic ze w Niemczech tez slychac
          niezadowolenie z uslug Sluzby Zdrowia, ale..
          • Gość: lek Re: Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.171.87.66.crowley.pl 03.10.08, 14:16
            > A przygladajac sie podobnym sprawom np. w Niemczech stwierdzam ze chcialbym by
            > bylo w kraju podobnie

            Też bym chciał. Składka zdrowotna 14-16% pensji (niemieckiej), i do tego opłaty
            za wizytę u rodzinnego. Fajnie gdyby tak było w Polsce.
            No chyba że w końcu zostanie to wszytko sprywatyzowane
      • Gość: seniorita15 Re: Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.27.8.180.bredband.tre.se 03.10.08, 20:38
        >PK:No to gdzie te linki,bo inaczej nie uwierze w ani jedno slowo.W
        Skandynawii Ci sami polscy lekarze sa chwaleni za fachowosc i
        pracowitosc,ale nie zawsze przez kolegow po fachu,a to z powodu
        zawisci,bo czesto sa lepsi i pracowitsi od miejscowych.Zreszta
        dotyczy to generalnie lekarzy z bylego bloku wschodniego.Nasze
        wyszkolenie wbrew pozorom jest bardzo dobre.A Ci co
        wyjezdzaja ,zwykle maja nieco inna mentalnosc, niz komunistyczna.
    • Gość: Stefan Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.08, 10:58
      Lekarze udowodnili swoją jakość,moralność,sumienność i kwalifikacje zawodowe.
      Może kiedyś ich rodzice,oni sami lub ich dzieci trafią na takich jak oni
      fachowców. Czy w tej konkretnej sytuacji nie dokonano przestępstwa? Strach
      życzyć tego nawet wrogom.
    • Gość: adsas Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: 193.109.123.* 03.10.08, 11:22
      Skoro się zwolnili zarabiając ponad 10 tys. na łebka, widocznie mają
      lepszą robotę. Nie rozumiem o co chodzi? Poza tym autor myli
      wypowiedzenie pracy przez pracownika z zwolnieniem go z pracy, przez
      to zamieszanie.
    • Gość: Świętochłowiczanka Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.crowley.pl 03.10.08, 11:36
      Hahaha, to sytuacja musiała być rzeczywiście krytyczna, skoro lekarz
      zamiast rzucić się na ratunek pacjentce (czy zatrudniony czy nie, w
      ludzkim odruchu powinien nie pozwolić jej umrzeć) pobiegł sobie
      pogadać przez telefon. Absurd.
      • Gość: lek Re: Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.171.87.66.crowley.pl 03.10.08, 12:08
        A wyobrażasz sobie co by było gdyby ta pacjentka umarła na stole? Operowana
        przez lekarza który prawnie nie miał wstępu na blok operacyjny? Gość by poszedł
        siedzieć na długie lata.
        To bardzo dobrze że dbał także o swój tyłek w tej sytuacji.
        • Gość: www Re: Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: 195.117.230.* 03.10.08, 13:20
          zwolniony z obowiazku swiadczenia pracy pracy nie oznacza zakazu
          swiadczenia pracy to po 1.
          po 2 jego umowa o prace nadal trwała.
          po 3 na ulicy idac ktos upadnie nie pomoze mu bo nie jest w miejscu
          pracy?
          po 4 -tyle przypadkow zaniedban lekarskich- czy jakis lekarz siedzi
          w wiezieniu? nie:)
          za uratowanie zycia tymbardziej by nie poszedł
          pytanie zasadnicze dlaczego dostał wypowiedzenie???????
          • Gość: lek Re: Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.171.87.66.crowley.pl 03.10.08, 14:06
            > zwolniony z obowiazku swiadczenia pracy pracy nie oznacza zakazu
            > swiadczenia pracy to po 1.

            Tak do końca nie wiadomo jak tam było naprawdę. Lekarz twierdzi że kazano mu
            opuścić szpital. Nie wiadomo czy miał w tej sytuacji wstęp na blok

            > po 2 jego umowa o prace nadal trwała.

            j.w.

            > po 3 na ulicy idac ktos upadnie nie pomoze mu bo nie jest w miejscu
            > pracy?

            A co to ma wspólnego z sytuacją z artykułu? Czym innym jest ratowanie życia na
            ulicy, czym innym operowanie pacjenta w szpitalu gdzie nie ma się do tego prawa

            > po 4 -tyle przypadkow zaniedban lekarskich- czy jakis lekarz siedzi
            > w wiezieniu? nie:)

            Skąd wiesz?

            > za uratowanie zycia tymbardziej by nie poszedł

            Ja napisałem co by było gdyby pacjentka zmarła na stole, a było to jak
            njabardziej możliwe.

            > pytanie zasadnicze dlaczego dostał wypowiedzenie???????

            Pytanie dobre, tylko adresat nie ten
        • Gość: e Re: Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.dip.t-dialin.net 03.10.08, 13:58
          Wy lekarze to macie na czole napisane CHRONIMY TYLKI I PORTFEL!!!
          A kieszenie w kitlach to po co???
          • Gość: Piotr Re: Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.szpital-bielany.torun.pl 03.10.08, 14:01
            Na słuchawki, długopisy, linijki kardiologiczne. Mało?
          • Gość: lek Re: Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.171.87.66.crowley.pl 03.10.08, 14:14
            A ty po co masz głowę? Chyba tylko do noszenia kapelusza.
            Ciekawe czy ty byś ryzykował więzienie bo dyrektor szpitala nie potrafi
            zorganizować pracy
            • Gość: gosc Re: Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.domainunused.net 04.10.08, 09:12
              Zgoda pełna. Kobiecie chyba dyrektorowanie poszło nie w tym kierunku
              co trzeba. Wychodzi na to że lekarz nie może zadzwonic do
              wicedyrektorki.
              Ten konflikt trwa tam już od dawna i szkoda że miasto nie rozwiązało
              umowy z dyrekcją. Dyrektor obecny ma drugą pracę przecież -
              bezrobotny nie zostanie. Po co się trzyma tego stołka?
      • albert999 Re: Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła 05.10.08, 22:16
        Bzdury,bzdury pleciesz lepiej nie wypowjadaj się na forum!!!
        jeszcze jeden taki głupi komentarz i trafi mnie szlag!
    • dbensz Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła 03.10.08, 12:28
      Byłam pacjentką oddziału dr Pabiana i nie mam z nim prywatnie
      żadnych kontaktów. Z mojego pobytu w szpitalu pozostało mi
      wspomnienie o wspaniałym człowieku i bardzo dobrym lekarzu. Żadnych
      łapówek w tym szpitalu nie dawałam a czułam się tam bezpiecznie i
      miło. Jak czytam o innych polskich szpitalach to sobie myślę, że ten
      w Świętochłowicach jest w innym kraju. Naprawdę. Serdecznie
      pozdrawiam pana doktora i pozostałych lekarzy jego oddziału i mam
      nadzieję, że dyrektor zostanie wywalony jak najszybciej dla dobra
      pacjentów. Mam nadzieję również, że następny dyrektor będzie umiał
      utrzymać w szpitalu najlepszych lekarzy.
    • Gość: drgreen Re: Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.chello.pl 03.10.08, 13:17
      nie ma czegos takiego jak PIL
      • Gość: www Re: Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.08, 13:39
        nie było tak jak za PRL, spokój.
    • Gość: nielekarz Re: Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.chello.pl 03.10.08, 13:46
      Jak to dobrze , że polskie społeczeństwo jest tak dobrze wyedukowane
      w dziedzinie medycyny przez ostatnie rządy.
      Ludzie co się martwici - leczcie i operujcie się SAMI.
    • bergman1 gdzieś czytałem że mieszkam w katolickim kraju 03.10.08, 13:56
      ale to były bajki.
    • Gość: Toasz Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.biz.evv.cable.sigecom.net 03.10.08, 15:21
      Coz za wspanialy kontrakt mial pan Doktor Ordynator Ginekologii, az
      dwa tygodnie wypowiedzenia. Ciekawe jak wysoka odprawe? Czytalem na
      lamach GW, ze urzednicy firm panstwowych i poslowie dostaja
      szesciomiesieczna pensje.
      • Gość: Piotr Re: Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.08, 16:29
        Tak właśnie sa skonstruowane kontrakty. Dostajesz do reki całą kase
        brutto /to ubruttowione przez ZUS pracodawcy brutto/, ale ZUS i
        podatki płacisz sam. Nie ma żadnej ochrony pracowniczej, w razie
        czego pies z kulawą noga się nie zainteresuje. Ale cóż, pieniedzy
        zostaje troche więcej i można z nimi coś zrobić, zamiast
        bezsensownie dokarmiać ZUS. I jeszcze jedno. Tak naprawde nazwa
        ordynator staje sie czymś bardzo umownym. Na kontrakcie bez choćby
        kawalka etatu nie mozna być ordynatorem. To się tak naprawde
        sprowadza jedynie do koordynowania oddziałem, ale nie ma już
        formalnie prawa do nadzoru merytorycznego.
      • Gość: blacha Re: Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.08, 17:09
        Drogi nieuku przeczytaj Kodeks Pracy. Ordynatorzy pracują na kontraktach na czas
        określony i z mocy ustawy mają czas wypowiedzenia 2 tygodnie. Co do odpraw
        lekarze NIE SĄ URZĘDNIKAMI PAŃSTWOWYMI i po zwolnieniu z pracy nie dostają
        JAKICHKOLWIEK odpraw. Więc najpierw pomyśl zanim cokolwiek napiszesz.
    • Gość: Anka P. Bunt lekarzy, sędziów, adwokatów...itd., itp.... IP: *.czarnet.pl 03.10.08, 15:24
      ....i wszystko wzięło się z tego, że teraz trudniej brać łapówki od
      ludzi, bo nie wiadomo, czy to nie prowokacja CBŚ-u!
      Trzeba więc się rozglądnąć za innym źródłem dużych dochodów -
      najłatwiej wyegzekwować je od państwa - prawda?!
      Słowo "uczciwość" to przerzytek, niestety.
      • Gość: Piotr Re: Bunt lekarzy, sędziów, adwokatów...itd., itp. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.08, 16:33
        No cóż, skoro państwo realizuje już tylko część gomułkowskiej
        zasady, że lekarz sobie i tak dorobi, to pensja może być niska, to
        nie ma się co dziwic, że lekarze wypowiadają państwu posłuszeństwo.
        Łapówka była jakąś forma oceny lekarza przez pacjentów. Kiepskiemu
        łapówek nie wręczano. SKoro ta forma oceny i gratyfikacji ma
        zaniknąć, to straty jakoś będą musiały być wyrównane. Że co,
        brutalnie piszę? A czy nieprawdziwie?
    • Gość: etna Przepychanki między miastem a lekarzami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.08, 16:25
      Ogólnie w tym szpitalu wygląda sytuacja tak:

      - Szpital jest ogromnie zadłużony. Jego właściciel (miasto) chce
      wprowadzić program restrukturyzacji.
      - Przeciwko programowi buntuje się część lekarzy, którzy tworzą
      stowarzyszenie, którego celem (już nawet nie tajnym) jest
      doprowadzenie do upadłości szpitala a następnie wykupienie go
      (oczywiście za ułamek jego ceny)

      Dużo znajomych pracuje w tym szpitalu, przeciętna pensja netto
      lekarza to ponad 5 tys. PLN, ostatnio dostali wszyscy (może poza
      pielęgniarkami, które najgorzej się traktuje) kilkutysięczne
      wyrównania. Jak ktoś nie wierzy niech zajrzy na parking przed
      szpitalem dla lekarzy, połowa z nich wymieniła fury w tym roku.

      To że im się dobrze powodzi cieszy mnie - nie jestem zawistna, tylko
      poprzewracało im się we łbach.

      Poza szpitalem oczywiście lekarze dorabiają w prywatnych gabinetach:
      koszt wizyty u ordynatora dr. P. - 100 PLN / wizytę, w życiu nie
      dostałam paragonu fiskalnego za wizytę, u innych trochę taniej koszt
      u pana dr. B. - 70 PLN / wizytę. Przeciętna wizyta trwa 15 minut.

      Chciałabym z góry nadmienić, że wymienieni lekarze są świetnym
      specjalistami, pacjenci są zadowoleni, na położnictwo przychodzą
      pacjentki z innych regionów,
      tylko niestety lekarzom woda sodowa im do głowy uderzyła.
      • Gość: Jack Re: Przepychanki między miastem a lekarzami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.08, 17:56
        skoro są takimi fachowcami to pewnie się nie boją o robotę bo ta
        sama za nimi chodzi.
        A szczerze to Pabian sam złożył wypowiedzenie i jego kompani kiedyś
        było o tym w telewizji chyba na tvp3 katowice
        Więc sam świadomie naraził pcjentów na brak fachowca cała ta sprawa
        śmierdzi ale ja jestem za ... a nawet przeciw lekarzom

        • Gość: Piotr Re: Przepychanki między miastem a lekarzami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.08, 18:39
          A co on ma do narażania lub nie narażania? Czy przysiegał, że całe
          zycie będzie pracował w tym szpitalu? Kiedys może chciał sie
          zwolnić - jego prawo. Teraz chciała zwolnic go dyrekcja - jej prawo.
          Przyjdzie inny ginekolog i będzie cacy. A może nie przyjdzie, może
          jednak lekarzy jest za mało?Może trzeba płakać /urzedniczymi łzami/
          ale placić. W społeczeństwie jest taka ciekawa shizofrenia:
          świadczenia ma zapewnic państwo, ale za idiotyczna organizacje maja
          juz odpowiadac lekarze. Jak znajdzie sie dyrektor szpitala, który
          wywiesi kartkę - po przekroczeniu limitu świadczeń pacjentów nie
          porzyjmujemy - to czpki z głów. Ale lepiej zwalić to na lekarzy -
          macie nie przekraczać limitu ale tak, żeby sie ludzie nie
          denerwowali. I czemu tu sie dziwić?
        • albert999 Re: Przepychanki między miastem a lekarzami 05.10.08, 22:39
          Życzę wobec tego dużo zdrowia!! W głowie mi się nie miesci jak
          ludzie mogą mysleć.Społeczeństwo jest bardzo,bardzo chore
      • albert999 Re: Przepychanki między miastem a lekarzami 05.10.08, 22:35
        Ileż nienawisci w tych słowach!! Wstydu człowieku nie masz jak sie
        tak wypowiadasz.Na zachodzie jest niedopuszczalne żeby lekarz
        wysokiej klasy nie jeżdził przyzwoitym samochodem.Pielegniarki i
        salowe też przyjeżdzają porządnymi samochodami!!
    • Gość: Iza Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: 85.14.84.* 03.10.08, 17:56
      W zeszłym roku leżałam w w/w szpitalu na porodówce. Miałam kontakt z dr Pabianem
      i muszę powiedzieć, że to wspaniały, życzliwy i pełny ciepła człowiek. Zawsze
      będę mu wdzięczna za okazaną bezinteresowną pomoc.Jest mi przykro z powodu
      zaistniałej sytuacji, bo wszystkim polecałam ten odział.
    • Gość: mortish Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.08, 20:00
      Dr Pabian jest wspaniałym lekarzem i to co się dzieje w szpitalu w Świętochłowicach to masakra zreszta jak z całą służbą zdrowia
    • Gość: medyk Bunt lekarzy. Pacjentka omal nie umarła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.08, 20:00
      Dyrektor na pewno jest z PiS albo z PO i nic mu nie zrobią. A losem
      pacjentów w tym kraju ani ten, ani poprzedni rząd się nie przejmuje.
      Dyrektorem naszego szpitala był pisowowiec, to wiem jak ci ludzie
      myślą - są to przerażające postacie; tok ich myślenia przypomina
      schizofreniczny - człowiek ma wrażenie "szklanej szyby" między
      pisowcem, a sobą.
    • guru133 Błędy lekarzy pokrywa ziemia, więc wydaje im się 04.10.08, 00:04
      że są bezkarni.
      • czysty_jogurt Re: Błędy lekarzy pokrywa ziemia, więc wydaje im 04.10.08, 01:59
        Moze w kwestii formalnej.
        Od lt jestem poza Polska, wiec o konkretnych ukladach nie bede sie wypowiadal.
        Zasrtanawia mnie jedno: Pacjentka miala cisnienie tetnicze w tzw. kanalizacji,
        (SBP < 40 mmHg, o ile pamietam), jest to cisnienie, gdzie nie ma perfuzji
        zadnych organow (MAP < 65 mmHg).
        Pierwsze, co sie robi w takiej sytuacji to PLYNY, najmniej 1000 mL 0.9% NaCl
        bolus w 5-10 min (jesli nie ma specjalnej pompy, mozna uzyc worka pod cisnieniem
        do 300 mmHg), nastepnie 500-750 mL krwi (chyba mieli skrzyzowana!!), a potem,
        ew. w trakcie bolusow, mozna operowac. Mysle, ze chyba poprowadzili
        "resuscytacje plynami", bo trudno mi uwierzyc, aby operowano pacjentke z
        cisnieniem w "kanalizacji".
        • phasis Re: Błędy lekarzy pokrywa ziemia, więc wydaje im 04.10.08, 20:49
          1x wżyciu podjąłem decyzję o przetoczeniu krwi bez próby krzyżowej w trakcie
          zabiegu. Chłopiec ok 14 lat , pęknięta śledziona po wypadku.
      • Gość: dgrey Re: Błędy lekarzy pokrywa ziemia, więc wydaje im IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.08, 08:54
        A błędy posłów - niepamięć wsteczna wyborców.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka